Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Wyjątkowa maska z wizerunkiem sędziwego Pakala Wielkiego

Recommended Posts

Archeolodzy znaleźli maskę, która przedstawia twarz władcę Palenque, Pakala Wielkiego. Pochodzący z VII wieku zabytek jest wyjątkowy, gdyż widzimy na nim władcę w sędziwym wieku, jego twarz ma zmarszczki. Pakal Wielki (K'inich Janaab' Pakal) zasiadł na tronie w roku 615 w wieku 12 lat i rządził Palenque przez kolejnych 68 lat. Jest najdłużej rządzącym władcą w historii Ameryki, 31. najdłużej rządzącym władcą w historii świata. Jego rekord rządów został pobity dopiero w 1493 roku przez Fryderyka, księcia Styrii i Karyntii, który później rządził jako święty cesarz rzymski Fryderyk III.

Pokryta stiukiem maska ma wysokość 20 centymetrów i znaleziono ją podczas badania systemu odwadniającego w świątyni w Palenque. Jeśli rzeczywiście dobrze ją zidentyfikowano, jest to pierwsze przedstawienie sędziwego Pakala Wielkiego, mówi Arnoldo Gonzalez Cruz. Na masce widoczne są zmarszczki wokół ust i na policzkach.

Archeolodzy odkryli też ceramiczne figury, ozdobione kości i pozostałości zwierząt. Eksperci przypuszczają, że były to ofiary złożone podczas budowy świątyni.

K'inich Janaab Pakal I doprowadził do uspokojenia sytuacji wewnętrznej w Palenque i przyczynił się do rozszerzenia jego posiadłości. Pod jego rządami powstały najwspanialsze przykłady architektury Majów.

Przed około 200 laty odkryto w Palenque Świątynię Inskrypcji, największą piramidę schodkową Mezoameryki. Od samego początku podejrzewano, że jest ona grobowcem Pakala Wielkiego. Ciało Pakala znaleziono dopiero w latach 50. ubiegłego wieku. Złożono je w bogato zdobionym sarkofagu przedstawiającym władcę leżącego na „ziemskim potworze”. Wewnątrz znajdował się nietknięty szkielet oraz jadeitowa maska pośmiertna, której oczy wykonano z macierzy perłowej i obsydianu. U wejścia do krypty znaleziono pięć szkieletów. Były to prawdopodobnie ofiary, które złożono, by towarzyszyły Pakalowi po śmierci.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Archeolodzy z meksykańskiego INAH (Instituto Nacional de Antropología e Historia) poinformowali o odkryciu ruin miasta Majów. Xiol, bo tak nazwano miejscowość, zaczęto badać w 2015 roku podczas budowy parku przemysłowego 10 kilometrów od miasta Merida na półwyspie Jukatan. Z ogłoszeniem odkrycia wstrzymano się jednak do czasu zakończenia prac restauracyjnych.
      W mieście znaleziono dobrze zachowane ruiny piramid, placów, świątyń oraz pochówki. Budowle wzniesiono w stylu architektonicznym Puuc. Jest on powszechny na południu Jukatanu, ale rzadko występuje w pobliżu Meridy. Miasto było zamieszkane w późnym okresie klasycznym, w latach 600–900. To czas tworzenia rozległych sojuszy przez majańskie państwa-miasta i intensywnych walk o władzę.
      Specjaliści sądzą, że w Xiol mieszkało ponad 4000 osób. Byli to przedstawiciele wszystkich klas społecznych. Kapłani i urzędnicy, którzy mieszkali w tych wielkich pałacach, oraz zwykli ludzie zamieszkujący mniejsze budynki, stwierdził dyrektor wykopalisk Carlos Peraza. Znaleziono też szczątki fauny morskiej, co sugeruje, że mieszkańcy Xiol zajmowali się nie tylko rolnictwem, ale łowili też na pobliskim wybrzeżu. Archeolodzy odkryli też 15 pochówków dorosłych i dzieci, wraz z którymi złożono obsydianowe i krzemienne narzędzia, biżuterię i inne przedmioty ofiarne. Natrafiono również na cenote, naturalną studnię krasową, w której znaleziono składane w ofierze przedmioty ceramiczne i obsydianową biżuterię.
