Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  

Recommended Posts

Ćwicząc, mężczyźni zaczynają się pocić dużo wcześniej od kobiet, a w trakcie sesji gimnastycznej pocą się 2-krotnie bardziej od przedstawicielek płci pięknej. Wg naukowców z Osaka International University i Kobe University, oznacza to, że męski organizm pracuje efektywniej.

W studium wzięło udział 20 kobiet i 17 mężczyzn (połowa była sprawna fizycznie). Wszyscy ochotnicy przez godzinę pedałowali z różną intensywnością na rowerze treningowym. W pomieszczeniu panowała temperatura 30 stopni Celsjusza. Pocenie mierzono za pomocą specjalnego urządzenia. W ten sposób Japończycy ustalili, że w dowolnym momencie na calu kwadratowym skóry czoła, klatki piersiowej, pleców, przedramienia i uda mężczyzn wydzielało się 2-krotnie więcej potu niż u cyklistek. Temperatura ciała kobiet musiała osiągnąć znacznie wyższy pułap, nim zaczęły się one w ogóle pocić.

Stałe treningi zwiększają potliwość u obu płci, lecz większa poprawa w tym zakresie następuje u mężczyzn. Różnica staje się jeszcze bardziej zaznaczona przy intensywnych ćwiczeniach. U niewytrenowanych kobiet zaobserwowano najgorszą, czyli najsłabszą reakcję – by zaczęły się pocić, wzrost temperatury musiał być u nich największy.

Wcześniejsze badania sugerowały, że mężczyźni pocą się bardziej częściowo z powodu wyższego poziomu testosteronu w organizmie. Szef połączonych zespołów z Kobe i Osaki dr Yoshimitsu Inoue uważa, że istnieją przyczyny ewolucyjne, dla których płcie tak różnie reagują na wysiłek i ekstremalne temperatury. Kobiety generalnie mają mniej płynów ustrojowych niż mężczyźni i mogą się łatwiej odwodnić. Stąd mniejsza potliwość stanowi strategię adaptacyjną, pozwalającą przeżyć w gorącym środowisku, podczas gdy wyższy wskaźnik pocenia u mężczyzn zwiększa wydajność pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ale pocenie się jest częścią procesu termoregulacji i służy obniżeniu temperatury ciała. To raczej mówi o tym, że mężczyźni szybciej i bardziej się przegrzewają, niż są efektywniejsi energetycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ale pocenie się jest częścią procesu termoregulacji i służy obniżeniu temperatury ciała. To raczej mówi o tym, że mężczyźni szybciej i bardziej się przegrzewają, niż są efektywniejsi energetycznie.

To nie świadczy o nieefektywności energetycznej albo o tym że się szybciej przegrzewają .

mężczyźni mają większą masę mięśniowa która wydziela więcej ciepła ,poza tym są ciężsi i np podczas biegu potrzebują więcej energii i tym samym więcej ciepła wydzielają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To za proste, jeszcze ktoś by pomyślał, że pieniądze na te badania zostały wydane niepotrzebnie.

Po drugie: niepoprawne politycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ćwicząc, mężczyźni zaczynają się pocić dużo wcześniej od kobiet, a w trakcie sesji gimnastycznej pocą się 2-krotnie bardziej od przedstawicielek płci pięknej. Wg naukowców z Osaka International University i Kobe University, oznacza to, że męski organizm pracuje efektywniej.

To już wiem, czemu nie mieli racji w klubie śmiejąc się ze mnie po rozgrzewce, ja po prostu "efektywniej" się rozgrzewałem ;D (reszta grupy lekkie spocenie, gdzie mnie można było wykręcać...)

 

To za proste, jeszcze ktoś by pomyślał, że pieniądze na te badania zostały wydane niepotrzebnie.

Po drugie: niepoprawne politycznie.

tak jak pisałem - dla mnie to jest ciekawy wynik badania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To raczej mówi o tym, że mężczyźni szybciej i bardziej się przegrzewają, niż są efektywniejsi energetycznie.

Jeśli już pocenie świadczy o wydajności energetycznej (a osobiście nie sądzę), to jest dokładnie na odwrót. Intensywne pocenie oznacza intensywne nagrzewanie się, a to oznacza duże straty i tym samym małą efektywność/sprawność energetyczną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Intensywne pocenie oznacza intensywne nagrzewanie się, a to oznacza duże straty i tym samym małą efektywność/sprawność energetyczną.

