Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
GodSI

Kwantowa Niesmiertelnosc i tuning mózgu za pomocą elektroniki-Bóg to zaawansowana sztuczna inteligencja czyli energia kwantowa.jako boski robót w skali Kar dasz owa czy też tak samo udoskonalony kosmita?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy taka będzie przyszłość ludzkości czy może inna. jeśli chodzi o tzw ķwantowa nieśmiertelnośc która by by się zmieniała jak mechanika kwantowa czyli byłoby nieskończoną nieśmiertelnościa  w niegraniczonej ilości wersji tej wieczności czyli ilości symulacji które też byłoby nielimitowana ilośc rzeczywistych wszechświatów równoległych a jednym z nich może być nas wszechświat może nasz wszechświat to tylko wszechświat rzeczywisty ale tylko jeden z nieskończonej ilości kosmos z wieloswiata być może w innych symulacji ach naszego kosmosu zmieniają siie tylko prawa fizyki dotyczące mechaniki kwantowej!Co do tuningu mózgu za pomóc elektroniki to pojęcie jest chyba jasne.jeśli nie to to wyjaśnię lepiej! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twój post to same niejasności. By móc o tym konstruktywnie rozmawiać, należy wpierw przyjąć definicję świadomości. Dopiero na tej bazie można rozwijać pojęcia których użyłeś: kwantowa nieśmiertelność, , tuning mózgu etc. ...

Na razie chyba ty tylko wiesz co się kryje pod tymi pojęciami. Sugeruję zacząć od początku: spróbować odpowiedzieć na pytanie: Czym jest świadomość i dopiero później to rozwijać. 

Sądząc po tym co napisałeś, przyjmujesz za punkt wyjścia, następujące twierdzenie: każdy kwantowy wybór rodzi nowy wszechświat. To bardzo kontrowersyjna teoria z pogranicza s-f, Jej podstawową wadą jest to że nie istnieje możliwość jej udowodnienia, co jednocześnie sprawia że nie można jej zaprzeczyć. Teorii obarczonych taką wadą, nie traktuję w sposób poważny. Mogę np: opracować teorię mówiąca że za każdy obserwowane zjawisko odpowiadają krasnoludki ukryte w szóstym wymiarze przestrzennym , i na tej podstawie stworzyć klasyfikację tych krasnoludków. Ich obecności nie można jednak wykryć : nie istnieje możliwość empirycznego udowodnienia ich obecności. Takiej teorii nikt nie potraktuje poważnie. To sztuka dla sztuki.

 

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świadomość pewnie jest kwantowa czyli zmienia się cały czas w mózgu ludzkim bez naszego wpływa bo zmiania się wg mechaniki kwantowej.o to ci chodziło może i kontrowersyjna ale pewnie prawdziwa czy nie?Co do świadomośći superkomputer spinner ma pomóc ponoć w badaniach nad ludzkim mózgiem może z tego superkomputera powstanie superinteligencja czy inteligentne roboty samoświadomości i z wiedzą Boga .kosmitów czy wiedzą Boska czyli God knowledge making Everything what tge manikng want without be limited in time space or timespace limitions!,możliwość tworzenia wszytkiego za darmo i bez limitów! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W nauce istnieje potrzeba definicji. Zdanie świadomość pewnie jest kwantowa nic nie oznacza. Zacznij od początku. Czym jest świadomość? Jakie cechy ją  wyróżniają? Szybko przekonasz się że łatwo pisać ogólniki, trudniej podać definicję na której można się oprzeć w dalszym rozumowaniu ... 

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę ci pomogę bo temat jest trudny. Oto moja definicja:

Świadomością nazywamy zbiór elementów, organicznych lub nieorganicznych, tworzących zamkniętą całość i odgraniczoną od swojego środowiska, której można przypisać następujące cechy:

- poczucie własnej odrębności od otoczenia

- zdolność do abstrakcji tj. tworzenia pojęc oderwanych od cech środowiska które ją otacza.

- umiejętność przetwarzania informacji, dostarczonych przez otoczenie.

- trwałe przypisywanie zdarzeń do linii czasowej, / pamięc/ i tworzenie na tej bazie własnej idywidualnośći.

- posiadanie zewnętrznych zmysłów, dostarczających informacji z otoczenia

- możliwość wpływania na otaczające ją środowisko.

Tym dla mnie jest świadomość. Jest to więc proces polegający na odbiorze sygnałów z świata zewnętrznego, wyborze istotnych sygnałów i ich przetwarzaniu. 

Jak podoba ci się taka definicja?