      Eksperci mówią o jednym z najważniejszych odkryć w ostatnich latach. Wagi odkryciu dodaje rzadko tutaj spotykany styl Puuc oraz dobry stan zachowania zabytków.
      Przed końcem roku część Xiol zostanie udostępniona. Zwiedzać będzie można 12 odrestaurowanych struktur, 76 budynków, z których pozostały tylko fundamenty oraz jeden z placów.
      O tym, że w miejscu Xiol znajdują się jakieś ruiny wiedziano od kilkudziesięciu lat. Były one naniesione w Atlasie Archeologicznym już w 1980 roku. Wcześniej jednak nikt się nimi bliżej nie interesował.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ponad 2000 lat temu w dzisiejszym San Bartolo w Gwatemali Majowie rozpoczęli budowę piramidy i siedmiu towarzyszących jej struktur. Kompleks „Las Pinturas” słynny jest ze wspaniałych malunków z późnego okresu preklasycznego, na których widać wpływy kultury Olmeków oraz wczesne pismo Majów. Teraz znaleziono coś jeszcze – fragment muralu z najwcześniejszym znanym nam użyciem kalendarza Majów.
      Na fragmencie ściany eksperci z USA odczytali datę „7 Jeleń”. Data towarzyszy innym 10 fragmentom, których analiza wykazała, że mamy tutaj do czynienia z ustaloną już tradycją pisania, fragmenty zostały zapisane przez różne osoby i łączą tekst z rysunkami ze wczesnej fazy powstawania kompleksu. Fragmenty te, wraz z datą, pochodzą z lat 300-200 p.n.e., są więc o około 150 lat starsze, niż malunki, z których słynie „Las Pinturas”. A sama data to najstarszy znany przykład użycia kalendarza w Mezoameryce, czy to w świecie Majów czy Azteków.
      Glif oznaczający 7 Jeleń został znaleziony wraz z 248 innymi fragmentami malowanego muru, które znajdowały się w fundamentach piramidy. Część z tych fragmentów to najstarsze przykłady pisma w Mezoameryce. W przeszłości mur ten zdobił wcześniej znajdującą się tutaj świątynię. Jednak w III wieku p.n.e. Majowie ją wyburzyli, ruin użyli jako fundamentów dla „Las Pinturas”.
      Autorzy badań zauważają, że znalezione przez nich fragment to niezwykle rzadki przykład zapisania przez Majów daty w późnym okresie preklasycznym. Obecnie znamy kilka innych podobnych przykładów, jednak istnieją poważne wątpliwości co do ich identyfikacji lub datowania.
      Jednym z takich znanych przykładów jest fragment ceramicznej pieczęci z San Andres. Datowany jest on na około 650 r. p.n.e., a jego odkrywcy twierdzą, że zawiera on datę zapisaną przez Olmeków. O ile jednak datowanie samej pieczęci raczej nie budzi wątpliwości, to już jej znaczenie jak najbardziej. Nie można bowiem wykluczyć, że jest to przedstawienie ikonograficzne, a nie tekstowe, tym bardziej, że nie znamy żadnych jednoznacznie zidentyfikowanych dat zapisanych przez Olmeków. Z kolei inny znany przykład, kamień z San Jose Mogote, bezsprzecznie zawiera zapisaną datę, jednak wielu specjalistów podaje w wątpliwość datowanie samego zabytku na lata 700–500 p.n.e. twierdząc, że powstał on około 100 roku p.n.e.
      Dlatego też autorzy badań z „Las Pinturas”, mogli stwierdzić, że mamy do czynienia z najstarszym jednoznacznie zidentyfikowanym i prawidłowo datowanym przykładem użycia kalendarza przez Majów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Majowie wierzyli, że kakaowiec to dar od bogów. Niezwykle cenili tę roślinę, jej ziarno wykorzystywali ją m.in. jako środek płatniczy. Nic więc dziwnego, że produkcja kakao była ściśle kontrolowana przez elity Majów. Wiemy też, że na północnym Jukatanie kakaowiec uprawiano w świętych gajach. Dotychczas nikt nie znalazł śladów żadnego z nich, a problem był tym większy, że na Jukatanie jest zbyt sucho dla kakaowca.
