Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'własność intelektualna'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 10 results

  1. Rozmawiamy z doktorem habilitowanym Gościwitem Malinowskim, profesorem Instytutu Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych Uniwersytetu Wrocławskiego, starożytnikiem, filologiem klasycznym, hellenistą. Profesor Malinowski jest założycielem Instytutu Konfucjusza na Uniwersytecie Wrocławskim Filologia klasyczna kojarzy się z łaciną, greką... czym poza tym się zajmuje? Poznanie języka to właściwie dopiero bilet wstępu do badań naukowych czy pracy twórczej. Znając język możemy przystąpić do badań nad językiem, literaturą, kulturą i historią. I tak się składa, że łacina i greka umożliwiają badania i nad antykiem, i nad średniowieczem, i nad początkami epoki nowożytnej. Tak że co kto lubi. Metryka Homera, tragedia grecka, ustroje polityczne, wojskowość macedońska, prawo rzymskie, teologia i Ojcowie Kościoła, filozofia scholastyczna, poezja renesansowa, botanika siedemnastowieczna wyliczać można by długo, to wszystko stoi otworem przed filologiem klasycznym. Czy, a jeśli tak to w jaki sposób, filologia klasyczna korzysta ze zdobyczy techniki? Filologia klasyczna należy do tych nauk humanistycznych, które chyba najszybciej zaczęły korzystać z możliwości, jakich dostarczyła komputeryzacja badań naukowych. Już wcześniej szczupłość źródeł antycznych w porównaniu np. z obfitością archiwów późnośredniowiecznych czy nowożytnych, sprawiła że filolodzy klasyczni nie chcieli uronić żadnej informacji o antyku dostępnej nam dzisiaj. Stąd od początku powstawały indeksy, konkordancje, korpusy zabytków, leksykony, tezaurusy, realne encyklopedie itd. Kiedy okazało się, że można do katalogowania i rejestrowania zabytków antycznych użyć maszyn liczących, filolodzy klasyczni zaczęli to robić jako pierwsi z humanistów. Pomysł stworzenia bazy danych zawierającej wszystkie greckie teksty starożytne i bizantyjskie zrodził się równolegle z pomysłem peceta, komputera osobistego. Dlatego też obecnie filolog jest właściwie nie tyle przykuty do biblioteki, ile do internetu. Bibliografia L’Annee Philoloqiue daje mu pewność, że żadna publikacja naukowa w jego temacie od 1928 r. w górę nie zostanie przeoczona. Thesaurus Linguae Graecae umożliwia wyszukanie dowolnej sekwencji literowej w tekstach greckich, w pełnym korpusie tekstów greckich. Podobnej bazy dla inskrypcji greckich dostarcza Packard Humanities, papirolodzy mają swoje bazy Trismegistos i inne. Badacze literatury łacińskiej, literatury łacińskiej średniowiecza itd. swoje. Właściwie mając dostęp do dobrej biblioteki uniwersyteckiej on-line, jestem w stanie zrobić w ciągu jednego dnia rekonesans badawczy na dowolny temat z dziedziny antyku. Wiele osób sądzi, że wydawanie pieniędzy na nauki humanistyczne jest marnotrawstwem oraz że budżet powinien finansować tylko nauki techniczne. Filologia klasyczna wydaje się jedną z najbardziej "niepraktycznych" nauk humanistycznych. Co odpowiedziałby Pan zwolennikom tak skrajnie "praktycznego" podejścia do szkolnictwa wyższego? Powiedziałbym, że w takim myśleniu tkwi podstawowy błąd. Otóż z założenia z budżetu finansuje się wyłącznie rzeczy „niepraktyczne”, gdyż rzeczy „praktyczne” powinny być poddawane działaniu rynku i w ten sposób uzyskiwać finansowanie. Nauki techniczne powinny utrzymywać się wyłącznie z zamówień przemysłu, gdyż ich celem jest rozwiązywanie technologicznych problemów produkcji. Natomiast z budżetu finansuje się rzeczy niepraktyczne, które nie mają bezpośredniego przełożenia na rynek, ale jednak się przydają społecznościom. Takie niepraktyczne rzeczy to policja, wojsko (w Europie w większości przypadków niepraktyczne od 1945 r.), budowle publiczne, sztuka, drogi (jeździ się miło, ale kto wyłożyłby własne