Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Dodatkowy podatek na niezdrowe mięso uratowałby setki tysięcy ludzi

Rekomendowane odpowiedzi

Istnieją produkty, które są zarówno zdrowe jak i smaczne. Nie wiem dlaczego ktoś miałby się umartwiać i odmawiać sobie smacznego jedzenia na rzecz jakiegoś proszku. To już by chyba człowiek całkiem w depresję wpadł. Nie jestem masochistką

I żeby nie było, odżywiam się całkiem zdrowo. Wędlin nie jadam wcale, a mięso dosyć rzadko :P Jeśli pojawi się produkt smaczny i zdrowy, którym będzie można zastąpić mięso, to chętnie całkiem z tego mięsa zrezygnuję. Niestety, na razie nic takiego nie znalazłam

11 minut temu, 3grosze napisał:

obrażasz inne wartościowe proszki, np. mąki

Mąka nie jest niczym wartościowym. Pszennej w ogóle nie jadam, bo mam na nią uczulenie. Jedyny produkt mączny, jaki jem, to chleb żytni razowy, ale i tak nie jadam go codziennie

Edytowane przez bea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, bea napisał:

Nie wiem dlaczego ktoś miałby się umartwiać i odmawiać sobie smacznego jedzenia na rzecz jakiegoś proszku.

Nie wiedziałam, nie jadłam, ale już mi nie smakuje.:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak może smakować proszek z serwatki? Podejrzewam, że to jak mleko w proszku tylko o smaku serwatki. Co niby może w tym być smacznego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smak zjadliwy, a ze względu na swoje korzystne właściwości, jest podstawowym suplementem białkowym sportowców. A oni byle czego nie jedzą.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sportowcem nie jestem. Moje zapotrzebowanie na białko jest dosyć niskie, więc nie mam powodu jadać takich rzeczy. A jak już raz na jakiś czas potrzebuję zjeść trochę białka, to wolałabym, aby było smaczne, a nie tylko zjadliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale kotlety sojowe faktycznie niewiele się różnią od tych z mięsa, a serwatkowy proszek ma się do tego nijak. Nawet jeśli będzie zjadliwy, to na pewno nie jest żadną atrakcją
Zresztą ja sobie poradzę, i tak jem bardzo niewiele mięsa, a wołowinę to może z raz w miesiącu. Wieprzowiny nie jadam, bo mi śmierdzi.

Gorzej z ciężko pracującym fizycznie facetem, dla którego odmówienie sobie przyjemności zjedzenia steka będzie naprawdę trudne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, bea napisał:

Ale kotlety sojowe faktycznie niewiele się różnią od tych z mięsa, a serwatkowy proszek ma się do tego nijak.

Bea…hmm,  tak jak kotlety sojowe nie rosną na polu (tylko soja), tak proszek serwatkowy nie musi być;) końcowym produktem spożywczym. Nie bez kozery wspomniałem wcześniej o mące: też proszek, do tego niesmaczny i niejadalny.:D

Dziewczyno, trochę inwencji kulinarnej.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co można zrobić dobrego z takiego proszku? Nigdy się nie spotkałam z przepisem, który by wykorzystywał proszek serwatkowy, poza słodkościami, a słodkości nie jadamy. No ew. można dodać do zupy, ale to nadal nijak nie może zastąpić steka ;)

A tak ogólnie, to jestem zwolenniczką prostych potraw z dobrej jakości surowców. Życie jest zbyt krótkie, żeby je spędzać na pichceniu :P Steka wrzucasz na patelnię i masz za kilka minut pyszne jedzonko, nie musisz nic kombinować ;)

Edytowane przez bea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, bea napisał:

Steka wrzucasz na patelnię i

… i jesteśmy w punkcie wyjścia.;) ( patrz tytuł artu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co ma do tego tytuł. Wiem za to, że mnóstwo ludzi jest tak zapracowanych, że naprawdę nie ma ani czasu, ani siły zajmować się gotowaniem jakichś wymyślnych potraw. Poza tym i tak nie wierzę, że z tego proszku można przygotować potrawę, która smakowo mogłaby konkurować ze stekiem, ale wciąż czekam na ten przepis. Chętnie sprawdzę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam sie z @bea

