Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Reklamodawcy mają dostęp do numerów telefonów użytkowników Facebooka

Recommended Posts

Facebook przyznał, że udostępnia reklamodawcom numery telefonów ludzi, którzy w ramach dodatkowego zabezpieczenia swojego konta, używają ich na Facebooku. Koncern nie miał innego wyjścia. Badania przeprowadzone przez dwa uniwersytety wykazały, że reklamodawcy korzystają z numerów, które na Facebooku mają służyć lepszemu zabezpieczeniu konta. Dzięki nim można korzystać z usługi dwustopniowego uwierzytelniania, w czasie którego musimy podać nie tylko hasło, ale też kod przysłany SMS-em.

Okazuje się, że numery telefonów są wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. Ma to miejsce mimo tych wszystkich zabezpieczeń i kontroli prywatności, stwierdzili naukowcy, którzy odkryli problem. Celem ich badań było określenie sposobów wykorzystywanych przez reklamodawców do zdobycia osobistych danych użytkowników Facebooka, WhatsAppa i Messengera.

Badania te wzmacniają tylko podejrzenia, że Facebook używa różnych źródeł danych, i niekoniecznie są to dane, które użytkownik zgodził się przekazać koncernowi, do zarabiania jeszcze większych pieniędzy z reklamy. Rzecznik prasowa serwisu stwierdziła: Używamy informacji udostępnianych przez użytkowników, by zaoferować im bardziej spersonalizowaną zawartość, w tym reklamy. Jasno mówimy, jak wykorzystujemy zebrane przez siebie informacje, w tym informacje kontaktowe, które ludzie dodają do własnych kont.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.09.2018 o 13:31, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Okazuje się, że numery telefonów są wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem

Czyli jak?

Oczywiście że zapewne te numery facebook nielegalnie udostępnił. Ale w jaki sposób są wykorzystywane? Nie słyszałem o zalewaniu milionów telefonów reklamami dzięki facebookowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to jak. Spam. Przecież marketingowcy nie powiedzą, że „hej, mamy twój numer z fejsika, chcesz kupić toster?”. Czasem niełatwo dojść skąd pociekło. A tymczasem tutaj cukierkowy sam oddawał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz jakieś dowody że to FB odpowiada za spam na Twoim telefonie?
Ja też mam FB i spamu nie mam.
Ponadto gdyby to był FB ze swoim miliardem użytkowników to wszyscy bylibyśmy zalewani spamem. Więc to nie tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, thikim napisał:

Ponadto gdyby to był FB ze swoim miliardem użytkowników to wszyscy bylibyśmy zalewani spamem. Więc to nie tak.

Bo jeżeli już to tak nie działa, kupuje się numery profilowane(na tym polega moc) , jaki ma sens aby ktoś z nie wiadomo skąd słał  Ci spam. Po drugie sam Ty możesz nie być wystarczająco interesujący aby Ci wysłać. No nie wiadomo ja jaką skalę FB to stosował i czy polskie firmy też mogły/były świadome.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Afordancja napisał:

No nie wiadomo ja jaką skalę FB to stosował i czy polskie firmy też mogły/były świadome.

Tu nie chodzi tylko o mój/Twój telefon. Gdyby na telefony masowo gdziekolwiek na świecie przychodził spam to byśmy o tym się dowiedzieli.

Po prostu: źle zakładacie że w tym sprzedaniu numerów chodziło o przesyłanie spamu na telefon.
Chodzi o przesyłanie spamu na www.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, thikim napisał:

Po prostu: źle zakładacie że w tym sprzedaniu numerów chodziło o przesyłanie spamu na telefon.

Ja nic nie zakładam :)

Tylko piszę, że to nie tak działa (jeżeli już). że miliardy nr. telefonów jest sprzedawanych i tam idzie masowy spam. Tylko zaznaczam, że mocą tego jest profilowanie a FB ma ku temu narzędzia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.12.2018 o 17:41, thikim napisał:

Masz jakieś dowody że to FB odpowiada za spam na Twoim telefonie?

