Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Reklamy społeczne dość często odwołują się do poczucia wina czy strachu potencjalnego odbiorcy. Naukowcy stwierdzili jednak, że w niektórych sytuacjach kampanie mające zapobiec paleniu czy piciu alkoholu w rzeczywistości wzmacniają jeszcze niepożądane zachowania. Wg Amerykanów, dzieje się tak, gdy spot obejrzy ktoś, kto już się boi lub ma poczucie winy. Przyjmuje on wtedy postawę obronną i nie bierze pod uwagę konsekwencji swojego działania, postępując w myśl zasady: "To spotyka wyłącznie innych" (Journal of Marketing Research).

Autorzy serii eksperymentów – prof. Adam Duhachek z Indiana University i Nidhi Agrawal z Northwestern University – zbadali ponad 1200 studentów. Wszyscy oglądali reklamy antyalkoholowe, mające wywoływać wstyd bądź poczucie winy. Akademicy wybrali dwa spoty, na których widać było plecy osoby pochylającej się nad muszlą klozetową po nocy suto zakrapianej alkoholem. Obwiniająca wersja reklamy zawierała informacje o negatywnym wpływie czyjegoś picia na rodzinę i przyjaciół (wspominano np. o zranieniu kogoś podczas wypadku drogowego). Wersja zawstydzająca demonstrowała, co mogą zaobserwować bliscy człowieka nadużywającego alkoholu, np. udział w wypadku spowodowanym po pijanemu lub aresztowanie.

W jednej części studium przed obejrzeniem reklamy 478 ochotników pisało o wydarzeniu wywołującym wstyd lub winę (zastosowano priming) albo o zwykłym codziennym doświadczeniu. Potem badani mieli ocenić prawdopodobieństwo, że będą dużo pić w przyszłym roku, w porównaniu do poprzednich 12 miesięcy. Nadużywanie alkoholu zdefiniowano jako spożywanie 5 lub więcej drinków podczas jednego spotkania w przypadku mężczyzn i 4 w przypadku kobiet.

Okazało się, że osoby piszące wcześniej o winie, które później obejrzały obwiniający spot, częściej niż inni twierdziły, że w kolejnym roku będą ostro pić. Podobnie zachowywali się studenci odtwarzający zawstydzające zdarzenie i oglądający zawstydzającą reklamę.

Zbliżone rezultaty uzyskano w kolejnych eksperymentach, kiedy wolontariusze oglądali spoty i mieli ocenić prawdopodobieństwo spożycia 3 lub więcej napojów alkoholowych w ciągu następnych dwóch tygodni oraz odwiedzenia w tym samym okresie baru.

Chcąc stwierdzić, czemu dokładnie reklama wzmaga picie, Amerykanie poprosili studentów, by ocenili szanse na to, że oni lub inni poniosą negatywne konsekwencje spożywania alkoholu, tzn. wdadzą się w bójkę albo źle się poczują. Dzięki temu Duhachek i Agrawal dowiedzieli się, że w przypadku spotów dopasowanych emocjonalnie do wywołanego wcześniej stanu ludzie twierdzili, że coś złego/nieprzyjemnego może spotkać znajomych, ale nie ich samych. Ponieważ nie przyjmowali postawy obronnej, oceniając przyjaciół, uważali, że ci ryzykują bardziej od nich, choć w rzeczywistości wcale tak nie było.

Bogatszy o nowe wiadomości, Duhachek precyzuje, jak skonstruować skuteczniejszą reklamę społeczną. Wg niego, należy nie tylko straszyć konsekwencjami, ale i pokazywać, najlepiej na konkretnych przykładach, że czegoś można uniknąć. Ważne, by demonstrować, jak kontrolować picie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niepokojące jest że "stan poczucia winy" (dyskomfort psychiczny),ludzie starają się (w doświadczeniu dopiero planują) rozładować (zagłuszyć?) alkoholem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne, że w ogóle te badane osoby odczuwały poczucie winy czy wstydu oglądając zachowania innych osób. Mnie jakoś nie zawstydza widok zataczającego się faceta czy jakiejś żygającej dziewczyny. Co do samych wniosków z eksperymentu trzeba by poczekać i zobaczyć co naprawdę te osoby robiły w ciągu następnego roku. Ludzię często deklarują jedno, a robią co innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

