Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'płetwy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 2 results

  1. Naukowcy twierdzą, że standardowy sposób znakowania pingwinów – zakładanie przepasek na wąskich skrzydłach pełniących rolę płetw napędowych – niekorzystnie wpływa na ich przeżycie i rozmnażanie, zmniejszając ostatecznie tempo powiększania się populacji. Zespół Claire Saraux z Uniwersytetu w Strasburgu przez 10 lat obserwował pingwiny królewskie (Aptenodytes patagonicus) i ustalił, że "zaobrączkowane" osobniki miały o 39% mniej piskląt i o 16% niższy wskaźnik przeżywalności od ptaków nieoznakowanych. Specjaliści sądzą, że uzyskane wyniki obalają tezę, że ptaki ostatecznie zaadaptują się do opaski. Ornitolodzy zauważyli, że po dekadzie oznakowane pingwiny nadal zjawiały się później na obszarach godowo-lęgowych i odbywały dłuższe wyprawy po jedzenie. Ekipa stwierdziła, że reakcje opaskowanych ptaków na zmienność klimatu (zmiany w temperaturze wody na powierzchni morza i w indeksie oscylacji południowej; SOI - od ang. Southern Oscillation index – oblicza się z różnicy ciśnień miesięcznych i sezonowych między Tahiti a wyspą Darwin) były inne niż u nieoznakowanych. Francusko-norweski zespół uważa, że kontynuowanie takiego znakowania pingwinów byłoby w większości sytuacji nieetyczne. Opaski stosuje się od kilkudziesięciu lat. Umożliwiają one zidentyfikowanie poszczególnych zwierząt z odległości. Wcześniejsze studia dawały sprzeczne rezultaty. Jedne sugerowały, że znakowanie jest szkodliwe (podczas pływania opaski generują one tarcie albo ściągają pingwinom na głowę drapieżniki, ponieważ odbijają światło i pokazują, gdzie dokładnie znajduje się nielot), podczas gdy inne – jednoroczne – prowadziły do odwrotnych wniosków. Dlatego też metodę stosowano nadal. By wyjaśnić sprawę raz na zawsze, naukowcy postanowili przeprowadzić wieloletnie badanie podłużne z prawdziwego zdarzenia. Podążali tropem 100 pingwinów królewskich z kolonii zamieszkującej wyspę Possession u wybrzeży Antarktydy. Połowie ptaków założono opaski, a reszcie wszczepiono pod skórę transpondery. Po upływie 10 lat żyło 18 ptaków z grupy transponderowej i 10 z grupy z opaskami. Saraux uważa, że pingwinom można zakładać opaski tylko podczas badań na lądzie, zdejmując je, nim ptak wejdzie do morza. Wtedy pozostają one bezpieczne i użyteczne, gdyż odróżnienie w 50-tysięcznej kolonii "własnych" ptaków naprawdę nie jest łatwe. Wiele grup badawczych nadal stosuje opaski w studiach morskich i jestem prawie pewna, że dojdzie do kontrowersji – niektórzy mogą chcieć kontynuować proceder na innych gatunkach pingwinów, a przecież skutek będzie dla nich zapewne taki sam. Wyjaśnieniem dłuższych wypraw po pokarm i opóźnionego przybywania na obszar lęgowy jest najprawdopodobniej zwiększone tarcie podczas pływania. Naukowcy zaobserwowali to u trzymanych w niewoli pingwinów białobokich.
  2. Japońscy naukowcy donoszą, że złapany w zeszłym miesiącu delfin butlonosy ma dodatkową parę płetw, która może być pozostałością po tylnych kończynach. Jeśli ich przypuszczenia się potwierdzą, będzie to kolejny argument przemawiający za tym, że delfiny były niegdyś zwierzętami lądowymi. Czteropłetwy ssak został schwytany 28 października przez rybaka mieszkającego na wybrzeżu prefektury Wakayama (zachodnia Japonia). To on zawiadomił o swoim nietypowym odkryciu pobliskie Taiji Whaling Museum. Zachowane skamieniałości pokazują, że ok. 50 mln lat temu delfiny i walenie były czworonożnymi zwierzętami lądowymi. Dzieliły też wspólnego przodka razem z hipopotamami i jeleniami. Ich kończyny zanikły, gdy ssaki z jakiegoś powodu zmieniły środowisko życia. Na pewnym etapie rozwoju u płodów delfinów i waleni można zaobserwować zawiązki tylnych kończyn, które zanikają przed narodzinami. U znalezionego u wybrzeży Kraju Kwitnącej Wiśni ok. 5-letniego delfina druga para płetw (dużo mniejszych od przednich) ma podobną wielkość jak ludzka dłoń. Wyrasta od strony brzusznej, w pobliżu ogona. Dyrektor muzeum Katsuki Hayashi nie potrafi na podstawie obserwacji zachowania zwierzęcia odpowiedzieć na pytanie, czy używa ono tylnych płetw do manewrowania w czasie pływania. Według niego, doszło do mutacji, która doprowadziła do ponownego ujawnienia cechy, która zanikła w zamierzchłej przeszłości. Delfin ma pozostać w Taiji Whaling Museum, by przejść serię testów DNA i prześwietleń rtg.
×
×
  • Create New...