Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
  • ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Żyzne niegdyś ziemie, znajdujące się obecnie pod Zatoką Perską, mogły być w przeszłości pierwszym miejscem poza Afryką, w którym osiedlili się ludzie. Jeffrey Rose, archeolog z University of Birmingham, uważa, że pierwsze stałe siedziby ludzkie poza Czarnym Lądem powstały znacznie wcześniej, niż przewidują obecne modele migracji. Zdaniem uczonego ludzie mogli osiedlić się w okolicy już 100 000 lat temu.
      W ciągu ostatnich lat znaleziono liczne dowody na istnienie stałych ludzkich siedzib. "Tam, gdzie sądziliśmy, że wcześniej istniały tylko nieliczne luźne obozy myśliwskie, nagle z dnia na dzień odkryto ponad 60 nowych stanowisk arechologicznych. Stanowiska te zawierają solidne, kamienne domy, długodystansowe szlaki handlowe, ślady skomplikowanej ceramiki, udomowionych zwierząt, a nawet jedne z najstarszych dowodów na istnienie łodzi".
      Rose zna też odpowiedź na pytanie, gdzie podziali się przodkowie ludzi ze wspomnianych osad. Jego zdaniem ich siedziby znajdowały się na terenach zalanych obecnie przez wody Zatoki. Prawdopodobnie to nie przypadek, że założenie tak dobrze rozwiniętych społeczności wzdłuż obecnej linii brzegowej zbiega się w czasie z zalaniem Zatoki przed 8000 lat - stwierdza Rose. Jego zdaniem to, co obecnie znajduje się pod wodą, było przez dziesiątki tysięcy lat bardzo dobrym, żyznym terenem, któremu wodę zapewniały Eufrat, Tygrys, Karun i Wadi Baton. Podczas gdy na otaczających terenach panowały susze, to zalane obecnie tereny mogły być żyzną oazą o powierzchni podobnej do powierzchni Wielkiej Brytanii.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Doktor Fraser Armstrong i jego zespół z Oxford University wynaleźli interesujące ogniwo paliwowe, które może zrewolucjonizować sposób uzyskiwania energii. Nowe ogniwo nie wymaga wykorzystujących platynę katalizatorów ani membran oddzielających paliwo od siebie.
      Ogniwo składa się z dwóch elektrod pokrytych wrażliwymi na tlen enzymami hydrogenazy. Przymocowano je do elektrod za pomocą silnych wiązań kowalencyjnych i niekowalencyjnych, które umożliwiają szybki transport elektronów. Elektrody i enzymy umieszczone są w pojemniku z powietrzem, w którym znajduje się 3% wodoru.
      Testy wykazały, że prototypowe ogniwo może zasilać zegarek.
      To dopiero czubek góry lodowej, ale badania te będą miały poważne konsekwencje w przyszłości. Zostało jeszcze dużo do zrobienia, zanim wykorzystujące enzymy ogniwa paliwowe wejdą do codziennego użycia – mówi Armstrong. Pomysł wytwarzania energii z powietrza przy użyciu hydrogenazy jest nowy, chociaż naukowcy od lat badają enzymy pod kątem ich właściwości katalitycznych. Hydrogenaza ulega uszkodzeniu pod wpływem tlenu, my opracowaliśmy jednak hydrogenazę odporną na tlen.
      Armstrong zauważa, że dotychczas ogniwa paliwowe wymagały użycia platyny lub innego rzadkiego metalu. Dzięki hydrogenazie można z nich zrezygnować.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zajmujący się badaniem środowiska naukowcy, którzy analizowali wybrane dzieła Moneta, sądzą, że malarz mógł na swych obrazach utrwalić smog epoki wiktoriańskiej. Artysta kilkakrotnie odwiedzał Londyn w latach 1899-1901, tworząc serię obrazów obu izb parlamentu.
      Nikt jednak nie wie, czy malarz wiernie oddał warunki pogodowe, czy utrwalił własną wizję artystyczną, dodając ostatnie pociągnięcia pędzla już w swoim francuskim atelier w Giverny.
      Aby to sprawdzić, Jacob Baker oraz John Thornes z University of Birmingham analizowali pozycję Słońca na 9 obrazach Moneta. Przez porównanie wyników z danymi Obserwatorium Morskiego Stanów Zjednoczonych (US Naval Observatory) ustalono datę stworzenia płócien.
      Daty pokrywają się z zapiskami malarza w listach do żony. Monet wiernie malował obserwowane w danym czasie Słońce — wyjaśnia Baker. Nie wprowadzał późniejszych modyfikacji.
      Baker i Thornes mają nadzieję, że wierność Moneta rozciągała się także na przedstawianie londyńskiego smogu. Naukowcy wierzą, że uda się zidentyfikować jego skład chemiczny, analizując barwy na obrazach Francuza.
      Choć wiemy, że smog był w tych czasach problemem, mamy niewiele informacji na ten temat — dodaje Baker. Obecnie możemy zdobyć dane na temat powietrza, z czasów kiedy naukowe instrumenty pomiarowe nie były dostępne.
×
×
  • Create New...