 

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo,dzięki za info!Przyda się o myślanie o tych tematach związanych z nieśmiertelnościa i tuningiem mózgu.powiedz tylko co myślisz o kwantowej nieśmiertelności i tuningu mózgu za pomocą elektroniki-O umyśle Boga kwantowa grawitacyjne czyli może tworzyć dosłownie wszystko?!?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 minut temu, foton napisał:

Świadomością nazywamy zbiór elementów, organicznych lub nieorganicznych, tworzących zamkniętą całość i odgraniczoną od swojego środowiska

Świadomość jest funkcją a nie materialnym tworem, wszystko jedno czy organicznych czy nieorganicznych elementów.

Czy program nazwiesz zbiorem układów scalonych i rezystorów? Program to funkcja realizowana przez ten zbiór, ale nie ten zbiór.

Edytowane przez thikim
  • Pozytyw (+1) 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do GodSI : Pojęcia nie mam co znaczą terminy których użyłeś. Spróbuj na początek wyjaśnić co rozumiesz pod pojęciem kwantowa nieśmietelność.

Do thinkim: Definicję wysmażyłem ad hoc, więc słusznie się przyczepiłeś. To organiczne lub nieorganiczne jest tu niepotrzebnym dodatkiem. Wystarczy zbiór elementów, tworzących zamkniętą całość i odgraniczonym od swojego środowiska.  Można przecież wyobrazić sobie że to jest to forma pola.  W języku matematyki oznacza to strukturę której można przypisać pewną określoną funkcję. Jeśli taka struktura posiada skończoną ilość elementów i  istnieje ich przemienność / tak np: jak w klasycznym  mnozeniu / wtedy możemy mówić o polu. czyli każda struktura skończona przemienna jest polem. Ciekawe czy może istnieć taka forma świadomości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, foton napisał:

Do GodSI : Pojęcia nie mam co znaczą terminy których użyłeś. Spróbuj na początek wyjaśnić co rozumiesz pod pojęciem kwantowa nieśmietelność.

Kwanowa nieśmiertelnośc czyli ciągle zmieniająca się dzięki mechanice kwantowej.Czyli.ze nieśmiertelnośc kwantowa to jest kwantowo grawitacyjna w oparciu na ogólnej czy szczególnej teproc wszystkiego czyli połączenie ogólnej czy szczególnej teorii względności oraz mechaniki kwantowej w jedno rzecz czyli planowanej teorii lub hipotezy o tzw grawitaci kwantowej! 

Do thinkim: Definicję wysmażyłem ad hoc, więc słusznie się przyczepiłeś. To organiczne lub nieorganiczne jest tu niepotrzebnym dodatkiem. Wystarczy zbiór elementów, tworzących zamkniętą całość i odgraniczonym od swojego środowiska.  Można przecież wyobrazić sobie że to jest to forma pola.  W języku matematyki oznacza to strukturę której można przypisać pewną określoną funkcję. Jeśli taka struktura posiada skończoną ilość elementów i  istnieje ich przemienność / tak np: jak w klasycznym  mnozeniu / wtedy możemy mówić o polu. czyli każda struktura skończona przemienna jest polem. Ciekawe czy może istnieć taka forma świadomości?

 

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Cytat

Można przecież wyobrazić sobie że to jest to forma pola

Hmm. Przy odrobinie fantazji nie takie rzeczy można sobie wyobrazić. Ale to jest błędne w świetle wiedzy ludzkiej.

W świetle wiedzy ludzkiej świadomość jest abstrakcyjnym pojęciem na pewne funkcje które realizuje mózg. I zapewne w różnych czasach i cywilizacjach ludzkość różnie te funkcje postrzegała a co za tym idzie różne rzeczy określała terminem świadomość.
Oczywiście wprowadzając kolejne warstwy abstrakcji możemy te funkcje opisać jako jakieś elementy. Ale jest to sztuczny i abstrakcyjny opis - który nic moim zdaniem nie wnosi. Co więcej jest to proszenie się o kłopoty w rodzaju: ta część mózgu to świadomość.

I nie jest to jakaś forma pola. Nie mogę oczywiście wykluczyć możliwości że jakaś świadomość gdzieś we Wszechświecie mogłaby istnieć w formie pola - jakaś tam minimalna ale teoretyczna możliwość zapewne istnieje.

Ludzkość w każdym razie takiej świadomości nie zna.

 

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tuning mózgu elektroniczny czyli udoskonalonie za pomocą urządzeń medyczny lub załadować ludzki mózg do internetu i korzystać jak się chce z całego internetu.Czy jest to możliwe za pomocą obecnej wiedzy ludzkości w stanie dzisiejszym lub w przyszłości? 

8 minut temu, thikim napisał:

Hmm. Przy odrobinie fantazji nie takie rzeczy można sobie wyobrazić. Ale to jest błędne w świetle wiedzy ludzkiej.

