Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Hubble odkrył najdalszą z galaktyk

Rekomendowane odpowiedzi

Teleskop Hubble'a odkrył najdalszą znaną galaktykę. Powstała ona zaledwie 400 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Po raz pierwszy tak odległy obiekt został zbadany dzięki pomiarom jego spektrum, co czyni pomiary bardzo precyzyjnymi. GN-z11 to, biorąc pod uwagę jej odległość od Ziemi, niezwykle jasna galaktyka. To z kolei potwierdza, że inne niezwykle jasne galaktyki zauważone przez Hubble'a rzeczywiście znajdują się w bardzo dużej odległości od nas. Pozwala to też przypuszczać, że jesteśmy bliscy odkrycia pierwszych galaktyk jakie powstały we wszechświecie.

Poprzednio astronomowie oceniali odległość do GN-z11 analizując jej kolor za pomocą Teleskopów Kosmicznych Hubble'a i Spitzera. Teraz użyto obecną na pokładzie Hubble'a Wide Field Camera 3. Instrument ten pozwolił na precyzyjny pomiar odległości poprzez rozbicie docierającego do nas światła na poszczególne składowe. Obserwacje spektroskopowe ujawniły, że galaktyka znajduje się dalej niż dotychczas sądzono. Jest na granicy możliwości obserwacyjnych Hubble'a - mówi Gabriel Brammer ze Space Telescope Science Institute.

Jeszcze do niedawna sądzono, że tak odległe obiekty będzie można zauważyć dopiero za pomocą Teleskopu Jamesa Webba. Uczyniliśmy olbrzymi skok w czasie. Poza to, co uważaliśmy możliwe za pomocą Teleskopu Hubble'a. Zajrzeliśmy w głąb czasu tak daleko, że zauważyliśmy galaktykę, która powstała, gdy wszechświat liczył sobie zaledwie 3% swojego obecnego wieku - mówi Pacal Oesch z Yale University. Przesunięcie ku czerwieni galaktyki GN-z11 wynosi 11,1. Dotychczas najbardziej odległa ze znanych galaktyk charakteryzowała się przesunięciem ku czerwieni z=11.

GN-z11 jest 25-krotnie mniejsza od Drogi Mlecznej, a łączna masa jej gwiazd to zaledwie 1% masy gwiazd w naszej galaktyce. Jednak jest - czy raczej była - znacznie bardziej aktywna. Obecnie obserwujemy ją w momencie, gdy tempo tworzenia w niej gwiazd jest 20-krotnie większe niż w dzisiejszej Drodze Mlecznej. To niesamowite, że tak masywna galaktyka istniała już 200-300 milionów lat po pojawieniu się pierwszych gwiazd. To oznacza bardzo szybki wzrost i dużą produkcję gwiazd, skoro tak szybko osiągnęła ona masę miliarda Słońc - mówi Garth Illingworth z University of California w Santa Cruz.

Odkrycie stanowi jednak zagadkę dla teoretyków, gdyż dotychczas uważano, że we wczesnym wszechświecie nie istniały tak jasne galaktyki.


« powrót do artykułu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Po raz pierwszy tak odległy obiekt został zbadany dzięki pomiarom jego spektrum

 

Zdecydowane nadużycie. Być może szło o zbadanie "po raz pierwszy" widma tak odległego obiektu? "Po raz pierwszy" to często nadużywany w TJN zwrot. ;)

Przy okazji, bez spektroskopii odległość takiej "kropki" na niebie leży w przedziale niemal stąd w πzdu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

bez spektroskopii odległość takiej "kropki" na niebie leży w przedziale

Hm, a przesunięcie nie sugeruje odległości? I sam fakt, że znamy to przesunięcie nie świadczy o tym że  robiono spektroskopię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Może inaczej. Znasz tak odległy obiekt, który nie został zbadany spektroskopowo? Nie myślę oczywiście o CMB, czy takich tam. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Może inaczej. Znasz tak odległy obiekt, który nie został zbadany spektroskopowo?

Astro, jakbym wszystko wiedział to bym nie siedział na KW tylko właśnie pisał książkę o tym jak ja wszystko wiem. Weź się spręż i napisz jak dla profana.

W zamian, jeśli kiedyś będziesz zainteresowany, udostępnię Ci wiedzę jak poprawić jakość bimbru za pomocą kondensacji Claisena.

 

p.s.

