Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'ośmiornica'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 6 results

  1. Przez setki lat śmiałkowie wypuszczający się na morza i oceany obawiali się krakena, olbrzymiego stwora podobnego do ośmiornicy, który miał rzekomo chwytać i zatapiać statki. Być może źródłem tych legend były nieliczne spotkania z kałamarnicą olbrzymią. Wiemy bowiem, że ludzie nie mogli widzieć prawdziwego krakena. I wcale nie dlatego, że ten nie istniał. Krakeny nadal pobudzają wyobraźnię, czego dowodem ich obecność w wytworach kultury masowej. Jednak nie tylko przeciętny konsument oddaje się tego typu spekulacjom. Wizję krakena zarysował nam ostatnio paleontolog Mark McMenamin. Przed kilkoma miesiącami McMenamin wybrał się wraz z córką do Berlin-Ichthyosaur State Park w Newadzie. To miejsce, w którym można oglądać skamieniałości dziewięciu 14-metrowych ichtiozaurów z gatunku Shonisaurus popularis. Szczątki te od wielu lat budzą kontrowersje wśród naukowców, a próbą wyjaśnienia ich zagadki zajmował się nieżyjący już wybitny ekspert od tego właśnie miejsca Charles Lewis Camp z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. Charles Camp próbował rozwiązać zagadkę w latach 50. ubiegłego wieku. W swoich pracach zwracał uwagę, jak niezwykłe to miejsce. Zgadzamy się, jest ono bardzo niezwykłe - mówi McMenamin. Zdumienie budzi sam fakt zgromadzenia pozostałości dziewięciu zwierząt w jednym miejscu. Camp spekulował, że padły one nagle gdyż albo przypadkowo osiadły na mieliźnie, albo też udusiły się toksycznymi glonami. Oba scenariusze zakładają jednak, że do śmierci zwierząt doszło na płyciźnie, tymczasem nikt nigdy nie udowodnił, że woda w tym miejscu była płytka, a ostatnie badania osadów sugerują coś wręcz przeciwnego. Jednak to nie wszystkie tajemnice. Jasne jest, że stało się tam coś dziwnego. Wskazuje na to dziwne ułożenie kości - mówi McMenamin. Przede wszystkim różny stopień zużycia kości wskazuje na to, że zwierzęta nie padły w tym samym czasie. Ponadto wygląda na to, że kości zostały... celowo ułożone we wzór. Niektóre z kręgów ichtiozaurów układają się w niemal regularne wzorce geometryczne, tworząc podwójne linie. To skłoniło naukowca do zastanowienia się, czy obecnie żyje w oceanach drapieżnik, który byłby zdolny do tego typu działania. Współczesne ośmiornice mogą tak robić - mówi McMenamin. Jego zdaniem 14-metrowe ichtiozaury mogły zatem paść ofiarami przodka ośmiornic. Triasowy kraken - o ile istniał - mógł być najbardziej inteligentnym bezkręgowcem w historii. Był zaś na tyle duży i silny, by zabić kilkunastometrowego ichtiozaura. Po co jednak kraken miałby tworzyć wzory z kości? Ich ułożenie przypomina wzorzec, według którego układają się przyssawki na ramionach ośmiornic. Być może zatem zwierzę odwzorowywało swoje ramię? To z kolei zakłada istnienie samoświadomości u głowonoga oraz chęć stworzenia.. autoportretu. Czy jednak ośmiornica byłaby w stanie zabić ichtiozaura? Aby odpowiedzieć na to pytanie, zauważa naukowiec, musimy cofnąć się o kilka lat. Wówczas w jednym z olbrzymich zbiorników Seattle Aquarium umieszczono pracującą w nocy kamerę, dzięki której pracownicy chcieli się dowiedzieć, co zabija żyjące tam rekiny. Ze zdumieniem odkryto, że mieszkająca w tym samym zbiorniku duża ośmiornica polowała na te ryby. McMenamin zwraca uwagę, że kości ichtiozaurów są połamane, widzimy też skręcone kręgi. Sądzimy że triasowy głowonóg mógł robić to samo. Topił je lub skręcał im karki - stwierdził uczony. Zwraca przy tym uwagę, że jeśli w triasie rzeczywiście istniały potężne głowonogi to znalezienie szczątków tych mięczaków będzie niezwykle trudne. Oczywiście wszystkie twierdzenia McMenamina są tylko i wyłącznie spekulacjami, gdyż nie istnieje najmniejszy nawet dowód na ich prawdziwość.