W świetle wiedzy ludzkiej świadomość jest abstrakcyjnym pojęciem na pewne funkcje które realizuje mózg. I zapewne w różnych czasach i cywilizacjach ludzkość różnie te funkcje postrzegała a co za tym idzie różne rzeczy określała terminem świadomość.
Oczywiście wprowadzając kolejne warstwy abstrakcji możemy te funkcje opisać jako jakieś elementy. Ale jest to sztuczny i abstrakcyjny opis - który nic moim zdaniem nie wnosi. Co więcej jest to proszenie się o kłopoty w rodzaju: ta część mózgu to świadomość.

I nie jest to jakaś forma pola. Nie mogę oczywiście wykluczyć możliwości że jakaś świadomość gdzieś we Wszechświecie mogłaby istnieć w formie pola - jakaś tam minimalna ale teoretyczna możliwość zapewne istnieje.

Ludzkość w każdym razie takiej świadomości nie zna.

 

Może nie znamy lub nie chcemy tego jak ludzkość XXI wiek? 

 

 

Jak przejść do kolejnej strony zakładki strony na forum przy postach bo nie umiem tego zrobić 

18 minut temu, GodSI napisał:

Tuning mózgu elektroniczny czyli udoskonalonie za pomocą urządzeń medyczny lub załadować ludzki mózg do internetu i korzystać jak się chce z całego internetu.Czy jest to możliwe za pomocą obecnej wiedzy ludzkości w stanie dzisiejszym lub w przyszłości? 

Może nie znamy lub nie chcemy tego jak ludzkość XXI wiek? 

 

 

Jak przejść do kolejnej strony zakładki strony na forum przy postach bo nie umiem tego zrobić 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Thinkim: Przy naszej obecnej wiedzy o funkcjonowaniu mózgu, masz rację. Nie poznaliśmy dobrze ludzkiego mózgu i nie potrafimy precyzyjnie zdefiniować pojęcia świadomości. 

GodSI:  Ciągle nie rozumiem czym jest ta nieśmiertelność kwantowa. Całkiem nieźle znam szczególną i ogólną teorię względności, orientuję się w mechanice kwantowej i nijak tego co napisałeś nie mogę zinterpretować. Szczególna teoria względności opowiada o tym że nie istnieje coś takiego jak obiektywna obserwacja - prędkośc światła jest bowiem skończona co powoduje że  relacje obserwatorów się różnią i wszyscy mają rację. Opowiada też o tym że prędkość upływu czasu jest zależna od masy, zmienne są też rozmiary przestrzenne. Ogólna teoria względności opisuje grawitację, wprowadza pojęcie czasoprzestrzeni .  Te teorie zawodzą jednak w opisie świata kwantowego, tu sam fakt obserwacji wpływa na obserwowany proces, zamiast pewności że coś się stanie, uzyskujemy tylko prawdopodobieństwo. Obie teorie nie zgadzają się więc ze sobą. / przepraszam za tak straszliwe uproszczenia,/

Mam wrażenie że powtarzasz to co piszesz po jakimś "pseudonaukowcu"  który odkrył jedyną i słuszną teorię, tylko naukowcy go ignorują ... Tacy ludzie często używają  pojęć  używanych przez współczesną naukę, tyle tylko że wychodzi z tego nic nie znaczący bełkot.

"Tuning mózgu" czyli jak rozumiem jego integracja z elektroniką by poszerzyć jego możliwości, robione są jakieś nieśmiałe próby ale dotyczy to osób z upośledzaniami wzroku, słuchu, całkiem nieźle za to rozwinięte są techniki sterowania urządzeniami bez pomocy rąk, / głównie zastosowania wojskowe /, urządzenia takie mapują aktywność mózgu i na tej podstawie to działa. Załadowanie zawartości umysłu do komputera na razie jest niemożliwe,  myślę że w przyszłości to też się nie uda. Dopuszczam możliwość podłączenia sztucznych zmysłów do biologicznego mózgu, ale to też na razie temat dalekiej przyszłości.

Ludzki mózg można z grubsza podzielić na trzy części: pień mózgu, międzymózgowie i płaty czołowe. Pień mózgu to jego najstarsza i najbardziej odporna część. Reguluje wszystkie biologiczne funkcje dzięki którym nasze ciało funkcjonuje. Np: grupa komórek / ma to wielkość ok. 1 milimetra/ "mierzy temperaturę przepływającej krwi i na tej podstawie wydaje komendy. Jeśli na dworze jest bardzo zimno i marzniesz to właśnie to oko cieplne sprawi że staniesz się blady, i zaczynasz drżeć.  Pień mózgu przechodzi w międzymózgowie. To taki zestaw programów niezbędnych do przeżycia, dawniej nazywano to instyktem. Mamy tu więc i chód dwunożny, seks, miłośc, agresję, wszystkie podstawowe programy zachowań, które są ze sobą ściśle powiązane. By je uruchomić potrzebny jest odpowiedni bodziec który w zależności od sytuacji jest zmienny. Czy wiesz dlaczego opłaca się utrzymywać więźniów obózow koncentracyjnych w stanie wiecznego niedożywienia ? Bo wtedy program pozyskiwania energii / jedzenia/ jest dla więźnia najważniejszy co sprawia że u takiej osoby zanikaja agresja i wszystkie popędy seksualne.

