Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Jak wygląda rafa koralowa widziana oczyma ośmiornicy, krewetki i innych jej mieszkańców? Dotąd można było tylko próbować to sobie wyobrazić, ale dzięki specjalnej kamerze zbudowanej przez biologów z Uniwersytetu w Bristolu zadanie stanie się o wiele łatwiejsze.

Zespół wybiera się w tym roku na Jaszczurzą Wyspę u wybrzeży Queensland, by zrobić serię zdjęć Wielkiej Rafy Koralowej. Liderem projektu jest dr Shelby Temple. Niektóre zwierzęta, np. ośmiornice, kraby, krewetki, a może i ryby, dostrzegają polaryzację światła. Dysponując kamerą, naukowcy będą mogli doświadczać podwodnego świata jak one.

Kamera pozwala zmierzyć polaryzację światła. Później jest przedstawiana za pomocą zdjęć, gdzie różnym poziomom polaryzacji przypisano jakąś barwę. To trochę jak korzystanie z kamery na podczerwień, która przekształca niewidzialną dla nas podczerwień w dostrzegane przez oko kolory.

Wstępne wyniki badań Temple'a pokazują, że polaryzacyjny wymiar podwodnego świata jest o wiele bardziej złożony, niż się dotąd wydawało. Odkryto różne sposoby komunikowania i kamuflażu, na które wcześniej byliśmy ślepi (i to dosłownie). By zrozumieć, o czym mowa, wyobraźmy sobie, jak postrzegalibyśmy rafy koralowe, gdybyśmy widzieli na czarno-biało.

Temple podkreśla, że Park Narodowy Lizard Island to idealne miejsce do prowadzenia badań, bo można zmierzyć sygnały polaryzacyjne w każdym miejscu i środowisku, gdzie naukowcom uda się znaleźć dany gatunek zwierzęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 2018 r. australijski rząd przeznaczył sporą kwotę na badania i analizy w ramach Programu Odnowy i Przystosowania Wielkiej Rafy (Reef Restoration and Adaptation Program, RRAP). Biorą w nim udział australijskie uniwersytety, agencje badawcze czy organizacje/fundacje. Spośród 160 prawdopodobnych interwencji 43 uznano za warte dalszej eksploracji (wzięto pod uwagę korzyści, koszty i skalę).
      Ze względu na cele funkcjonalne, proponowane rozwiązania podzielono na 7 kategorii: 1) ochładzanie i ocienianie, 2) struktury rafy i stabilizacja, 3) rozmnażanie, 4) biokontrola, 5) terapia (podawanie po negatywnych zdarzeniach probiotyków, leków czy preparatów odżywczych), 6) zaszczepianie koralowcami z istniejących zasobów; dzięki ich korzystnym cechom ma się poprawić stan zdrowia i tolerancja, a także 7) zaszczepianie koralowcami z zasobów pozyskanych dzięki inżynierii.
      Niektóre rozwiązania zaczęto już testować. W ten sposób naukowcy ustalą, które z nich sprawdzają się na pojedynczych rafach. Później trzeba będzie jeszcze sprawdzić, czy da się je przeskalować, tak by ochronić całą Wielką Rafę Koralową.
      W opublikowanym latem zeszłego roku 5-letnim raporcie Great Barrier Reef Marine Park Authority stwierdziła, że głównym zagrożeniem dla rafy są rosnące temperatury morza. Nic zatem dziwnego, że 3 z zaprezentowanych pomysłów koncentrują się właśnie na obniżeniu letnich temperatur. Proponowano np. rozpylanie wody morskiej nad rafą, by nasilić odbijanie promieni słonecznych przez chmury. Wspominano także o tworzeniu sztucznej mgły nad pojedynczymi rafami i/lub w całym regionie (ograniczałby to ilość ciepła i promieni docierających do powierzchni wody) i tworzeniu na powierzchni oceanu cienkiej warstwy węglanu wapnia, który odbijałby promienie słoneczne.
      Pompowanie wody z większych głębokości odrzucono jako niepraktyczne ze względu na konieczną skalę (nawet w przypadku niewielkich priorytetowych raf).
      Szef komitetu wykonawczego RRAP dr Paul Hardisty powiedział w wywiadzie udzielonym ABC, że nigdzie na świecie nie realizowano niczego w skali, jaka nas interesuje.