  2. Pozyskując próbki cieczy, która wydobywa się z dna oceanu przez szczeliny w skorupie ziemskiej, nikt nie spodziewał się zobaczyć ośmiornic. Ku zaskoczeniu naukowców ośmiornice nie tylko tam były, ale i zgromadziły się w dużej liczbie. Wydaje się, że wszystkie samice z nieznanego gatunku z rodzaju Muusoctopus chroniły swoje jaja. Autorzy publikacji z pisma Deep Sea Research Part I odbyli w odstępie roku 2 wyprawy w okolice wychodni Dorado. Znajduje się ona setki mil od pacyficznego wybrzeża Kostaryki. Geochemicy badali ją za pomocą pojazdu podwodnego. Okazało się, że przy miażdżącym ciśnieniu, w niemal całkowitych ciemnościach zgromadziły się tam dziesiątki ośmiornic. Jest to tym bardziej zaskakujące, że zwykle zwierzęta te prowadzą samotniczy tryb życia. Naukowcy podkreślają, że wylęganie jaj w tak ciepłych wodach nie ma w przypadku głębinowych ośmiornic żadnego sensu, bo te żyją w niskich, prawie niezmiennych temperaturach. Ekspozycja na wyższe temperatury sprawia, że potrzebują one więcej tlenu, niż ciepła woda może im zapewnić. Ośmiornice obserwowane osobiście i na filmach nagranych przez zdalnie sterowany pojazd podwodny wykazywały symptomy silnego stresu. Stan 186 przyczepionych do skały jaj był zapewne jeszcze gorszy. W ich pobliżu ze szczelin w dnie wydobywała się w końcu gorąca, niskotlenowa ciecz. W żadnym z jaj nie widać też było śladów rozwoju embrionu. Wg specjalistów, tuż obok musiał się jednak znajdować jakiś o wiele lepszy, zdrowszy habitat. Podejrzewają oni, że w szczelinach, gdzie woda jest chłodniejsza i bogatsza w tlen, żyje więcej ośmiornic. Pęknięcia mogą być tak dobrym środowiskiem do wylęgania jaj, że rozrastająca się populacja przestaje się w nich mieścić i „wylewa się” do położonego obok niebezpiecznie gorącego regionu. Jak opowiada Janet Voight z Muzeum Historii Naturalnej w Chicago, jej współpracownicy Geoff Wheat i Anne Hartwell dobrze wiedzą, jak tworzą się bazaltowe wychodnie. Niewykluczone, że są tam zagłębienia, w których inne samice zajmują się jajami. Zespół dysponuje nawet dowodami na istnienie niewidocznej populacji: naukowcy zaobserwowali ramiona wynurzające się ze szczelin w skale. Zgodnie z moją wiedzą, nie ma doniesień o ośmiornicach na takich lub porównywalnych głębokościach na odcinku od południowej Kalifornii po Peru. Nigdy bym nie przypuszczała, że zobaczę tak gęste skupisko tych zwierząt na głębokości 3 tys. metrów. Co ważne, sądzimy, że widzieliśmy zaledwie nadmiarową populację - podsumowuje Voight. « powrót do artykułu
  3. Jak wygląda rafa koralowa widziana oczyma ośmiornicy, krewetki i innych jej mieszkańców? Dotąd można było tylko próbować to sobie wyobrazić, ale dzięki specjalnej kamerze zbudowanej przez biologów z Uniwersytetu w Bristolu zadanie stanie się o wiele łatwiejsze. Zespół wybiera się w tym roku na Jaszczurzą Wyspę u wybrzeży Queensland, by zrobić serię zdjęć Wielkiej Rafy Koralowej. Liderem projektu jest dr Shelby Temple. Niektóre zwierzęta, np. ośmiornice, kraby, krewetki, a może i ryby, dostrzegają polaryzację światła. Dysponując kamerą, naukowcy będą mogli doświadczać podwodnego świata jak one. Kamera pozwala zmierzyć polaryzację światła. Później jest przedstawiana za pomocą zdjęć, gdzie różnym poziomom polaryzacji przypisano jakąś barwę. To trochę jak korzystanie z kamery na podczerwień, która przekształca niewidzialną dla nas podczerwień w dostrzegane przez oko kolory. Wstępne wyniki badań Temple'a pokazują, że polaryzacyjny wymiar podwodnego świata jest o wiele bardziej złożony, niż się dotąd wydawało. Odkryto różne sposoby komunikowania i kamuflażu, na które wcześniej byliśmy ślepi (i to dosłownie). By zrozumieć, o czym mowa, wyobraźmy sobie, jak postrzegalibyśmy rafy koralowe, gdybyśmy widzieli na czarno-biało. Temple podkreśla, że Park Narodowy Lizard Island to idealne miejsce do prowadzenia badań, bo można zmierzyć sygnały polaryzacyjne w każdym miejscu i środowisku, gdzie naukowcom uda się znaleźć dany gatunek zwierzęcia.