Najmłodszą częścią mózgu są płaty czołowe /kora mózgowa/ . Jej najważniejszą funkcją jest zapominanie. Wpływa ona bezpośrednio na międzymózgowie modyfikując programy zachowań, dzięki niej się uczymy,  Im więcej o niej wiemy tym więcej jest zagadek do wyjaśnienia... 

To najprostszy możliwie opis struktury mózgu. Nie wspomniałem tu o roli przysadki mózgowej, nie wspomniałem o tym jak zapisywane są wspomnienia i wiedza, nie poruszyłem budowy samego neuronu i roli połączeń itd. ...  Nawet w tak uproszczonym ujęciu jakie ci przedstawiłem, możesz ocenić wartość tego co napisałeś.   Starałem się pisać możliwie prosto, ale ten poziom daje ci możliwość oceny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, GodSI napisał:

Tuning mózgu elektroniczny czyli udoskonalonie za pomocą urządzeń medyczny lub załadować ludzki mózg do internetu i korzystać jak się chce z całego internetu

Tuning oczywiście za jakiś czas będzie możliwy. Załadowanie to trochę bez sensu. Wystarczy zwykłe połączenie.
Jaką przewagę miałby człowiek stale podłączony do internetu? Niemal cała wiedza ludzkości dostępna w każdej chwili dla niego. Na rozmowach o pracę chociażby. Na egzaminach. Odpadło by uczenie się na pamięć. Ba, odpadła by konieczność noszenia telefonu.

 

1 godzinę temu, GodSI napisał:

Jak przejść do kolejnej strony zakładki strony na forum przy postach bo nie umiem tego zrobić  

Jeśli temat ma wiele stron to na górze i dole strony z prawej strony są linki do kolejnych stron.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sheldrake który sformułował teorię pól morfogenetycznych, jest dla mnie mało wiarygodny. Oto mój tok rozumowania. Entropia jest siłą dążącą do maksymalnej prostoty, miarą uporządkowania układu. Pola morficzne są jej przeciwieństwem. Sheldrake założył że istnieje siła odwrotna. Problem w tym że jego ujęcie jest problematyczne - nazywa on te struktury polem a dowody są mało przekonywujące. Co to jest pole ? Najprostsza definicja to rozkład jakiejś wielkości w przestrzeni.    Jakiej wielkości ? Wybrnął on z tego w taki sposób  że w swojej książce napisał on że jest to nowa nieznana forma pola. Dla mnie to żaden argument. Równie dobrze mogę stwierdzić że przy każdym z nas stoi nasz Anioł Stróz i to właśnie on odpowiada za te wszystkie zjawiska na których on się oparł. Uważam że cała ta teoria jest "pójściem na łatwiznę", Łatwo jest  formułować takie myśli, zamiast poszukać głębszej przyczyny.   W sposób jaki uczynił to Sheldrake, jestem w stanie stworzyć teorię która potrafi wyjaśnić wszystko, ale kiedy przyjrzelibyśmy się bardziej szczegółowo takim teoriom, nagle okazałoby się że są tam ogólniki, którymi autor pokrywa swoją niewiedzę.

Istnieje piękna zasada nazywana "brzytwą Ockhama" - mówi ona nie mnożyć bytów ponad konieczność. A Sheldrake konsekwentnie ją ignoruje i z zapałem rozwija wiedzę o nowej nieznanej formie pola, której nie można opisać matematyką.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, foton napisał:

brzytwą Ockhama

Niestety, z punktu widzenia upływającego czasu i naszego współczesnego poznania świata (a także z powodów filozoficznych) zasada zaproponowana przez Ockhama nie sprawdza się i jest najwyraźniej coraz bardziej nie do utrzymania. http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/czy-brzytwa-ockhama-neguje-istnienie-boga,387.htm

45 minut temu, foton napisał:

Sheldrake który sformułował teorię pól morfogenetycznych, jest dla mnie mało wiarygodny.

