Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Ajj ajj się poważnie porobiło... W mojej sytuacji (tj. chłopaka, który dopiero co wkracza w dorosłość) nie szukam żony. Staram się korzystać z życia, póki jestem młody i mogę. I gdy czasami odwiedzę jakąś imprezę, uwierzcie lub nie, te panny są naprawdę bardzo schematyczne. Ale idąc na daną imprezę, nie spodziewam się, że znajdę 'coś ciekawszego'. A najgorsze jest to, że kobiety będące moim ideałem (a są takie) zazwyczaj są niedostępne (przynajmniej na dłuższy czas): starsze lub zajęte. To tak w gwoli wytłumaczenia mojego podejścia do kobiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali
jak milo sie to czyta ehehhe... faceci ;) zwlaszcza jak jest sie informatyczka chodzaca w fajnych ciuchach na imprezy ;D
my tu rozmawiamy o "być albo nie być" a ty sobie jaja robisz(!!)

Widzisz Macintoshu, tak to czasami bywa, jak facet wdarł by się na forum o kobiecych sprawach i zaczął jaja robić, został by uznany za barbarzyńcę i dzikusa, ta oto osoba, nie dosyć że zrobiła identycznie, to nawet nie wie jak się piszę pewne słowa.

Ajj ajj się poważnie porobiło... W mojej sytuacji (tj. chłopaka, który dopiero co wkracza w dorosłość) nie szukam żony. Staram się korzystać z życia, póki jestem młody i mogę.

I dobrze, każdy ma prawo do wolnego wyboru, mam nadzieje jednak że jak się z jakąś dziewczyną "zbliżasz", to uprzedzasz ją że nie interesuje cię stały związek, zgodnie z zasadą mikroosa:

Zgadzam się, ale tylko wtedy, kiedy ukrywa swoje "sportowe" zamiary pod płaszczykiem pozorowania wielkiej miłości. Jeżeli obie osoby chcą się po prostu wyżyć i nie ukrywają tego, to jest to co prawda dośc prymitywne, ale wyznaję zasadę, że nie jest to moja sprawa i nie czepiam się tego.

 

I gdy czasami odwiedzę jakąś imprezę, uwierzcie lub nie, te panny są naprawdę bardzo schematyczne. Ale idąc na daną imprezę, nie spodziewam się, że znajdę 'coś ciekawszego'.

Dosłownie tak, jak powiedziałem. Wiesz adinfinitumie, może wypiszesz takie schematyczne myśli, marzenia, zachowania, i inne jakimi takowa się kieruje, bo Ty to wiesz, ja wiem, ale udowodnijmy innym, poprzyjmy to jakimiś dowodami ;)

A najgorsze jest to, że kobiety będące moim ideałem

Rozwiń proszę.

Gejsze u nas rzadko występują, a już napewno nie w dyskotekach.

?

Co masz na myśli mówiąc gejsze... to raczej nie ta część świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dobrze, każdy ma prawo do wolnego wyboru, mam nadzieje jednak że jak się z jakąś dziewczyną "zbliżasz", to uprzedzasz ją że nie interesuje cię stały związek

 

Ahh to oczywiste! Ostatnimi czasy mile mnie zaskoczyły propozycje wychodzące od samych zaiteresowanych, by "żyć chwilą" ;) taaak, życie jest piękne...

 

 

A najgorsze jest to, że kobiety będące moim ideałem

Rozwiń proszę.

 

Spójrz na całość Tymku

 

A najgorsze jest to, że kobiety będące moim ideałem (a są takie) zazwyczaj są niedostępne (przynajmniej na dłuższy czas): starsze lub zajęte.

 

Wiesz adinfinitumie, może wypiszesz takie schematyczne myśli, marzenia, zachowania, i inne jakimi takowa się kieruje, bo Ty to wiesz, ja wiem, ale udowodnijmy innym, poprzyjmy to jakimiś dowodami

Oczywistym jest, że nie wszystkie kobiety są tak schematyczne, ale idąc na imprezę w weekend, idę tam po to, by mile go zakończyć. Całkiem możliwe, że moje zachowanie w czyimś odczuciu może być żałosne/prymitywe, ale kiedy one tego chcą, ja tego chcę to w czym problem?

A co do schematycznosci... Cóż,rzecz jasna zawsze działającedj solucji nie da się stworzyć, ale pewne schematy zachowań można zauważyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

jeśli ktoś myśli schematycznie to trzeba go wydobyć z tego, choćby po ot żeby poćwiczyć swoją "aschematyczność", z resztą jeśli ktoś myśli schematycznie to zazwyczaj zależy mu na jednym...a poza tym to może być po prostu tak gra(prowadzona przez tamtą stronę), żeby się wyżyć : z resztą jak myślisz że ktoś myśli schematycznie to możliwe, że używa Dobrego sarkazmu, a ty tańczysz tam gdzie Ci zagrają(lub robisz To tam gdzie/jak ona chce): ty, nieświadomy buhaj, zaspokojony, ona zaspokojona

 

waldi jest dobry w sarkazmach

// bez urazy, chodziło mi o to, że waldi uważa, że ma coś(w domyśle: interesującego<szczerze>) do powiedzenia, ale się nie wypowiada- chciałbym, żeby to stwierdzenie było potraktowane jako czysta intencja i zainteresowanie

