Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'rynek leków'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 1 result

  1. Prawdopodobnie każdy z nas dostrzega zastraszające tempo wzrostu cen leków. Warto wspomnieć także o wynikach finansowych firm farmaceutycznych. Największa z nich, szwajcarska korporacja Roche, przyniosła w 2007 roku 15 miliardów dolarów czystego zysku(!). Nie dziwi zatem fakt, że naukowcy szukają rozwiązania tego palącego problemu. Wśród powstających koncepcji na uwagę zasługuje ta zaproponowana niedawno przez dwóch naukowców ze słynnego MIT w Bostonie. Autorami pomysłu są: profesor ekonomii Peter Temin oraz lekarz Stan Finkelstein. Swoje przemyślenia zawarli w książce Reasonable Rx: Solving the Drug Price Crisis, opublikowanej przez wydawnictwo Financial Times Press. Książka jest dostępna wyłącznie w języku angielskim, lecz warto przybliżyć także polskim czytelnikom przedstawiane w niej opinie. Naukowcy twierdzą, że przy zachowaniu obecnego trendu rozwoju rynku farmaceutycznego grozi nam sytuacja, w której ochrona zdrowia stanie się dobrem luksusowym, a nie podstawowym świadczeniem wobec pacjenta. Z tego powodu proponują rozdział rynku farmaceutycznego na kilka sektorów: badawczy, dystrybucyjny oraz decyzyjny. Każdy z nich powinien mieć zdaniem badaczy ściśle wyznaczone zadania i być niezależnym tworem. Podobnego rozdziału dokonano w latach 90. w Stanach Zjednoczonych na rynku energii elektrycznej. Rozdzielono wówczas producentów i dostawców prądu, a sieć energetyczną prowadziło niezależne przedsiębiorstwo. Zgodnie z modelem Finkelsteina i Temina powinna zostać powołana do życia organizacja typu non-profit, nazwana przez nich Korporacją Rozwoju Leków (ang. Drug Development Corporation - DDC). Składałaby się ona z wybitnych specjalistów i niezależnych ekspertów związanych z medycyną i rynkiem leków. Jej głównym zadaniem byłoby pośredniczenie pomiędzy rynkiem badaczy i odkrywców środków farmaceutycznych, a producentami i dystrybutorami. Firmy związane z badaniami otrzymywałyby zlecenia od centralnego organu i opracowywały nowe terapie określonych chorób. Z kolei dystrybutorzy otrzymywaliby gotowe receptury i produkowali leki, które następnie dostarczaliby odbiorcom. Tak więc DDC pełniłoby dwie funkcje: byłoby pośrednikiem pomiędzy producentami i firmami badawczymi, a także ustalałoby priorytety rozwoju badań wykonywanych przez te ostatnie. W ten sposób DDC miałoby realny wpływ na tworzenie nowych technologii. Dziś rola podobnych organów centralnych ogranicza się wyłącznie do wybierania spośród gotowych leków tych najlepszych i ewentualnego wydawania zgody na ich refundację. Zdaniem naukowców, zmieniony model rynku leków pozwoliłby uniknąć tzw. mentalności bestsellerowej (ang. blockbuster mentality), zgodnie z którą na rynek trafiają głównie leki przeciw chorobom, na które choruje najwięcej osób. Warto zaznaczyc, że niejednokrotnie nowe leki są nieznacznie skuteczniejsze od poprzednich generacji, lecz w połączeniu z dobrym marketingiem i ogromną rzeszą zainteresowanych klientów przynoszą ogromne zyski. Idealnym przykładem mentalności bestsellerowej jest sprzedaż leków na nadciśnienie. Już dziś można je skutecznie kontrolować lekami w połączeniu z dietą, lecz nie przeszkadza to firmom w sprzedaży coraz nowych leków. Dodatkowym problemem związanym z blockbuster mentality jest zaniechanie produkcji leków, które mogłyby pomóc ofiarom chorób częstych w krajach Trzeciego Świata. W związku z niskim statusem ekonomicznym tamtejszej ludności, korporacjom nie opłaca się opracowywać i legalizować nowych leków. Model amerykańskich naukowców miałby szansę głęboko odmienić tę sytuację. Sami badacze podkreślają, że zlecanie badań nad chorobami trapiącymi ubogie kraje może przynieść ogromne korzyści nawet dla samych Stanów Zjednoczonych. Peter Temin komentuje ten pomysł następująco: Dotyczy to szczególnie stanów południowych, gdzie w związku z ociepleniem klimatu gwałtownie wzrasta zagrożenie chorobami tropikalnymi. Wymienił też najważniejszą jego zdaniem zaletę opracowanego przez siebie modelu: Zgodnie z naszą koncepcją, DDC wspierałaby rynek, nie korporacje. Miejmy nadzieję, że model ten zostanie wprowadzony zanim dojdzie do nieuchronnej w obecnej sytuacji katastrofy.
×
×
  • Create New...