      Profesor Richard Terry oraz studenci Bryce Brown i Christopher Balzotti z Brigham Young University, we współpracy z uczonymi z USA i Meksyku, zidentyfikowali miejsca, w których była odpowiednia wilgotność, a rośliny miały zapewniony potrzebne im tam cień i brak gwałtownych zmian pogody. O ile klimat Jukatanu niezbyt nadaje się na uprawę kakaowca, naukowcy stwierdzili, że idealne dla tej rośliny warunki panują w licznych lejach krasowych. Zapewniały one odpowiedni mikroklimat, wilgotność i osłonę przez wiatrem.
      Na łamach Journal of Archaeological Science Reports naukowcy informują o wyników analiz przeprowadzonych w 11 lejach krasowych. W glebie9 z nich znaleźli ślady teobrominy i kofeiny, kombinacji biomarkerów unikatowych dla kakaowca. Co więcej, odkryli tam ślady rytuałów, takich jak rampy do których prowadziły schody, rzeźby w kamieniu, ołtarze i składane w ofierze przedmioty z jadeitu i ceramiki.
      Od lat poszukiwaliśmy śladów teobrominy i znaleźliśmy dowody na uprawę kakao w miejscach, których się nie spodziewaliśmy. Zaskoczyły nas też artefakty ceremonialne. Moi studenci weszli do jednego z lejów i zaczęli krzyczeć, że jest tam jakaś budowla. Okazało się, że 1/3 leja zajmowały schody, mówi profesor Terry.
      Odkrycie dokonane przez naukowców z BYU potwierdza, że uprawa kakao odgrywało bardzo ważną rolę zarówno w rytuałach jak i handlu Majów. Miało wpływ na całą ich gospodarkę. Licząca ponad 100 km główna droga handlowa Majów na Jukatanie przebiegała w pobliżu setek lejów krasowych. Można więc przypuszczać, że ci liderzy, którzy nakazali wybudowanie drogi, wykorzystywali ją do kontrolowania produkcji kakao.
      W jednym z lejów krasowych, znajdujących się w pobliżu wioski Coba, położonej 45 km na północny zachód od miasta Tulum, znaleziono ozdobione bransoletą ramię figurki przymocowane do kadzielnicy oraz wykonane z ceramiki ziarna kakaowca. Uczeni trafili tam również na kakaowce. Niewykluczone zatem, że w leju, zwanym przez miejscowych „Dzadz ion” w okresie postklasycznym (1000–1400) znajdował się święty gaj.
      W tych lejach krasowych widzimy związek pomiędzy strukturami religijnymi, a świętą rośliną. A skoro kakao było środkiem płatniczym, to leje krasowe były miejscami, gdzie środek ten rósł i był kontrolowany. To wzbogaca naszą wiedzę na temat gospodarki, polityki i duchowości Majów, dodaje profesor Terry.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Tikal, jednym z najpotężniejszych miast Majów, znajdowały się drogi, place, piramidy, świątynie i pałace. Jednak Tikal zostało niespodziewanie opuszczone, prawdopodobnie z powodu antropogenicznego zanieczyszczenie zbiorników rtęcią. W Tikal istniał też pierwszy na półkuli zachodniej system filtrowania wody pitnej. A teraz naukowcy twierdzą, że wokół zbiorników z wodą istniały tereny zielone.
      Uczeni z University of Cincinnati opracowali nową metodę analizy roślinnego DNA z osadów w zbiornikach pitnej wody w Tikal. Zidentyfikowali tam ponad 30 gatunków drzew, traw, roślin kwitnących, które przed ponad 1000 lat rosły wokół zbiorników przy pałacach i świątyniach.
      Niemal całe centrum miasta było utwardzone. Musiało być tam gorąco w czasie pory suchej. Miałoby więc sens stworzenie w pobliżu zbiorników wody miejsc, w których było przyjemnie i chłodno, mówi paleobotanik profesor David Lentz.
