Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'nietoperze'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 12 results

  1. Naukowcy z Duke-NUS odkryli mechanizm, który wydaje się chronić nietoperze przed nowotworami. Okazuje się, że w komórkach tych ssaków gromadzi się mniej toksycznych związków, bo są one usuwane za pośrednictwem liczniejszych powierzchniowych pomp białkowych - ABCB1. Nietoperze są niezwykłymi długowiecznymi ssakami. Rzadko zapadają na nowotwory, ale dotąd nie było do końca wiadomo czemu. Nasz zespół badał unikatowe mechanizmy antynowotworowe nietoperzy i odkrył, że w ich komórkach ekspozycja na toksyczne leki wywoływała znacząco mniej uszkodzeń DNA niż w komórkach ludzkich. Działo się tak dzięki obecności ważnego białka [powierzchniowego] ABCB1 - podkreśla prof. Koji Itahana. Autorzy artykułu z pisma Nature Communications stwierdzili, że w różnych typach komórek nietoperzy występuje o wiele więcej wypompowującego obce substancje ABCB1, a związana z większą liczebnością ABCB1 obniżona akumulacja toksycznych związków jest charakterystyczna dla wielu gatunków nietoperzy. W dalszym etapie badań akademicy zauważyli, że blokada ABCB1 w komórkach nietoperzy wyzwala akumulację toksycznych związków, uszkodzenia DNA i śmierć komórkową. Nasze wyniki wskazują, że usuwanie toksycznych leków z systemu chroni komórki nietoperzy przed uszkodzeniami DNA. Zjawisko to może się przyczyniać do niskiej zapadalności na nowotwory - opowiada prof. Wang Linfa. Akademicy mają nadzieję, że ustalenia z zakresu biologii nowotworów uda się przełożyć na terapie dla ludzi. W odpowiedzi na długą chemioterapię w guzach rośnie liczebność ABCB1, co przyczynia się do lekooporności i podwyższonego ryzyka wznowy. Obecnie ekipa z Singapuru pracuje nad skuteczniejszymi i mniej toksycznymi lekami (mogłoby to pomóc w przezwyciężeniu problemu lekooporności ludzkich nowotworów). « powrót do artykułu
  2. Ochotnicy z centrum Kozhanopolis w Mińsku zebrali nietoperze, którym nie udało się znaleźć odpowiedniego miejsca na hibernację. Wszystkie trafiły do... lodówki, w której panują idealne warunki do zimowego snu. By ssakom było wygodnie, umieszczano je w specjalnych materiałowych woreczkach. Zimą nietoperze zapadają [...] w hibernację. Potrzebują dość chłodnego i wilgotnego środowiska. Wlatują ludziom na balkony, na klatki schodowe w blokach, do szybów wentylacyjnych, piwnic itp. Czasem znajduje się je na ziemi w śniegu - opowiada szef centrum Aleksiej Szpak. Idealne warunki do hibernacji to temperatura wynosząca 0-5°C oraz wilgotność przekraczająca 50%. Tak właśnie jest w jak najzwyklejszej lodówce. Kozhanopolis dysponuje tylko jedną lodówką, ale pomieści ona aż 32 nietoperze. Niektóre osobniki "spały" tu od połowy grudnia. Po nadejściu wiosny, gdy temperatura wzrosła do ponad 10°C, Szpak i jego pomocnicy zaczęli wyjmować mroczaki posrebrzane (Vespertilio murinus) i mroczki późne (Eptesicus serotinus) z woreczków, tak by mogły się wybudzić. Podczas ważenia nietoperze rozciągają skrzydła. Wolontariusze karmią je pędrakami i poją pipetą. Wieczorami zwierzęta są wynoszone do parku.   « powrót do artykułu