//dobra, burak jestem

<pomidor>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Załamałem się co z francuzami się dzieje: ( //www.youtube.com/watch?v=KxmHEGy7JUU&eurl )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze czy to jest meskie forum ( wiedza tylko dla mężczyzn hihi ) ? po drugie nie robie se jaj tylko napisalam jak jest, studiuje infe i lubie chodzic na imprezy i tyle.. zero podtekstów  a po trzecie.. co zle napisalam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytając to forum przechodzę pewną metamorfoze spojrzenia na płęć męską  ;) pochlebiam wam, wiem  :P nie wiem  dlaczego, bo na ogół jestem bardzo wyrozumiała na wszystkie wady i ogólnie negatywne strony każdego człowieka ;) wracając do tematu, otóż zauroczył mnie tryb myślenia o kobietach niektórych z was :D to ogromnie miłe i fascynujące, że na świecie istnieją jeszcze pojedyńcze jednostki mężczyzn posiadających jakieś wyczucie co do wyrachowanych zachowań wobec kobiet, można rzec, że takich mężczyzn to ze świecą szukać  :) w większości mam styczność (niestety) tylko z takimi osobnikami, którzy są nachalni, niekulturalni i nazbyt nie błyszczą inteligencją, za to ogromem słów, które dobierają nadwyraz pobieżnie  :) nie mieszkam w wielkim mieście to też znajomość z płcią przeciwną ogranicza się do tych osób co mieszkają w niedalekim zasięgu mojej miejscowości i przeraża mnie fakt, że taka część otaczających mnie chłopaków nie ma pojęcia o kulturalnym podejsciu i zachowaniu się przy dziewczynie. Maniery w ich przypadkach występują tylko przy fakcie zapoznania się,a z czasem zanikają, pozostaje po nich tylko ślad :) Jak wyżej wspomniałam jestem wyrozumiała, także przyzwycziłam się do takiego zachowania, trochę zrozumiałam i zaakceptowałam, a teraz mnie olśniło, że jednak opisywani w wielu ciekawych książkach mężczyźni to nie tylko wytwór wyobraźni autorki powieści :o mam tylko jedną obawe, że mój zachwyt wypowiedziami z forum, znikłby po spotkaniu się i chwili rozmowy z nadwacą owych treśći :D często tak bywa... pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

hej Aksi,

czysto teoretycznie chciałbym się zastanowić nad pytaniem: "po co to wszystko?"

tak na prawdę to głupie pytanie, bo o czym tylko można rozmawiać?

odp: tylko o tym co znamy

ale jak jest mało tego co się zna, a się to lubi, ale bardzo rzadko można to zobaczyć to trzeba to zgłębiać, poświęcić czas: widać co mam w opisie pod postem? to zasilanie u mnie pochodzi z dzieciństwa - to jedyne do czego uważam, że warto zmierzać -> ,,ciekawość'' (jak na razie tylko to uczucie mnie nie zawiodło), to jedyne w co warto inwestować;

 

napisałem to wszystko po to, żeby twój zachwyt nagle się nie rozbił, jak na kogoś trafisz lub "uderzenie pioruna" - kobiety też muszą umieć zaskakiwać, bo co można jak nic nie można?

odp: można s'hack'ować : czyli : obejść system albo wymienić na nowy, można też zmienić obiekt docelowy : zawsze musi być ALE

 

to tyle w tej kwestii, ale tylko ode mnie

 

ps> najlepiej szukać na uczelni w dużym mieście + zaangażowanie w jakąś aktywność w której dominują faceci (ja poszedłem w takie miejsce w którym dominują kobiety -> hack'owć, hack'owć i jeszcze raz hack'owć)

btw : nie ma pojęcia o manierach -> lepiej kierować się zainteresowaniem

ale mam pojęcie o szacunku dla spotkanej osobowości -> ograniczone, ale od czego jest życie? od nauki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

jak po jakimś czasie(ok 1h) przeczytałem moje zdanie to trochę drętwo to wyszło -> ale wtedy czułem się na prawdę roz!-buja!ny!

achhh! , te mózgi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali
po pierwsze czy to jest meskie forum ( wiedza tylko dla mężczyzn hihi ) ? po drugie nie robie se jaj tylko napisalam jak jest, studiuje infe i lubie chodzic na imprezy i tyle.. zero podtekstów  a po trzecie.. co zle napisalam

co źle a nie zle

meskie

napisalam

lubie chodzic

zle napisalam

jesteś informatykiem a nie umiesz polskich znaków stosować?  ;D

Oczywiście że nie jest męskie, a jaja sobie robisz:

jak milo sie to czyta ehehhe... faceci Chichot zwlaszcza jak jest sie informatyczka chodzaca w fajnych ciuchach na imprezy

o czym świadczą te słowa.

 

A najgorsze jest to, że kobiety będące moim ideałem

Rozwiń proszę.

Spójrz na całość Tymku

To znaczy co nazywasz ideałem?

Ahh to oczywiste! Ostatnimi czasy mile mnie zaskoczyły propozycje wychodzące od samych zainteresowanych, by "żyć chwilą" Mrugnięcie taaak, życie jest piękne...

Jakich zainteresowanych, chyba nie chodzi ci o to forum?

Załamałem się co z francuzami się dzieje: ( //www.youtube.com/watch?v=KxmHEGy7JUU&eurl )

Wchodzi facet do windy a tam schody. Jaki z tego morał? Że lodówki Eco szybko się psują, tak waldi? Niema to jak gadać na temat, co?