      W marcu zespół z Instytutu Nauk Morskich w Sydney i Uniwersytetu Krzyża Południa testował prototyp systemu (turbiny) do rozświetlania chmur. Naukowcy wyjaśniali, że chodzi o to, by krople wody morskiej związały się z warstwą graniczną i nieco rozświetliły chmury. Obniżenie temperatury wody na całe lato mogłoby bowiem powstrzymać bielenie koralowców.
      Inne pomysły dotyczą stabilizacji rafy; proponowano instalowanie specjalnych ram czy dodawanie chemicznych czynników wiążących. W innych przypadkach skupiano się za to na naturalnych wrogach koralowców (biokontroli).
      Naukowcy uważają, że mimo ryzyka zmniejszenia różnorodności, warto zająć się hodowlą odporniejszych odmian koralowców, zwłaszcza tych z naturalnie cieplejszych wód. Poza tym mowa jest także o inżynierii genetycznej. Ostatnio rozwinięte techniki edycji genów pozwalają specjalistom zmienić kod genetyczny, by zwiększyć tolerancję stresu lub zmienić inne pożądane cechy u koralowców i symbiontów.
      Wg RRAP, interwencje powinny przyjąć postać 3-etapowego podejścia: 1) ochładzania i ocieniania, by pomóc w ochronie przed zmianą klimatu, 2) asystowania gatunkom rafowym w ewolucji i przystosowaniu do zmiany środowiska oraz 3) odtwarzania uszkodzonych i zdegradowanych raf.
      Choć trudno określić koszty, dr Hardisty podkreśla, że analizy wykonalności dały pewne przybliżenie. Rozświetlanie chmur to koszt ok. 158 mln dolarów australijskich rocznie, ocienianie za pomocą mgły - 50 mln AUD, ocienianie przez pompowanie oleistego aerozolu - 25 mln AUD, zaś zastosowanie ultracienkiej warstwy na wodzie - 30 mln AUD. Obsiewanie uszkodzonych fragmentów rafy przystosowanymi do gorąca "wyedytowanymi" koralowcami kosztowałoby zaś 300 mln AUD rocznie. Modelowanie potencjalnych korzyści wynikających z wdrożenia tych interwencji wskazało na 10,7-773 mld AUD w ciągu 60 lat. Raport Deloitte Access Economics z zeszłego roku ujawnił, że roczny wkład Wielkiej Rafy Koralowej w ekonomię Australii wynosi 6,4 mld dolarów.
      Ocienianie lub sianie koralowców na niewielką skalę można by wdrożyć w ciągu 5 lat. Wszystko na skalę powyżej kilku hektarów zajmie jednak o wiele więcej czasu. W przypadku większości technologii RRAP mówi o rozwijaniu przez okres rzędu 8-20 lat.
      Hardisty dodaje, że żaden ze wspomnianych pomysłów nie ma być substytutem obniżenia emisji gazów cieplarnianych.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielka Rafa Koralowa doświadcza trzeciego masowego bielenia w ciągu pięciu lat. Tegoroczny epizod dotyczy bardziej rozległych obszarów niż poprzednie.
      W ostatnich 2 tygodniach marca zbadaliśmy z powietrza 1036 raf. Chcieliśmy określić zasięg i natężenie bielenia w regionie Wielkiej Rafy. Po raz pierwszy poważne bielenie uderzyło we wszystkie trzy regiony Wielkiej Rafy: północny, centralny i dużą część południowych sektorów - podkreśla prof. Terry Hughes, dyrektor ARC Centre of Excellence for Coral Reef Studies na Uniwersytecie Jamesa Cooka.
      Bielenie jest wywoływane przez stres cieplny, związany z wysokimi temperaturami wody podczas gorących lat. Pierwsze masowe bielenie na Wielkiej Rafie odnotowano w 1998 r. Cztery kolejne epizody miały miejsce, gdy padały następne rekordy temperatury: w 2002, 2016, 2017, a teraz w 2020 r.
      W tym roku w lutym wystąpiły najwyższe temperatury, jakie odnotowano na Wielkiej Rafie, odkąd w roku 1900 Biuro Meteorologiczne rozpoczęło pomiary temperatury powierzchni wody.
