Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Błyskawiczna analiza danych z Keplera i najjaśniejsza gwiazda z planetą

Recommended Posts

Naukowcy z MIT-u błyskawicznie przeanalizowali dane na temat około 50 000 gwiazd dostarczone przez Teleskop Keplera. W artykule opublikowanym w Astronomical Journal naukowcy informują, ze zidentyfikowali niemal 80 kandydatów na planety. Jest wśród nich prawdopodobna planeta krążąca wokół gwiazdy HD 73344. Jeśli odkrycie to się potwierdzi, HD 73344 będzie najjaśniejszą znaną nam gwiazdą posiadającą planetę.

Planeta okrąża HD 73344 w ciągu 15 dni, a astronomowie szacują, że jej średnica jest o około 2,5 raza większa od średnicy Ziemi, natomiast masa jest 10-krotnie większa niż masa Błękitnej Planety. Temperatury na powierzchni planety sięgają 1200–1300 stopni Celsjusza. HD 73344 znajduje się w odległości około 114 lat świetlnych od Ziemi. Naukowcy uważają, że dzięki dużej jasności gwiazdy, krążąca wokół niej planeta jest idealnym kandydatem do prowadzenia przyszłych badań planet pozasłonecznych.
Wspomniane analizy zostały też przeprowadzone wyjątkowo szybko. Opracowane przez MIT narzędzia pozwoliły na przeprowadzenie analizy widma każdej z 50 000 gwiazd w ciągu kilku tygodni. Zwykle podobne analizy trwały od wielu miesięcy do nawet roku.

Większe tempo analizy i poszukiwania potencjalnych kandydatów na egzoplanety pozwala astronomom na szybsze przyjrzenie się im, bez konieczności oczekiwania, aż Ziemia, a wraz z nią Teleskop Keplera, ponownie znajdą się w punkcie orbity odpowiednim do ich obserwacji.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na podobnej do Jowisza egzoplanecie WASP-76b panują jedne z najbardziej ekstremalnych warunków atmosferycznych. Z tamtejszego nieba pada deszcz... płynnego żelaza. To jeden z najbardziej ekstremalnych klimatów, na jakie kiedykolwiek się natknęliśmy, mówi David Ehrenreich z Uniwersytetu w Genewie.
      WASP-76b znajduje się w odległości około 390 lat świetlnych. To gazowy olbrzym podobny do Jowisza, jednak o znacznie ciaśniejszej orbicie. Obiega on swoją gwiazdę w czasie krótszym niż 2 ziemskie dni. Co więcej pomiędzy planetą a gwiazdą zachodzi obrót synchroniczny, co oznacza, że jedna strona planety jest zawsze zwrócona w kierunku gwiazdy. Przez to po stronie dziennej planety panuje temperatura dochodząca do 2400 stopni Celsjusza, o około 1000 stopni więcej niż po stronie nocnej.
      Przez to ta półkula planety, która jest skierowana w stronę Ziemi, jest zbyt ciemna, by ją bezpośrednio obserwować. Jednak niewielka ilość światła z gwiazd w tle przechodzi przez atmosferę WASP-76b. Dzięki temu naukowcy mogli przeanalizować skład atmosfery i wykryli w niej żelazo w formie gazowej. Znajduje się je też w atmosferach innych supergorących Jowiszów.
      Jednak w przypadku WASP-76b widmo żelaza jest nierównomiernie rozłożone. Sygnał jest obecny na granicy pomiędzy stroną dzienną a nocną, ale nie nocną a dzienną. Naukowcy sądzą, że gdy obecne w atmosferze żelazo przepłynie na nocną stronę planety, dochodzi do kondensacji chmur i opadów płynnego żelaza. To, czy podobne zjawisko zachodzi na innych ultragorących Jowiszach, zależy od prędkości wiatru i różnicy temperatury pomiędzy stroną dzienną a nocną.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      CHEOPS, pierwszy europejski satelita, którego wyłączonym celem jest badanie planet pozasłonecznych, wystartował przed trzema godzinami z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. W przeciwieństwie do innych tego typu misji CHEOPS (Characterising Exoplanet Satellite) nie będzie szukał nowych planet, ale badał te już znalezione.