Czytając to forum przechodzę pewną metamorfoze spojrzenia na płęć męską  Uśmiech pochlebiam wam, wiem  Język nie wiem  dlaczego, bo na ogół jestem bardzo wyrozumiała na wszystkie wady i ogólnie negatywne strony każdego człowieka Uśmiech wracając do tematu, otóż zauroczył mnie tryb myślenia o kobietach niektórych z was Uśmiech to ogromnie miłe i fascynujące, że na świecie istnieją jeszcze pojedyńcze jednostki mężczyzn posiadających jakieś wyczucie co do wyrachowanych zachowań wobec kobiet, można rzec, że takich mężczyzn to ze świecą szukać  Uśmiech w większości mam styczność (niestety) tylko z takimi osobnikami, którzy są nachalni, niekulturalni i nazbyt nie błyszczą inteligencją, za to ogromem słów, które dobierają nadwyraz pobieżnie  Uśmiech nie mieszkam w wielkim mieście to też znajomość z płcią przeciwną ogranicza się do tych osób co mieszkają w niedalekim zasięgu mojej miejscowości i przeraża mnie fakt, że taka część otaczających mnie chłopaków nie ma pojęcia o kulturalnym podejsciu i zachowaniu się przy dziewczynie. Maniery w ich przypadkach występują tylko przy fakcie zapoznania się,a z czasem zanikają, pozostaje po nich tylko ślad Uśmiech Jak wyżej wspomniałam jestem wyrozumiała, także przyzwycziłam się do takiego zachowania, trochę zrozumiałam i zaakceptowałam, a teraz mnie olśniło, że jednak opisywani w wielu ciekawych książkach mężczyźni to nie tylko wytwór wyobraźni autorki powieści Uśmiech mam tylko jedną obawe, że mój zachwyt wypowiedziami z forum, znikłby po spotkaniu się i chwili rozmowy z nadwacą owych treśći Uśmiech często tak bywa... pozdrawiam

Po prostu tragedia, mieszkasz gdzieś na wsi wśród nieobytych, niewykształconych, prymitywnych chłopaków, którzy nie widzieli w życiu nic poza polem. Czego Ty od nich wymagasz?

Fakt jest jednak taki że i w "moim" mieście takich nie brakuje, a prawdę mówiąc stanowią większość.

A wiesz co mnie naprawdę martwi?

Zobacz na kolegów z forum (np. macintosh), miły chłopak, z wielką osobowością, sympatyczny, potrzeba go tylko trochę nakierować, wytłumaczyć pewne rzeczy (te w/w), które otworzą mu pewne drzwi. Dla czego to napisałem?

Mam przyjaciółkę, często z nią rozmawiam. Dziewczyna jest samotna, czasami bywa na randce, ale jak mi opowiada jak ci goście się zachowują, jakimi są idiotami, to mi ręce opadają.

Taki typowy redneck, potrafi sobie kogoś znaleźć, będąc takim prymitywem. Popatrz na mac'a i jemu podobnych, mądrzy chłopcy, z ambicjami, z kulturą, wystarczy tylko im wytłumaczyć pewne aspekty, "dokształcić" ich, pomóc im zrozumieć, postawić się w punkcie widzenia kobiety.

Pospolity redneck nie dosyć że nie będzie wiedział jak postępować z kobietą, to będzie jeszcze ją krzywdził, nawet niekoniecznie w sposób jawny. Ci chłopcy na forum myślą, umieją wykorzystać wiedzę, to pozwoli zrozumieć im kobietę, a dzięki temu nie krzywdzić jej. Będą mogli tworzyć potem ze swoimi partnerkami o wiele bardziej głęboki związek, na wiele większym poziomie zrozumienia i porozumienia.

czysto teoretycznie chciałbym się zastanowić nad pytaniem: "po co to wszystko?"

tak na prawdę to głupie pytanie, bo o czym tylko można rozmawiać?

odp: tylko o tym co znamy

Macintoshu, można jeszcze rozmawiać o naszych marzeniach, przypuszczeniach, o tym mistycznym co chcielibyśmy poznać.

Jak sam powiedziałeś... ciekawość ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Macintoshu, można jeszcze rozmawiać o naszych marzeniach, przypuszczeniach, o tym mistycznym co chcielibyśmy poznać.

Jak sam powiedziałeś... ciekawość ;)

to moje stwierdzenie też to zawierało  8)

chodziło mi tylko o to, że: "zajmijmy się tylko tym co możemy sprawdzić"

można sobie podumać/pomarzyć/porozmawiać , ale przychodzi taki moment, że ja już nie chce czekać : ja chce zobaczyć czy to "działa", i muszę to zrobić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali

To zobacz, tylko powoli! Powodzenia ;)

Co oznacza to:  8)  ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

możliwe znaczenia 8)

* zadowolenie

* satysfakcję

* iść swoją drogą i nie zważać na przeszkody

* pewność siebie

* ugruntowanie w tym w co się wierzy

* nadzieje

* wszystko to razem

* okularnik

* luz

* wrzuć na luz

* mafioso

* ktoś z Matrixa

* coś o czym jeszcze nie pomyślałem

* od waldiego się tego nauczyłem

// zbaczamy z tematu, nie zaśmiecajmy forum, ale podążajmy za białym królikiem

// czasem jak widzę, że jakieś bzdury napisałem to usuwam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

wiecie co?

jestem trochę dziwny,

widziałem dzisiaj swojego posta ze 3 razy(ten skierowany do Aksi)

umiem go zinterpretować na pare sposobów,

rozbawiło mnie to  ;)

nie wiem jak efektywnie przekazać to co chciałem powiedzieć  :)

a mogłem tylko napisać  :D

emoty to za mało, żeby to wyrazić,

ale jak się siedzi na forum to nie zaszkodzi zinterpretować to jak najbardziej optymistycznie

;)

tym bardziej, że mamy się nigdy nie zobaczyć 8)

emocji w odróżnieniu zwykłego operowania na schematach(potocznie rozumowaniu) trudno oddać tutaj  ;D

rozbawiło mnie to, że umiem tamten post przeczytać na kilka sposobów

<confused>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rozbawiło mnie to, że umiem tamten post przeczytać na kilka sposobów

 