studenci... to chyba nie najlepsza grupa do takich badań... przecież wiadomo że ich życie kręci się wokół alkoholu i nic nie powstrzyma ich od dalszych libacji...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie,drugie niepokojące to to że studenci,czyli trochę mądrzejsi niż średnia populacji,a też wolą poprawić humor najprościej,czyli "chemicznie".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reklamy społeczne dość często odwołują się do poczucia wina czy strachu potencjalnego odbiorcy.
chyba winy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie próba budowania czyichś pozytywnych postaw w oparciu o poczucie winy/wstyd/itp. jest wątpliwa - zdrowa jednostka nie powinna poddawać się takiej manipulacji. Innymi słowy leczymy chorobę inną chorobą.

Oczywiście to, że coś przestanie się wydawać 'cool' może kogoś powstrzymać od spróbowania, czyli pierwszego razu, ale raczej nie pomoże temu, kto już utknął.

Jeśli chodzi o zapobieganie, to też skuteczniejsze wydaje się uczenie ludzi mądrych postaw - gdyby pieniądze wydane na bilbordy wydać na mądry program pracy z młodzieżą (budowa poczucia własnej wartości, oceny co dla mnie dobre i samodzielnego wyboru sposobu postępowania, trening sensownych sposobów radzenia sobie z problemami itp.) to efekt byłby znacznie lepszy (przy tych samych kosztach).

Problem oczywiście w tym, że do tego trzeba samemu taką sensowną postawę wobec życia prezentować (myślę, że niewielu się takowej dorobiło) i chcieć wychowywać ludzi niezależnie myślących i wybierających zgodnie z ich interesem, a nie tresować kondumenta.

Pierwszy z problemów wyżej wspomnianych eliminuje większość walczących feministek i im podobnych - ich działanie jest naznaczone traumą, problemem, z którym sobie nie poradziły. Jeśli ktoś działa pod dyktando jakiegoś problemu, to trudno żeby uczył innych radzenia sobie z ich problemami - dopóki sam nie stawi czoła własnym.

 