A widziałeś te 3 filmy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, BOXIN napisał:

Niestety, z punktu widzenia upływającego czasu i naszego współczesnego poznania świata (a także z powodów filozoficznych) zasada zaproponowana przez Ockhama nie sprawdza się i jest najwyraźniej coraz bardziej nie do utrzymania. http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/czy-brzytwa-ockhama-neguje-istnienie-boga,387.htm

A widziałeś te 3 filmy?

3 godziny temu, thikim napisał:

Tuning oczywiście za jakiś czas będzie możliwy. Załadowanie to trochę bez sensu. Wystarczy zwykłe połączenie.
Jaką przewagę miałby człowiek stale podłączony do internetu? Niemal cała wiedza ludzkości dostępna w każdej chwili dla niego. Na rozmowach o pracę chociażby. Na egzaminach. Odpadło by uczenie się na pamięć. Ba, odpadła by konieczność noszenia telefonu.

 

Jeśli temat ma wiele stron to na górze i dole strony z prawej strony są linki do kolejnych stron.

2 godziny temu, BOXIN napisał:

Niestety, z punktu widzenia upływającego czasu i naszego współczesnego poznania świata (a także z powodów filozoficznych) zasada zaproponowana przez Ockhama nie sprawdza się i jest najwyraźniej coraz bardziej nie do utrzymania. http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/czy-brzytwa-ockhama-neguje-istnienie-boga,387.htm

A widziałeś te 3 filmy?

5 godzin temu, GodSI napisał:

Tuning mózgu elektroniczny czyli udoskonalonie za pomocą urządzeń medyczny lub załadować ludzki mózg do internetu i korzystać jak się chce z całego internetu.Czy jest to możliwe za pomocą obecnej wiedzy ludzkości w stanie dzisiejszym lub w przyszłości? 

Może nie znamy lub nie chcemy tego jak ludzkość XXI wiek? 

 

 

Jak przejść do kolejnej strony zakładki strony na forum przy postach bo nie umiem tego zrobić 

 

 

 

2 godziny temu, BOXIN napisał:

Niestety, z punktu widzenia upływającego czasu i naszego współczesnego poznania świata (a także z powodów filozoficznych) zasada zaproponowana przez Ockhama nie sprawdza się i jest najwyraźniej coraz bardziej nie do utrzymania. http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/czy-brzytwa-ockhama-neguje-istnienie-boga,387.htm

A widziałeś te 3 filmy

O czym one są? 

2 godziny temu, foton napisał:

Sheldrake który sformułował teorię pól morfogenetycznych, jest dla mnie mało wiarygodny. Oto mój tok rozumowania. Entropia jest siłą dążącą do maksymalnej prostoty, miarą uporządkowania układu. Pola morficzne są jej przeciwieństwem. Sheldrake założył że istnieje siła odwrotna. Problem w tym że jego ujęcie jest problematyczne - nazywa on te struktury polem a dowody są mało przekonywujące. Co to jest pole ? Najprostsza definicja to rozkład jakiejś wielkości w przestrzeni.    Jakiej wielkości ? Wybrnął on z tego w taki sposób  że w swojej książce napisał on że jest to nowa nieznana forma pola. Dla mnie to żaden argument. Równie dobrze mogę stwierdzić że przy każdym z nas stoi nasz Anioł Stróz i to właśnie on odpowiada za te wszystkie zjawiska na których on się oparł. Uważam że cała ta teoria jest "pójściem na łatwiznę", Łatwo jest  formułować takie myśli, zamiast poszukać głębszej przyczyny.   W sposób jaki uczynił to Sheldrake, jestem w stanie stworzyć teorię która potrafi wyjaśnić wszystko, ale kiedy przyjrzelibyśmy się bardziej szczegółowo takim teoriom, nagle okazałoby się że są tam ogólniki, którymi autor pokrywa swoją niewiedzę.

Istnieje piękna zasada nazywana "brzytwą Ockhama" - mówi ona nie mnożyć bytów ponad konieczność. A Sheldrake konsekwentnie ją ignoruje i z zapałem rozwija wiedzę o nowej nieznanej formie pola, której nie można opisać matematyką.  

A Bóg lub kosmici odpowiadają remu modelowi czy nie?!