      Bielenie niekoniecznie jest śmiertelne i dotyczy pewnych gatunków bardziej niż innych. Blady bądź lekko odbarwiony koralowiec zazwyczaj odzyskuje barwy w ciągu tygodni czy miesięcy - tłumaczy prof. Morgan Pratchett.
      Niestety, gdy bielenie jest silne, wiele koralowców umiera. W 2016 r. zginęła ponad połowa płytkowodnych koralowców w północnym regionie Wielkiej Rafy.
      Później w tym roku zejdziemy pod wodę, bo ocenić straty z ostatniego zdarzenia. W 2016 r. najmocniej dotkniętym regionem była północ, w 2017 r. region centralny. W 2020 r. kumulatywny "odcisk" bielenia rozszerzył się, by objąć również południe.
      Unikatowy "odcisk" każdego epizodu odpowiada położeniu gorętszych i chłodniejszych warunków w poszczególnych latach.
      Gdy lata stają się coraz gorętsze, nie potrzeba już El Niño, by wywołać masowe bielenie na skalę Wielkiej Rafy. W przypadku pięciu epizodów, jakie wystąpiły do tej pory, tylko w 1998 i 2016 r. wyzwalaczami były warunki związane z El Niño - podkreśla Hughes.
      Odstępy między nawracającymi zdarzeniami stają się krótsze, utrudniając pełną regenerację. Choć naukowcy dostrzegali początki regeneracji po zdarzeniach z 2016 i 2017 r., teraz obawiają się, że wszystko poszło na marne. Uderzają w nie powtarzające się, destrukcyjne fale gorąca. Jeśli będzie się tak dziać przez następne 10 lat albo dłużej, z Wielkiej Rafy nie pozostanie zbyt dużo - dodaje Ove Hoegh-Guldberg z Uniwersytetu Queensland.
      Po pięciu epizodach kurczy się liczba raf, które wymknęły się ciężkiemu bieleniu. Rafy te znajdują się blisko wybrzeża, a także na dalekiej północy i południu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Krewetki stworzone przez naukowców z izraelskiego Uniwersytetu Ben Guriona mogą pomóc w walce z chorobą, na którą każdego roku zapada 220 milionów osób. Schistomatoza, bo o niej mowa, to, obok malarii, najbardziej rozpowszechniona na świecie choroba pasożytnicza.
      Jest ona wywoływana przez przywry. Jaj przywr wraz z moczem lub kałem zarażonych ludzi i zwierząt trafiają do słodkiej wody, następnie wykluwają się larwy, które zarażają ślimaki. Tam następuje rozwój do kolejnych etapów, w końcu powstaje wolnożyjące stadium u nazwie cerkaria, która opuszcza ślimaka i zaraża człowieka. Przenika do jego organizmu przez skórę, przedostaje się wraz z krwią do płuc, serca i w końcu do wątroby, gdzie osiąga dojrzałość płciową. Schiostomatoza powoduje choroby mózgu, rdzenia, nadciśnienie, zapalenie pęcherza, zapalenie nerek i nowotwory.
      Profesor Amir Sagi i doktorant Tom Levy poinformowali na łamach Scientific Reports o opracowaniu krewetki, która może pomóc w walce ze schistomatozą. Uczeni stworzyli samca gatunku Macrobrachium rosenbergii, który ma dwa żeńskie hormony płciowe, ale brakuje mu męskiego hormonu płciowego. W wyniku tego jego potomstwem mogą być jedynie samice. Dzięki temu można by uzyskać monopłciową populację krewetek, która zapobiegnie rozprzestrzenianiu się schistomatozy, gdyż krewetki żywią się ślimakami.
      Uzyskaliśmy monopłciową populację bez potrzeby odwoływania się do użycia hormonów czy modyfikacji genetycznych, w ten sposób za jednym zamachem rozwiązaliśmy zarówno problem zdrowotny, jak i ekologiczny. Krewetki są skutecznym narzędziem kontroli populacji ślimaków, a jako że mamy tutaj populację monopłciową, nie ma ryzyka, że krewetki nadmiernie się rozmnożą i zagrożą ekosystemowi, mówi Levy.