3gorsze ma racje, ze surowe jest lepsze, ale tutaj wchodzi sprawa mikrobiomu naszego

to dlatego nie da sie zmienic tak prosto preferencji zywieniowych, a nie ma chyba ciezszej zmiany dla tego ukladu niz zmiana z miesa zdenaturalizowanego na mieso zywe

w wieku doroslym jest to bardzo trudne (chodzi mi o trwaly nawyk), bez istotnej zmiany stylu zycia jest to (na dluga mete) niemozliwe,

tak, probowalem :)

pozostaje raczyc tym miesem dzieci z nadzieją, ze ich mikrobiom zrobi im latwiej w zyciu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A, jeśli chodzi o nie smażenie, to bardzo lubię tatar i carpaccio. Problem w tym, że do tego trzeba mieć naprawdę dobrej jakości i świeże mięso

Edytowane przez bea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, bea napisał:

Poza tym i tak nie wierzę, że z tego proszku można przygotować potrawę, która smakowo mogłaby konkurować ze stekiem,

Sorki, nie zrozumiałem Twojej intencji: żródło białka ma być smaczne jak pieczony stek (gdzie proteiny i lipidy są utleniane, polimeryzowane, hydrolizowane i cyklizowane) a nie zdrowe jak białko serwatki, które:

- zawiera glikomakropeptyd stymulujący wydzielanie cholecystokiny,

-mające właściwości przeciwnowotworowe  ( dzięki wysokiej zawartości cysteiny i metioniny, będących prekursorami glutationu, który w reakcji katalizowania peroksydazy unieczynnia toksyczny nadtlenek wodoru i wodorotlenki lipidowe)

-  zawierające immunoglobulinę i laktoferynę stymulujące system odpornościowy organizmu

- jest bogatym żródłem peptydów hamujących działanie enzymu konwertującego angiotensynę,

- wystarczy na początek :D

I tak mało kogo to obchodzi. Ma być smaczne ( i niezdrowe jak pieczony stek) i już. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma być i smaczne, i zdrowe i łatwe/szybkie do przyrządzenia. Myślisz, że ludzie zrezygnowaliby z normalnego jedzenia na rzecz tabletek lub proszku, gdyby te były zdrowe i pełnowartościowe?

Skoro smażony stek jest taki niezdrowy, to zapewne wiele osób będzie skłonna zamienić go na carpaccio, tatar czy nawet mięsko gotowane lub duszone, ale raczej nie zechcą zamieniać go na serwatkę w proszku.

BTW wiele osób przekonuje, że mleko też jest niezdrowe. Mnóstwo dziewczyn na grupie o kosmetykach pisało, że odstawienie mleka i jego przetworów wyleczyło je z trądziku. Wiele osób ma na mleko uczulenie, w tym i ja, ale niestety bardzo je lubię i nie potrafię sobie odmówić. 

@3grosze - ile Ci płacą za reklamę tego proszku? Bo ewidentnie widać, że masz jakiś interes w reklamowaniu tego ;)

Edytowane przez bea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, bea napisał:

BTW wiele osób przekonuje, że mleko też jest niezdrowe. Mnóstwo dziewczyn na grupie o kosmetykach pisało, że odstawienie mleka i jego przetworów wyleczyło je z trądziku.  

Zapytaj dziewczyny z forum kosmetycznego czym różni się mleko od białka serwatkowego (o którym, nie wiem czy wiesz, tutaj piszę), co to jest laktoza i gdzie występuje.

8 godzin temu, bea napisał:

@3grosze - ile Ci płacą za reklamę tego proszku?

A Ty jaką tuczarnię czy  ubojnię reprezentujesz?

Na tym forum zostałem już mianowany agentem Monsanto. Teraz agentem mlecznym.:D

 

8 godzin temu, bea napisał:

Myślisz, że ludzie zrezygnowaliby z normalnego jedzenia na rzecz tabletek lub proszku, gdyby te były zdrowe i pełnowartościowe?

Pozwólmy Bea, aby ten argument zamknął naszą wymianę zdań.:D

Edytowane przez 3grosze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, wiem co to laktoza, to cukier mleczny. Nie chodziło o nietolerancję laktozy. Ja np. nie mam nietolerancji laktozy, tylko uczulenie na mleko i jego przetwory

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, bea napisał:

Ja np. nie mam nietolerancji laktozy, tylko uczulenie na mleko i jego przetwory

Gdybyś o tym wspomniała wcześniej, tak nachalnie do tej serwatki bym Cię nie przekonywał.;)

Miłego dnia.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze jest to, że uwielbiam mleko i sery, więc i tak je spożywam, a później łykam tabletki antyhistaminowe :( Te "mleka" roślinne to nawet nie leżały smakowo obok mleka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×