Podsumowując: "kampanie społeczne" oparte na strachu, poczuciu winy itp., a więc antywartościach nie są efektywnym narzędziem uczenia innych sensownego życia - tu znacznie efektywniejsze jest budowanie na wartościach (jeśli cenię swoje życie, to nie będę go niepotrzebnie narażał; jeśli umiem żyć w sposób satysfakcjonujący, to nie muszę szukać zapomnienia w używkach). Zapobieganie nadużywaniu alkoholu poprzez zawstydzenie może być skuteczne (i to w wąskim zakresie) w prewencji przed pierwszym kontaktem, ale nie kształtuje zdrowej postawy i ogólnie spodziewam się, że będzie miało skuteczność klina: więcej wstydu = większy powód do ucieczki w alkohol. Tak więc wyniki badań, jakkolwiek same w sobie budzą wątpliwości metodologiczne, nie zaskakują. Raczej ucieszyłem się, że wreszcie ktoś "naukowo" stwierdził, że te potworki kampani społecznych są bez sensu. Kampania przeciw przemocy będąca nagonką na rodzinę - też pewnie jest antyskuteczna, tylko jeszcze nikt tego nie zbadał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Picie alkoholu przez młodych dorosłych zwiększa tempo sztywnienia tętnic. Sztywne tętnice zaś często prowadzą do chorób układu krążenia, informują naukowcy z University College London (UCL). Okazało się również, że alkohol jest pod tym względem bardziej szkodliwy dla młodych kobiet niż mężczyzn.
      W miarę upływy lat nasze tętnice stają się coraz bardziej sztywne. To proces naturalny, który jednak – jak się okazuje – ulega przyspieszeniu pod wpływem alkoholu. Dotychczas prowadzone badania wykazały pewien związek pomiędzy spożyciem alkoholu i paleniem tytoniu w młodym wieku, a tempem sztywnienia tętnic. Jako że wiek nastoletni to najczęściej wiek inicjacji, w którym ludzie piją dużo alkoholu i palą papierosy, naukowcy z UCL postanowili bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu.
      W ramach swoich badań przeanalizowali 1655 osób w wieku 17–24 lat. Uczestnicy badań dostarczyli informację o poziomie spożycia alkoholu i palenia tytoniu w wieku 17, a następnie w wieku 24 lat. W zależności od poziomu spożycia przydzielono ich do różnych grup. Tych, którzy nigdy nie pili, grupy o średnim spożyciu (do 4 drinków dziennie w dniach, w których piją alkohol) oraz wysokim spożyciu (5 i więcej drinków dziennie). Z kolei palenie tytoniu klasyfikowano jako nigdy, w przeszłości, średnie (nie więcej niż 10 papierosów dziennie) oraz duże (10 i więcej papierosów).
      Badanym sprawdzono sztywność tętnic w wieku 17 i 24 lat. Naukowcy poszukiwali następnie związków pomiędzy sztywnością tętnic a paleniem tytoniu i spożyciem alkoholu. Uwzględniali przy tym wiek, płeć, status społeczno-ekonomiczny, BMI, ciśnienie krwi i inne czynniki.
      Z badań wynika, że u kobiet sztywność tętnic zwiększa się nieco szybciej niż u mężczyzn. Ponadto u obu płci zaobserwowano, że im więcej alkoholu piją, tym szybciej sztywnieją tętnice. Zjawiska takiego praktycznie nie zauważono u palaczy. Co prawda osoby, które paliły dużo miały po kilku latach bardziej sztywne tętnicy niż osoby niepalące, jednak różnica miała znaczenie statystyczne tylko u kobiet.
      Wyniki naszych badań wskazują, że u młodych dorosłych pijących alkohol oraz u młodych kobiet palących dużo papierosów dochodzi do przyspieszonego sztywnienia tętnic. U osób, które nigdy nie paliły, bądź rzuciły palenie, do tak szybkich zmian nie zachodziło, co wskazuje, że rzucenie palenia w młodym wieku pomaga tętnicom w powrocie do zdrowia, mówi główny autor badań Hugo Walford.
      Okresowe upijanie się jest często zwyczajowym zachowaniem studentów, a spadek palenia tradycyjnych papierosów został wyrównany gwałtownym wzrostem popularności e-papierosów. Młodzi ludzie często myślą, że picie i palenie nie niesie ze sobą długoterminowych skutków. Jednak nasze badania pokazują, że to, co robimy w wieku studenckim może mieć wpływ na nasze życie przez kolejnych kilkadziesiąt lat. Nadmiernie sztywne tętnice mogą doprowadzić do chorób serca i udaru, dodaje Walford, który sam wciąż jest studentem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Od piątku (8 maja) w Singapurze trwają 2-tygodniowe testy robota-psa firmy Boston Dynamics. Poza godzinami szczytu Spot patroluje część Bishan-Ang Mo Kio Park, przypominając ludziom o społecznym dystansowaniu. Jeśli robot się sprawdzi, będzie patrolować także inne parki.
