Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Szachy obowiązkowe w armeńskiej podstawówce

Recommended Posts

W Armenii gra w szachy będzie przedmiotem obowiązkowym w szkołach podstawowych. Dzięki temu posunięciu kraj ma się stać supermocarstwem szachowym, a przynajmniej zwiększyć swoje szanse na to, by się tak stało.

Do pomysłu nie trzeba w Armenii nikogo przekonywać. Popiera go nie tylko minister edukacji Armen Ajwazjan, ale i prezydent Serż Sarkisjan, oczywiście entuzjasta szachów. Na realizację projektu władze przeznaczyły ok. 1,43 mln dolarów.

W programie nauczania dzieci od wieku 6 lat znalazły się dwie godziny nauczania szachów tygodniowo. Lekcje rozpoczną się jeszcze w tym roku, a kadry w ogarniętym szachową obsesją kraju nie powinno zabraknąć. Wg Ajwazjan, szachy wspomogą rozwój intelektualny młodych Armeńczyków, zwiększą też zdolność giętkiego rozumowania.

W Armenii mistrzowie szachowi cieszą się statusem gwiazd popkultury, a znaczące osiągnięcia w tej dziedzinie trafiają na pierwsze strony gazet i do czołówek programów informacyjnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinni u nas też wprowadzić taki przedmiot, ponieważ bardzo dobrze rozwija umysł a z pokolenia na pokolenie czasem mam wątpliwości czy się przypadkiem nie cofa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem zwolenniczką brydza w szkole. Gra zespołowa i umysłowa

Share this post


Link to post
Share on other sites

W brydża to już nie umiem grać, kiedyś muszę się nauczyć ;)

Koło szachowe i brydżowe, to byłoby coś, ale nasz kraj jest daleko w tyle...

Najlepiej na świecie to chyba umiemy trwonić pieniądze. Nie jestem zwolennikiem UE, ale jak już dostajemy pieniądze na remonty to powinniśmy je zrobić jak należy a u mnie w mieście przyjdzie taki cieć z konewką i łopatą, sypnie skąpo, albo za dużo, przyklepie i poleje. Śmieszne...

Niedługo zostaną tylko elektrycy, ostatni gasi światło...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dwie armeńskie instytucje naukowe podpisały umowę, na podstawie której chcą rozstrzygnąć długotrwały spór o naturę tajemniczych głazów z Carahunge. Członkowie Bnorran Historic-Cultural NGO twierdzą, że kamienne kręgi to najstarsze znane nam obserwatorium astronomiczne, które postało 5500 lat przed naszą erą. Jednak zdaniem Armeńskiego Instytutu Archeologii i Etnografii tzw. Armeńskie Stonehenge to pozostałości po osadzie. I to znacznie młodszej niż pochodzącej sprzed 55 wieków przed Chrystusem.
      Uważamy, że Carahunge, gdzie znajduje się ponad 200 głazów, z których 80 ma dziury, to starożytne obserwatorium astronomiczne, mówi Arevik Sargsyan, członkini Bnorran. Pomysł taki opiera się częściowo na pracach fizyka Parisa Herouniego, który stwierdził, że kamienny kompleks liczy sobie 7500 lat. Jego zdaniem niektóre kamienie ustawiono tak, by wskazywały na Deneb, najjaśniejszą gwiazdę w Konstelacji Łabędzie, a inne zgadzają się z pozycjami Słońca i Księżyca w pewnych porach roku.
      Archeolodzy z Instytutu Archeologii i Etnografii uważają zaś, że kamienie to pozostałości po murach. Pomiędzy głazami znajdowały się mniejsze kamienie oraz różnego typu odpady spojone gliną. Z czasem zostały one usunięte. Archeolodzy argumentują, że na miejscu nie znaleziono dotychczas żadnego narzędzia astronomicznego, a niektóre z dziur mających rzekomo świadczyć o roli głazów jako obserwatorium astronomicznego, znajdują się w dolnej części głazów i nie widać przez nie żadnych gwiazd.
      Na podstawie podpisanego porozumienia obie grupy ekspertów zgodziły się czasowo wstrzymać wykopaliska i inne prace w Carahunge. Wstrzymano je do czasu, aż zostanie powołany interdyscyplinarny panel ekspertów, którzy opracują plan wspólnych prac badawczych.
      Carahunge znajduje się w pobliżu miasta Sisian. Miejsce to widać na zdjęciach satelitarnych.