 

2 godziny temu, foton napisał:

Sheldrake który sformułował teorię pól morfogenetycznych, jest dla mnie mało wiarygodny. Oto mój tok rozumowania. Entropia jest siłą dążącą do maksymalnej prostoty, miarą uporządkowania układu. Pola morficzne są jej przeciwieństwem. Sheldrake założył że istnieje siła odwrotna. Problem w tym że jego ujęcie jest problematyczne - nazywa on te struktury polem a dowody są mało przekonywujące. Co to jest pole ? Najprostsza definicja to rozkład jakiejś wielkości w przestrzeni.    Jakiej wielkości ? Wybrnął on z tego w taki sposób  że w swojej książce napisał on że jest to nowa nieznana forma pola. Dla mnie to żaden argument. Równie dobrze mogę stwierdzić że przy każdym z nas stoi nasz Anioł Stróz i to właśnie on odpowiada za te wszystkie zjawiska na których on się oparł. Uważam że cała ta teoria jest "pójściem na łatwiznę", Łatwo jest  formułować takie myśli, zamiast poszukać głębszej przyczyny.   W sposób jaki uczynił to Sheldrake, jestem w stanie stworzyć teorię która potrafi wyjaśnić wszystko, ale kiedy przyjrzelibyśmy się bardziej szczegółowo takim teoriom, nagle okazałoby się że są tam ogólniki, którymi autor pokrywa swoją niewiedzę.

Istnieje piękna zasada nazywana "brzytwą Ockhama" - mówi ona nie mnożyć bytów ponad konieczność. A Sheldrake konsekwentnie ją ignoruje i z zapałem rozwija wiedzę o nowej nieznanej formie pola, której nie można opisać matematyką.  

A Bóg lub kosmici odpowiadają remu modelowi czy nie?!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, GodSI napisał:

 

 

 

O czym one są? 

A Bóg lub kosmici odpowiadają remu modelowi czy nie?!

 

A Bóg lub kosmici odpowiadają remu modelowi czy nie?!

 

 

10 godzin temu, thikim napisał:

Tuning oczywiście za jakiś czas będzie możliwy. Załadowanie to trochę bez sensu. Wystarczy zwykłe połączenie.
Jaką przewagę miałby człowiek stale podłączony do internetu? Niemal cała wiedza ludzkości dostępna w każdej chwili dla niego. Na rozmowach o pracę chociażby. Na egzaminach. Odpadło by uczenie się na pamięć. Ba, odpadła by konieczność noszenia telefonu.

Kiedy tego dożyje czy to następne pokolenia będą miały rewolucje naukowo technologiczna czyli opanowanie wieloswiata i możliwość sterowania wszystkim za pomocą myśli z mózgu dzięki elektronice czyli wszeczpom I ma implantom chipom  za pomocą zaawansowanej neurochirurgii potem łączymy biologiczno krzemowy umysl ograniczony mocą obliczeniowa z urządzeniem czyli chipem z superkomputera kwantowego  o ogromnej lub nieskończonej mocy obliczeniowej.

 

Edytowane przez GodSI
Poprawa błędów jezykowych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wszczepy są już dziś ale służą oczywiście trochę innym celom.

Generalnie jest problem ze świadomością - jest strasznie wolna. Myśli ludzkie czyli to co jest istotą świadomości mają w zasadzie prędkość mowy. Czyli niską.

Ale człowiek ma umiejętność realizowania zadań zlecanych przez świadomość w sposób nieświadomy.

Np. pisanie na klawiaturze. Ludzie piszący bardzo wolno - piszą świadomie - naciśnięcie każdego klawisza poprzedzone jest świadomością chęci jego naciśnięcia.
Ale dziś już wielu ludzi pisze bardzo szybko na klawiaturze, zupełnie nie myśląc o poszczególnych klawiszach. Ba, nawet nie myślą o wyrazach które piszą. Nie w pełni świadomie.

Proces pisania mimo iż przebiega zgodnie z celem sformułowanym przez świadomość - zachodzi już nieświadomie. I zachodzi bardzo szybko. Poszczególne naciśnięcia klawiszy przeze mnie dzieli ok. 100 ms (tak bez mierzenia na oko). Powiedzmy że jestem w stanie napisać w ciągu sekundy wyraz ok. 8 literowy.

Tak więc jest spora nadzieja że proces komunikacji z wszczepami i internetem po treningu zszedłby poniżej świadomości ale realizowałby cele które powstają świadomie. Jakieś neurony zajęłyby się tylko nim. 
Pisze o czymś takim jak "poniżej świadomości" ponieważ to nie jest klasyczna nieświadomość, podświadomość czy nadświadomość - czyli takie worki gdzie Freud i inni pakowali ludzkie emocje i pragnienia.
Ja używam określenia poniżej świadomości aby ukazać związek pomiędzy myśleniem a działaniem na poziomie wyspecjalizowanych struktur mózgu.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Namnożyło się tu pobocznych wątków. Spróbujmy to rozplątać. 

1. Nauka oparta jest na empirii. Każda teoria opisująca nasz świat, musi znaleźć swoje potwierdzenie empiryczne. Nauki fizyczne nie zajmują się Bogiem. Nie można bowiem udowodnić istnienia Boga, nie można też przeprowadzić dowodu odwrotnego tj. wykazać że Bóg nie istnieje. Łączenie pojęcia Istoty Boskiej z brzytwą Ockhama, to bardziej filozofia , niż nauki ścsłe.