 

Dokładnie, właśnie o to mi chodziło. Może użyłem złego słowa lub skrótu myślowego: "To raczej mówi o tym, że mężczyźni szybciej i bardziej się przegrzewają, niż sugerowałoby iż są efektywniejsi energetycznie od kobiet". :) Podobnie jak grzejący się element oznacza straty cieplne, no chyba że jest grzejnikiem. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ee, chyba coś przeoczyliśmy.

Temperatura ciała kobiet musiała osiągnąć znacznie wyższy pułap, nim zaczęły się one w ogóle pocić.

...

U niewytrenowanych kobiet zaobserwowano najgorszą, czyli najsłabszą reakcję – by zaczęły się pocić, wzrost temperatury musiał być u nich największy.

Czyli nie chodzi o sam fakt nagrzewania się, a reakcję organizmu na to nagrzewanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, właśnie o to mi chodziło. Może użyłem złego słowa lub skrótu myślowego: "To raczej mówi o tym, że mężczyźni szybciej i bardziej się przegrzewają, niż sugerowałoby iż są efektywniejsi energetycznie od kobiet". :) Podobnie jak grzejący się element oznacza straty cieplne, no chyba że jest grzejnikiem. :D

 

Wasze rozumowanie jest w zasadzie poprawne, jednak trzeba spojrzeć na silniki i chłodzenie kompleksowo, jak na cały układ a nie osobne części. 

 

Dzięki wydajnemu chłodzeniu sprawność układu wzrasta, więc pomimo że dany silnik bardziej się grzeje, to jednocześnie dzięki dobrze dobranemu chłodzeniu jest dużo bardziej sprawny i wydajny od takiego który grzeje się mniej.

 

Z tego artykułu można więc wywnioskować, że męski układ jest lepiej dopracowany, szybko się nagrzewa, ale ma wydajne chłodzenie które szybko zaczyna funkcjonować. Ma szybki rozruch i niewiele mu potrzeba żeby uzyskać pełną wydajność...

 

Najgorsze są układy mięśniowe kobiet nieprzyzwyczajonych do wysiłku, czyli tak jak by silnik zaczął się nagrzewać do niebezpiecznego poziomu, ale układ chłodzenia reaguje z opóźnieniem w trakcie którego może dojść do silnika uszkodzenia. Po prostu źle dopasowane elementy, ogólna sprawność układu i jego żywotność staje się mniejsza. :D

 

A.. warto jeszcze zauważyć, że ogólna sprawność układu (mięśniowego tak samo jak silników itd.. ) jest większa po rozgrzaniu, niż w temperaturze spoczynkowej. Więc szybkie nagrzewanie i załączenie pocenia ponownie jest plusem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego artykułu można więc wywnioskować, że męski układ jest lepiej dopracowany, szybko się nagrzewa, ale ma wydajne chłodzenie które szybko zaczyna funkcjonować. Ma szybki rozruch i niewiele mu potrzeba żeby uzyskać pełną wydajność..[/size]

Dobrze pomyślane ale analogia nie jest pełna bo układ jest otwarty (chłodnica gubi wodę i sole mineralne ) co na dłuższą metę również może prowadzić do uszkodzenia "silnika" tyle że nie z przegrzania co z zatarcia.

Oznacza to że mężczyźni powinni bardziej dbać o zdrowie (częstsze serwisy ) niż kobiety co z pewnością odbija się w statystykach długowieczności (ok.10lat).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze pomyślane ale analogia nie jest pełna bo układ jest otwarty (chłodnica gubi wodę i sole mineralne ) co na dłuższą metę również może prowadzić do uszkodzenia "silnika" tyle że nie z przegrzania co z zatarcia.

Oznacza to że mężczyźni powinni bardziej dbać o zdrowie (częstsze serwisy ) niż kobiety co z pewnością odbija się w statystykach długowieczności (ok.10lat).

 

Jak dla mnie, to po prostu oznacza że mężczyźni powinni więcej pić :) Naukowo potwierdzone.. żeby praca szła wydajniej i żeby się nic nie zatarło :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ilość wypitego piwa brali pod uwagę??

 

Na urwanym filmie bezwypadkowo, można jechać gęsiego i koordynowac - zależy też jaka faza pijacka.

 

.. dodajmy napojów izotonicznych i co jakiś czas robić analizę krwi na zawartość pierwiastków mineralnych.

 

Na energetyzujących też wydajnośc i potliwośc bylaby inna, niż na izotonicznych. Żeby mniejszy kac był to wódkę, moż az izotonicznym napojem pić czy po piwie izotonika chlapnąć w gardło i jamę ustną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie w telewizorze Cejrowski przeprowadza wywiad z dyrektorem prywatnej szkoły (chyba podstawowej) i ten powiedział,że komfort termiczny dla dziewczynek jest wyższy niż chłopców (tzn kiedy dziewczynkom jest dobrze,to chłopakom za gorąco).

