Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Szwedzi zatrudniają łosie do testów smaku soli wykorzystywanej do posypywania dróg.

Każdego roku te sympatyczne zwierzęta powodują wiele wypadków, stojąc na drodze i wylizując biały proszek. Aby tego uniknąć, Ministerstwo Transportu postanowiło wytypować rodzaj soli, który nie przypadnie łosiom do gustu.

Chcieliśmy się upewnić, że nowa mieszanka nie będzie przyciągać łosi ani reniferów — opowiada szefowa projektu Frida Henin.

Na dwa miesiące w kiperów przemieni się 14 zwierząt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Carolyn Ross z Uniwersytetu Stanowego Waszyngtonu znalazła sposób na to, by pokarmy były odbierane jako słone, a jednocześnie zawierały mniej chlorku sodu.
      To podstępne podejście, nic w rodzaju kupowania opcji o obniżonej zawartości soli, która zazwyczaj ludziom nie odpowiada.
      Amerykanie przyglądali się mieszankom, które mają w składzie mniej chlorku sodu i zawierają inne sole, np. chlorek potasu i wapnia. Żadna z nich nie ma niekorzystnego wpływu na zdrowie, a potas może nawet pomóc obniżyć ciśnienie. Niestety, nie są one zbyt smaczne...
      Szczególnie chlorek potasu jest mocno gorzki i ludzie naprawdę go nie lubią - podkreśla Ross.
      Naukowcy skorzystali z pomocy panelu testerów i uniwersyteckiego elektronicznego języka, by ustalić, ile można dodać zastępnika, zanim ludzie stwierdzą, że jedzenie nie nadaje się do spożycia.
      Niektóre grupy panelistów próbowały różnych roztworów soli, innym podawano doprawioną nimi zupę pomidorową.
      Okazało się, że przy wykorzystaniu wszystkich trzech soli najlepszym rozwiązaniem była mieszanka złożona z 96,4% chlorku sodu, 1,6% chlorku potasu i 2% chlorku wapnia. Ilość chlorku sodu można było zmniejszyć w jeszcze większym stopniu, gdy jako zastępnik stosowano sam CaCl2; w tym przypadku akceptowalny stosunek wynosił 78% NaCl do 22% CaCl2.
      To połączenie dwóch soli nie różniło się znacząco w porównaniu ze 100% NaCl. Gdy jednak dodaliśmy chlorek potasu, akceptacja konsumentów spadała.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Od początku bieżącego wieku liczba łosi w stanie Maine spadła o 10%, a w stanie New Hampshire aż o 50%. Badający niezależnie ten problem amerykańscy i kanadyjscy naukowcy – gdyż i we wschodniej Kanadzie doszło do spadku liczebności łosi – mówią o nowym niebezpieczeństwie czyhającym na te zwierzęta. O kleszczach z gatunku Dermacentor albipictus.
      Globalne ocieplenie i związane z nim krótsze zimy oraz lepsze warunki życiowe dla kleszczy spowodowały, że te pajęczaki stały się śmiertelnym zagrożeniem dla łosi. I wcale nie chodzi tutaj o przenoszone przez nie choroby. Dermacentor albipictus zwykle nie są nosicielami chorób, które są przenoszone przez inne kleszcze. Wiele łosi ginie, mimo że niczym się od kleszczy nie zaraziły. Pajęczaki dosłownie wysysają z nich życie. Pasożyty pożerają tak wiele krwi z łosi, że zwierzęta zapadają na ciężką anemię i giną. Kleszczy jest tak dużo, że na pojedynczym łosiu znajdowano ich nawet 90 000. W amerykańskich i kanadyjskich lasach coraz częściej można spotkać „łosie-duchy”, zwierzęta pozbawione olbrzymich połaci futra, które straciły ocierając się o drzewa, by pozbyć się pasożytów.
      Sytuacja najprawdopodobniej będzie się pogarszała, można się bowiem spodziewać coraz krótszych zim i wiosen wolnych od śniegu. Mniejsza liczba łosi oznacza zaś problemy dla całego ekosystemu, chociażby dlatego, że łosie przenoszą składniki odżywcze, potrzebne wielu roślinom. Stanowią też źródło pożywienia dla drapieżników.
      Helen Schwantje, weterynarz z ministerstwa zajmującego się lasami i zasobami naturalnymi Kolumbii Brytyjskiej alarmuje, że coraz częściej widzi się karibu na których w zimie żerują kleszcze. To zaś oznacza, że pajęczaki przenoszą się na nowe tereny i gatunki. Karibu już teraz są uznawane za zagrożone.
      Niektórzy specjaliści mówią, że rozwiązaniem problemu mógłby być zwiększony odstrzał łosi tak, by zagłodzić kleszcze i zmniejszyć ich populację. Trzeba jednak znaleźć równowagę, pomiędzy liczbą łosi, którą należy zabić, a liczbą, którą należy pozostawić dla zachowania zdrowej populacji. Problem jednak w tym, że takie działanie może się sprawdzić na krótką metę. W miarę postępów globalnego ocieplenia liczba kleszczy może wzrosnąć tak bardzo, że już nic nie uchroni łosi przed nimi.
