Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'płaczące sumo'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 1 result

  1. W zeszłą niedzielę (27 kwietnia) w tokijskiej świątyni Sensoji odbyły się doroczne zawody w płaczącym sumo (jap. Nakizumo, ang. crying sumo). Biorą w nich udział pary niemowląt. Wygrywa to, które zapłacze pierwsze albo (gdy uderzą w płacz jednocześnie) to, które zawodzi głośniej. Maluchy są trzymane w kręgu przez zawodników amatorów, a werdykt wydaje doświadczony sędzia. W rozgrywkach wzięło udział 84 dzieci. Wszystkie przyszły na świat w zeszłym roku. Jak można przeczytać w serwisie Mainichi Daily News, zmagania zorganizowano pod pomnikiem Danjuro Ichikawy IX, znanego aktora kabuki, który jako pierwszy zagrał bohatera Kamakurę Gongoro Kagemasę w sztuce pt. Shibaraku. Kagemasa był jako dziecko wyjątkowo silny, a zawody płaczącego sumo są formą modlitwy o zdrowie i prawidłowy rozwój brzdąców. Zwrócone do siebie twarzami dzieci zachęca się do płaczu, ponieważ Japończycy uważają, że płacz jest dla nich dobry. W czasie, gdy młodzi zawodnicy podnoszą je ku górze, by bogowie w niebiosach lepiej słyszeli ich kwilenie, rodzice zanoszą modły o pomyślność. Podobne festiwale odbywają się nie tylko w Tokio, ale i w całym Kraju Kwitnącej Wiśni. Mają one 400-letnią tradycję. W ten sposób odganiane są złe duchy. Nie zawsze przebieg wydarzeń pokrywa się z oczekiwaniami tłumnie przybyłych dorosłych. Czasem dzieci nie chcą płakać pod gołym niebem i trzeba je nakłaniać powtarzanym przez sędziego do mikrofonu jak mantra "nake, nake!" ("płacz, płacz"). W tym czasie zawodnicy wydają gardłowe pomruki i straszą niemowlęta groźnymi minami. Niekiedy nawet i to nie pomaga, bo niektóre dzieci zaczynają się śmiać lub pozostają niewzruszone. Ostateczną "bronią" zapaśników są maski, na widok których maluchy już muszą zapłakać... Zdjęcia z imprezy można zobaczyć na stronach CNN.
×
×
  • Create New...