Nie mam od nich spamu, bo nie podawałem numeru telefonu. Twoje podejście jest całkowicie błędne z natury założeń. Ty jako drobny użytkownik nie jesteś w stanie udowodnić, że ktoś dzwoni właśnie z uwagi ma to, że otrzymał numer od FB. Zresztą numery zwykłych wlejaczy obrazków z wakacji nie są w ogóle w domenie zainteresowań takich osób, nie ta liga. Niemniej to nie oznacza, że numer takiej osoby nie został przekazany. A jeśli raz poszedł, to już na zawsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Facebook zawiesił dziesiątki tysięcy aplikacji. Przyczyną podjęcia takiej decyzji były liczne naruszenia dokonywane przez te aplikacje, w tym nieprawidłowości w dzieleniu się danymi użytkowników.
      Ime Archibong, wiceprezes Facebooka ds. partnerstwa produktowego poinformował, że ruch taki ma związek z wciąż toczącymi się działaniami podjętymi w marcu 2018 roku po tym, jak dwa lata wcześniej okazało się, że firma Cambridge Analytica wykorzystywała dane nawet 87 milionów użytkowników Facebooka do profilowania wyborców w czasie kampanii prezydenckiej w USA.
      Wspomniane na wstępie dziesiątki tysięcy aplikacji zostało stworzonych przez około 400 deweloperów. Większość z nich zawieszono, ale części całkowicie zablokowano dostęp do serwisu społecznościowego. Blokadę nałożono za nieprawidłowe dzielenie się danymi, udostępniania danych bez ich anonimozowania czy też naruszenia zasad serwisu. Jedną z takich aplikacji jest myPersonality, która nieprawidłowo chroniła dane użytkowników, a jej twórcy odmówili przedstawicielom Facebooka przeprowadzenia audytu. Ponadto Facebook podjął działania prawne przeciwko niektórym deweloperom. To firmy takie jak LionMobi czy JediMobi, których aplikacje zarażały użytkowników szkodliwym kodem mającym przynieść im zyski. Pozwano też dwóch Ukraińców, Gleba Sluchewskiego i Andrieja Gorbaczowa, których aplikacja nielegalnie gromiadziła dane oraz południowokoreańską firmę analityczną Rankwave, która odmówiła wspópracy z Facebookiem.
      Dokumenty złożone przed sądem stanowym w Bostonie, które trafiły tam w ramach śledztwa prowadzonego przez prokuratora generalnego stanu Massachusetts, wskazują, że Facebook zawiesił 69 000 aplikacji, z czego 10 000 mogło niewłaściwie posługiać się danymi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Facebook ma zamiar wydać kryptowalutę o nazwie Libra. Firma chce dzięki niej rozszerzyć swoją działalność poza serwisy społecznościowe i wejść na rynek handlu i płatności.
      Firma Zuckerberga podpisała umowę z 28 partnerami tworzącymi Libra Association z siedzibą w Genewie. Będą wspólnie zarządzali nową kryptowalutą. Libra ma ukazać się w pierwszej połowie przyszłego roku.
      Facebook utworzył jednocześnie spółkę-córkę Calibra, która będzie oferowała cyfrowe portfele do przechowywania, wysyłania i przyjmowania Libr. Calibra zostanie podłączona do platform Messenger i WhatsApp, które już obecnie mają ponad miliard użytkowników. Dzięki temu, jak ma nadzieję Facebook, ułatwi to transakcje na całym świecie, a osoby, które dotychczas nie miały styczności z bankami, po raz pierwszy w życiu skorzystają z usług finansowych.
      Z ramienia Facebooka projektem zarządza David Marcus, były menedżer PayPala. Wyjaśnił on, że „libra” to nazwa rzymskiej jednostki wagi, astronomicznego symbolu sprawiedliwości oraz francuskiego słowa oznaczającego wolność. "Wolność, sprawiedliwość i pieniądze, to właśnie to, co tutaj mamy", powiedział.
      Nie wiadomo, jak urzędy antymonopolowe mogą zareagować na inicjatywę Facebooka. To z pewnością ruch, który może wzmocnić i tak już potężny koncern. Z drugiej jednak strony rynek kryptowalut jest słabo regulowany przez państwa.
      Najbardziej znana kryptowaluta świata, Bitcoin, pojawiła się w 2008 roku. Od tamtej pory stworzono tysiące kryptowalut.
      Facebook to jeden z wielu gigantów rynku IT, który próbuje wejść na ten rynek. Jego zasięg i potęga dają mu sporą przewagę nad konkurencją. Tym bardziej, że członkami Libra Association i partnerami Faceooka są m.in. eBay, VISA, Mastercard, PayPal, Spotify, Uber czy fundusz venture capital Andreessen Horowitz, którego współzałożycielem jest współtwórca legendarnych przeglądarek Mosaic i Nestcape.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ciągły spadek zainteresowana Facebookiem w USA powoduje, że w ciągu 2-3 miesięcy straci on na rzecz YouTube'a pozycję drugiej najchętniej odwiedzanej witryny w USA. W ciągu ostatnich 2 lat ruch generowany na Facebooku przez Amerykanów zmniejszył się niemal o połowę. Tymczasem popularność YouTube'a ciągle rośnie.
      Badania przeprowadzone przez firmę SimilarWeb na zlecenie CNBC ujawniły, że miesięczna liczba odsłon Facebooka dokonywana z USA zmniejszyła się z 8,5 miliarda przed dwoma laty do obecnych 4,7 miliarda. Skandale takie jak ten związany z Cambridge Analytica pokazały, że serwis Zuckerberga nie potrafi upilnować danych użytkowników, co zniechęciło znaczną ich część. Co prawda aplikacje Facebooka są coraz popularniejsze, jednak te wzrosty nie rekompensują spadku odwiedzin witryny.