      Jak napisano w relacji prasowej National Parks Board, kontrolowany zdalnie Spot ma zmniejszyć siłę roboczą potrzebną do patrolowania parków i zminimalizować fizyczny kontakt między załogą, wolontariuszami [...] i odwiedzającymi.
      Spot jest wyposażony w kamery z funkcją analizy wideo, dzięki czemu możliwe jest oszacowanie liczby ludzi w parku. Czworonożny robot, któremu w okresie testowym towarzyszy oficer, będzie odtwarzać komunikat przypominający o zachowaniu bezpiecznych odległości. NParks podkreślają, że kamery robota nie pozwalają na śledzenie i/lub rozpoznawanie konkretnych osób. Nie będą też zbierane żadne dane osobowe.
      Spot dobrze sobie radzi w różnych rodzajach terenu. Potrafi omijać przeszkody, dlatego świetnie się nadaje do działania w publicznych parkach i ogrodach. Wyposażono go w algorytmy i czujniki bezpieczeństwa, dzięki którym wykrywa obiekty i ludzi na swojej trasie.
      Jeśli 2-tygodniowe testy zakończą się sukcesem, NParks wykorzystają Spoty także podczas porannego i wieczornego szczytu oraz w innych parkach, np. w Jurong Lake Gardens.
      W Singapurze Spoty są już wykorzystywane w izolatorium na terenie Changi Exhibition Centre, gdzie dostarczają pacjentom posiłki czy leki.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nałóg może znaleźć nas niemal w każdym aspekcie naszego życia. Używki, nadużywane rozrywki - uzależnić może coraz więcej otaczających nas czynników. Jednak według statystyk, wciąż wśród nałogów w Polsce dominuje alkoholizm. Jak sobie z nim radzić?
      Może rozpocząć się bardzo niewinnie, od chwili słabości lub krótkotrwałego ciągu, który jednak mimo pewnych odstępów czasowych, nigdy się nie kończy. Alkoholizm może być wyjątkowo podstępny, dlatego czasami trzeba zadać sobie pytanie, czy to jeszcze chwilowa słabość, czy już uzależnienie?
      Statystyki wciąż niekorzystne
      Według danych napływających ze szpitali oraz ośrodków uzależnień, prawie 3% dorosłych Polaków zostało zdiagnozowanych jako alkoholicy w klinicznym znaczeniu tego terminu. Jest to około 850 tysięcy osób, a trzeba pamiętać, że statystyki nie obejmują ludzi, którzy mimo problemów z alkoholem nigdy nie zostali zdiagnozowani przez lekarzy. Inne dane mówią, że ponad 14% Polaków w wieku 18-64 lat pije za często, w dużych ilościach, przekraczając przy tym przyjęte normy społeczne, jak chociażby nieodpowiednie miejsce czy pora. I choć większość z tych osób miewa problemy związane z byciem pod wpływem alkoholu, nie są oni zdiagnozowani jako alkoholicy. Ośrodki leczenia uzależnień, jak np. Centrum Medyczne Medjol, który można znaleźć na stronie https://medjol.pl/leczenie, oferują pracę z terapeutą oraz wsparcie farmakologiczne. Jednak wielu alkoholików nie zdaje sobie sprawy z tego, że wymagają pomocy specjalistów.
      Co świadczy o uzależnieniu od alkoholu?
      Przyjmuje się sześć objawów, które świadczą o uzależnieniu od alkoholu. Jeśli w przeciągu dwunastu miesięcy można zaobserwować przynajmniej trzy z nich, można mówić o alkoholizmie. Najbardziej powszechnym i znanym jest tzw. głód alkoholowy, przejawiający się silnym pragnieniem, czy wręcz przymusem napicia się. Drugi przejaw to brak kontroli nad piciem. Alkoholik nie potrafi odmówić napicia się, podobnie w przypadku zakończenia czy ilości wypitego alkoholu. Wszelkie wysiłki mające na celu samodyscyplinę spełzają na niczym. W przypadku przerwania picia, pojawiają się fizjologiczne objawy zespołu abstynencyjnego, do których zalicza się drżenie mięśniowe, nadciśnienie, nudności, biegunkę, zaburzenia snu, czy nawet padaczka oraz omamy wzrokowe i słuchowe. Im częściej i więcej się pije, organizm ma inną tolerancję na spożyty alkohol. Trzeba wypić więcej, żeby wprowadzić się w stan upojenia. Kolejnym objawem jest zaniechanie dotychczasowych aktywności oraz zainteresowań. Wszelkie alternatywne poza piciem źródła przyjemności schodzą na dalszy plan lub zupełnie znikają z codziennego życia. Zarówno picie, jak i zdobywanie środków na alkohol niemal w pełni wypełniają codzienność alkoholika. Ostatnim przejawem uzależnienia jest spożywanie alkoholu mimo świadomości negatywnych następstw tego kroku. Czy to w związku z rodziną, pracą bądź sytuacją materialną, chory sięga po kieliszek choć doskonale zdaje sobie sprawę z konsekwencji picia.
      Osoby uzależnione nie zawsze szukają pomocy
