Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'volcano boarding'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 1 result

  1. Miłośnicy sportów ekstremalnych wymyślili kolejną przyprawiającą o dreszcze dyscyplinę sportu – zjeżdżanie na desce snowboardowej po stoku czynnego wulkanu. Można w ten sposób rozwinąć prędkość do 60 kilometrów na godzinę. Jedno jest pewne: volcano boarding to zajęcie niszowe, ale też ekscytujące. Śmiałkowie udają się na nikaraguańską górę Cerro Negro. Wznosi się ona na wysokość 726 m n.p.m. i jest najmłodszym wulkanem Ameryki Środkowej – pojawiła się w kwietniu 1850 roku. Ostatnia erupcja miała miejsce w sierpniu 1999 roku, ale silne wstrząsy sejsmiczne odnotowano w tych okolicach pasma Cordillera de Maribios na początku 2004 r. By zjechać, trzeba włożyć specjalny skafander (taki jak wulkanolodzy badający okolice krateru), ochraniacze na kolana oraz kask. Deska wygląda jak snowboard, ale ma nieco inną konstrukcję. "Ojciec" nowej dziedziny sportu, Phillip Southan, jest przekonany, że pomyślano o wszystkich środkach bezpieczeństwa. Wg niego, wulkan jest rzeczywiście bardzo aktywny [w swej stosunkowo krótkiej historii wybuchał już 20 razy], lecz prawdziwe zagrożenia to zadrapania i rany odniesione podczas upadku. Techniki zjeżdżania są różne: jedni pokonują stok, stojąc, inni siadają na desce jak na sankach. Southan jest właścicielem hostelu Bigfoot. Oferuje wyprawy dla osób bez żadnego doświadczenia. Można popróbować wszystkiego po trosze: nikaraguańskiej kultury wiejskiej, wędrówek. W pakiecie również zapierające dech w piersi widoki, samochód z napędem na cztery koła, dwujęzyczny przewodnik oraz zastrzyk adrenaliny podczas zjazdu. Po powrocie do miejsca zakwaterowania na wyczynowców czekają schłodzone drinki – kubańskie mojito. Klientów nie brakuje, bo w ciągu 4 lat zgłosiło się ich aż 10 tysięcy. Wycieczka trwa 4,5 godz. Kosztuje 23 USD. Do ceny należy doliczyć 4,5 dol. na opłacenie biletu do parku narodowego.
×
×
  • Create New...