Coś mi tak wygląda, że jesteś dziś w prawdziwie trolowym nastroju : 

Peace man!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Coś mi tak wygląda, że jesteś dziś w prawdziwie trolowym nastroju

 

Taki mamy klimat. ;)

 

 

 

Peace man!

 

Ok. Tak odległe galaktyki nie mają jakiejkolwiek struktury na obrazku z największych nawet teleskopów. Zwyczajna kropa. By powiedzieć, że jest to odległa galaktyka potrzebujemy właśnie jej widma, które będzie typowe dla galaktyki, a przy okazji pomierzymy sobie redshift, czyli przesunięcie, czyli "odległość".


Dodam, że kropa niekoniecznie w zakresie widzialnym. ;)


Edycja: mam zbyt trolowy nastrój, by się głębiej wczytać, ale pewnie to zrobię:
http://arxiv.org/pdf/1603.00461v1.pdf
 
Polecam uwadze pierwsze zdanie z abstractu

We present Hubble WFC3/IR slitless grism spectra of a remarkably bright z > 10 galaxy candidate

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe co będzie, gdy nowy teleskop odkryje galaktykę starszą od teoretycznie znanego wieku wszechświata. Obstawiam że tak się stanie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Ale to już było, choć dotyczyło nie galaktyk, a gromad kulistych. Ostatecznie wszystko się jednak zgodziło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze gwiazdy pojawiły się ok.200 mln. lat po BB. Pierwsze galaktyki, ok. 1,5 mld. lat po BB. Oszacowanie to bazuje na raczej pewnych ustaleniach nauki, w szczególności na mech. kwantowej. Wszystko wskazuje na to, ze  oszacowanie to jest słuszne. 

Dlaczego więc otrzymano taki wynik? Po prostu dlatego, gdyż dogmatycznie przyjęto wiek Wszechświata na 13,8 mld. lat. Przypuszczam, że nie słusznie.

Ciemna energia wcale nie musi istnieć. Jeśli przyjmiemy, że Wszechświat ma np. 15 mld.lat, otrzymujemy wynik bardziej do rzeczy: 1,6 mld lat.

Wynik tego badania stanowiłby dowód na to, że: a) kosmologia bazująca na równaniu Friedmanna jest anachronizmem; b) że ciemna energia nie istnieje.

Wynik 400 mln. lat otrzymano przez prostackie odjęcie 13,4 mld lat od 13,8 mld lat., bez refleksji, że to przecież nie jest możliwe. Zakładam, ze sam pomiar przeprowadzono prawidłowo. Sam wynik (13,4) otrzymano z analizy widmowej i nie ma powodu, by odrzucić go.

Zajrzyjcie:

 

http://madan945.blogspot.co.il/2014/10/katastrofa-horyzontalna-a.html

 

http://madan945.blogspot.co.il/2014/11/katastrofa-horyzontalna-b.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Pierwsze galaktyki, ok. 1,5 mld. lat po BB. Oszacowanie to bazuje na raczej pewnych ustaleniach nauki, w szczególności na mech. kwantowej. Wszystko wskazuje na to, ze oszacowanie to jest słuszne.

 

O wszystko nie zapytam, ale wskaż choćby dwa argumenty, że to oszacowanie jest niepodważalne. Warto zastanowić się też nad dokładnością oszacowania.

 

 

 

Wynik tego badania stanowiłby dowód na to, że: a) kosmologia bazująca na równaniu Friedmanna jest anachronizmem; B) że ciemna energia nie istnieje

 

Implikacje całkowicie bezzasadne. Model prawie FLRW nie jest receptą na Rzeczywistość, ale nic lepszego nie mamy.

 

 

 

Wynik 400 mln. lat otrzymano przez prostackie odjęcie 13,4 mld lat od 13,8 mld lat., bez refleksji, że to przecież nie jest możliwe

 

Nie wiem jak to skomentować. Może puknij się w łeb? (oczywiście bez urazy)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

O wszystko nie zapytam, ale wskaż choćby dwa argumenty, że to oszacowanie jest niepodważalne. Warto zastanowić się też nad dokładnością oszacowania.  

 

 W oszacowaniu nie chodzi o wielkość błędu pomiaru, bo to tylko oszacowanie przy testowaniu samej koncepcji. Te liczby nie ja wymyśliłem. Znajdziesz w sieci i w książkach.

 

 

 

Implikacje całkowicie bezzasadne. Model prawie FLRW nie jest receptą na Rzeczywistość, ale nic lepszego nie mamy.

 

Tu bazuję na artykułach. Poczytaj sobie. Tam argumenty są jak najbardziej logiczne.

