Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Za pięć lat Linux będzie napędzał Rosję?

Recommended Posts

mikroos nie mierz Rosji europejską miarą bo każdy kto próbował się na tym przejechał.

Jakże bym śmiał!

Nasz kraj też się do inwestycji nie nadaje co to z kraj w którym (...)

Z tym się w pełni zgadzam, ale to nie zmienia faktu, że w Rosji jest jeszcze gorzej. Z dwojga złego wolę biurokrację w najgłupszym wydaniu, niż 13 lat więzienia na Syberii za niechęć do władzy.

Rosji nie jet potrzebna demokracja. Oni niestety najlepiej działają jak stoi ktoś nad nimi z silną ręka co więcej oni to jak by lubią. Wcale im rządy autorytarnie nie przeszkadzają.

To jest akurat kwestia sporna - nie można mieć opinii na określony temat, jeśli się nie spróbowało opcji, pomiędzy którymi się wybiera.

Jak nie będzie polegać na paragrafach to na łapówkach.

Akurat w przypadku wspomnianego przez Ciebie McDonald'sa zarządcy są poza Rosją, poza tym - o ile mi wiadomo - większość ich żarłodajni działa w systemie franczyzy, więc to nie McD tak naprawdę inwestuje - on tylko użycza marki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety łapówy działają lepiej niż biurokracja bo za łapówę da się załatwić wszystko szybko i bez zbędnej papierologi. Biurokracja hamuje bo pewnych rzeczy załatwić się w niej nie da.

A Chodorkowski na Syberii wylądował z innego powodu. Dostał możliwość dorobienia się a potem  to chciał wykorzystać przeciw systemowi który dorobić mu się pozwolił. Jak by Jarosław Kaczyński mógł to by Kluzik z Poncyliuszem tez na Syberię wysłał (do tego samego łagru) Putin może. 

Co do opinii możesz się zgadzać lub nie ale Łukaszenka puki co uczciwie tez by tam wybory wygrał on po prostu chciał mieć 105% poparcia. Dla większości ludzi tam to ze będą mieć co do garnka włożyć jutro to wystarczający powód żeby prezydentem był Łukaszenka. Co więcej zmianę systemu uznają za zrobienie im krzywdy.

 

Co do mc donalds to pierwsze w danym kraju najczęściej nalezą do korporacji. Potem lecą na franczyzie. Ale z MC donalds jest taka ciekawostka ze nawet przy franczyzie właścicielem nieruchomości jest MC donlads.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko widzisz, pytanie brzmi, czy w związku z tym, że łapówkarstwo jest prostsze, czy jest ono lepsze? Moim zdaniem nie. Najlepsze (choć najtrudniejsze) jest takie rozwiązanie, w którym sprawy są załatwiane szybko, ale też uczciwie. W tej sytuacji sprawa z Chodorkowskim jest podwójnie karygodna: raz, że pozwolono mu na przewały, i dwa, że później wytoczono mu czysto polityczny proces.

 

Co do Białorusi - znów kłania się to, o czym mówiłem: nie powinniśmy wyciągać wniosków na takim przykładzie, bo w tym kraju ludzie po prostu nie doświadczyli demokracji ani wolnego rynku. Tymczasem sam fakt, że praktycznie żaden kraj nie wrócił do totalitaryzmu, o czymś IMHO świadczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ani łapówkarstwo ani biurokracja nie jest dobra. Ale dla biznesu lepsza jest skorumpowana biurokracja. A system obojętnie jaki będzie da się do niego dostosować ale powinien być przewidywalny i niezmienny przede wszystkim.

 

Skoro większość ludzi chce Łukaszenki to większość będzie pokrzywdzona jak zniknie. Szczeglinie ze jak by się dziś Białoruś przewróciła to oni będą mieli do nas za to pretensje jeszcze 100 lat. Jak wystarczająco dużo ludzie będzie tam tego chciało to się przewróci to samo. To jak z naszymi związkami zawodowymi oni nie chcieli kończyć komunizmu chcieli żeby był bardziej socjalistyczny ale niechcący kopnęli bankruta w kostkę i się przewrócił ku wielkiemu wszystkich zdziwieniu i części z nich wcale się to dzisiaj nie podoba bo wtedy im było lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ani łapówkarstwo ani biurokracja nie jest dobra. Ale dla biznesu lepsza jest skorumpowana biurokracja. A system obojętnie jaki będzie da się do niego dostosować ale powinien być przewidywalny i niezmienny przede wszystkim.