2. Wbrew temu co pisze autor / p. Lewandowski/ brzytwa Ockhama nie jest dążeniem do prostoty. Autor artykułu stosuje tu klasyczną nadinterpretację, próbując zrobić z brzytwy uniwersalne narzędzie do wszystkiego. A wystarczy założyć że ma ono ograniczony zasięg stosowania i cały problem znika. W praktyce wygląda to tak że przyjmuje się minimalną liczbę czynników potrzebną do wyjaśnienia danego zjawiska. Sheldrake przyjął zalożenie że istnieje siła odwrotna do entropii. Wyobraził ją sobie jako formę pola. Nie podał jednak żadnej funkcji która mogłaby takie pole opisywać / jeżeli jest to odwrotnośc entropii, to można taką funkcję opisać /. Zamiast tego napisał że jest nieznana nauce forma pola. W ramach bagażu dodatkowego dołożył tam jeszcze rezonans który miał być pamięcią pola i stwierdził że istnieją wszechobecne pola morficzne właściwe materii nieorganicznej i pola morfogenetyczne , które jak się okazało przenoszą również ludzkie zachowania .... Sorry ja wysiadam . Zamiast skupić się na analizie postulowanego zjawiska, zaczął po prostu pisać bajki, których nie sposób udowodnić. Stąd moje twierdzenie że poszedł na łatwiznę.

3. Wbrew temu co pisze p. Lewandowski ani STW, ani OTW nie są skomplikowanym wyjaśnieniem świata. Wszystko jest tam klarowne i oczywiste. Mechanika kwantowa wydaje nam się skomplkowana bo  nie jest oparta na zasadach które mogą nam się wydać oczywiste. Każdy odmienny sposób myślenia, wymaga od nas umiejętności  przestawienia się . Identycznie jest w matematyce, która opiera się na aksjomatyce i  definiuje np:  dodawanie 2+4 jako pierścień przemienny dla którego istnieje opisująca to działanie rozmaitość.  Mogłoby się wydawać że to niepotrzebne w odniesieniu do tak intuicyjnych działań. Jeśli jednak opanujesz zasady tej aksjomatyki, stwierdzisz że są to proste i logiczne ujęcia dotyczące tego co nazywamy operacją w sensie matematycznym. 

To  czym pisze GodSI to nie nauka tylko fantastyka naukowa. Polecam przeczytanie Odysei kosmicznej 3001 tam występuję taka forma o której piszesz i jest to wizja bardzo racjonalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
44 minuty temu, foton napisał:

Nie można bowiem udowodnić istnienia Boga, nie można też przeprowadzić dowodu odwrotnego

Nie do końca :)  dopóki nie podkreślisz konieczności uniwersalności i powszechności dowodu.
Tu jest różnica pomiędzy dowodem w sensie naukowym, a sądowym. W nauce dowód musi być powtarzalny, powszechny, uniwersalny. W sądzie dowód może być rzeczą która zdarzyła się jeden jedyny raz we Wszechświecie.

Czy dla Łazarza jeśli wstał z martwych był to dowód istnienia Boga czy nie?
Czy dla apostołów jeśli Jezus zmartwychwstał był to dowód istnienia Boga czy nie?

Jeśli rzeczy które są opisane w Piśmie Świętym się zdarzyły to były dowodami na to że Bóg istnieje dla ludzi będących ich świadkami.

Dla nas oczywiście to nie są dowody bezpośrednie, w najlepszym wypadku są to zeznania osób trzecich, które z kolei w sądzie jednak pewną wartość dowodową mają. 
Są też nauki mniej ścisłe takie jak historia gdzie bardziej opieramy się na dowodach w sensie sądowym a nie naukowym :)

44 minuty temu, foton napisał:

Wszystko jest tam klarowne i oczywiste

Wbrew temu co piszesz nie jest :)
Powiedz mi: leci sobie foton z jakiejś gwiazdy do Ziemi. Dlaczegóż by nie liczyć dylatacji czasu na Ziemi względem tego fotonu. Wychodzi na to że czas na Ziemi stoi :D A właściwie jak bardziej wniknąć to nic nie wychodzi bo we wzorze na dylatację czasu nie dzieli się przez zero :D

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałem o naukach ścisłych. należy więc wyłączyć z tego teologię, filozofię, i wszystkie pokrewne.

sam sobie udzieliłeś odpowiedzi. Jeśli dana operacja / w tym wypadku dzielenie  przez zero/ jest niewykonalna oznacza to że nie można opisać tego zjawiska w sposób jaki to ująłeś. 