  4. Cykl naśladownictwa zatoczył w przypadku tej pary pełen krąg. Ośmiornica Thaumoctopus mimicus, której sama nazwa wskazuje na zdolności naśladowcze, została sfilmowana w sytuacji bycia naśladowaną przez rybę okoniokształtną Stalix cf. histrio. Zwykle płochliwa ryba nie oddala się od norki w piaszczystym dnie, ale wykorzystując podobne do własnego ubarwienie głowonoga, tym razem udała się na wycieczkę po okolicy. T. mimicus umie naśladować wiele różnych zwierząt: skrzydlice, flądry, a nawet ślimaki morskie. Odpowiednio układając ramiona czy zmieniając sposób poruszania, może bezkarnie pływać na widoku i unikać ataków ze strony drapieżników. Ryby ze wspomnianego na początku gatunku są tak płochliwe, że większość dorosłego życia spędzają nawet nie w jej okolicy, ale w samej norze. Film z ośmiornicą i naszą rybką w roli głównej nakręcił w lipcu zeszłego roku w Indonezji naukowiec z Uniwersytetu w Getyndze - Godehard Kopp. Szybko umieścił nagranie w Internecie, ale ponieważ nie był pewien, jakie zwierzęta uwiecznił, poprosił o pomoc w identyfikacji Richa Rossa i Luiz Rochę - specjalistów z Kalifornijskiej Akademii Nauk. Ryba przepływała między ramionami głowonoga, który albo jej nie widział, albo nie zwracał na nią uwagi. Dziwna para przemieszczała się dość szybko w pobliżu dna. Ze względu na uderzające podobieństwo ubarwienia często nie dało się stwierdzić, która część należy do kogo: gdzie kończy się ośmiornica, a gdzie zaczyna ryba. Ponieważ związku tego rodzaju jeszcze dotąd nie zaobserwowano, Ross, Kopp i Rocha napisali na ten temat artykuł, który ukazał się w internetowym wydaniu pisma Coral Reefs. Wg nich, uciekając sie do mimikry oportunistycznej, ryba wybrała się na poszukiwanie pokarmu. Mogła w ten sposób eksplorować normalnie niedostępne dla siebie okolice.