Nie do końca. U Hitlera system też był przewidywalny, a mimo to jakoś mnie nie zachwycił. U Kima w Korei też jest niezmienny, a mimo to nie sądzę, żeby ludziom żyło się dobrze. Chyba mimo wszystko wolę naszą kapryśną, ale jednak demokrację i biurokrację.

Skoro większość ludzi chce Łukaszenki to większość będzie pokrzywdzona jak zniknie.

Oni nie chcą Łukaszenki, tylko nie znają niczego innego. Ich niechęć do demokracji wynika wyłącznie z propagandy. Powtarzam jeszcze raz: opinia osoby, która nie zna alternatyw, nigdy nie jest wiarygodna!

Szczeglinie ze jak by się dziś Białoruś przewróciła to oni będą mieli do nas za to pretensje jeszcze 100 lat.

To są wyłącznie dywagacje. Poza tym myślę, że ich opinia szybko by się zmieniła, gdyby mieli okazję docenić choćby możliwość dokonywania zakupów w normalnych warunkach.

Jak wystarczająco dużo ludzie będzie tam tego chciało to się przewróci to samo.

Jak widać, na Ukrainie już się przewróciło, a na Białorusi z wyborów na wybory protesty są coraz większe.

oni nie chcieli kończyć komunizmu chcieli żeby był bardziej socjalistyczny ale niechcący kopnęli bankruta w kostkę i się przewrócił ku wielkiemu wszystkich zdziwieniu i części z nich wcale się to dzisiaj nie podoba bo wtedy im było lepiej.
To nie jest takie proste. Postulaty związków były i są sprzeczne same ze sobą: oczekują demokratycznego pluralizmu przy jednoczesnym socjalistycznym wsparciu ze strony państwa. Mimo wszystko sądzę, że na dłuższą metę to demokracja daje znacznie większe szanse, tylko trzeba się jej po prostu nauczyć. Tymczasem gdyby iść takim tropem, to można by było stwierdzić, że nie warto wprowadzać komputerów, bo co ze sobą poczną biedni operatorzy liczydeł, którzy stracą pracę?  Tylko czy naprawdę wolelibyśmy do dziś pracować na liczydłach...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam system za Hitlera nie był zły i działał dobrze (ale to raczej było pokłosie poprzedników). Budował autostrady i nawet pociągi miał punktualne co więcej jeździły szybciej niż dziś. Ale rozumie że chodzi Ci o inne aspekty jego rządów.

U kima jest jak jest ale ludzie tam żyjący są się do tego w stanie przystosować natomiast nie wiem czy wszyscy przystosowali by się tak łatwo jak by Koreę zjednoczyć. A nasza biurokracja jest wręcz śmieszna miejscami. Wymyśla głupoty tylko po to żeby uzasadnić swoje istnienie.

Z Białorusią jest tak ze jak już poznają alternatywę na którą ich nie stać to będą świadomi swojego położenia narzekać. Bo w sytuacji rynkowej Białoruś jest bez szans a to się odbije na ludziach. Bo będą chcieli mieć tak jak nawet u nas a nawet do tego daleka droga. A od takiej zmiany nie ma już odwrotu.

Będą mieć możliwość dokonywania zakupów w normalnych warunkach tylko pieniędzy nie będzie. Ale jak sobie to sami przewrócą to do nikogo nie będzie pretensji. Pomagać wspierać ale systemu im nie przewracać.

