Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'samogłoski'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 2 results

  1. O sile oddziaływania oper Ryszarda Wagnera krążyły nie tylko legendy, ale i żarty. Teraz okazuje się, że tekst jest w taki sposób dopasowany do muzyki, by ułatwić zadanie zarówno śpiewakowi, jak i słuchaczom. Nie da się ukryć, że to z pewnością zwiększa siłę przekazu (Journal of the Acoustic Society of America). Naukowcy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii zaznaczają, że w językach europejskich każda samogłoska jest powiązana z określonymi częstotliwościami rezonansowymi aparatu mowy. Zrozumiałość dla odbiorcy i łatwość do wyartykułowania przez śpiewaka mogą wzrosnąć, jeśli wysokość dźwięku dla danej samogłoski będzie korespondować z jej częstotliwością rezonansową – wyjaśnia dr John Smith. Gdyby tak właśnie skonstruowano opery Wagnera, samogłoski otwarte powinny częściej występować przy wysokich dźwiękach z zakresu sopranu – dopowiada profesor Joe Wolfe. Panowie postanowili to sprawdzić, analizując zapis nutowy 9 oper: Kawalera srebrnej róży Richarda Straussa, Pierścienia Nibelunga, Zmierzchu bogów, Zygfryda, Tristana i Izoldy, Walkirii Ryszarda Wagnera, Cyrulika sewilskiego Gioacchino Rossiniego, Così fan tutte i Don Giovaniego Wolfganga Amadeusza Mozarta. Spośród 20 tys. nut wyśpiewywanych przez soprany Australijczycy wybrali te oznaczające samogłoski. W utworach Wagnerowskich samogłoski otwarte były znacznie częściej używane w połączeniu z wysokimi dźwiękami. Tego samego nie można było powiedzieć o operach innych kompozytorów. Wykorzystywanie takiej metody da się wytłumaczyć ideologią stojącą za operami Wagnera. Stanowiły one dramaty muzyczne, w ramach których artyści musieli wypowiadać długie kwestie i komunikować ważne niuanse intrygi tylko za pomocą śpiewanego tekstu. Wcześniej w operach arie i partie chóru przeplatały się z recytacjami oraz odgrywanymi scenami. Śpiew nie musiał być tak bardzo zrozumiały, bo wiele można było wydedukować z innych środków wyrazu. W porównaniu do Mozarta czy Rossiniego, Wagner bardzo rozbudował orkiestrę, skomplikował też partie wokalne. Dopasowanie samogłosek do wysokości dźwięku ułatwiało więc nieco zadanie śpiewaka i pozwalało słuchaczom wyłapać to, co konieczne. Smith zaznacza, że żadne źródło historyczne nie wspomina, by Wagner stosował opisany zabieg. Nie da się jednak ukryć, że im dłużej komponował (rosło więc jego doświadczenie), tym częściej posługiwał się takim dopasowaniem. Australijczycy wskazują na perfekcjonizm Wagnera. Niemiec napisał w ciągu 50 lat tylko 14 oper, podczas gdy jego kolega po fachu Rossini "spłodził" ich w ciągu 7 lat aż 26. Wagner miał też okazję udoskonalić swą metodę łączenia samogłosek i dźwięków, bo do każdej opery osobiście pisał libretto. W języku niemieckim występuje 12 samogłosek. Smith i Wolfe połączyli sposób ich wymawiania z częstotliwością rezonansową; w ten sposób uzyskali następujący podział: samogłoski przymknięte (250-400 Hz), półprzymknięte (400-550 Hz), półotwarte (550-750 Hz) i otwarte (750-1000 Hz).
  2. Kanadyjski poeta Christian Bok pisał swoją książkę aż przez 7 lat. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, jak bardzo koncentrował się na samogłoskach. Tytułowa Eunoia, choć brzmi jak paranoja, oznacza "piękne myślenie" i jest najkrótszym słowem, zawierającym wszystkie angielskie samogłoski. W każdym z rozdziałów, a jest ich, oczywiście, pięć, autor pozwolił sobie na używanie tylko jednej samogłoski. Mamy więc rozdział litery "O", "A" i tak dalej. W ten sposób pisarz chciał przekonać czytelników, że każda samogłoska ma swoją osobowość, a sam język jest, wbrew pozorom, bardzo plastyczny. Na podobny pomysł, który objął cały polski alfabet, wpadł kiedyś Julian Tuwim. Jego abecadło spadło z pieca i bardzo się potłukło. I - zgubiło kropeczkę, H- złamało kładeczkę, B - zbiło sobie brzuszki, A - zwichnęło nóżki... Wersja kanadyjska jest chyba jednak bardziej zaawansowana, bo odwołuje się do symbolicznego znaczenia liter, podczas gdy polska koncentruje się na ich formie graficznej.
×
×
  • Create New...