 

 

 

 

Nie wiem jak to skomentować. Może puknij się w łeb? (oczywiście bez urazy)

 

Zamiast bawić się w psychiatrę, zastanów się. 400 mln lat po BB mogły istnieć wyłącznie gwiazdy. Tu, czy tam zaczynały gromadzić się i skłaniać ku fluktuacjom gęstości. Galaktyki wówczas jeszcze istnieć nie mogły. Galaktyki raczej nie powstały z samego gazu (H, He). 

Z obliczenia w jednym z tych artykułów mogłoby wynikać, że red-shift dla obiektów istniejących ok. 1,5 mld. lat po BB, jest rzędu 20. Większego raczej nie można oczekiwać nawet gdybyśmy dysponowali teleskopem "absolutnym". Wcześniej nie było galaktyk - obiektów wystarczająco zwartych i wystarczająco jasnych. Same gwiazdy stanowić mogą jednak wykrywalną słabą poświatę nieba. Wydaje mi się, że to zostało nawet wykryte. Nie pamiętam źródła.

Podobne dane znaleźć można w sieci. Niestety, nie mam odpowiedniego linku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O wszystko nie zapytam, ale wskaż choćby dwa argumenty, że to oszacowanie jest niepodważalne. Warto zastanowić się też nad dokładnością oszacowania

Jak napisał madan: około. Takie oszacowanie jest bardzo ciężko podważyć.

Gdyby napisał: dokładnie to sprawa by była prosta.

A oszacowanie ok. 1,5 mld lat jest praktycznie niepodważalne.

 

 

Zajrzyjcie:

Zaglądam. Ciekawe.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Pierwsze gwiazdy pojawiły się ok.200 mln. lat po BB. Pierwsze galaktyki, ok. 1,5 mld. lat po BB

Znajdziesz w sieci i w książkach

 

Dzięki za bogactwo cytowań literatury FAKTU. :) Nie wiem, kiedy przestałeś czytać na ten temat, ale proponuję uaktualnić Ci nieco wiedzę.

More recently, the UDFy-38135539, EGSY8p7 and GN-z11 galaxies were found to be around 380-550 million years after the Big Bang and at a distance of around 13.4 billion light-years.

Fortunately observations of the Cosmic Microwave Background radiation can be used to date when star formation began in earnest. Analysis of such observations made by the European Space Agency's Planck telescope, as reported by BBC News in early February, 2015, concludes that the first generation of stars lit up 560 million years after the Big Bang.

https://en.wikipedia.org/wiki/Chronology_of_the_universe

Spójrz też np. na tę tabelkę:

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_the_most_distant_astronomical_objects#Notably_distant_objects

 

 

 

Tam argumenty są jak najbardziej logiczne

 

Zauważę tylko, że logika niezbyt mainsteamowa. ;)

 

 

 

Zaglądam. Ciekawe.

 

Ciekawe inaczej?

Edycja: zapomniałem dodać, że chłopcy jeśli cokolwiek "odjęli", to tylko pod publikę, a właściwie dla "klasycznego" obrazu. Skorzystali zapewne (jako kuci na cztery nogi obserwatorzy) z jakiegoś kalkulatora typu:

https://ned.ipac.caltech.edu/help/cosmology_calc.html

(z -> odległość/"wiek"). Podali zresztą dokładne, jakich parametrów użyli. Można sobie w te modele wrzucić cokolwiek, ale niekoniecznie ma to związek z Rzeczywistością obserwowaną (przynajmniej w kontekście parametru "g" ;)). Jak sobie poczytasz Madan (tak w "artykułach jak i książkach" ;)), to przekonasz się, że parametry których użyli mają tymczasem głębokie uzasadnienie. :D

 

Tak w ogóle, to bardzo korci mnie w kontekście

 

 

Oszacowanie to bazuje na raczej pewnych ustaleniach nauki, w szczególności na mech. kwantowej.

by zapytać o tę mech. kwantową; no chyba, że miał być to mecha kwantowy. ;)

  • Pozytyw (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Astro,

Dziękuję, szczególnie za link, w którym wymienione zostały najdalsze obiekty (z > 11). Ja nie dysponuję czasem, by poszukiwać.

W pozostałych nic nowego nie znalazłem, nic takiego, co wykluczyć by mogło to, co napisałem. 

Linki, nawet te z badań (bo przecież chodzi o interpretację taką, czy inną), nie przekonują mnie. Nie dlatego, gdyż jestem bezmyślny uparciuch, nie dlatego, że nie kumam. 