pieniądze na ich budowę) i wreszcie nauka (nie tylko humanistyka, ale także np. nauki ścisłe, jak fizyka czy astronomia). Nie ma natomiast lepszej dla społeczności formy finansowania nauki niż utrzymywanie publicznego szkolnictwa wyższego. W akademiach naukowych uczeni są bowiem zamknięci w wieży z kości słoniowej, na uniwersytetach przekazują swoje osiągnięcia kolejnym rocznikom studentów. Studentów, którzy nie powinni na uniwersytecie uzyskiwać żadnej praktycznej umiejętności, gdyż nie taka jest rola uniwersytetów. Praktykę przyniesie życie zawodowe, uniwersytet ma natomiast przekazać wiedzę i nauczyć radzenia sobie z tą wiedzą. I dlatego studia humanistyczne, jeśli oparte są na zdrowych podstawach, czyli w naszym europejskim wydaniu na językach klasycznych, umożliwiają nie gorzej od innych zdobycie wiedzy w jakimś zakresie i co ważniejsze dla formacji intelektualnej danego człowieka zdobycie praktycznej umiejętności radzenia sobie z wiedzą, analizowania, syntetyzowania, katalogowania, planowania etc., etc. I dlatego osoba z wyższym wykształceniem, która na studiach była w stanie nauczyć się dwóch trudnych języków starożytnych, i w oparciu o te języki potrafiła rozwiązywać problemy naukowe posługując się logicznym rozumowaniem, taka osoba poradzi sobie z wiedzą w każdej innej dziedzinie: administracji publicznej, biznesie, logistyce etc. Co więcej dzięki spędzeniu kilku lat na zdobywaniu wiedzy w jakimś wycinku, taka osoba ma pojęcie o obcym kraju, o własnej historii, o doktrynach filozoficznych itd., czyli jest w stanie wziąć udział w zbiorowej refleksji społecznej nad podstawowym pytaniem: „po co i jak żyć”. Z tego też powodu uważam, że kształcenie humanistów, ale dobrych humanistów, a nie atrap humanistopodobnych, jest jak najbardziej praktyczną działalnością, przynoszącą społeczności posiadającej własnych lojalnych humanistów wielokrotnie większe zyski, niż społeczności takowych humanistów pozbawionej, która nawet posiadając jednostki z praktyczną wiedzą zawodową ponosić będzie straty z braku osób potrafiących wytyczyć dla niej sensowne cele.
  2. Julian Assange złożył w brytyjskim urzędzie odpowiedzialnym za ochronę własności intelektualnej wniosek o objęcie ochroną... jego własnego nazwiska. We wniosku jego prawnik prosi o ochronę znaku handlowego "Julian Assange" na takich polach jak: usługi wypowiedzi publicznej, usługi informacyjne, dziennikarstwo, publikacja tekstów innych niż teksty promocyjne, usługi edukacyjne, usługi rozrywkowe. W dniu 4 marca informacja o zgłoszeniu wniosku zostanie oficjalnie zaprezentowana przez biuro, a po dwóch miesiącach - jeśli nie wpłynie żaden protest - wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony.
  3. Chiny chcą wymusić na zagranicznych koncernach samochodowych przekazanie własności intelektualnej dotyczącej pojazdów elektrycznych. To już druga w ostatnim czasie, po ograniczeniu wydobycia metali ziem rzadkich, próba wymuszenia ustępstw na inwestorach podjęta przez rząd Chin. Państwo Środka przyjęło 10-letni plan w ramach którego Chiny mają stać się światowym liderem produkcji pojazdów elektrycznych. Chińczycy nie dysponują jednak odpowiednimi technologiami. Dlatego też Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnej rozważa plan, w ramach którego koncerny, które chciałyby produkować w Chinach samochody elektryczne, będą musiały założyć spółkę z chińskim producentem samochodów. Chińczycy byliby mniejszościowymi udziałowcami i zyskaliby dostęp do zagranicznych technologii. Polityka Chin spotyka się z coraz większą krytyką, gdyż innym państwom nie podobają się próby zmuszania przedsiębiorstw do przekazania własności intelektualnej. Państwo Środka ma jednak na rynku pojazdów elektrycznych sporo do powiedzenia chociażby ze względu na to, że kontroluje 95% wydobycia metali ziem rzadkich.