  3. Pewne zapylane przez nietoperze pnącze wytwarza liście, które wyjątkowo skutecznie odbijają wysłane przez latające ssaki sygnały echolokacyjne. Naukowcy zauważyli, że w porównaniu do Marcgravia evenia pozbawionych przypominających wymyślny abażur liści, kompletna roślina jest lokalizowana aż 2-krotnie szybciej. Studium naukowców z Uniwersytetu Bristolskiego, a także Uniwersytetów w Erlangen i Ulm ukazało się właśnie w prestiżowym piśmie Science. O ile wiadomo, że rośliny korzystające z usług zapylaczy polegających głównie na wzroku wykształciły barwne kwiatów, o tyle rzadko sprawdzano, czy rośliny współpracujące przy zapylaniu i rozprowadzaniu nasion z nietoperzami bazującymi na echolokacji wytworzyły analogiczne do kwiatów sygnały echoakustyczne. U występujących na Kubie M. evenia wklęsłe liście są zawieszone tuż pod kwiatostanem. Niemiecko-brytyjski zespół stwierdził, że stanowią one rodzaj radiolatarni nawigacyjnej, ponieważ odsyłają silny, wielokierunkowy sygnał z łatwo rozpoznawalną, niezmienną sygnaturą akustyczną. Naukowcy wytrenowali jęzorniki ryjówkowate (Glossophaga soricina), by wyszukiwały pojedynczy karmnik ukryty wśród sztucznego listowia. Zmieniano ustawienie karmnika, mierząc czas potrzebny do jego odnalezienia. Czasem karmnik występował sam, czasem doczepiano do niego replikę standardowej blaszki liściowej, a czasem replikę liścia M. evenia. Każdy z wariantów karmnika testowano po jednym razie w 64 różnych ustawieniach z tłem w postaci sztucznych liści. Okazało się, że jęzorniki najdłużej szukały karmników niesparowanych z żadnym liściem. Czas poszukiwań ulegał nieznacznemu skróceniu, gdy do karmnika dodawano standardową blaszkę liściową. Zespół zauważył, że wykorzystanie wklęsłego liścia skracało czas dotarcia do jedzenia mniej więcej o połowę. Mimo że nietypowy kształt i ustawienie liści echolokacyjnych zmniejszają powierzchnię fotosyntetyczną, w porównaniu do blaszki liściowej o podobnych wymiarach, biolodzy sądzą, że koszty są niwelowane przez wzrost liczby przyciąganych zapylaczy. Dzięki tego rodzaju radiolatarni nietoperze skuteczniej wyszukują nektar, a pnącza zapewniają sobie stały dopływ zapylaczy. Dr Marc Holderied z Uniwersytetu Bristolskiego podkreśla, że to korzystna dla obu stron współpraca, ponieważ by zaspokoić swoje potrzeby metaboliczne, nietoperze muszą odwiedzić setki kwiatów, a pnącza M. evenia są tak rzadkie, że potrzebują jak najbardziej mobilnych zapylaczy.
  4. Rzędy mikroskopijnych kopulastych włosków na skrzydłach nietoperzy działają jak prędkościomierz. Biolodzy z University of Maryland uważają, że to m.in. im latające ssaki zawdzięczają swą niesamowitą manewrowość. Susanne Sterbing-D'Angelo i jej zespół zdobyli dowody na to, co naukowcy podejrzewali już od dawna: że włoski działają jak macierz czujników przekazujących do mózgu informacje dotyczące prędkości. Pozwala to kontrolować lot i uniknąć przeciągnięcia. Amerykanie wyjaśniają, że włoski na skrzydłach nietoperzy przypominają rurki Pitota, czyli proste czujniki montowane na skrzydłach samolotów. Znajdują się w nich dwa otwory - jeden z przodu, drugi z tyłu. Rurkę Pitota nazywa się inaczej rurką spiętrzeniową. Jest ona wygięta pod kątem prostym, dzięki czemu powierzchnia otworu impulsowego jest prostopadła do kierunku przepływu. Rurka wypełnia się cieczą do pewnej wysokości. Na powierzchni przekroju wlotowego ciecz zostaje wyhamowana do prędkości w.