Proponuję, byś mi wyjaśnił, prostymi słowami, a nie cytatami i linkami, na czym polega błąd w moim rozumowaniu. Zarzucasz mi brak wiedzy. To nie grzech (także zarzucanie). 

Inna sprawa, że wiedza, to nie tylko encyklopedia. 

Co do oczytania, to nie brak mi go.

Zgadzam się, że opublikowane wyniki mają głębokie uzasadnienie, z tym, że w ramach określonej megakoncepcji przyjmowanej dziś przez świat nauki. Naukowcy świadomi są ograniczeń i niespełnień. Dla konsumentów wszystko to jest prawdą objawioną. 

Ja zresztą tak daleko nie sięgam. Powiedzmy, że jestem chłopek roztropek, dlatego piszę jak piszę. A jeśli już na coś zwracam uwagę, to dlatego, gdyż widzę w tym jakąś wartość. 

Ludowej mądrości nie należy lekceważyć, nawet w tak abstrakcyjnej dziedzinie, jak ta, którą wspólnie interesujemy się.

Ale rzeczowej odpowiedzi (i bez kpin), na obydwa zresztą komentarze, nie otrzymałem.

Kpiny? Jeśli to podbudowuje Twoje ego, rozumiem. Ja z kompleksów już wyrosłem.

Dziękuję też za kalkulatora kosmologicznego. Poczytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Proponuję, byś mi wyjaśnił, prostymi słowami

 

Madan, bez urazy, ale też nie mam zbyt wiele czasu na dłuższe wywody. Nie chodzi o "błąd w Twoim rozumowaniu". Raczej o nadmiar pewności w Twoich twierdzeniach.

 

 

 

z tym, że w ramach określonej megakoncepcji przyjmowanej dziś przez świat nauki

 

Owszem, to pewien paradygmat, ale jak już pisałem drzewiej, chętnych do obalenia czegoś takiego nie brakuje. Gdyby to było możliwe "tu i teraz", już by się stało (Nobel -> wino, kobiety, śpiew…).

 

 

 

Ludowej mądrości nie należy lekceważyć, nawet w tak abstrakcyjnej dziedzinie

 

Śmiem wątpić, czy ludowa mądrość ogarnia coś choćby tak trywialnego jak metryka FLRW. Oczywiście, ludowa mądrość jako wieki podobnych doświadczeń jest dobra, ale polecam zestawić ludową mądrość sprzed epoki lotów kosmicznych z tą po.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Astro,

Zapewniam Cię, że nie chodzi o żadne obalanie. Jestem pełen uznania i pokory dla osiągnięć nauki. 

Z drugiej strony, gdyby wszystko już było OK w 100%, to nauka przestałaby istnieć. 

Wybacz, że odniosłeś wrażenie "pewności".  Dosadność sformułowań wcale nie musi świadczyć o zarozumiałości.Chodzi tylko o sposób wyrażania myśli, o styl wypowiedzi.

Zresztą, mam mistrza - autora artykułów, których linki podałem. Jest tam wiele rzeczy zaskakujących i godnych uwagi, przy tym wcale nie podważających podstawowych praw przyrody. Autor stworzył nową niszę  dla badań, do których zresztą zachęca.

A "mądrością ludową" nazwałem (może niefortunnie) to, co nie poddaje się modom i trendom medialnym (wliczając w to medialną naukę). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Z drugiej strony, gdyby wszystko już było OK w 100%, to nauka przestałaby istnieć.

 

Madan. Pełna zgoda. Zawsze powtarzam, że to nasza niewiedza napędza budżet Fizyki. :)

 

 

 

Chodzi tylko o sposób wyrażania myśli, o styl wypowiedzi.

 

Ok, przyjmuję. Mam jednak prośbę: zadbaj w przyszłości o styl wypowiedzi.

 

 

 

Zresztą, mam mistrza

 

Ja mam bardzo wielu. Jeden z nich mawia, że Mistrza również należy testować. Najlepiej zastanów się, czy kupiłbyś od niego używany samochód. :)

 

 

 

Jest tam wiele rzeczy zaskakujących i godnych uwagi

 

Dla mnie bardziej zaskakujących niż godnych uwagi. ;):D

 

 

 

Autor stworzył nową niszę dla badań

 

Niekoniecznie, ale przepraszam, że nie rozwinę wątku. Duuuużo pisania, a nie mam chęci (i nie widzę intelektualnej potrzeby).