  4. Grupa amerykańskich senatorów przedstawiła projekt nowej ustawy, która umożliwiałaby Departamentowi Sprawiedliwości walkę z witrynami naruszającymi prawa własności intelektualnej, bez względu na to, w jakim kraju znajdują się te witryny. Ustawa "Combating Online Infringement and Counterfeits Act" przewiduje, że DoJ miałby prawo do zablokowania na terenie USA połączenia z taką witryną. Departament mógłby wydać dostawcom sieci polecenie zablokowania strony łamiącej prawo. Obecnie DoJ ma ograniczone możliwości przeciwdziałania. Takie witryny często znajdują się poza USA, jednak biorą sobie na cel klientów z Ameryki. Konsumenci często są oszukiwani i sądzą, że dobra, które kupują, pochodzą z legalnych źródeł, gdyż są nabywane na witrynach o znajomo brzmiących nazwach, wyświetlane są reklamy znanych firm, akceptowane karty płatnicze, pokazywane certyfikaty bezpieczeństwa - mówi senator Leahy, jeden z twórców nowego prawa. Wspomniana ustawa musi być najpierw przyjęta przez Senat, następnie będzie nad nią głosowała Izba Reprezentantów. Musi też zostać podpisana przez prezydenta. Na jej mocy Departament Sprawiedliwości będzie mógł wystąpić do sądu z pozwem w sprawie przeciwko konkretnej domenie i postarać się o wyrok blokujący witrynę na terenie USA. Nowe przepisy popierają senatorowie z obu głównych partii.
  5. Mark Hurd, dyrektor wykonawczy HP, wygłosił zaskakujące oświadczenie. Podczas konferencji technologicznej zorganizowanej przez bank Merrill Lynch Hurd stwierdził: nie kupiliśmy Palma by wejść na rynek smartfonów. Dodał, że HP nie zamierza wydawać miliardów dolarów po to, by zaistnieć na rynku tych urządzeń. Kupiliśmy Palma dla jego własności intelektualnej. webOS to jeden z dwóch podstawowych komponentów oprogramowania stanowiącego operacyjne środowisko sieciowe. Mamy miliony małych urządzeń HP, które są podłączone do internetu. Teraz wyobraźmy sobie, że dysponujemy środowiskiem, które ma taki sam interfejs, jest tak samo obsługiwane i oferuje takie same usługi - mówił Hurd. Ze słów dyrektora wynika zatem, że HP ma zamiar dostosować webOS - system stworzony z myślą o smarfonach - do użycia w wielu innych produkowanych przez siebie urządzeniach. Ten sam system miałby zatem trafić do tabletów, drukarek, aparatów cyfrowych, skanerów czy telewizorów.
  6. Microsoft i HTC podpisały porozumienie obejmujące telefony HTC z systemem Android. Na jego podstawie HTC będzie wnosiło opłaty patentowe za wykorzystanie technologii Microsoftu. Obie firmy współpracują ze sobą od lat. Teraz rozszerzają współpracę na własność intelektualną koncernu z Redmond wykorzystywaną na innych platformach niż Windows. Podpisanie porozumienia oznacza, że Microsoft nie pójdzie drogą Apple'a, który w marcu pozwał firmę HTC, oskarżając ją o naruszenie w smartfonach z Androidem patentów dotyczących oprogramowania i sprzętu związanych z iPhone'em.
  7. Po przeprowadzeniu wewnętrznego śledztwa Microsoft przyznał, że doszło do kradzieży kodu chińskiego serwisu Plurk. Przed dwoma dniami Plurk publicznie oskarżył należący do Microosftu serwis mikrobloggowy Juku o kradzież swojego kodu. Juku zostało natychmiast zamknięte na czas śledztwa. Zakończyło się ono błyskawicznie. Zewnętrzna firma, która na zlecenie Microsoftu napisała Juku przyznała, że część kodu skopiowała z Plurka. To ewidentne naruszenie kontraktu z MSN China oraz naruszenie microsoftowej polityki ochrony własności intelektualnej - czytamy w oświadczeniu Microsoftu. Jesteśmy bardzo rozczarowani, ale bierzemy na siebie odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Przepraszamy Plurka i skontaktujemy się z nimi osobiście by wyjaśnić, co się stało i podjąć odpowiednie kroki w celu rozwiązania problemu. Nie wiadomo, czy Plurk wystąpi przeciwko Microsoftowi na drogę prawną. To już druga podobna wpadka koncernu z Redmond. Wcześniej musiał on wycofać narzędzie Windows 7 USB/DVD Download, gdyż okazało się, że zawiera ono kod objęty opensource'ową licencją. Również wówczas Microsoft poinformował, że winę ponosi firma trzecia.