      Zadaniem CHEOPSA będzie scharakteryzowanie planet wielkości od Neptuna do Ziemi.
      1. Satelita będzie rejestrował przejścia planet na tle tych gwiazd, o których wiemy, że posiadają układ planetarny. Stosunek sygnału do szumu rejestrowany przez CHEOPSa będzie wynosił 5:1 dla planet wielkości Ziemi o okresie obiegu 50 dni krążących wokół żółtych karłów typu GV (to gwiazdy typu Słońca) o obserwowanej jasności gwiazdowej jaśniejszej od 9. Taki stosunek sygnału do szumu dla tych gwiazd jest wystarczający, by stwierdzić, czy planeta posiada znaczącą atmosferę. CHEOPS powinien więc znaleźć najbardziej obiecujące obiekty badań dla urządzeń wyposażonych w spektroskopy, takich jak Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba.
      2. Urządzenie ma dostarczyć precyzyjnych pomiarów średnicy gorących Neptunów krążących wokół gwiazd o magnitudo większym niż 12 i poszukać powiązanych z nimi mniejszych planet. W tym przypadku będą badane pomarańczowe karły (typ K) oraz czerwone karły (typ M). Tutaj czułość CHEOPSA jest większa, a stosunek sygnału do szumu wynosi 30:1, dzięki czemu satelita uściśli pomiary dotyczące rozmiarów planet, a margines błędu nie przekroczy 10%. To pozwoli lepiej opisać strukturę fizyczną gorących Neptunów. Ponadto naukowcy są niemal pewni, że CHEOPS wykryje wokół wspomnianych gwiazd mniejsze planety, których dotychczas nie znamy. Z wcześniejszych obserwacji Teleskopu Keplera wynika bowiem, że około 1/3 gorących Neptunów ma mniejszych towarzyszy. CHEOPS idealnie nadaje się do ich zarejestrowania.
      3. Ostatnim zadaniem CHEOPSa będzie zbadanie modulacji fazy docierających sygnałów związanej z różnicą temperatur pomiędzy dzienną a nocną stroną planety. Badanie takie pozwoli określić przepływy energii w atmosferze.
      CHEOPS nie jest jedynym urządzeniem, którego misja rozpoczęła się wraz z dzisiejszym startem z Kourou. Na pokładzie rakiety znajdował się też satelita OPS-SAT, w którego tworzeniu udział miała polska firma Creotech Instruments. To niewielkie, ważące 6 kilogramów urządzenie ma na swoim pokładzie komputer 10-krotnie potężniejszy niż jakikolwiek inny satelita Europejskiej Agencji Kosmicznej.
      OPS-SAT będzie służył jako laboratorium do testowania pokładowych systemów satelitarnych i technik kontroli misji. Misja jest wyjątkowa, ponieważ jest odpowiedzią na rzeczywistą potrzebę przemysłu kosmicznego, który z jednej strony musi doskonalić swoje procedury i podnosić efektywność misji, a z drugiej, z uwagi na koszty produkcji satelitów i wyniesienia ich na orbitę, nie może ryzykować niepowodzeniem misji przez oparcie ich na eksperymentalnych, nieprzetestowanych w warunkach kosmicznych rozwiązaniach – stwierdził Jacek Kosiec, Prezes Creotech Instruments S.A., spółki która wraz z polskimi partnerami: Centrum Badań Kosmicznych PAN i firmą GMV Polska, odpowiadała za około 1/3 prac projektowych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Misja TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite), która od września ubiegłego roku poszukuje bliskich planet pozasłonecznych, odkryła trzy nowe planety krążące wokół niedalekiej gwiazdy. Znalezione planety są na tyle odmienne od dotychczas obserwowany, że będą przedmiotem dalszych badań.