 

 

 

to, co nie poddaje się modom

 

Nawet w nauce o to nietrudno, choć rzeczywiście, niszowe. ;)


Edycja: Nihilo! Masz trochę czasu na polemikę? Znając Ciebie wytkniesz mi "młodzieńczą" (sic! :D) "nadgorliwość", ale dyskusja z Mistrzem Madana jest tego warta. Wiem doskonale, że jak weźmiesz się za sprawę, to będzie rozwiązana do "końca". ;):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D A co się lenisz i psiurem próbujesz poszczuć ;):D Sam w gardło się wgryź! :D

 

A serio... nie czytałem tego, nie miałem kiedy. W ostatnich dniach trochę innymi sprawami musiałem się zająć. Może w wolnej chwili zajrzę tam z ciekawości, chociaż Twoja recenzja nie jest szczególnie zachęcająca :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

No dobra, bez wgryzania się drugi akapit:
 

Mimo to stwierdzamy, że niewątpliwie znajdujemy się w jego środku

Tymczasem tak nie stwierdzamy.
 

Odległość między tymi punktami powinna być więc równa 2R. Wynika stąd, że prędkość względna dwóch obiektów znajdujących się na tych „antypodach” równa jest 2c.

Wcale nie wynika. Przynajmniej dla kogoś, kto słyszał o Einsteinie.
 

Dalej, niż R Wszechświat nie sięga

Gdyby chodziło o Wszechświat obserwowalny, to ok. Tak w ogóle, to niezbyt wiemy cokolwiek w tej kwestii.
 

Nie byłoby to jednak zgodne z przyjętą już tezą, że „widzimy Wszystko

Widzimy "wszystko", co możemy zobaczyć. Jakie są przesłanki do przyjęcia, że to naprawdę Wszystko?
 

Wychodząc z pewnika (bazującego na zasadzie kosmologicznej)

Tu zaczyna się zabawa na całego. :D
 

Wszyscy kiedyś bowiem byliśmy razem.

Jak czytam coś takiego, to coraz bardziej w to wątpię. ;)
 

Tak przedstawia się, w kilku słowach, topologia Wszechswiata

??? A gdzie tu topologia? :)

 

CDN (być może, ale nie wiem, czy będę miał jak dziś dość cierpliwości ;)).

Edytowane przez Astro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wybacz, że odniosłeś wrażenie "pewności". Dosadność sformułowań wcale nie musi świadczyć o zarozumiałości.Chodzi tylko o sposób wyrażania myśli, o styl wypowiedzi.

Tym się przejmujesz?

Mi to wypomniał już z 10 razy. Taki ma styl wypowiedzi. A Ty czy ja mamy inny i dla czyjegoś samopoczucia nie musisz wszędzie wstawiać w zdaniu: "być może". :)

Astro ma buddyjskie zapędy - uszanuje to :D (jak protestancka "inkwizycja" tych co zbyt przekonująco twierdzili że umieją czarować) :D

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

nie musisz wszędzie wstawiać w zdaniu: "być może". :)

 

Jeśli Thikim nie masz pewności, to jednak polecam. Wiem, zwykle pewność jest ignorancją… ;):D

Nie chcę powiedzieć (przy okazji), że jak zwykle ad personam; testujesz też, jak widzę, ad hominem. :)

Polecam powrócić jednak do meritum. Wszystkim zrobi dobrze. Zwłaszcza Tobie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Ja mam bardzo wielu. Jeden z nich mawia, że Mistrza również należy testować. Najlepiej zastanów się, czy kupiłbyś od niego używany samochód.  

 

Zgadzam się z Tobą. Należy testować szczególnie te prace, które pretendują do miana nowości lub inności podejścia do znanych skądinąd zagadnień. Weryfikacja empiryczna nie polega jednak na tłamszeniu idei nie pasującej na danym etapie poznania. Tak robiła inkwizycja. Chyba, że znajdujemy ewidentne błędy. Być może uwiodła mnie inność tych prac. Może za mało wiem, by odrzucić przekaz. Myślę jednak, że sporo należałoby pobadać, by idee tam zawarte, ostatecznie wykluczyć. Chodzi mi o pomysły, o bazę, a nie o ostateczne wnioski.

A inni mistrzowie... ci sami, co Twoi. Plejada nazwisk powszechnie znana, więc pocóż o nich pisać. Mądrzejsi już się tym zajęli.