A czy przypadkiem to nie początki schizofrenii??  ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

ps> teraz bardziej zaczynam zwracać na "wydźwięk" uwagę, bo przytrafiła mi się rozmowa z Kimś Fajnym, niestety przez komórkę, więc mimiki nie można oddać, byłem bardzo niewyspany(od 2ch nocy nie spałem), miałem trochę spowolnione myślenie i dobieranie słów, trochę mnie to irytowało, więc trochę przyspieszyłem i dostałem natychmiastowy efekt -> prawie zostałem przez tą komórkę oskalpowany(przez komórkę!), wysłuchałem, zakończyliśmy rozmowę i musiałem się rzewnie tłumaczyć(sms'em  :-\ ), ale na szczęście sytuacja się wyprostowała(wreszcie zostałem zrozumiany), nauczyłem się, że nie rozmawiam jak jestem nie wyspany - źle dobrałem jedno słowo i się popieprzyło -> nie wiąże nadziei(takiej) z tą osobą, ale do wielopłaszczyznowego podyskutowania... prawie straciłem przyjaciela  ;) ,

ręce mi się trzęsły,

jeszcze trudno mi się otrząsnąć,

ale teraz już to przewałkowałem i 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

waldi:

schizofrenicy przecież nie czują muzy, z tego co tu czytam na KW,

ciężko im być rozbawionym

albo ty po prostu masz za mało dynamiczny mózg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A najgorsze jest to, że kobiety będące moim ideałem

Rozwiń proszę.

Spójrz na całość Tymku

To znaczy co nazywasz ideałem?

 

Mnie samemu trudno byłoby to określić, a zawrzeć ten opis w kilku krótkich, spójnych i logicznie dobranych słowach staje się niemożliwością.

 

Ahh to oczywiste! Ostatnimi czasy mile mnie zaskoczyły propozycje wychodzące od samych zainteresowanych, by "żyć chwilą" Mrugnięcie taaak, życie jest piękne...

Jakich zainteresowanych, chyba nie chodzi ci o to forum?

Nie nie, w żadnym wypadku, przepraszam za tak nieodpowiednie wyrażenie moich myśli, że można było dojść do takiego wniosku.

 

Summa summarum dochodzę do wniosku, że moje 'młokosowate' podejście do kwestii kobiet może być dla Was (dorosłych ludzi) gorszące i w pewnych momentach prostackie. Dlatego, by nie wyrabiać negatywnego świadectwa o moim pokoleniu, żegnam się z tym tematem.

 

Pozdrawiam i dziękuję za miłe towarzystwo w dyskusji, do zobaczenia w innych tematach/dyskusjach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali
możliwe znaczenia Spoko

* zadowolenie

* satysfakcję

* iść swoją drogą i nie zważać na przeszkody

* pewność siebie

* ugruntowanie w tym w co się wierzy

* nadzieje

* wszystko to razem

* okularnik

* luz

* wrzuć na luz

* mafioso

* ktoś z Matrixa

* coś o czym jeszcze nie pomyślałem

* od waldiego się tego nauczyłem

// zbaczamy z tematu, nie zaśmiecajmy forum, ale podążajmy za białym królikiem

// czasem jak widzę, że jakieś bzdury napisałem to usuwam

Precyzuj o co ci chodzi, jasnowidzem nie jestem.

emocji w odróżnieniu zwykłego operowania na schematach(potocznie rozumowaniu) trudno oddać tutaj

Jeżeli jesteś skrajnym EMO i chcesz to podkreślać podczas każdej rozmowy, wylewać się uczuciami, to lepiej sobie znajdź jakieś ekspresyjne, artystyczne, albo EMO forum.

wiecie co?

jestem trochę dziwny,

widziałem dzisiaj swojego posta ze 3 razy(ten skierowany do Aksi)

umiem go zinterpretować na pare sposobów,

rozbawiło mnie to  Mrugnięcie

nie wiem jak efektywnie przekazać to co chciałem powiedzieć  Chichot

a mogłem tylko napisać 

Może piszesz tak chaotycznie że sam siebie nie potrafisz zrozumieć, bo w życiu nie przeczytałeś książki?

albo ty po prostu masz za mało dynamiczny mózg?

Więc współczesne pojmowanie dynamiki, to brak umiejętności wyrażania i opisywania własnych myśli, totalna nieznajomość w stopniu komunikatywnym języka polskiego pisanego, chaotyczność, niestawianie kropek na końcu zdania (każde polskie zdanie zakończone jest kropką), co prowadzi do całkowitego braku rozumienia przez potencjalnego odbiorcę.

A czy przypadkiem to nie początki schizofrenii??

Nie musisz być aż tak sarkastyczny.

 

Mnie samemu trudno byłoby to określić, a zawrzeć ten opis w kilku krótkich, spójnych i logicznie dobranych słowach staje się niemożliwością.

Wiem o co chodzi (chyba). Ciężko jest się opisać swoje marzenie, często może być to dosyć krępujące (wstydliwe). Jednak na pierwszym planie postawił bym cechę zwaną: "Tym czymś", jakimś wewnętrznym urokiem, którym nas obiekt westchnień obdarza.

Jeżeli nie możesz w kilku zdaniach, to zawrzyj w większej ich ilości. Grunt by były zrozumiałe.

Nie nie, w żadnym wypadku, przepraszam za tak nieodpowiednie wyrażenie moich myśli, że można było dojść do takiego wniosku.

Spokojnie, po prostu staraj się wyrażać jasno myśli.

Summa summarum dochodzę do wniosku, że moje 'młokosowate' podejście do kwestii kobiet może być dla Was (dorosłych ludzi) gorszące i w pewnych momentach prostackie. Dlatego, by nie wyrabiać negatywnego świadectwa o moim pokoleniu, żegnam się z tym tematem.

Hej... poczekaj... nie tak szybko.

Większość zależy od ciebie, wątpię czy faktycznie jesteś takim prostakiem. Jeżeli w taki sposób piszesz, to znaczy że masz ku temu jakieś przyczyny. Może jakieś doświadczenia, może wyciągnąłeś wnioski na podstawie własnych obserwacji. Nie wiem. Skoro nazywasz nas dorosłymi, to powiedz proszę ile Ty masz lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Summa summarum dochodzę do wniosku, że moje 'młokosowate' podejście do kwestii kobiet może być dla Was (dorosłych ludzi) gorszące i w pewnych momentach prostackie. Dlatego, by nie wyrabiać negatywnego świadectwa o moim pokoleniu, żegnam się z tym tematem.