      Schwantje podkreśla, że jeśli nawet kleszcze nie zabiją zwierzęcia bezpośrednio, to osłabiają je, powodując, że jest bardziej narażone na inne zagrożenia zdrowotne. Zwierzęta tak dużo czasu spędzają na drapaniu się i próbie pozbycia się kleszczy, że mniej jedzą, co odbija się na ich zdrowiu, stwierdza uczona.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Brytyjski sąd zezwolił Julianowi Assange na odwołanie się do Sądu Najwyższego od wyroku nakazującego jego ekstradycję do Szwecji. Założyciel serwisu Wikileaks od niemal roku znajduje się w areszcie domowym w Wielkiej Brytanii. Został tam zatrzymany, gdy Szwecja zażądała jego ekstradycji w związku z oskarżeniami o gwałt, jakie wysunęły pod jego adresem dwie kobiety.
      Już wcześniej sąd zgodził się na ekstradycję. W związku z tym Assange odwołał się do High Court, który jeszcze niedawno był ostatnią instancją sądowniczą w Wielkiej Brytanii. High Court odrzucił zażalenie na decyzję o ekstradycji, jednak orzekł, że Assange może złożyć apelację do niedawno powołanego Sądu Najwyższego. Co prawda High Court postanowił nie nakazywać Sądowi Najwyższemu zajęcia się sprawą Assange'a, ale wyśle doń prośbę o rozpatrzenie sprawy.
      Prawnicy Assange'a mają teraz 14 dni na złożenie odpowiedniego wniosku do Sądu Najwyższego.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nadmiar soli powiązano z nadciśnieniem i chorobami sercowo-naczyniowymi. W związku z tym w zeszłym roku Felix Ortiz, demokratyczny radny z Nowego Jorku, postulował nawet, by w restauracjach Wielkiego Jabłka całkowicie zakazać używania soli i decyzję o doprawianiu bądź nie pozostawić klientowi. Najnowsze badania pokazały jednak, że sercu szkodzi nie tylko nadmiar, ale i spożywanie za małych ilości soli. Wniosek? Najlepiej zachować umiar.
      Zespół naukowców zauważył, że umiarkowane spożycie soli koreluje z najniższym ryzykiem zdarzeń sercowych. Zależność w przypadku najwyższego spożycia sodu nikogo nie zaskoczyła: stwierdzono podwyższone ryzyko udaru i zawału serca. Prawdziwa niespodzianka czekała jednak akademików w odniesieniu do niskiego spożycia sodu, okazało się bowiem, że towarzyszy mu zwiększone ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych oraz hospitalizacji wskutek zastoinowej niewydolności serca.
      Badania przeprowadzili specjaliści z McMaster University. Ich pracami kierowali doktorzy Martin O'Donnell i Salim Yusuf. Nasze studium jako pierwsze przywołuje przypominającą kształtem literę "J" zależność między spożyciem sodu a chorobami sercowo-naczyniowymi, co może wyjaśnić, czemu wcześniejsze badania dawały sprzeczne rezultaty [sód raz miał zwiększać, a raz zmniejszać prawdopodobieństwo zdarzeń sercowych, czasem wydawało się, że nie ma nie żadnego wpływu] - podkreśla O'Donnell.
      Kanadyjczycy analizowali przypadki 28.880 osób z grupy podwyższonego ryzyka choroby serca. W latach 2001 i 2008 wzięły one udział w testach klinicznych. Dobowe wydalanie sodu i potasu oceniano na postawie stężenia tych pierwiastków w próbce porannego moczu (a wydalanie dawało dobre pojęcie o spożyciu). Po ok. 4 latach wystąpiło ponad 4,5 tys. zdarzeń sercowych.
      Naukowcy ustalili, że w porównaniu do umiarkowanego wydalania sodu (między 4 a 5,99 g), wydalanie ponad 7 g sodu dziennie wiązało się z podwyższonym ryzykiem zdarzeń sercowych, a pozbywanie się z organizmu mniej niż 3 g sodu dziennie ze zwiększonym ryzykiem śmierci z powodu chorób serca i pobytu w szpitalu w wyniku zastoinowej niewydolności serca.
      Podobnie jak inne tego typu organizacje na świecie, Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego zaleca spożycie do 6 g soli kuchennej na dobę (odpowiada to 2,3 g sodu). Badania Kanadyjczyków sugerują, że warto ponownie przyjrzeć się tym normom. Określenie bezpiecznego zakresu spożycia sodu jest szczególnie ważne dla osób z chorobami serca, bo mogą być w większym stopniu podatne na wpływ bardzo wysokiej i bardzo niskiej dawki soli.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Julian Assange przegrał apelację w sprawie ekstradycji. High Court w Londynie utrzymał w mocy poprzedni wyrok, zgodnie z którym Assange ma zostać przekazany Szwecji, gdzie prokuratura chce go przesłuchać w sprawie oskarżeń o gwałt.
      Prawnicy Assange'a zapowiedzieli złożenie apelacji do utworzonego w 2009 roku Sądu Najwyższego. Mają na to 14 dni, a Sąd może zająć się sprawą o ile uzna, że jest ona istotna ze społecznego punktu widzenia. Warunkiem odwołania się do Sądu Najwyższego jest jednak uzyskanie zgody High Court na złożenie takiego wniosku.
      High Court uznał, że wydany w Szwecji europejski nakaz aresztowania jest zgodny z prawem i jest proporcjonalnym środkiem w stosunku do zarzucanych czynów. Odrzucono też twierdzenia Assange'a, że nakaz jest nieważny, gdyż został wydany przez prokuraturę, a nie sąd. Brytyjscy sędziowie zauważyli, że działania prokuratury podlegają niezależnemu nadzorowi szwedzkich sądów, co musi zostać uszanowane.
×
×
  • Create New...