 

@thikim: Dziękuję za słowa wsparcia. Wydaje mi się, że dyskusja idzie we właściwym kierunku. Wolę zawsze merytoryczną, niż osobistą.

Mimo, że nie mam za dużo czasu, wpadam tu, bo wiem, że mogę się czegoś nauczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

 

 

Weryfikacja empiryczna nie polega jednak na tłamszeniu idei nie pasującej na danym etapie poznania.

 

Empiria nie ma nic wspólnego z tłamszeniem. FAKTY są zwyczajnie nagie.

 

 

 

Tak robiła inkwizycja.

 

To do mnie? Jeśli tak, to całkowicie mnie nie zrozumiałeś.

 

 

 

Myślę jednak, że sporo należałoby pobadać, by idee tam zawarte, ostatecznie wykluczyć

 

Polecam Ci odróżnianie artykułów popularnonaukowych, które posługują się często "barwnym" i (eufemistycznie) nieprecyzyjnym językiem  od NAUKI. Naprawdę posługujemy się nieco bardziej skomplikowanymi modelami. Owszem, bardzo wiele przed nami badań do twierdzeń, które wyrażasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
@thikim: Dziękuję za słowa wsparcia. Wydaje mi się, że dyskusja idzie we właściwym kierunku. Wolę zawsze merytoryczną, niż osobistą.

Nie lubię po prostu drwienia bez powodu z ludzi. Z argumentów jak najbardziej lubię drwienie.

Przeczytałem kilka Twoich artykułów - i niosą świeżość, skłaniają do myślenia. Zwłaszcza dla osób które tym się zajmują na poziomie popu czyli takich jak ja.

Niestety ostatnio musiałem się skupić na innych sprawach ale mam nadzieję że znajdę jeszcze trochę czasu na przeczytanie i przemyślenie tego co piszesz oraz mam nadzieję że pojawi się uaktualnienie i coś nowego.

No i przede wszystkim mam świadomość że drwienie nie wymaga wysiłku - a napisanie nie tak krótkich spójnych artykułów już wymaga więcej pracy.

Znasz inne tego typu strony?

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Astro

Nie wiem dlaczego przypisujesz mi Thikim drwinę? Jeśli kogoś (niechcący) uraziłem – przepraszam.
Powrócę jednak do meritum, np.
 

Wynik tego badania stanowiłby dowód na to, że: a) kosmologia bazująca na równaniu Friedmanna jest anachronizmem; B) że ciemna energia nie istnieje

na co odpowiedziałem

Implikacje całkowicie bezzasadne.

po czym padła odpowiedź:

Tu bazuję na artykułach. Poczytaj sobie. Tam argumenty są jak najbardziej logiczne.

 
Chyba ustaliliśmy, że "przyjęcie" na wiek Wszechświata 15 mld lat wymaga nieco innych parametrów kosmologicznych, których dla spójności trzeba również przy przeliczaniu redsfitu galaktyki, o której mówimy, na jej odległość. Magiczny dowód zniknął*.
 
*(magia dowodu)
Wrzućmy w pierwszy kalkulator H=70 i z=11,1 (omegi 0,3/0,7). Wiek Wszechświata 13,5 Gyr, galaktykę widzimy 400 Myr po BB.
Wrzućmy teraz H=63 (nie wiem dlaczego mielibyśmy tak zrobić), a otrzymamy wiek Wszechświata 15 Gyr, galaktykę widzimy 450 Myr po BB.
 
Edycja: oczywiście parametry modelu, o który kruszymy kopie są nieco inne (stała Hubble'a nie jest parametrem niezależnym):
https://en.wikipedia.org/wiki/Lambda-CDM_model#Parameters

Edycja 2: właściwie:
https://en.wikipedia.org/wiki/Hubble's_law#Observed_values

Edycja 4: Wilk, nie mam już siły. Edytorowi tak się pod kopułką pierdzieli, że ciągle upierdliwie uzyskuję link na HST. Czyżby w międzyczasie nastąpiła "dobra zmiana" edytora?

Wziął ja zakasał rękawy i w BBCodes rencami poustawiał to chore trawsko. Pieprzy się coraz bardziej edytor… Efekt żaden, bo idiotycznie nie łyka ' w adresie. Może tak:

https://en.wikipedia.org/wiki/Hubble's_law#Observed_values

Uff, zadziałało. Jak widzę, najlepiej gliniane tabliczki. Zgubił się przy okazji kawałek Edycji 2 i zniknęła cała 3. Jak nic dobra zmiana.

Edytowane przez Astro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×