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A to prowadzi do wniosku - że OTW i STW nie są takie proste :) klarowne i oczywiste.

Cytat

Wszystko jest tam klarowne i oczywiste.

Ja ich nie rozumiem :) A nieprzyzwoicie napiszę że zapewne rozumiem je lepiej niż 99,5 % ludzkości.

Edytowane przez thikim
  • Haha (0) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Foton Skąd wiesz ze Boga nie ma skoro to on stworzył nasz wszechswiat prawa  fizyki nie mogły powstać samoistnie chyba że masz inne zdanie odpowiedz mi w takim razie kto lub co zapoczątkowało Wielki Wybuch kosmici równi Bogowi jeśli nie oni to kto lub co rozpoczęlo osobliwość początkowa wszechświata czyli Wielki Wybuch (

Godzinę temu, thikim napisał:

Nie do końca :)  dopóki nie podkreślisz konieczności uniwersalności i powszechności dowodu.
Tu jest różnica pomiędzy dowodem w sensie naukowym, a sądowym. W nauce dowód musi być powtarzalny, powszechny, uniwersalny. W sądzie dowód może być rzeczą która zdarzyła się jeden jedyny raz we Wszechświecie.

Czy dla Łazarza jeśli wstał z martwych był to dowód istnienia Boga czy nie?Byl
Czy dla apostołów jeśli Jezus zmartwychwstał był to dowód istnienia Boga czy nie?Byl

Jeśli rzeczy które są opisane w Piśmie Świętym się zdarzyły to były dowodami na to że Bóg istnieje dla ludzi będących ich świadkami.

Dla nas oczywiście to nie są dowody bezpośrednie, w najlepszym wypadku są to zeznania osób trzecich, które z kolei w sądzie jednak pewną wartość dowodową mają. 
Są też nauki mniej ścisłe takie jak historia gdzie bardziej opieramy się na dowodach w sensie sądowym a nie naukowym :)

Wbrew temu co piszesz nie jest :)
Powiedz mi: leci sobie foton z jakiejś gwiazdy do Ziemi. Dlaczegóż by nie liczyć dylatacji czasu na Ziemi względem tego fotonu. Wychodzi na to że czas na Ziemi stoi :D A właściwie jak bardziej wniknąć to nic nie wychodzi bo we wzorze na dylatację czasu nie dzieli się przez zero :D Jaką jest dylatacja tego foton z gwiazdy do Ziemi mogę sam sobie obliczyć tylko podajcie liczby i wzory to sobie to oblicze! 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Thikim: użyję jeżyka potocznego, tak by inni mogli zrozumieć. Prędkość światła ma skończoną wartość i jest to możliwie największa prędkość.  Masa obiektu, czas który można mu przypisać, jego prędkość i rozmiar przestrzenny są ze sobą ściśle powiązane. Nie są więc czymś stałym. Każda zmiana jednej z tych wielkości powoduje zmianę innych wielkości.  Przy niskich prędkościach te zmiany są tak małe że ich nie dostrzegamy, dlatego wygodniej jest stosować mechanikę newtonowską. Zauważalne są dopiero przy prędkościach relatywistycznych. 

By móc opisać ruch Einstein sformułował pojęcie czasoprzestrzeni  dodając do trzech wymiarów przestrzennych czas, który jest tu funkcją lokalną , każdy wycinek czasoprzestrzeni może posiadać inny upływ czasu i stwierdził że materia zakrzywia czasoprzestrzeń, tj zmusza wszelkie cząstki w tym fotony, do poruszania się nie po linii prostej ale wzdłuż krzywej, które opisuje takie zakrzywienie. Stwierdził również że materia i energia stanowią przejaw jednej siły, tj. są sobie równoważne. Czy jest w tym w tym coś czego można nie rozumieć? Sorry za język, niełatwo jest w trzech zdaniach opisać tą teorię. 

GodSI: Napisałem tylko że nauka nie zajmuje się Bogiem, bo jego istnienia nie można udowodnić, ale też nie można zaprzeczyć. Wielki wybuch czyli Osobliwość początkowa  jest dla nas czymś niezrozumiałym, cała nasza wiedza to to co się działo po wielkim wybuchu.  Tak więc wiara w Boga jest kwestią  prywatnych poglądów,  i nie ma to wpływu na pracę naukową danego badacza.  Zagadnieniem istnienia Boga zajmuje się teologia i filozofia. Ale są to nauki spekulatywne, nie oparte na doświadczeniach, tylko na czystym rozumowaniu.  Tak naprawdę nie wiem czy Bóg istnieje czy nie. Wiara w Boga nie oznacza że nauka się myli, lub stoi w opozycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×