Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'zanieczyszczenie powietrza'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 7 results

  1. Po raz pierwszy wykazano, że zanieczyszczenia powietrza wiążą się z wypadaniem włosów u ludzi. Opisano też, jaki mechanizm odpowiada za to zjawisko. Naukowcy wystawiali ludzkie komórki brodawki włosa (ang. human follicle dermal papilla cells, HFDPCs) na różne stężenia pyłów zawieszonych PM10 - kurzu i cząstek stałych ze spalania oleju napędowego. Okazało się, że obecność PM10/cząstek stałych obniżała poziom β-kateniny, białka odpowiedzialnego za wzrost włosa i morfogenezę. Badanie, którego wyniki zaprezentowano ostatnio na 28. kongresie Europejskiej Akademii Dermatologii i Wenerologii w Madrycie, pokazało, że pyły zawieszone obniżały również stężenia 3 innych białek, związanych ze wzrostem i zachowaniem włosów: cykliny D1, cykliny E oraz kinazy zależnej od cyklin 2 (ang. cyclin-dependent kinase 2, CDK2). Nasilenie zjawiska zależało od dawki kurzu i cząstek stałych ze spalania w silnikach Diesla, a to oznacza, że im większe stężenie zanieczyszczenia, tym większe spadki ilości białek. O ile dobrze wiadomo, że istnieją związki między zanieczyszczeniem powietrza a poważnymi chorobami, takimi jak nowotwory, przewlekła obturacyjna choroba płuc czy choroby sercowo-krążeniowe, o tyle wpływ wystawiania ludzkiej skóry, a szczególnie włosów, na oddziaływanie cząstek stałych badano już w niewielkim zakresie. Nasze badanie wyjaśnia mechanizm oddziaływania zanieczyszczeń powietrza na HFDPCs [...] - podsumowuje Hyuk Chul Kwon z Future Science Research Centre. « powrót do artykułu
  2. W krajach Europy Wschodniej odsetek osób cierpiących z powodu zanieczyszczenia powietrza jest większy niż w Chinach czy Indiach. Co prawda, jak informuje, Europejska Agencja Ochrony Środowiska (EEA), jakość powietrza nad Europą powoli się poprawia, jednak nadal jest ono śmiertelnie niebezpieczne i zabija niemal 500 000 osób rocznie. Z wyliczeń EEA wynika, że w 2015 roku same tylko zanieczyszczenia pyłem zawieszonym PM2.5 zabiły w UE 391 000 osób. Śmierć kolejnych 76 000 została spowodowana przez ditlenek azotu, a 16 400 zmarło z powodu ozonu. Jednocześnie dowiadujemy się, że od roku 1990 liczba zgonów spowodowanych przez PM2.5 zmniejszyła się o około pół miliona. EEA informuje, że taką poprawę osiągnięto dzięki wprowadzaniu i egzekwowaniu nowych przepisów dotyczących przede wszystkim emisji z transportu, przemysłu i produkcji energii. Zanieczyszczenie powietrza to niewidzialny zabójca. Musimy zintensyfikować wysiłki w walce z nim, mówi dyrektor EEA Hans Bruyninckx. Zanieczyszczenie powietrza nad większością krajów UE jest wciąż większe niż standardy zalecane przez Unię Europejską i Światową Organizację Zdrowia. « powrót do artykułu
  3. Jak czytamy w Journal of Investigative Medicine, wysokie stężenie zanieczyszczeń powietrza, szczególnie pyłów zawieszonych 2.5 (PM2.5) i, w mniejszym stopniu, ozonu, może być powiązane ze zwiększonym ryzykiem rozwoju nowotworu ust. Choroba ta coraz bardziej się rozpowszechnia. Znane czynniki ryzyka to palenie tytoniu, picie alkoholu, zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego oraz żucie betelu. Wiadomo też, że wystawienie na działanie metali ciężkich, emisji z przemysłu petrochemicznego, zanieczyszczenie PM2.5 jest szkodliwe dla dróg oddechowych i układu krążenia. Naukowcy z Tajwanu postanowili sprawdzić, czy zanieczyszczenia powietrza mogą przyczyniać się też do rozwoju nowotworów ust. W tym