Hej... poczekaj... nie tak szybko.

Większość zależy od ciebie, wątpię czy faktycznie jesteś takim prostakiem. Jeżeli w taki sposób piszesz, to znaczy że masz ku temu jakieś przyczyny. Może jakieś doświadczenia, może wyciągnąłeś wnioski na podstawie własnych obserwacji. Nie wiem. Skoro nazywasz nas dorosłymi, to powiedz proszę ile Ty masz lat.

Jestem niepełnoletnim licealistą (17 lat), staram się czerpać z życia ile mogę, a z Waszych wypowiedzi jednoznacznie wynika, że skupiacie się już konkretnie na znalezieniu tej jedynej konkretnej kobiety Waszego życia. I dlatego te moje hedonistyczne podejście może być dla Was niezrozumiałe. Przede mną jeszcze sporo życia, szkoda mi go 'marnować' na poszukiwania tego wyśnionego świętego graala już teraz. Chciałbym jednak podkreślić, że wszystkie moje 'znajome' dobrze wiedzą o tym(o moim podejściu) od samego początku znajomości, żadnej z nich to nie przeszkadza, często jeszcze później, kiedy skończymy już się spotykać, kontakt jest utrzymany w bardzo pozytywnej tonacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali
Jestem niepełnoletnim licealistą (17 lat), staram się czerpać z życia ile mogę, a z Waszych wypowiedzi jednoznacznie wynika, że skupiacie się już konkretnie na znalezieniu tej jedynej konkretnej kobiety Waszego życia. I dlatego te moje hedonistyczne podejście może być dla Was niezrozumiałe. Przede mną jeszcze sporo życia, szkoda mi go 'marnować' na poszukiwania tego wyśnionego świętego graala już teraz. Chciałbym jednak podkreślić, że wszystkie moje 'znajome' dobrze wiedzą o tym(o moim podejściu) od samego początku znajomości, żadnej z nich to nie przeszkadza, często jeszcze później, kiedy skończymy już się spotykać, kontakt jest utrzymany w bardzo pozytywnej tonacji.