  5. Zdolność przełączania typu kamuflażu to u pewnej kałamarnicy i ośmiornicy kwestia życia i śmierci. Wersja przezroczysta i lekko odbijająca światło dobrze sobie radzi z drapieżnikami, które polując na głębokości 600-1000 m, wypatrują zarysu sylwetki swoich ofiar, natomiast ubarwiona stanowi odpowiedź na metody polowania ryb wyposażonych w fotofor (narząd świetlny). Przezroczystość to tryb domyślny zarówno u ośmiornicy Japetella heathi, jak i kałamarnicy Onychoteuthis banksii. Widziane od dołu na podświetlonym tle prawie idealnie wtapiają się w otoczenie. Oczy i jelita, które nie mogą stać się przezroczyste, odbijają światło. Gdy jednak pojawi się błysk błękitnego światła, takim właśnie posłużyłyby się ryby świetlikowate, w skórze następuje uaktywnienie chromatoforów (komórek barwnikowych) i po chwili zwierzęta stają się czerwonobrązowe. W zeszłym roku dr Sarah Zylinski z Duke University prowadziła eksperymenty na terenie Rowu Atakamskiego. Osobniki z obu wymienionych wcześniej gatunków wyławiano z oceanu, a po umieszczeniu w zlewce kierowano na nie niebieskie światło LED. Wtedy zwierzęta stawały się nieprzezroczyste. Kiedy światło wyłączano, kałamarnica/ośmiornica natychmiast wracała do trybu domyślnego. W czasie ekspedycji z 2011 r. Zylinski mierzyła współczynnik odbicia ośmiornic z Zatoki Kalifornijskiej i stwierdziła, że u wersji przezroczystej jest on 2-krotnie wyższy niż po uaktywnieniu chromatoforów. Amerykanka prowadziła badania na 20 różnych gatunkach głowonogów, ale tylko J. heathi i O. banksii reagowały na niebieskie światło. W odróżnieniu od głowonogów żyjących na mniejszych głębokościach, nie zmieniały kamuflażu pod wpływem przepływających nad nimi cieni drapieżników czy potencjalnie niebezpiecznych obiektów. W przyszłości Zylinski zamierza prześledzić zależność między przezroczystością a głębokością, na której znajduje się habitat. Mniejsze młode zwierzęta znajdują się wyżej w kolumnie wody i mają mniej chromatoforów, dlatego bardziej polegają na przezroczystości. Ma to sens, ponieważ na tych głębokościach nie ma ryb wykorzystujących fotofory. Dojrzałe osobniki występują natomiast głębiej i mają więcej chromatoforów. Artykuł dr Zylinski i dr. Sonke Johensena ukazał się w piśmie Current Biology. http://www.youtube.com/watch?v=f0-_tSgtQsA
  6. Jak wiele innych, akwarium Sea Star w Koburgu jest zimą zamykane dla odwiedzających. Jedynymi pojawiającymi się tam wtedy ludźmi są więc pracownicy techniczni i opiekunowie zwierząt. Ku zdumieniu wszystkich nocą coś (a może ktoś) zaczęło powodować zwarcie, przez co po krótkim rozbłysku do zbiornika przestawał dopływać tlen. Sytuacja była o tyle dziwna, co niebezpieczna, dlatego ekipa z Niemiec ułożyła plan wart, tak by śpiący na podłodze strażnicy mieli szansę wyśledzić, co się właściwie dzieje. Po upływie pewnego czasu winnego przyłapano na gorącym uczynku. Samiec ośmiornicy o imieniu Otto nudził się w czasie jesienno-zimowych "wakacji" i dość szybko odkrył, że dzięki swoim gabarytom może się wspiąć na brzeg akwarium i skoncentrowanym strumieniem wody strzyknąć prosto w 2000-watową żarówkę. Jak łatwo się domyślić, powodowało to zwarcie i przerwę w dostawie prądu. Dyrektor obiektu Elfriede Kummer opowiada, że denerwującą zwierzę żarówkę umieszczono nieco wyżej, a Otto dostanie prawdopodobnie więcej zabawek. Dzięki temu lepiej zagospodaruje sobie nadmiar wolnego czasu. To nie pierwszy jego "chuligański" wybryk, ponieważ w przeszłości zdarzało mu się żonglować kolegami ze zbiornika – jego ofiarami stały się wtedy kraby pustelniki –zmieniać wystrój akwarium podług własnego gustu, co wprowadzało spore zamieszanie wśród pozostałych mieszkańców, a także uderzać kamieniami w szkło, które uległo uszkodzeniu. Zwierzęta te już wcześniej ujawniły swoje zamiłowanie do kostek Rubika. Najwyraźniej potrzebują one stałej stymulacji intelektualnej. Bez ludzi w pobliżu nudzą się jak dzieci w czasie deszczu i zaczynają rozrabiać...
×
×
  • Create New...