      Szczegółowe badania wykazały, że Majowie pozwolili, by teren wokół zbiorników pozostał w stanie naturalnym. Znajdował się tam naturalny las. Dzięki niemu brzegi zbiorników były chronione przed erozją, a las mógł dostarczać roślin jadalnych i leczniczych. Naukowcy stwierdzili na przykład, że rosły tam kilkudziesięciometrowej wysokości drzewa, które i dzisiaj dominują w leśnym krajobrazie Gwatemali.
      Klimat w Tikal jest trudny do życia. Gdyby nie pięciomiesięczna pora deszczowa, nie dałoby się tam mieszkać. To zbiorniki decydowały o możliwości rozwoju miasta. Więc chronili te miejsca pozostawiając las w stanie nienaruszonym, dodaje Lentz. Znalezione dowody wskazują, że wokół zbiorników rosły drzewa z gatunku Andira inermis, brosimum darzymlecznia (Brosimum alicastrum), dzika cebula, dzikie figi, dzikie wiśnie oraz dwa rodzaje traw.
      Trudno powiedzieć, czy obszary wokół zbiorników służyły jako miniaturowe (50x50 m.) parki miejskie. To był święty obszar miasta, pełen pałaców i świątyń. Nie wiem, czy zwykli ludzie mogli sobie tutaj przychodzić, mówi Lentz.
      Biorąc pod uwagę fakt, że wokół Tikal Majowie wycięli drzewa, tym większy kontrast stanowiło ich pozostawienie w samym centrum kamiennego miasta. Majowie byli kulturą leśną, ich kosmologia zawierała wiele elementów z lasu. Zatem posiadanie w centrum miasta świętego leśnego obszaru znajdującego się wokół świętego źródła i zbiorników wody musiało być potężnym symbolem. To jakby kosmos w miniaturze. Z drugiej strony wszystkie miasta Majów były bardzo zielone.
      Poza centrum Tikal, którego place i drogi były wyłożone kamieniami, większość obszaru miasta porastały drzewa i rośliny uprawne. Wokół każdego kompleksu mieszkaniowego istniał duży ogród. Znaczna część żywności, którą spożywali mieszkańcy majańskich miast, była produkowana w samych miastach lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. To zupełnie inaczej niż we współczesnych zachodnich miastach, stwierdzają badacze.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tego lata podczas wykopalisk na stanowisku Ust-Tartas w rejonie wiengierowskim w obwodzie nowosybirskim archeolodzy odkryli glinianą figurkę z maską wykonaną z kręgu konia. Figurka spoczywała na ramieniu kobiety pogrzebanej ok. 5 tys. lat temu.
      Odkrycia dokonali naukowcy z Instytutu Archeologii i Etnografii Syberyjskiego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk. Maska przedstawia, wg nich, pysk niedźwiedzia. Figurka ma wielkość ludzkiej dłoni. To bez wątpienia znalezisko sezonu, obiekt, który z przyjemnością wystawiłoby każde muzeum na świecie, od Ermitażu poczynając, a na Luwrze kończąc - przekonuje szef ekspedycji Ust-Tartas 2 prof. Wiaczesław Mołodin. Mimo rozległej wiedzy na temat rytuałów pogrzebowych kultury odinowskiej, nigdy się z czymś takim nie spotkaliśmy. Kobieta musiała być kimś wyjątkowym, skoro taka figurka eskortowała ją w zaświaty.
      Kobieta spoczywała na mężczyźnie. Położono ją na brzuchu, tak więc byli oni zwróceni twarzami ku sobie. Owinięto ich "kokonem" z kory brzozowej; został on podpalony.
      Przez twarz figurki biegnie pas, który miał symbolizować tatuaż. Statuetkę ułożono na brzuchu, a później odłamano jej główkę i zwrócono twarzą ku górze. W podłużnym zagłębieniu biegnącym przez środek statuetki znaleziono płytkę z brązu oraz jakąś substancję organiczną (uczeni mają nadzieję, że testy chemiczne pokażą, co to jest).
      Mołodin dodaje, że trudno powiedzieć, czy figurka była ubrana. Co niezwykłe, nie zaznaczono jej płci.
      W pochówku warstwowym odkryto jeszcze 2 osoby.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...