A no to spoko, jeżeli każdy wie o co chodzi, nie jest wpuszczany w maliny to luzik. Każdy jest różny i ma prawo do własnego życia. Ja jestem zwolennikiem teorii, żyj tak jak chcesz, byle by nie krzywdzić drugiego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Profesor Marco Hirnstein z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii bada, jak czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne wpływają na różnice pomiędzy płciami w zdolnościach poznawczych i jakie mechanizmy neurologiczne leżą u podłoża tych różnic. W przypadku większości zdolności umysłowych różnic takich nie ma lub są pomijalnie małe. Istnieją jednak zadania, w których przeciętnie wyraźnie lepsze są kobiety, a w innych średnio wyraźnie lepsi są mężczyźni, mówi uczony.
      Hirnstein postanowił przyjrzeć się kwestiom związanym ze zdolnościami językowymi, które uznawane są za domenę kobiet. Przyjmuje się, że panie mają lepszą fluencję słowną oraz lepiej wypadają w zadaniach związanych z zapamiętywaniem słów.
      Przewaga kobiet w posługiwaniu się językiem ma polegać np. na tym, że gdy trzeba wymienić słowa zaczynające się na konkretną literę czy należące do konkretnej kategorii, panie radzą sobie z takimi zadaniami lepiej. Czy jednak na pewno? Prowadzone dotychczas badania nie dawały jednoznacznej odpowiedzi, a ostatnia metaanaliza badań na ten temat została przeprowadzona w 1988 roku.
      Hirnstein i jego zespół siedli więc do metaanalizy, do której wybrali traktujące o temacie rozprawy doktorskie, prace magisterskie oraz badania opublikowane w pismach naukowych. W ten sposób zebrali ponad 500 badań, w których łącznie brało udział ponad 350 000 osób. Analiza wykazała, że kobiety są rzeczywiście lepsze, chociaż różnica pomiędzy płciami nie jest bardzo znacząca. Kobiety są lepsze, a przewaga ta utrzymuje się w czasie przez okres całego życia. Jest jednak dość mała, mówi Hirstein.
      Co interesujące, naukowcy zauważyli, że w badaniach, których głównym autorem była kobieta, przewaga pań w posługiwaniu się językiem była większa, niż w badaniach, gdzie głównym autorem był mężczyzna.
      Badania tego typu nie tylko zaspokajają naszą ciekawość dotyczącą różnic pomiędzy płciami. Przydadzą się też w... medycynie. Choroby neurodegeneracyjne diagnozuje się m.in. za pomocą testów słownych. Na przykład przy diagnozowaniu demencji wiedza o tym, że kobiety są generalnie lepsze od mężczyzn pozwoli uniknąć sytuacji, w której demencja nie jest rozpoznawana, mimo że istnieje, a w przypadku mężczyzn będzie można uniknąć postawienia diagnozy o demencji tam, gdzie jej nie ma. Obecnie wiele testów tego typu nie bierze bowiem pod uwagę różnic pomiędzy płciami.
      Wyniki badań opisano na łamach Perspectives on Psychological Science.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Młodzi mężczyźni o dość wysokich dochodach są grupą najbardziej podatną na manipulacje za pomocą pseudoprofesjonalnego pustosłowia dotyczącego finansów. Badamy proces decyzyjny dotyczący spraw finansowych. Wiele osób uważa, że ekonomia i rynki kapitałowe są trudne do zrozumienia. Mamy tam do czynienia z pozornie imponującą terminologią, pełną żargonu i sloganów, których w pełni nie rozumiemy, mówi profesor Gustav Tinghög z Uniwersytetu w Linköping.
      Obiektem badań były manipulacje za pomocą profesjonalnie brzmiącego pustosłowia. Niekoniecznie jest ono nieprawdziwe, ale składa się z luźno powiązanych terminów, które brzmią profesjonalnie i znacząco. W rzeczywistości takie pustosłowie nic nie znaczy. Służy ono jedynie zmyleniu słuchacza.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że osoby podatne na takie pustosłowie mają mniej analityczne umysły i niższą inteligencję słowną. Takie osoby często wierzą w nieprawdziwe informacje i teorie spiskowe. Badania wykazały też, że osoby potrafiące dobrze wylewać z siebie takie pustosłowie są postrzegane jako bardziej inteligentne od innych. To akurat najczęściej jest prawdą.
      Gustav Tinghög. Daniel Västfjäll i Mario Kienzler skupili się na pustosłowiu dotyczącym finansów. Na przekazach brzmiących profesjonalnie, które jednak są całkowitym nonsensem. Wyniki swoich badań opublikowali właśnie w Journal of Behavioral and Experimental Finance. Uczeni skonstruowali specjalną skalę, na której badani mieli oceniać znaczenie zdań będących zarówno całkowitym nonsensem, jak i cytatami ze zdobywców Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii. W ten sposób naukowcy sprawdzali zdolność badanych do odróżnienia sensownego przekazu ekonomicznego od pustosłowia.
      Badania przeprowaono na ponad 1000 osobach, a każda z nich miała ocenić wypowiedzi dotyczące produktów i usług finansowych, takich jak inwestycje, pożyczki czy zarządzanie pieniędzmi. Uczestników pytano m.in. czy oceniane przez nich zdania zawierają prawdę czy kłamstwo.
      Okazało się, że grupą najbardziej podatną na manipulacje dotyczące finansów są młodzi dobrze zarabiający mężczyźni. Przeceniają oni bowiem swoją wiedzę na temat finansów. Z kolei grupą, która najlepiej potrafiła wyłapać manipulacje i pustosłowie dotyczące finansów były starsze kobiety o niższych dochodach. One bowiem nie przeceniały swojego doświadczenia w finansach.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      W Pompejach dokonano kolejnego fascynującego odkrycia. Tym razem są nim niemal idealnie zachowane szczątki dwóch mężczyzn – najprawdopodobniej niewolnika i jego pana. Naukowcy sądzą, że obaj zginęli podczas próby ucieczki. Ich szczątki znaleziono w willi na obrzeżach Pompejów.
      Najprawdopodobniej mężczyźni przeżyli pierwszą erupcję Wezuwiusza, która pokryła miasto grubą warstwą popiołu. Zginęli następnego dnia, gdy miasto zniszczyła lawina piroklastyczna. Obaj leżeli blisko siebie, a ich zwłoki znaleziono w miejscu, w którym odkryto stajnię ze zwłokami generalskich koni.
      Zdaniem ekspertów młodszy z mężczyzn liczył sobie 18–25 lat. Niektóre kręgi miał skompresowane, co wskazuje, że wykonywał pracę fizyczną. Był robotnikiem lub niewolnikiem. Starszy mężczyzna, w wieku 30–40 lat, był silniej zbudowany. Obaj zginęli w korytarzu willi. Naukowcy mają nadzieję, że kolejne wykopaliska pokażą, gdzie mężczyźni zmierzali i jaką rolę odgrywali w eleganckiej willi.