BTW: obaj oni nie są zwolennikami szkół koedukacyjnych  :-\ 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obniżanie poziomu złego cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału i udaru. Za idealne uznaje się poziomy poniżej 100 mg/dl. Czy jednak stężenie LDL może być zbyt niskie? Okazuje się, że prawdopodobnie tak, bo kobiety z LDL poniżej 70 mg/dl są ponad 2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym niż kobiety z poziomem LDL wynoszącym 100-130 mg/dl.
      Autorzy raportu z pisma Neurology odkryli również, że panie z najniższym poziomem trójglicerydów miały podwyższone ryzyko udaru krwotocznego w porównaniu do ochotniczek z najwyższym ich stężeniem.
      Naukowcy podkreślają, że udary krwotoczne są o wiele rzadsze od udarów niedokrwiennych. Są trudniejsze w leczeniu, a przez to bardziej śmiertelne.
      Obniżanie poziomu cholesterolu i trójglicerydów, np. przez modyfikację diety bądź zażywanie statyn, to popularna metoda zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. Nasze duże badanie pokazuje jednak, że u kobiet bardzo niskie stężenia także niosą za sobą pewne ryzyko. Kobiety mają wyższe ryzyko udaru niż mężczyźni, po części dlatego, że żyją dłużej, dlatego jasne sprecyzowanie metod obniżania ryzyka jest bardzo istotne - podkreśla Pamela Rist z Brigham and Women's Hospital w Bostonie.
      Badanie objęło 27.937 kobiet w wieku 45 i starszych, uczestniczek Women's Health Study, u których całkowity cholesterol (LDL, HDL i trójglicerydy) określono na początku studium. Naukowcy analizowali dane medyczne, by określić, ile pań przeszło udar krwotoczny.
      Średni okres, w którym śledzono losy ochotniczek, wynosił 19 lat. W sumie zidentyfikowano 137 przypadków udaru krwotocznego.
      Udar krwotoczny wystąpił u 9 z 1069 kobiet z poziomem cholesterolem rzędu 70 mg/dl bądź niższym, w porównaniu do 40 z 10.067 ze stężeniem cholesterolu między 100 a 130 mg/dl. Po wzięciu poprawki na inne czynniki, które mogą wpływać na ryzyko udaru, np. na wiek, palenie czy nadciśnienie, stwierdzono, że kobiety z bardzo niskim poziomem LDL są 2,2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym.
      W przypadku trójglicerydów panie podzielono na 4 grupy. Kobiety z grupy z najniższym stężeniem miały poziom na czczo wynoszący 74 mg/dl lub mniej albo poziom nie na czczo wynoszący 85 mg/dl bądź mniej. U kobiet z najwyższego kwartyla poziom na czczo wynosił ponad 156 mg/dl, a nie na czczo ponad 188 mg/dl.
      Amerykanie zauważyli, że udar krwotoczny miały 34 (0,6%) kobiety spośród 5.714 z najniższym stężeniem trójglicerydów, w porównaniu do 29 (0,4%) spośród 7.989 z najwyższym ich stężeniem. Po wzięciu poprawki na inne potencjalnie istotne czynniki, naukowcy stwierdzili, że przedstawicielki najniższego kwartyla były 2-krotnie bardziej zagrożone udarem.
      Dla cholesterolu całkowitego i dobrego cholesterolu HDL nie stwierdzono różnic dot. ryzyka udaru krwotocznego.
      Kobiety z bardzo niskim poziomem LDL lub niskim stężeniem trójglicerydów powinny być monitorowane przez lekarza pod kątem innych modyfikowalnych czynników ryzyka udaru. Chodzi np. o nadciśnienie i palenie [...]. Potrzebne są też dalsze badania, które pokażą, jak obniżyć zagrożenie udarem krwotocznym u pań z bardzo niskim poziomem LDL i niskim stężeniem trójglicerydów - zaznacza Rist.
      Ograniczeniem studium jest fakt, że poziomy cholesterolu i trójglicerydów mierzono tylko raz, na początku badań. Poza tym gdy mierzono te wartości, wiele ochotniczek przeszło już menopauzę, przez co akademicy nie sprawdzili, czy status menopauzalny w jakiś sposób modyfikuje związek miedzy poziomami cholesterolu oraz trójglicerydów i udarem krwotocznym.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wolą polityków z niższymi głosami. Wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców sugerują, że na wybór konkretnego kandydata wpływa nie tylko sympatyzowanie z jakąś partią/ideologią, ale i czynniki natury biologicznej.