 

Co do liczydeł to jest to dobry przykład. Jak w europie były komputery u nas kasy na korbkę to w Rosji liczyli na liczydłach i to dość skuteczne. I to jest generalnie argument w dyskusji o linuxie w Rosji. Oni by się byli w stanie do liczydeł dostosować jeśli była by taka konieczność. Linux tez przejdzie. Za chwile Rosja zacznie sprowadzać zunifikowane komputery z Chin albo i sami będą produkować na jakieś linii kupionej za bezcen (coś jak daewoo kupiło prawa do kadeta i zaczęli tłuc nexie)  dla administracji żeby nie mieć problemu ze sterownikami i jak jeszcze Dell czy Hp na sprzęcie nie zarobi to zysk będzie jeszcze większy. Tam nikomu nie będzie na znaczku na obudowie zależeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, u Hitlera było pokłosie jego poprzedników, ale też rozwój kraju był bezpośrednim efektem zakorzenienia w Niemcach fanatyzmu rozwiniętego wokół wykreowanej idei walki z wspólnym wrogiem. W końcu nic tak nie jednoczy, niż nienawidzony przez wszystkich wróg - w tym wypadku choćby Żyd albo homoseksualista.

U kima jest jak jest ale ludzie tam żyjący są się do tego w stanie przystosować natomiast nie wiem czy wszyscy przystosowali by się tak łatwo jak by Koreę zjednoczyć.

I z tego powodu uważasz, że lepiej jest pozwolić na ich hodowlę w warunkach nieodpowiednich nawet dla hodowli bydła oraz głodzeniu na śmierć?

A nasza biurokracja jest wręcz śmieszna miejscami. Wymyśla głupoty tylko po to żeby uzasadnić swoje istnienie.

Zgadzam się z tym, ale kolejny raz mam wrażenie, że próbujesz mnie przekonać za pomocą argumentu, który ja sam popieram ;)

 

Proszę Cię o jasną deklarację: co wolisz, ustrój koreański czy polski? Ale konkretnie, odpowiedz proszę na to pytanie.

 

Z Białorusią jest tak ze jak już poznają alternatywę na którą ich nie stać to będą świadomi swojego położenia narzekać.

O, czyli jednak potwierdzasz, że mają gorzej, ale cieszą się, bo nie wiedzą jak bardzo gorzej? W takim razie wygląda na to, że ta dyskusja jest z góry skazana na niepowodzenie (czytaj: brak konsensusu), bo dla mnie to żadna pociecha, że nie wiedzą, a dla Ciebie najwidoczniej tak.

Będą mieć możliwość dokonywania zakupów w normalnych warunkach tylko pieniędzy nie będzie.

Przez pierwszych 20 lat, tak jak u nas. A dziś mimo wszystko - kulawo, ale jednak - bogacimy się i stać nas na coraz więcej.

Ale jak sobie to sami przewrócą to do nikogo nie będzie pretensji. Pomagać wspierać ale systemu im nie przewracać.
A moim zdaniem warto. Nie dlatego, żeby wprowadzić na siłę demokrację rozumianą jako wolności obywatelskie itd., ale żeby dać ludziom wybór, czy chcą tych wolności, czy nie. Dziś, czy chcą czy nie, ich nie mają. I to jest IMHO problem.
Oni by się byli w stanie do liczydeł dostosować jeśli była by taka konieczność.

Jasne, a Ty pewnie przeżyłbyś bez mycia się, ale czy naprawdę tego byś chciał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem informatykiem pracującym dla dużej ilości polskich placówek dyplomatycznych w Brukseli. Czytając ten artykuł nie myślę o kwestii politycznej, jaka może być w nim zawarta, a jedynie o dobrej metodzie na oszczędności w budżecie państwa.

Jestem za wolnym oprogramowanie w szkołach i administracji.

W mojej pracy ciągle spotykam się z marnotrawstwem pieniędzy podatników. Za dużo oprogramowania, sprzętu itp. a do tego za drogiego.

W jednym z biurem którym się opiekuje, dowodził wcześniej obecny minister transportu. W małym biurze gdzie wystarczyło zakupić 1-2 routery, on wziął sprzęt za kilka tysięcy euro, który po części i tak nie jest używany (takich historii znam wiele). W biurach gdzie pracownicy używają Mozilla Thunderbird, OpenOffice wszystko przebiega dużo sprawniej, praktycznie nie jestem potrzebny. W biurach których gości Microsoft bywam co miesiąc.

Polecam wpisać w Googlach wolne oprogramowanie w szkole.

Dla każdego kto ma problemy konfigurowaniem skrzynki e mail polecam Thunderbird.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...