celu przeanalizowali dane dotyczące zachorowań na nowotwory, dane medyczne, ubezpieczeniowe i informacje o zanieczyszczeniu powietrza. Wyliczyli średnie stężenia głównych zanieczyszczeń powietrza (dwutlenek siarki, tlenek węgla, ozon, tlenek i ditlenek azotu oraz pyły zawieszone) zarejestrowane w roku 2009 przez 68 stacji monitorujących stan powietrza na Tajwanie. Przeanalizowali następnie dane dotyczące 482 659 mężczyzn w wieku co najmniej 40 lat, którzy w latach 2012–2013 odwiedzili lekarzy i dostarczyli danych na temat palenia tytoniu i żucia betelu. Następnie sprawdzili, czy przypadki nowotworów ust u tych mężczyzn można w jakiś sposób powiązać z zanieczyszczeniami powietrza z 2009 roku. W latach 2012–2013 u wspomnianych mężczyzn zdiagnozowano 1617 przypadków raka ust. Najsilniej z diagnozą powiązane było palenie tytoniu i żucie betelu. Jednak, jak się okazało, istniała też silna korelacja z zanieczyszczeniem PM2.5. Korelacja ta istniała nawet po wykluczeniu innych potencjalnych przyczyn zachorowania. Szczegółowe wyliczenia wykazały, że mężczyźni, którzy żyli na obszarach gdzie zanieczyszczenia PM2.5 przekraczało 40,37 mikrograma na m3 byli narażeni na o 43 procent większe ryzyko zachorowania niż ci, którzy żyli na obszarach, gdzie poziom PM2.5 nie przekraczał 26,4 mg/m3. Znaczącą korelację z zachorowaniem na nowotwór zaobserwowano też na obszarach, gdzie poziom ozonu był niższy niż 0,,97 ppb (części na miliard). Autorzy badań zastrzegają, że to jedynie badania obserwacyjne, które wykazują korelację, ale nie przyczynę. Nie wyjaśniają one ewentualnego mechanizmu powstawania nowotworu ust wskutek kontaktu z zanieczyszczonym powietrzem, nic nie mówią o czasie ekspozycji. « powrót do artykułu
  4. Zanieczyszczenie powietrza skraca życie każdego człowieka o ponad rok, uznali autorzy najnowszych badań. Po raz pierwszy połączono dane dotyczące zanieczyszczenia powietrza i długości życia, by przeanalizować światowe różnice w występowaniu obu czynników i sprawdzić, jak wpływają one na średnią spodziewaną długość życia. Naukowcy skupili się na zanieczyszczeniu pyłem zawieszonym o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra (PM 2.5). Tak małe cząstki przedostają się głęboko do płuc, a oddychanie powietrzem z PM 2.5 jest powiązane z chorobami układu krążenia, udarami, chorobami układu oddechowego i nowotworami. PM 2.5 pochodzą zaś z elektrowni, silników spalinowych, ognisk, emisji rolniczej i przemysłowej. Nie od dzisiaj wiadomo, że PM 2.5 to jeden z największych światowych zabójców ludzi. Wszystkim nam zależy na długim życiu. Dzięki naszym badaniom byliśmy w stanie precyzyjnie określić, jak zanieczyszczenie powietrza skraca nasze życie. Okazuje się, że średnio ludzie na całym świecie żyją z tego powodu o około rok krócej, mówi profesor Joshua Apte z University of Texas. O tym, jak duże ma to znaczenie, może świadczyć porównanie wpływu zanieczyszczenia PM 2.5 na długość życia z wpływem różnych chorób. Na przykład, jeśli byśmy oczyścili powietrze z PM 2.5 przyniesie to większe korzyści w postaci średniego wydłużenia życia przeciętnego człowieka niż opracowanie skutecznego leku na nowotwory płuc i piersi. Szczególnie duże korzyści odnieśliby tutaj starsi mieszkańcy takich krajów jak Indie czy Azja. W większości krajów Azji usunięcie tego typu zanieczyszczeń z powietrza oznaczałoby, że osoby w wieku 60 lat miałyby 15 do 20 procent większe szanse niż obecnie, że dożyją co najmniej 85. roku życia, mówi Apte. Stwierdzenie, że 90 000 Amerykanów czy 1,1 miliona mieszkańców Indii umiera każdego roku z powodu zanieczyszczenia powietrza nikogo nie obchodzi. Jeśli jednak powiemy, że każdy z nas żyje z tego powodu o rok krócej, to może wywrzeć wrażenie, mówi Apte. « powrót do artykułu