  8. Prezes firmy Red Hat, Matthew Szulik, przyznał, że jego firma prowadziła z Microsoftem rozmowy dotyczące ochrony przez pozwami o naruszenie patentów. Rozmowy zostały zerwane zanim jeszcze Microsoft podpisał podobne porozumienie z Novellem. Szulik nie chciał jednak powiedzieć, czy obecnie są prowadzone jakieś negocjacje z koncernem Billa Gatesa. Nie odpowiem na to pytanie – stwierdził. Przypomnijmy, że w listopadzie 2006 roku Novell i Microsoft zawarły porozumienie, które przewiduje m.in., że osoby używające linuksowego oprogramowania Novella nie będą pozywane przez Microsoft, jeśli oprogramowanie to narusza własność intelektualną firmy z Redmond. Od tego czasu podobne umowy zawarli dwaj inni dystrybutorzy Linuksa: Xandros i Linspire. Red Hat jest największym na świecie producentem systemów operacyjnych opartych na jądrze Linux.
  9. Znany polski producent oprogramowania antywirusowego, firma MKS, ponownie znalazł się w opałach. Tym razem do siedziby przedsiębiorstwa weszła policja. To nie pierwsze kłopoty MKS. Po śmierci jej założyciela, Marka Sella, w firmie doszło do konfliktu pomiędzy spadkobiercami, w wyniku którego część załogi (w tym wszyscy programiści) zrezygnowała z pracy i założyła firmę ArcaBit, która oferuje konkurencyjny produkt - ArcaVir. Obecna wizyta policji jest również wiązana z nieporozumieniami pomiędzy spadkobiercami. Jak donosi serwis Computerworld, doszli oni do jakiegoś porozumienia, w wyniku którego prezes Franciszek Kędzierski złożył rezygnację, a część pracowników nie została wpuszczona do firmy. Interweniowała policja tym bardziej, że pojawiły się ponoć doniesienia o kradzieży własności intelektualnej. Są to jednak tylko spekulacje, gdyż przedstawiciele MKS nie wydali jeszcze oficjalnego komunikatu.
  10. Microsoft domaga się od użytkowników opensource’owego oprogramowania opłat licencyjnych za 235 wykorzystywanych technologii, które zostały opatentowane przez giganta z Redmond. W wywiadzie udzielonym magazynowi Fortune Brad Smith, główny prawnik Microsoftu, oraz Horacio Gutierrez, wiceprezes ds. własności intelektualnej i polityki licencyjnej, stwierdzili, że programy Open Source naruszają 235 należących do firmy patentów i najwyższy czas, by ich dystrybutorzy i użytkownicy zaczęli wnosić stosowne opłaty. Tutaj nie doszło do przypadkowego, nieświadomego wykroczenia. Mamy do czynienia z naruszeniem praw patentowych na szeroką skalę – mówi Gutierrez. Zdaniem Smitha samo jądro Linuksa narusza 42 patenty Microsoftu, a systemowy interfejs użytkownika – kolejne 65. W Open Office koncern dopatrzył się naruszenia 45 patentów, a opensource’owi klienty poczty – 15. Dalszych 68 patentów jest łamanych w innych programach Open Source. Microsoft już od pewnego czasu wspomina o tym, że otwarte oprogramowanie narusza jego własność intelektualną. Słynna umowa Novell-Microsoft daje Novellowi gwarancję, że koncern nie będzie pozywał tej firmy o naruszenie praw intelektualnych. Do umowy przystąpił niedawno pierwszy wielki producent komputerów - Dell. Podobną umowę zawarł Microsoft z Samsungiem.
×
×
  • Create New...