      Prace nad krewetkami to wynik wcześniejszych badań prowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowy, które wykazały, że połączenie masowego podawania leków z kontrolą populacji ślimaków za pomocą krewetek to najskuteczniejsza metoda walki ze schistomatozą. Problemem był dotychczas fakt, że nadmiernie rozmnożone krewetki niszczą środowisko naturalne. Gdy zaś jest ich zbyt mało, nie są w stanie odpowiednio kontrolować populacji ślimaków. Teraz, dzięki pracy Izraelczyków, zyskano skuteczne narzędzie do walki z jedną z najbardziej rozpowszechnionych chorób pasożytniczych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy długoterminowe rokowania dla Wielkiej Rafy Koralowej uznano za "bardzo złe". W najnowszym 5-letnim raporcie Great Barrier Reef Marine Park Authority stwierdziła, że głównym zagrożeniem dla rafy są rosnące temperatury morza.
      Pokłosiem znaczącego i wielkoskalowego oddziaływania rekordowych temperatur powierzchni morza jest przejście tutejszego habitatu ze stanu złego do bardzo złego.
      By spowolnić zniszczenie ekosystemu Rafy i wesprzeć jego regenerację [...], konieczne są globalne działania przeciwko zmianie klimatu.
      Przedstawiciele agendy dodają, że de facto zagrożenia dla Rafy są liczne, kumulatywne i narastające. Poza ociepleniem klimatu (stresem cieplnym) należą do nich spływy rolnicze czy działalność żarłocznych rozgwiazd - koron cierniowych (Acanthaster planci).
      Specjaliści podkreślają, że spadek "ratingu" rokowań z oceny "złe" w 2014 r. na "bardzo złe" w 2019 r. odzwierciedla większy zakres zniszczeń koralowców; są one skutkiem bieleń spowodowanych wzrostami temperatury morza w 2016 i 2017 r.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielka Rafa Koralowa traci zdolność do odradzania się po wydarzeniach powodujących jej uszkodzenia. Naukowcy z The University of Queensland, ARC Centre of Excellenece for Cora Reefs Studies i Australian Institute of Marine Science zauważyli, że w badanym przez nich okresie od 1992 do 2010 roku Wielka Rafa coraz gorzej radziła sobie z odradzaniem się po okresach bielenia, cyklonach czy nagłych wzrostach populacji niszczących rafę rozgwiazd.
      Główny autor badań, doktor Juan Ortiz, mówi, że w badanym okresie tempo regeneracji Wielkiej Rafy Koralowej zmniejszyło się aż sześciokrotnie. Po raz pierwszy obserwujemy tak olbrzymi spadek zdolności regeneracji raf koralowych, mówi uczony.
      Zdaniem naukowców zjawisko to jest spowodowana połączonym oddziaływaniem gwałtownych czynników, takich jak cyklony i bielenie ze zjawiskami długotrwałymi, jak pogarszająca się jakość wód i globalne ocieplenie. Jak podkreśla profesor Peter Mumby, to bardzo niepokojące zjawisko, szczególnie w obliczu coraz większego negatywnego wpływu globalnego ocieplenia na rafy koralowe. Jednak, zauważa uczony, nie wszystkie rafy doświadczają podobnych kłopotów i jest dla nich nadzieja. Myślę, że istnieje taki sposób zarządzania rafami, który pozwoli na poradzenie sobie z tą sytuacją, stwierdza Mumby.
      Nasze badania wskazują, że zdolność do odradzania się raf koralowych jest upośledzana przez złą jakość wody. Niektóre z raf mogłyby odzyskać dawną zdolność do odradzania się, jeśli poprawimy jakość docierających do nich wód, mówi.
      Autorzy badań uważają, że pomimo iż nie wszystkie fragmenty Wielkiej Rafy Koralowej zanikają, to niebezpieczeństwo wisi nad wszystkimi rafami. Spadek zdolności regeneracji zauważono bowiem u wszystkich badanych typów koralowców. Przyszłość Wielkiej Rafy Koralowej będzie zagrożona bez odpowiedniego zarządzania na poziomie lokalnym oraz bez działań na skalę globalną na rzecz ograniczenia ocieplania się klimatu, stwierdza doktor Ortiz.
      Jak wiemy z niedawnych badań, Wielka Rafa Koralowa doświadczyła 5 epizodów, w których niemal wyginęła.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...