  5. W piśmie Nature ukazał się artykuł, którego autorzy dowodzą, że zanieczyszczenie powietrza jest przyczyną zwiększającej się w ostatnich latach siły cyklonów nad Morzem Arabskim. Występujące zwykle nad tym akwenem uskoki wiatru (czyli gwałtowne zmiany prędkości i kierunku wiatru) uniemożliwiały powstawanie silnych cyklonów. Ostatnio jednak obserwuje się wzmocnienie ich siły, a w roku 2007 i 2010 po raz pierwszy odnotowano cyklony z Zatoce Omańskiej. Uczeni odkryli, że słabnące od 30 lat uskoki wiatru związane są ze zwiększającą się koncentracją aerozoli w atmosferze nad Indiami. Więcej zanieczyszczeń powoduje, że do powierzchni Ziemi dociera mniej promieniowania słonecznego, co może być przyczyną pojawiania się silniejszych cyklonów. Areozole tworzą tzw. brązowe chmury. Są one budowane przez spaliny z silników dieslowskich, sadzę oraz inne produkty spalania biomasy. W tamtejszym regionie miejscowa ludność spala dużo drewna i suszonych odchodów, co przyczynia się do powstawania brązowych chmur. Jest ich na tyle dużo i mają taką powierzchnię, że wpływają na olbrzymie obszary globu. Jedną z takich chmur powiązano ze zmianami opadów w Południowej Azji. Wykazaliśmy, że zanieczyszczenie generowane przez człowieka podczas tak prostych czynności jak wykorzystywanie silników diesla może znacząco zmieniać wielkie zjawiska atmosferyczne - stwierdził główny autor artykułu, Amato Evan z University of Virginia. Zwykle gdy nad tamtejszym regionem rozpoczyna się sezon monsunów, pojawiają się silne wiatry w niższych i wyższych partiach atmosfery. Jako że wieją one w przeciwnych kierunkach, mamy do czynienia z silnym uskokiem wiatru, to uniemożliwia formowanie się cyklonów w lipcu i sierpniu. Dzięki temu, mimo iż Morze Arabskie jest jednym z najcieplejszych akwenów świata, mieszkańcy jego wybrzeży doświadczali średnio jedynie 2-3 cyklonów rocznie, które formowały się poza sezonem monsunowym, gdy uskok wiatru jest mniejszy. Jednak od pewnego czasu zauważono, że przed sezonem monsunowym zaczynają formować się coraz silniejsze cyklony. Stanowią one poważne zagrożenie dla ludzi i gospodarek krajów graniczących z Morzem Arabskim. W 1998 roku cyklon zabił 2900 mieszkańców Indii. W 2007 nad Iranem pojawił się cyklon Gonu, powodując straty sięgające 4 miliardy dolarów. Był to wiatr 5. kategorii, którego prędkość przekraczała 250 km/h. Z kolei w ubiegłym roku cyklon Phet (4. kategoria) zaatakował wybrzeża Omanu i Pakistanu. Straty wyniosły 2 miliardy USD. Naukowcy podkreślają, że tak silne wiatry jeszcze przed 30 laty niemal nie pojawiały się w tamtym regionie. Badania te dodają kolejne pozycje do długiej listy niekorzystnych zjawisk wywoływanych obecnością brązowych chmur. Należą też do nich zmniejszenie opadów deszczu, topnienie lodowców w Himalajach i znaczące obniżenie plonów. Chmury te przyczyniają się do śmierci co najmniej miliona osób rocznie - uważa Veerabhadran Ramanathan, współautor badań. Naukowiec dodaje, że dobrą wiadomością jest fakt, iż za pomocą istniejących technologii można szybko zredukować ilość zanieczyszczeń tworzących brązowe chmury. Do takiej redukcji może się przyczynić zamontowanie filtrów w ciężarówkach i autobusach, szersze wykorzystywanie dwusuwowych silników napędzanych LPG oraz nowocześniejsze piecyki i paleniska domowe.