      W ciągu ostatnich kilku lat w Pompejach dokonano fascynujących odkryć. Znaleziono m.in. mężczyznę, którego mózg zamienił się w szkło,  zwłoki 2 kobiet i 3 dzieci czy inskrypcję wskazującą, że Pompeje zostały zniszczone później, niż dotychczas sądzono.
      Ruiny Pompejów zostały odkryte w XVI wieku, a wykopaliska rozpoczęto w 1748 roku. Dotychczas znaleziono ponad 1500 ludzkich zwłok. Szacuje się, że erupcja Wezuwiusza zabiła około 2000 mieszkańców Pompejów.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Mężczyźni stanowią większe zagrożenie na drogach niż kobiety, a pojazdami nieproporcjonalnie zagrażającymi innym uczestnikom drogi są motocykle. Takie wnioski płyną z badań opublikowanych na łamach British Medical Journal. Badania te, w przeciwieństwie do wielu wcześniejszych, brały pod uwagę nie tylko sposób korzystania z drogi, ale też rodzaj pojazdu, jakim się poruszamy liczbę przebytych kilometrów.
      Ryzyko związane z ruchem drogowym jest zwykle oceniane w przeliczeniu na mieszkańca danego kraju. Jednak w ostatnim czasie coraz częściej zbiera się dane, które pozwalają obliczyć ryzyko w zależności od liczby przejechanych kilometrów czy czasu podróży. To zaś pozwala specjalistom na dokonywanie bardziej szczegółowych ocen, związanych z wykorzystaniem konkretnego środka transportu.
      Rachel Aldred i Rob Johnson z University of Westminster oraz Christopher Jackson i James Woodcock z University of Cambridge postanowili szczegółowo sprawdzić zagrożenie, jakie na drogach Anglii stanowią różne kategorie kierowców oraz różne pojazdy.
      W podsumowaniu badań [PDF] czytamy, że w przeliczeniu na każdy przejechany kilometr, autobusy i ciężarówki stwarzają największe ryzyko spośród samochodów dla innych użytkowników drogi, a rowery stanowią najmniejsze ryzyko. Motocykle stwarzają zaś znacząco większe ryzyko niż samochody. Ryzyko zgonu innych użytkowników drogi stwarzane na każdy kilometr przejechany przez samochody osobowe i furgonetki jest większe na drogach wiejskich. Generalnie, ryzyko jest większe na większych drogach, co sugeruje związek ryzyka z prędkością. Nie dotyczy to jednak ciężarówek. Mężczyźni stwarzają większe zagrożenie niż kobiety, z wyjątkiem sytuacji, w której kierują autobusami. Mężczyźni są też nadreprezentowani jako kierowcy pojazdów stwarzających większe ryzyko.
      Autorzy badań oceniali ryzyko dla innych użytkowników drogi stwarzane przez rowery, samochody osobowe (w tym taksówki), furgonetki, autobusy, ciężarówki i motocykle. Uwzględniali przy tym płeć kierowcy oraz rodzaj drogi. Drogi zostały podzielone na główne w obszarach miejskich, boczne w obszarach miejskich, główne w obszarach pozamiejskich, boczne w obszarach pozamiejskich oraz niesklasyfikowane. Ryzyko zgonu szacowano w przeliczeniu na każdy miliard kilometrów. Wykorzystano dane dotyczące wypadków na terenie Anglii w latach 2005–2015. Jako, że szacowano ryzyko stwarzane dla innych użytkowników drogi, z danych tych usunięto informacje o 24% wypadków, w których zaangażowanych był wyłącznie pojazd sprawcy oraz o 3% wypadków, gdzie nie określono rodzaju pojazdu sprawcy.
      W zestawie analizowanych danych większość informacji (85% wszystkich poszkodowanych i 75% ofiar śmiertelnych) przypadało na kolizje dwóch pojazdów. W takim wypadku ofiary przypisywano drugiemu z pojazdów. Na przykład jeśli doszło do kolizji samochodu i roweru, w której ranni zostali i kierujący rowerem i kierujący samochodem, wówczas rannego rowerzystę przypisywano do ryzyka stwarzanego dla innych uczestników drogi przez samochód, a rannego kierowcę – do ryzyka stwarzanego dla innego uczestnika drogi przez rower.
      Jeśli w kolizji brało udział więcej pojazdów podobnej wielkości, poszkodowanych przypisywano losowo do każdego z pojazdów. Gdy zaś było więcej pojazdów o różnej wielkości, każdego z poszkodowanych przypisywano do ryzyka stwarzanego przez największy z pojazdów.
      W analizie nie uwzględniono autostrad, gdyż tam nie jest dopuszczalny ruch pieszych ani wielu rodzajów pojazdów.
      W sumie naukowcy mieli więc do przeanalizowania wypadki, w których zginęło 14 425 osób (to 69% wszystkich wypadków śmiertelnych w badanym okresie), w tym 4509 pieszych. Uczeni mieli do dyspozycji informacje o liczbie kilometrów przejeżdżanych w Anglii przez poszczególne typy pojazdów, informacje o podziale płci wśród posiadaczy praw jazdy, o kategoriach praw jazdy wydanych kobietom i mężczyznom itp. itd. Na przykład, jako że kobiety stanowią 4% posiadaczy praw jazdy upoważniających do kierowania pojazdami o ładowności powyżej 3500 kg, badacze przyjęli, że kobiety odbywają 4% podróży takimi pojazdami.
      Z analizy dowiadujemy się, że samochody osobowe można powiązać z 66% ofiar śmiertelnych na drogach, ciężarówki z 16,5%, furgonetki z 9%, autobusy z 5,3%, motocykle z 2,3%, a rowery z 0,4%. Widoczne są różnice w proporcjach w zależności od rodzaju drogi. Na przykład na dużych drogach pozamiejskich ciężarówki są powiązane z 23,6% ofiar śmiertelnych. Z kolei autobusy powiązano z 9,3% ofiar śmiertelnych na dużych drogach miejskich i z 7,8% ofiar śmiertelnych na podrzędnych drogach miejskich.
      Okazuje się, że na wszystkich rodzajach dróg autobusy są powiązane z 19,2 wypadkami śmiertelnymi na każdy miliard kilometrów. Dla ciężarówek jest ot 17,1 zgonów na miliard kilometrów. Motocykle, pomimo ich niewielkich rozmiarów, są powiązane z 7,6 zgonów na miliard kilometrów. Z kolei samochody, które powodują najwięcej zgonów, można powiązać z 3,3 zgonów wśród innych użytkowników dróg na każdy miliard kilometrów. Furgonetki to 2,6 zgonów, a rowery to 1,1 zgonu.