=0 (powierzchnię tę nazywa się powierzchnią spiętrzenia). Rurka Pitota mierzy ciśnienie całkowite (statyczne plus dynamiczne) na tej powierzchni. Wartość ciśnienia wykorzystuje się do wyliczenia prędkości. Naukowcy uważają, że u nietoperzy w wyczuwaniu wzorców przepływu powietrza specjalizują się receptory dotyku - ciałka Merkla. Znajdują się one u podstawy włosków o długości odpowiadającej szerokości ludzkiego włosa. Wg zespołu, włoski miałyby pozwalać na ustabilizowanie lotu, gdy dojdzie do zaburzenia przepływu powietrza. Amerykanie badali dwa gatunki nietoperzy: mroczki brunatne (Eptesicus fuscus) i liścionosy Carollia perspicillata. Podczas eksperymentu ssaki uczono odnajdywania drogi przez sztuczny las. Gdy już opanowały trasę, 2-krotnie je filmowano: przed i po usunięciu ze skrzydeł włosków za pomocą kremu do depilacji. Okazało się, że bez włosków manewrowość nietoperzy bardzo spadła: zwierzęta latały szybciej i brały szersze zakręty. Naukowcy uważają, że nietoperze zaczęły latać szybciej, bo do mózgu nie docierały informacje dot. prędkości (a były przecież przyzwyczajone do takiej informacji zwrotnej). Ssaki myślały, że poruszają się za wolno i grozi im przeciągnięcie. W kolejnym eksperymencie Sterbing-D'Angelo i inni mierzyli reakcję elektrofizjologiczną na dmuchnięcia powietrza u nietoperzy z włoskami i bez włosków. U tych pierwszych wyzwalały one aktywność grup neuronów w korze czuciowo-somatycznej, która reaguje na dane z receptorów dotyku. W drugiej grupie zwierząt taka reakcja nie wystąpiła. Neurony wykazywały wrażliwość kierunkową na stymulację włosków przepływem powietrza o niskiej prędkości. Włosy były najbardziej wyczulone na odwrócony przepływ powietrza, do którego dochodzi, gdy strumień powietrza rozdziela się i tworzą się wiry. http://www.youtube.com/watch?v=qCc7RjzqRaE
  5. Dr Mateusz Ciechanowski z Uniwersytetu Gdańskiego wykazał, że owadożerne nietoperze korzystają na współdzieleniu habitatu z reintrodukowanymi w Polsce po II wojnie światowej bobrami. Powalając drzewa, Castor fiber przerzedzają lasy i zagajniki, ułatwiając lotnikom polowanie. Ze względu na mniejszą liczbę przeszkód jest ono bezpieczniejsze. Co więcej, tamy na rzece powodują, że tworzą się rozlewiska, gdzie owady, np. ochotkowate (Chironomidae), wspaniale się namnażają. Przed badaniem gdańszczan w ramach studiów nad wpływem bobrzych działań analizowano zwierzęta żyjące w wodzie lub jej pobliżu. Analizowano m.in. ptaki blaszkodziobe (Anseriformes), płazy i skorupiaki. Tymczasem na pracach wodno-lądowych bobrów korzystają zwłaszcza borowce wielkie (Nyctalus noctula), karliki drobne (Pipistrellus pygmaeus), karliki malutkie (Pipistrellus pipistrellus) i karliki większe (Pipistrellus nathusii). Nietoperze są bardzo zręcznymi lotnikami, ale te gatunki, które chwytają ofiary w powietrzu, nie mogą skutecznie polować w gęstym lesie – wyjaśnia Ciechanowski. Namierzając smaczne kąski, latające ssaki polegają na echolokacji, jednak gdy drzewo rośnie tuż przy drzewie, dźwięki odbijają nie tylko potencjalne łupy, ale i liczne gałęzie, pnie czy liście. Porównywanie charakterystyk dźwięków wydanych z echami nie ma więc większego sensu. Sytuacja myśliwych wygląda o wiele lepiej w rejonach, gdzie bobry powaliły drzewa, żerując lub budując tamy. Idealne warunki stwarzają zalane lasy z przecinkami. Co ciekawe, na działalności bobrów nie korzystają za bardzo gatunki nietoperzy, które polują blisko powierzchni wody, a więc np. nocki rude (Myotis daubentonii). Nietoperze te żywią się owadami i innymi drobnymi bezkręgowcami, chwytanymi w locie nad zbiornikami o niezarośniętej tafli. Zespół Ciechanowskiego sądził, że o ile wąskie cieki nie nadają się dla nocków, o tyle spokojnie będą one mogły polować nad terenami wokół tam. Niestety, rozlewiska tworzone przez młode bobry szybko porastają rzęsą, co zakłóca echo podobnie jak gęste korony drzew. Wygląda więc na to, że bobry najlepiej współpracują z lotnikami preferującymi wysokie pułapy.