  6. Małe dzieci zamieszkujące regiony o umiarkowanym zanieczyszczeniu są bardziej narażone na infekcje ucha środkowego (łac. otitis media) od maluchów z czystszych okolic. Studium naukowców z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej nie dowiodło, że zanieczyszczenie powietrza stanowi przyczynę zaobserwowanego zjawiska. Gdyby się to jednak kiedyś udało, można by zapobiegać chorobom ucha, przeprowadzając się w bardziej dziewicze okolice lub wprowadzając bardziej restrykcyjne normy ekologiczne. Zapalenie ucha środkowego to częsta choroba wieku dziecięcego, zwłaszcza wśród maluchów poniżej 2. r.ż. Początkowo przeważnie jest zakażeniem wirusowym, lecz jeżeli się przedłuża, winnych powinno się szukać wśród bakterii, m.in. Haemophilus influenzae. Autorzy wcześniejszych badań sugerowali, że jakość powietrza wpływa na podatność dzieci na zapalenia ucha środkowego; małoletni bierni palacze chorują np. częściej. Mało kto zajmował się jednak związkami między zapaleniami ucha a zanieczyszczeniami atmosferycznymi. Dr Elaina A. MacIntyre i jej zespół śledzili od urodzenia do wieku 2 lat losy 45 tys. kanadyjskich dzieci. Zliczali wizyty lekarskie związane z zapaleniami ucha środkowego. Wszystkie dzieci mieszkały na terenie Kolumbii Brytyjskiej, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest stosunkowo nieduże. Akademicy posłużyli się danymi z rządowych urządzeń monitorujących jakość powietrza. Dzięki temu, biorąc pod uwagę adres, można było wyliczyć ekspozycję każdego malucha na zanieczyszczenia. Następnie naukowcy przyglądali się związkowi między zapaleniem ucha a kontaktem z zanieczyszczeniami w ciągu 2 miesięcy poprzedzających chorobę. Analiza ujawniła, że w pierwszych 2 latach życia ogółem 42% dzieci co najmniej raz odwiedziło gabinet lekarza z powodu infekcji ucha. Kanadyjczycy wpadli na ślad korelacji między kontaktem z 3 rodzajami zanieczyszczeń a zapaleniami ucha. Związek pozostawał istotny statystycznie nawet po uwzględnieniu takich czynników, jak pora roku, poziom dochodów w sąsiedztwie oraz ewentualne palenie matki w czasie ciąży. Gdy dzieci podzielono na 4 grupy w zależności od ekspozycji na działanie tlenku azotu(II), w porównaniu do grupy z najbardziej ograniczonym kontaktem, te obcujące z największymi ilościami NO o 10% częściej trafiały do pediatry z zapaleniem ucha. Ryzyko otitis media zwiększały też cząsteczki stałe – zawieszone np. w gazach wydechowych – oraz dym ze spalania drzewa. Dzieci wdychające najwięcej takiego dymu o 32% częściej chorowały na zapalenie ucha niż rówieśnicy inhalujący go najmniej. By mieć pewność, że to nie pominięty czynnik lub czynniki trzecie kształtują ryzyko zapalenia ucha środowego, naukowcy będą musieli opisać mechanizm biologiczny, za pośrednictwem którego zanieczyszczenia powietrza zwiększają podatność na infekcje ucha. Już teraz wiadomo, że polutanty mogą wywoływać zapalenie dróg oddechowych, niewykluczone więc, że to samo dzieje się w uchu.
  7. Jeden z urzędników poinformował, że w stolicy Iranu Teheranie zanieczyszczenie środowiska zabiło przez miesiąc 3600 osób. Warunki życiowe panujące w tym mieście określa się jako zbiorowe samobójstwo. W miesiącu Sza'aban (od 23 października do 23 listopada) zanieczyszczenie powietrza spowodowało bezpośrednio lub pośrednio śmierć 3600 osób — powiedział gazecie Kargozaran Mohammad Hadi Heydarzadeh, dyrektor teherańskiego komitetu ds. czystości powietrza. Tłumaczył, że zgony były skutkiem zawałów, a smog odpowiada za 80% odnotowanych przez miesiąc w Teheranie zejść z powodu problemów z sercem. Aby wyjść z tego impasu, potrzebna jest prawdziwa rewolucja. Nowe dane pokazują duży wzrost liczby zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem. W zeszłym roku (od marca 2005 do marca 2006 roku) odnotowano ich 9900. Do zaburzeń w pracy układów oddechowego i sercowo-naczyniowego dochodzi w wyniku emisji dużych ilości tlenku węgla (CO). Ulice Teheranu przemierza ok. 1,3 mln starych samochodów z nieefektywnym spalaniem paliwa. Mniej więcej 6 mln spala 2 razy tyle benzyny, co pojazdy europejskie. W dodatku paliwo jest tanie, bo litr kosztuje 9 centów. Zanieczyszczenie powietrza jest dotkliwe szczególnie zimą, gdy nie ma wiatrów, a chłodne powietrze przyczynia się do zalegania smogu nad miastem. Władze azjatyckiej stolicy ustawicznie proszą dzieci i starców o pozostawanie w domu. Na czas szczytowego zanieczyszczenia zamyka się szkoły.
×
×
  • Create New...