      TOI (TESS Object of Interest), czyli obiektem zainteresowania TESS, jest obecnie gwiazda UCAC4 191-004642. To karzeł typu M położony w odległości około 73 lat świetlnych od Ziemi w Gwiazdozbiorze Malarza. Gwiazda jest o 40% mniejsza i lżejsza od Słońca, a jej powierzchnia jest o około 30% chłodniejsza od naszej gwiazdy.
      To dokładnie taki układ planetarny, jakie ma odnajdować TESS. Zawiera on niewielkie planety o umiarkowanej temperaturze powierzchni,które przechodzą na tle mało aktywnej gwiazdy, takiej na której nie dochodzi do wielu rozbłysków. Gwiazda jest spokojna, znajduje się bardzo blisko nas, przez co jest jaśniejsza niż gwiazdy innych podobnych systemów planetarnych. Wkrótce będziemy w stanie określić skład tego układu, powiedzieć, czy planety mają atmosferę, z jakich gazów się ona składa oraz opiszemy wiele innych rzeczy, mówi główny autor badań Maximilian Gunther z należącego do MIT-u Kavli Institute of Astrophysics and Space Research.
      W skład układu TOI 270 wchodzi wspomniana gwiazda i trzy planety. Ta, która znajduje się najbliżej gwiazdy ma średnicę o 25% większą od średnicy Ziemi, jest prawdopodobnie skalista i znajduje się 13-krotnie bliżej gwiazdy niż Merkury słońca. Naukowcy szacują, że TOI 270 b ma masę o 1,9 raza większą od masy Ziemi. Jako, że znajduje się ona bardzo blisko gwiazdy macierzystej panują tam bardzo wysokiej temperatury. Jej temperaturę równowagi, czyli temperaturę, jaka na niej powinna panować wyłącznie jeśli weźmiemy pod uwagę energię z jej gwiazdy, bez uwzględniania wpływu ewentualnej atmosfery, określono na 254 stopnie Celsjusza.
      Kolejną, patrząc od gwiazdy, planetą jest TOI 270 c. Obiega ona gwiazdę w 5,7 doby, a znajduje się w odległości zaledwie 0,05 j.a. od niej. Planeta jest największa w całym układzie, liczy sobie bowiem bowiem 2,4 średnicy Ziemi. Temperatura równowagi wynosi w jej przypadku 150 stopni Celsjusza. Trzecią planetą jest TOI 270 d. Okrąża ona gwiazdę w ciągu 11,4 doby. Położona jest od niej w odległości 0,07 j.a., a jej średnica to dwukrotność średnicy Ziemi. Temperatura na jej powierzchni wynosi 67 stopni Celsjusza.
      Dwie ostatnie planety mogą być podobne do Neptuna. Składają się głównie z gazów i mają masę kilkukrotnie większą od masy Ziemi.
      Naukowcy przypuszczają, że wszystkie trzy planety obracają się synchronicznie względem gwiazdy, a to oznacza, że w jej kierunku zawsze wystawiona jest ta sama półkula.
      Naukowców najbardziej zainteresowały planety oznaczone literami c i d. Można je określić jako mini-Neptuny, a specjaliści chcieliby się dowiedzieć, w jaki sposób dochodzi do powstania takich planet w tym samym układzie co planeta podobna do Ziemi. Te planety uzupełniają lukę jaką dotychczas mieliśmy jeśli chodzi o rozmiary planet. Z jakiegoś powodu, który dotychczas nie został wyjaśniony, bardzo rzadko pojawiają się planety o średnicach od 1,5 do 2 średnic Ziemi. TOI 270 to świetne miejsce do badania tego zjawiska, co pozwoli nam lepiej zrozumieć ewolucję układów planetarnych, mówi Fran Pozueloz z belgijskiego Uniwersytetu w Liege.