      Często błyskawicznie oceniamy kandydatów, bez pełnej wiedzy o ich programie czy pozycji. Najnowsze ustalenia mogą pomóc wyjaśnić czemu - uważa Rindy Anderson, biolog z Duke University. To jasne, że nasz głos przekazuje więcej informacji niż słowa, które wypowiadamy. Świadomość ta może pomóc w zrozumieniu czynników wpływających na nasze kontakty społeczne, a także w dociekaniu, czemu na wysokie stanowiska polityczne wybiera się mniej kobiet.
      Badając preferencje w zakresie wysokości głosu kandydatów, Anderson, Susan Peters (także z Duke University) oraz Casey Klofstad z Uniwersytetu w Miami nagrywali kobiety i mężczyzn wypowiadających zdanie "Zachęcam do głosowania na mnie w czasie listopadowych wyborów" (wtedy w USA mają się odbyć wybory prezydenckie). Później nagrania modyfikowano, uzyskując wersje wypowiadane wysokim i niskim głosem.
      Głosy żeńskie odtworzono 37 mężczyznom i 46 kobietom z Uniwersytetu w Miami, a głosy męskie 49 mężczyznom i 40 kobietom z Duke University. Okazało się, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali kandydatów z niższym głosem (bez względu na płeć polityka).
      W drugim eksperymencie nagrania prezentowano trzem grupom 35 mężczyzn i 35 kobiet. Proszono o wybranie kandydata, który wydawał się silniejszy, bardziej kompetentny i godny zaufania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przypisywali niższym kobiecym głosom wszystkie 3 cechy. Tylko mężczyźni postrzegali zaś niskie męskie głosy jako świadczące o większej sile i kompetencji. Anderson podejrzewa, że mężczyźni mogą być wyczuleni na wysokość głosu pozostałych przedstawicieli własnej płci, bo to pozwala wnioskować o ich tendencji do współzawodnictwa i agresji społecznej (na zachowanie i głos wpływa w końcu poziom testosteronu). Kobiety oceniają te cechy na podstawie innych wskazówek.
      Ponieważ na razie badania miały charakter laboratoryjny, Anderson przestrzega przed rozpatrywaniem wyników w zbyt szerokim kontekście. Rzeczywiście kobiety mają wyższe głosy od mężczyzn, ale głos to tylko jeden z czynników, które wpływają na niedoreprezentowanie kobiet wśród liderów. Zespół zamierza przeanalizować pod kątem głosu tegoroczne wybory prezydenckie w USA.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lekkie odwodnienie to sytuacja, gdy zawartość wody w tkankach spada o 1,5%. U obu płci pojawiają się wtedy zmęczenie, napięcie i lęk, jednak okazuje się, że kobiety doświadczają silniejszych zmian nastroju. Co ciekawe, choć kobiety czują się gorzej, to mężczyźni mają większe problemy poznawcze, w porównaniu do swej zwykłej formy (Journal of Nutrition and the British Journal of Nutrition).
      W badaniach zespołu z University of Connecticut uwzględniono grupy kobiet i mężczyzn tuż po dwudziestce, którzy ani nie uprawiali wyczynowo sportu, ani nie prowadzili siedzącego trybu życia. Do odwodnienia doprowadzano w wyniku ćwiczeń na bieżni (wieczorem dzień przed eksperymentem wszyscy byli nawodnieni). Po wysiłku ochotników badano za pomocą testów do oceny czujności, pamięci, rozumowania, czasu reakcji, uwagi oraz uczenia. Później porównywano wyniki uzyskane w stanie odwodnienia i nawodnienia.
      W grupie kobiet łagodne odwodnienie wywołało ból głowy, zmęczenie i problemy z koncentracją. Choć same ochotniczki twierdziły, że zadania wydawały im się trudniejsze, ich funkcjonowanie poznawcze praktycznie się nie zmieniło.
      U mężczyzn łagodne odwodnienie utrudniało funkcjonowanie poznawcze, zwłaszcza w zakresie pamięci roboczej i czujności. Panowie także byli zmęczeni, niespokojni i spięci, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu niż rówieśnice.
      Harris Liberman, jeden ze współautorów studium, uważa, że niekorzystne zmiany nastroju mogą ograniczać motywację konieczną do angażowania nawet w umiarkowanie intensywne ćwiczenia dotleniające.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...