      « powrót do artykułu
    • By Antyszwed
      Ostatnio bawię na forum filozofii polityki - yrizonie i założyłem tam wątek z ligą szachową, zorganizowaliśmy mały turniej, jeszcze niedokończony, ale chyba już można uznać go za sukces http://yrizona.freeforums.org/liga-szachowa-yrizony-t402.html
      Więc może tutaj znajdą się jacyś chętni na grę w szachy?
      PS: może jakieś inne gierki? Haxball?
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mistrzostwo w grach planszowych, przynamniej w tych, gdzie ceni się zdolność błyskawicznego działania, to nie wynik naturalnego wyczucia czy intuicji, ale wytrenowania pewnej części mózgu – jądra ogoniastego. Naukowcy z japońskiego Instytutu Badań nad Mózgiem RIKEN dowiedli tego, wykonując badanie obrazowe mózgów amatorów i profesjonalnych graczy ligi shōgi (odmiany szachów).
      Ludzie trenują przez dekadę 3 do 4 godzin dziennie, by osiągnąć poziom zaawansowania konieczny do zawodowej gry. Po takim treningu potrafią podejmować błyskawiczne decyzje, dotyczące najlepszego ruchu przy danym układzie figur na planszy.
      Do eksperymentu akademicy zebrali grupę 30 zawodowców z Japońskiego Stowarzyszenia Shōgi oraz grupę kontrolną złożoną z amatorów. Profesjonalistom pokazano planszę z trwającą już grą i dano dwie sekundy na wybór najlepszej opcji z czteroelementowego zbioru odpowiedzi. Okazało się, że podczas wykonywania ruchu znacząco wzrastała aktywność jądra ogoniastego (łac. nucleus caudatus). Gdy o błyskawiczne znalezienie najlepszego posunięcia poproszono amatorów, nie odnotowano większej aktywacji tego rejonu.
      Co ciekawe, zawodowcy również nie korzystali z jądra ogoniastego, kiedy na podjęcie decyzji odnośnie do ruchu dano im więcej czasu (8 sekund), można więc było bazować na myśleniu strategicznym.
      Zawodowi gracze zaczęli używać części mózgu, które są dobrze rozwinięte u myszy i szczurów, ale nie u naczelnych, stąd duże zaskoczenie. Stając się profesjonalistą, mistrzowie shōgi zaczęli korzystać ze wszystkich rejonów mózgu – opowiada szef zespołu Kenji Tanaka.
      Tanaka uważa, że rezultaty opublikowane w piśmie Science stanowią poparcie dla teorii, że mózg można wytrenować w postrzeganiu wzorów (postrzegając większy wzór jako pojedynczy element, szachiści manipulują pojemnością pamięci krótkotrwałej; nadal jest to 7 (+/– 2), ale po latach treningu elementem staje się układ, a nie figura; wspominały już o tym słynne siostry Polgár). Mało prawdopodobne za to, by ludzie rodzili się z intuicją konieczną do zwycięstw w grach planszowych.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ma Xiuxian z Jinan w prowincji Szantung to najstarsza uczennica pierwszej klasy szkoły podstawowej na świecie. Ma 102 lata i po dziesięcioleciach postanowiła zrealizować swoje marzenie o zdobyciu wykształcenia.
      Jak poinformował Qilu Evening Post, w wieku 13 lat kobieta rozpoczęła pracę w przędzalni. Plany edukacyjne musiała więc odłożyć na później, jeśli nie na zawsze. Gdy ostatnio wkroczyła do swojej klasy w szkole Weishan Road, wspierała się na ramieniu najmłodszego syna – 58-letniego Yi Fengxina.
      Po pierwszej lekcji starszą panią poproszono o krótki komentarz. Ma Xiuxian podziękowała nauczycielowi i kolegom oraz koleżankom z klasy. Powiedziała też, że postara się pilnie uczyć i służyć krajowi. Z racji zaawansowanego wieku musi korzystać z aparatu słuchowego i okularów. Szkoła dała nobliwej uczennicy szansę, po tym jak dyrekcja przeczytała w lokalnej gazecie artykuł o marzeniach Chinki, która urodziła się w zupełnie innym świecie przed ponad wiekiem. Zgodnie z tradycją Ma wcześnie, bo w wieku 18 lat wyszła za mąż. Urodziła 9 dzieci, z których siedmioro ukończyło studia. Nic więc dziwnego, że postanowiła pójść w ich ślady...
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W graniczącej z rzeką Arpa armeńskiej jaskini Areni-1 znaleziono 3 czaszki sprzed ok. 6 tys. lat. W jednej z nich znajdował się dobrze zachowany mózg. Poza tym podczas prowadzonych w latach 2007-2008 wykopalisk natrafiono na szereg artefaktów z chalkolitu, w tym na gliniane naczynia oraz instalację do produkcji wina na dużą skalę.
      Gregory Areshian z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles opowiada, że odkryte przedmioty datowane są na 6200-5900 r. p.n.e. Chociaż za kolebkę cywilizacji uznaje się tradycyjnie Irak, wygląda na to, że kultura rozkwitła de facto na terenie dzisiejszej Armenii. Początków ludzkiej aktywności kulturalnej na Bliskim Wschodzie trzeba zatem szukać o jakieś 800 lat wcześniej niż do tej pory zakładano.
      W trzykomorowej jaskini znaleziono 2-metrowy basen, a także otaczające go dzbany oraz porozrzucane skórki i pestki winogron. Trzy czaszki, z których każdą zakopano w osobnej niszy, należały do 12-14-letnich dziewczynek. Niezależni eksperci potwierdzili, że dwie młode kobiety zginęły wskutek uderzenia w głowę, najprawdopodobniej podczas ceremonii rytualnych. W trzeciej czaszce ukrywał się zasuszony, ale ogólnie dobrze zachowany mózg. To najstarszy okaz ze Starego Świata. Na jego powierzchni przetrwały naczynia krwionośne, z których wyekstrahowano erytrocyty. Obecnie są one badane.
      Nie wiadomo, kim byli i gdzie mieszkali bywający w Areni-1 ludzie, ponieważ ani w jaskini, ani w jej bezpośrednim otoczeniu nie znaleziono śladów "domowego ogniska". Na pewno handlowali oni z innymi ludami, gdyż tylko część glinianych naczyń wyprodukowano na miejscu. Pozostałe sprowadzono z Iranu, południowo-wschodniej Europy i Rosji (wytworzyli je członkowie kultury majkopskiej i Kura Araks).
      W Areni-1 zebrano także metalowe noże, pestki z ponad 30 rodzajów owoców, trzcinę, linę, pozostałości po zbożach, ubranie oraz suszone winogrona oraz śliwki. Wszystko zachowało się doskonale dzięki niskiej wilgotności i stałej temperaturze.
×
×
  • Create New...