      Dodatkową zaletą układu TOI 270 jest jego położenie względem Ziemi. Pozwala ono na jego łatwą obserwację, a cały system jest tak usytuowany, że w przyszłości Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba będzie mógł z łatwością badać ewentualne atmosfery jego planet i prowadzić badania porównawcze pomiędzy TOI 270 c a TOI 270 d.
      Naukowcy nie wykluczają, że w TOI 270 znajdą kolejne planety.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po 10 latach udało się potwierdzić.. istnienie pierwszej egzoplanety zaobserwowanej przez Teleskop Kosmiczny Keplera. Ten niezwykle zasłużony instrument naukowy odkrył tysiące planet, a kolejne tysiące wciąż czekają na potwierdzenie. Jednak pierwszy zaobserwowany przez niego obiekt, nazwany obecnie Kepler-1658b, musiał czekać niemal 10 lat zanim potwierdzono, że to rzeczywiście jest planeta.
      Teleskop Kosmiczny Keplera został wystrzelony 6 marca 2009 roku, a jego misja zakończyła się w listopadzie 2018 roku, gdy urządzeniu wyczerpało się paliwo. Jego zadaniem była obserwacja tysięcy gwiazd i rejestrowanie zmian ich jasności. Regularne okresowe spadki jasności gwiazdy mogą świadczyć o tranzytach, czyli o przejściach planet na tle gwiazdy obserwowanej z Ziemi. Jako, że spadki jasności mogą być powodowane też innymi czynnikami, specjaliści muszą szczegółowo analizować dane, zanim potwierdzą, że rzeczywiście odkryto nową planetę.
      Dotychczas potwierdzono odkrycie przez Keplera niemal 3000 planet, a kolejne tysiące czekają na potwierdzenie. Paradoksalnie, pierwszy kandydat na planetę zarejestrowany przez Keplera, został potwierdzony dopiero teraz.
      Prace nad potwierdzeniem, że Kepler-1658b to rzeczywiście planeta zajęły tak długo, gdyż początkowo źle oszacowano wielkość gwiazdy, wokół krąży planeta. Została ona mocno niedoszacowana, podobnie jak sama planeta. Gdy przeanalizowano uzyskane dane stwierdzono, że nie mają one sensu i mamy tu do czynienia z wynikiem fałszywie dodatnim.
      Na szczęście doktorantka Ashley Chontos z University of Hawaii postanowiła powtórnie przeanalizować archiwalne dane Keplera. Nasze nowe analizy, podczas których wykorzystaliśmy fale akustyczne emitowane przez gwiazdy wykazały, że ta gwiazda jest trzykrotnie większa niż wcześniej przypuszczano. To zaś oznacza, że i planeta jest trzykrotnie większa. Kepler-1658b należy do klasy gorących Jowiszów, mówi Chontos. Już same wyliczenia wskazywały, że mamy do czynienia z planetą, jednak do potwierdzenia konieczne były dalsze obserwacje.
      Skontaktowaliśmy się z Dave'em Lathamem, astronomem ze Smithsonian Astrophysical Observatory, a on wraz z zespołem przeprowadził obserwacje, które jednoznacznie potwierdziły, że Kepler-1658b to planeta, mówi Dan Huber, astronom z University of Hawaii.
      Gwiazda Kepler-1658 jest o 50% bardziej masywna i trzykrotnie większa od Słońca. Kepler-1658b krąży w odległości zaledwie dwukrotnie większej niż średnica samej gwiazdy, co czyni ją jedną z planet krążących po najciaśniejszej orbicie. Widziana z powierzchni planety jej gwiazda wydaje się 60-krotnie większa niż Słońce widziane z powierzchni Ziemi.
      Kepler-1658 świetnie pokazuje, dlaczego lepsze rozumienie gwiazd jest istotne dla zrozumienia planet. Pokazuje też, jak wiele skarbów możemy znaleźć w danych zebranych przez Keplera, mówi Chotos.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...