      Ryzyko znacznie się różni w zależności od typu drogi. Samochody ciężarowe stwarzają znaczne, podobne, ryzyko na wszystkich rodzajów dróg. Jednak już w innych typach pojazdów widać różnice. Motocykle stwarzają trzykrotnie większe ryzyko na dużych drogach miejskich niż na podrzędnych drogach miejskich. Podobny wzorzec widoczny jest w przypadku autobusów. Tutaj każde miliard kilometrów przejechanych na dużych drogach miejskich jest powiązane z dwukrotnie większą liczbą zgonów wśród innych uczestników ruchu niż miliard kilometrów przejechany na podrzędnych drogach miejskich.
      W przypadku rowerów ryzyko na dużych drogach pozamiejskich jest znacznie wyższe niż dla wszystkich innych typów dróg. W przypadku samochodów osobowych, furgonetek i rowerów ryzyko jest generalnie wyższe na drogach poza miastami niż w miastach.
      Naukowcy przedstawili też dane dotyczące osób rannych w wypadkach, jednak są to dane mniej wiarygodne, gdyż większość wypadków z rannymi nie jest zgłaszanych na policję. Obowiązek taki dotyczy tylko wypadków z ofiarami śmiertelnymi.
      Okazuje się też, że mężczyźni stwarzają większe zagrożenie na drogach niż kobiety. W przypadku samochodów osobowych i furgonetek kierowanych przez mężczyzn zagrożenie zgonem dla innych uczestników drogi jest 2-krotnie większe niż w przypadku tych samych pojazdów kierowanych przez kobiety. Jeśli zaś mężczyźni siadają za kierownicę ciężarówki, to na każdy miliard kilometrów stwarzają oni 4-krotnie większe zagrożenie niż w przypadku kobiet. Jeszcze gorzej jest w przypadku motocykli. Tutaj ryzyko stwarzane dla innych uczestników drogi przez mężczyzn jest aż 10-krotnie wyższe, niż gdy motocyklem kieruje kobieta.
      Kobiety i mężczyźni kierujący rowerami i autobusami stwarzają dla innych porównywalne ryzyko na każdy miliard kilometrów.
      Ogólnie rzecz biorąc z badań wynika, że autobusy i ciężarówki stwarzają na drogach znacząco większe zagrożenie niż samochody osobowe i furgonetki. Ryzyko stwarzane przez motocykle plasuje się pomiędzy ciężarówkami/autobusami a osobówkami/furgonetkami, co, biorąc pod uwagę wielkość motocykli oznacza, że stwarzają one nieproporcjonalnie duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Najmniejsze zagrożenie stwarzają rowery.
      Większe drogi wiążą się z większym zagrożeniem, ale nie dotyczy to ciężarówek. Mężczyźni stwarzają od 2 do 4 razy większe zagrożenie na drogach niż kobiety, ale i tutaj są dwa wyjątki – autobusy gdzie zagrożenie jest podobne i motocykle, gdzie zagrożenie stwarzane przez mężczyzn jest znacznie wyższe.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Obniżanie poziomu złego cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału i udaru. Za idealne uznaje się poziomy poniżej 100 mg/dl. Czy jednak stężenie LDL może być zbyt niskie? Okazuje się, że prawdopodobnie tak, bo kobiety z LDL poniżej 70 mg/dl są ponad 2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym niż kobiety z poziomem LDL wynoszącym 100-130 mg/dl.
      Autorzy raportu z pisma Neurology odkryli również, że panie z najniższym poziomem trójglicerydów miały podwyższone ryzyko udaru krwotocznego w porównaniu do ochotniczek z najwyższym ich stężeniem.
      Naukowcy podkreślają, że udary krwotoczne są o wiele rzadsze od udarów niedokrwiennych. Są trudniejsze w leczeniu, a przez to bardziej śmiertelne.
      Obniżanie poziomu cholesterolu i trójglicerydów, np. przez modyfikację diety bądź zażywanie statyn, to popularna metoda zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. Nasze duże badanie pokazuje jednak, że u kobiet bardzo niskie stężenia także niosą za sobą pewne ryzyko. Kobiety mają wyższe ryzyko udaru niż mężczyźni, po części dlatego, że żyją dłużej, dlatego jasne sprecyzowanie metod obniżania ryzyka jest bardzo istotne - podkreśla Pamela Rist z Brigham and Women's Hospital w Bostonie.
      Badanie objęło 27.937 kobiet w wieku 45 i starszych, uczestniczek Women's Health Study, u których całkowity cholesterol (LDL, HDL i trójglicerydy) określono na początku studium. Naukowcy analizowali dane medyczne, by określić, ile pań przeszło udar krwotoczny.
      Średni okres, w którym śledzono losy ochotniczek, wynosił 19 lat. W sumie zidentyfikowano 137 przypadków udaru krwotocznego.
      Udar krwotoczny wystąpił u 9 z 1069 kobiet z poziomem cholesterolem rzędu 70 mg/dl bądź niższym, w porównaniu do 40 z 10.067 ze stężeniem cholesterolu między 100 a 130 mg/dl. Po wzięciu poprawki na inne czynniki, które mogą wpływać na ryzyko udaru, np. na wiek, palenie czy nadciśnienie, stwierdzono, że kobiety z bardzo niskim poziomem LDL są 2,2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym.
      W przypadku trójglicerydów panie podzielono na 4 grupy. Kobiety z grupy z najniższym stężeniem miały poziom na czczo wynoszący 74 mg/dl lub mniej albo poziom nie na czczo wynoszący 85 mg/dl bądź mniej. U kobiet z najwyższego kwartyla poziom na czczo wynosił ponad 156 mg/dl, a nie na czczo ponad 188 mg/dl.
      Amerykanie zauważyli, że udar krwotoczny miały 34 (0,6%) kobiety spośród 5.714 z najniższym stężeniem trójglicerydów, w porównaniu do 29 (0,4%) spośród 7.989 z najwyższym ich stężeniem. Po wzięciu poprawki na inne potencjalnie istotne czynniki, naukowcy stwierdzili, że przedstawicielki najniższego kwartyla były 2-krotnie bardziej zagrożone udarem.
      Dla cholesterolu całkowitego i dobrego cholesterolu HDL nie stwierdzono różnic dot. ryzyka udaru krwotocznego.
      Kobiety z bardzo niskim poziomem LDL lub niskim stężeniem trójglicerydów powinny być monitorowane przez lekarza pod kątem innych modyfikowalnych czynników ryzyka udaru. Chodzi np. o nadciśnienie i palenie [...]. Potrzebne są też dalsze badania, które pokażą, jak obniżyć zagrożenie udarem krwotocznym u pań z bardzo niskim poziomem LDL i niskim stężeniem trójglicerydów - zaznacza Rist.
      Ograniczeniem studium jest fakt, że poziomy cholesterolu i trójglicerydów mierzono tylko raz, na początku badań. Poza tym gdy mierzono te wartości, wiele ochotniczek przeszło już menopauzę, przez co akademicy nie sprawdzili, czy status menopauzalny w jakiś sposób modyfikuje związek miedzy poziomami cholesterolu oraz trójglicerydów i udarem krwotocznym.

      « powrót do artykułu
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...