      Niezagrożona pozostaje pozycja Google'a. W lipcu bieżącego roku witrynę tę Amerykanie odwiedzili aż 15 miliardów razy. Poza nią, Facebookiem i YouTube'em w najpopularniejszej piątce witryn plasują się jeszcze Yahoo! i Amazon. Zaskakujący może być fakt, że Yahoo! jest wciąż popularniejsze od Amazona, jednak najprawdopodobniej zmieni się to w ciągu najbliższych miesięcy. Od ubiegłorocznych świąt Bożego Narodzenia Amazon notuje duże wzrosty liczby odwiedzin. Przejawem tego trendu był niezwykle udany Amazon Prime Day z lipca bieżącego roku, kiedy to w ciągu zaledwie 36 godzin klienci dokonali zakupów na kwotę niemal 4 miliardów dolarów.
      Z rosnącą popularnością Amazona wiąże się rosnąca zamożność jego właściciela. Majątek Jeffa Bezosa jest wyceniany obecnie na 150 miliardów dolarów i jest on najbogatszym człowiekiem na świecie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Z 747-stronicowej dokumentacji przesłanej przez Facebooka do Kongresu USA dowiadujemy się, że dostęp do danych zbieranych przez serwis społecznościowy miały w przeszłości 52 firmy. Facebook udostępniał dane na temat użytkowników na podstawie specjalnych umów, których celem było upewnienie się, że urządzenia i aplikacji zewnętrznych firm będą współpracowały z serwisem.
      Wśród firm, którym Facebook udostępniał dane są Apple, Blackberry, Amazon czy Microsoft. Są wśród nich też chińskie firmy, jak Huawei i Alibaba. Co do niektórych z nich amerykańscy politycy i służby specjalne wyrażają obawy, związane z ich działaniami przeciwko amerykańskiemu bezpieczeństwu narodowemu.
      Facebook poinformował, że dotychczas zaprzestał współpracy z 38 z 52 wymienionych w raporcie firm. Do końca lutego zakończy kolejnych siedem kontraktów, a do końca października wygaśnie jeszcze jeden. Już teraz wiadomo, że Facebook nadal będzie współpracował z Amazonem, Apple'em i Alibabą.
      Koncern Zuckerberga zapewnił, że większość ze wspomnianych umów o partnerstwie zostało zawartych jeszcze przed rozpowszechnieniem się zaawansowanych smartfonów, które znakomicie ułatwiły dostęp do internetu. Gdy je podpisywano większość użytkowników korzystała z urządzeń mobilnych, które w bardzo ograniczony sposób pozwalały na używanie sieci.
      Wiadomo też, że przynajmniej niektórym partnerom, takim jak AOL, Audi, Panasonic czy aplikacja randkowa Hinge, udostępniono nie tylko dane użytkowników, ale również znajomych z ich listy kontaktów. Producenci aplikacji mieli więc np. dostęp do numerów telefonów ludzi, którzy z ich aplikacji nie korzystali.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Facebook przyznał, że od co najmniej 2010 roku udostępnia dane użytkowników co najmniej 4 chińskim przedsiębiorstwom. Część prywatnych danych użytkowników Facebooka trafia do Lenovo, Oppo i TCL. Dostęp do danych ma też firma Huawei, która według amerykańskich służb wywiadowczych stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.
      Przedstawiciele Facebooka zapowiedzieli, że do końca bieżącego tygodnia wypowiedzą umowę z Huawei. Inne umowy pozostaną w mocy. Koncern Zuckerberga udostępnia prywatne dane użytkowników wielu przedsiębiorstwom, w tym Amazonowi, Apple'owi, BlackBerry i Samsungowi. Umowy, na podstawie których udostępniane są dane to część strategii, której celem jest przekonanie większej liczby użytkowników urządzeń mobilnych do korzystania z Facebooka. Dzięki nim producenci urządzeń mogli zaoferować takie funkcje Facebooka jak książki adresowe, przycisk „Lubię to” czy aktualizacje statusu.
      Chińskie przedsiębiorstwa uzyskały w ramach umów podobne uprawnienia co kanadyjskie BalckBerry. Mogą pobierać dokładne informacje o samych użytkownikach urządzeń mobilnych jak i o wszystkich ich znajomych.
      Senator John Thune, który stoi na czele Komitetu Handlu domaga się, by Facebook dostarczył Kongresowi szczegółowych danych na temat podpisanych umów. Kierowany przez Thune'a komitet nadzoruje Federalną Komisję Handlu (FTC), która bada, czy polityka prywatności Facebooka nie naruszyła zasad FTC.
      Amerykańskich prawodawców martwi przede wszystkim umowa z Huawei. Związki pomiędzy tą firmą a chińską Partią Komunistyczną są znane od lat. Facebook zapewnia jednak, że wszelkie informacje przekazywane Huawei były przechowywane na urządzeniach użytkowników, a nie na serwerach chińskiej firmy.
      Huawei to firma założona przez byłego inżyniera armii chińskiej. Firma otrzymała od państwowych banków miliardy dolarów kredytów na zagraniczną ekspansję. Amerykańskie władze od lat traktują to przedsiębiorstwo podejrzliwie i radzą swoim firmom telekomunikacyjnym, by unikały kupowania sprzętu Huawei.
      Facebook, który od 2009 roku jest zakazany w Chinach, od wielu lat próbuje powrócić na rynek Państwa Środka.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...