      Leczenie uzależnień jest wyjątkowo trudne, ponieważ przede wszystkim potrzebę wyjścia z nałogu musi poczuć sam alkoholik. To jednak często najtrudniejszy krok. Przede wszystkim dlatego, że osoby uzależnione potrafią znajdować bardzo dobre wymówki dla swojego nałogu, a ponadto wierzą, że mimo wszystko mają kontrolę nad piciem. Innym problemem jest lekceważenie problemu alkoholowego. Negatywne konsekwencje są marginalizowane, a za porażki obwiania się pecha. Ewentualne spotkanie z terapeutą wywołuje lęk, a wizja definitywnego rozstania z alkoholem wywołuje zbyt duży lęk.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      We wrześniu firma Boston Dynamics ujawniła, że produkowany przez nią robot-pies Spot jest testowany podczas wykonywania takich zadań jak monitorowanie budów, sprawdzanie infrastruktury gazowej, energetycznej i paliwowej oraz w zadaniach związanych z bezpieczeństwem publicznym. Teraz dowiadujemy się, że Spot był przez 90 dni testowany przez jednostkę saperską Massachusetts State Police (MSP).
      American Civil Liberties Union (ACLU) zwrócila się o szczegółowe informacje na temat reklamowanego przez MSP na Facebooku wydarzenia pod tytułem „Robotyka w organach ścigania”. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że stanowa policja wypożyczyła Spota na 3 miesiące.
      Jak wyjaśnia rzecznik prasowy MSP, Spot był używany w roli zdalnego mobilnego urządzenia obserwacyjnego, które dostarczało policji obraz miejsc niebezpiecznych, gdzie mogły znajdować się np. materiały wybuchowe czy uzbrojeni przestępcy. Roboty to wartościowe narzędzia, gdyż mogą dostarczyć informacji o potencjalnie niebezpiecznych miejscach, stwierdził David Procopio.
      Spot wyposażony jest w kamerę rejestrującą obraz w promieniu 360 stopni i radzi sobie w nieprzyjaznym terenie. Może też przenosić ładunki o wadze do 14 kilogramów.
      We wrześniu Boston Dynamics rozpoczęła sprzedaż Spota wraz z SDK, dzięki czemu klienci mogą rozwijać własne aplikacje oraz lepiej kontrolować robota.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Międzynarodowa grupa badawcza wykonała jeden z pierwszych głównych kroków w kierunku określenia zmian biologicznych, które stoją u podstaw płodowego zespołu alkoholowego (FAS). Uczeni, których praca ukazała się w piśmie Chaos, wydawanym przez Amerykański Instytut Fizyki, wykorzystali teorię chaosu do zbadania długoterminowych następstw spożywania alkoholu przez ciężarną kobietę.
      Naukowcy stwierdzili, że nastolatkowie, których matka piła gdy była z nimi w ciąży, mają zmieniony układ połączeń w mózgu, a zmiany te odpowiadają tym, jakie są widoczne przy upośledzeniu zdolności poznawczych. Wnioski takie wyciągnięto na podstawie badań za pomocą magnetoenefalografu (MEG) i analizie wyników za pomocą teorii chaosu.
      FAS to jedna z głównych przyczyn upośledzenia umysłowego. Płodowy zespół alkoholowy jest wiązany z wieloma różnymi schorzeniami, w tym z ADHD. Teorie łączą te schorzenia ze spożywaniem alkoholu przez ciężarną, jednak dotychczas nie znamy zakresu zmian zachodzących w mózgach ofiar FAS, ani dokładnego mechanizmu, za pomocą którego alkohol modyfikuje rozwijający się mózg.
      Autorzy artykułu z pisma Chaos są jednymi z pierwszych, którzy precyzyjnie określili wpływ alkoholu na mózg płodu. "Nasz artykuł dostarcza bardzo ważnych danych dla specjalistów zajmujących się FAS", mówi Julia Stephen, główna autorka tekstu. Wcześniejsze badania obwodów mózgu były poważnie ograniczone przez trudność z wyciągnięciem wniosków z danych uzyskiwanych za pomocą MEG.
      Naukowcy, by poradzić sobie z tym problemem, opracowali złożoną technikę zwaną multidipolową analizą Cortical Start Spatio-Temporal pozwalającą określić, które obszary mózgu badanego były aktywne, gdy znajdował się on w maszynie MEG. Po przebadaniu 19 osób z FAS i 21 osót zdrowych specjalny model komputerowy przeanalizował dane i wskazał te obszary w mózgach osób z FAS, w których występowały gorsze połączenia między neuronami.
      Okazało się, że osoby, których matka piła w ciąży alkohol, są narażone na pogorszenie połączeń w ciele modzelowatym, największym spoidle mózgu. Z innych badań wiemy, że deficyty w tym obszarze występują u osób ze schizofrenią, stwardnieniem rozsianym, autyzmem, depresją i zaburzeniami czucia.
      Nasze badania pokazują, że dla kobiety ciężarnej nie istnieje bezpieczny poziom spożycia alkoholu, mówi współautor artykułu, Lin Gao.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...