  6. Szary bądź biały kolor turbin wiatrowych przyciąga owady, co może wyjaśnić, czemu od czasu do czasu znajduje się przy nich zabite nietoperze i ptaki. Koncepcję tę potwierdzałyby wyniki innego studium, zgodnie z którymi nietoperze najczęściej padają ofiarą turbin w nocy i latem, czyli wtedy, gdy owadów jest najwięcej (European Journal of Wildlife Research). Spekulowano, że owady mogą być z różnych powodów wabione przez strukturę turbin, a to z kolei przyciąga gatunki owadożerne, takie jak ptaki i nietoperze, do polowania w ich pobliżu. [Poza naszym studium] żadne inne badanie nie dotyczyło jednak tego, jakie specyficzne gatunki owadów są wabione do turbiny lub dlaczego właściwie się tak dzieje – opowiada Chloe Long, doktorantka z Loughborough University. Long i doktorzy James Flint i Paul Lepper z tej samej uczelni sprawdzili, jak kolor turbiny wpływa na liczbę gromadzących się wokół niej owadów. Większość tego typu konstrukcji maluje się na biało lub szaro, by jak najlepiej wtopiły się w krajobraz. Brytyjczycy nie ograniczyli tak bardzo gamy kolorystycznej, w ich eksperymentach wykorzystano bowiem śnieżnobiałe, jasno- i ciemnoszare, ale także żółte, błękitne, czerwone oraz fioletowe kartki, rozkładane w przypadkowej kolejności obok 13-metrowej turbiny wiatrowej. Okazało się, że kolor turbiny wywiera znaczący wpływ na wabienie owadów i to zarówno w nocy, jak i w dzień. Najwięcej insektów przyciągały biały i jasny szary (lepsze wyniki uzyskiwano tylko za pomocą żółtego), najmniej pociągającym kolorem okazał się zaś fioletowy. Wśród gromadzących się wokół owadów znalazły się niewielkie muszki (o rozmiarach ciała nieprzekraczających 5 mm), duże muchy (o gabarytach równych lub większych od 5 mm), mszyce, ćmy, motyle, wciornastki, chrząszcze i komarnice. To bardzo interesujące, że pospolite kolory turbiny są tak atrakcyjne dla owadów. Okazało się też, że niewidoczne dla nas ultrafioletowe i podczerwone składowe farby także oddziałują na owady. Większa ich zawartość przyciągała więcej insektów. Byłoby idealnie, gdyby wystarczyło przemalować wiatraki na fioletowo, by oszczędzić życie wielu zwierzętom, ale członkowie zespołu Long podejrzewają, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Niewykluczone, że istotnymi czynnikami są też przyciągające drapieżniki i ich ofiary ciepło oraz – w przypadku nietoperzy - trudność z wykryciem turbiny za pomocą echolokacji.
  7. Peruwiańskie Ministerstwo Zdrowia wysłało 3 ekipy ratunkowe do odległych rejonów Amazonii, gdzie w pobliżu granicy z Ekwadorem w wiosce Urakusa w północno-wschodnim rejonie kraju doszło do wybuchu epidemii wścieklizny, wywołanej przez ugryzienia wampirów (Desmodontinae). Zmarło już czworo dzieci z plemienia Aguaruna. Nietoperze zraniły 508 innych osób, które musiały zostać zaszczepione przez lekarzy. Niektórzy eksperci sądzą, że masowe ataki latających ssaków na przedstawicieli naszego gatunku to skutek przetrzebienia dżungli amazońskiej. Zazwyczaj nietoperze żywią się bowiem krwią dzikich zwierząt i bydła, ale gdy tych zabraknie, szukają innych źródeł pokarmu, np. ludzi. Miejscowi specjaliści odrzucają jednak hipotezę deforestacji i jako przyczynę wskazują doświadczające region od kilku lat nietypowo niskie temperatury. Ratownicy próbują się skontaktować z ludźmi ze społeczności w promieniu 10 km od miejsca wybuchu epidemii, którzy w ciągu ostatnich 6 miesięcy zostali napadnięci przez wampiry. Indianie zwrócili się do ministerstwa z prośbą o pomoc, gdy nie udało im się wyjaśnić przyczyn choroby, która zabiła dzieci. Ekipy lekarskie zaszczepiły większość (97%) poszkodowanych, lecz kilka osób nie zgodziło się na leczenie. Wysłannicy rządu mają nadzieję, że przynajmniej część zaszczepi się w następnych dniach.
  8. Liścionosy (Phyllostomidae), nietoperze zamieszkujące Amerykę Południową i Środkową, zjadają dużo owoców i nektaru. Co więcej, nie stronią od nich nawet wtedy, gdy są mocno sfermentowane. Kanadyjscy chiropterolodzy wykazali jednak, że bez problemu zdają w stanie upojenia alkoholowego testy sprawnościowe polegające na unikaniu przeszkód. Naukowcy z Uniwersytetu Zachodniego Ontario i Uniwersytetu w Reginie przypuszczali, że ilość etanolu w spożywanych przez nietoperze sfermentowanych owocach i nektarze wystarczy, by wywołać stan upojenia alkoholowego. Chcąc sprawdzić, jak latające ssaki wtedy funkcjonują, przeprowadzili eksperyment z 106 liścionosami należącymi do 6 różnych gatunków. Zwierzęta skonsumowały etanol zmieszany ze słodką wodą. Było go tyle, że zawartość alkoholu we krwi sięgała 3 promili (!), a nawet więcej. Osobniki z grupy kontrolnej piły tylko wodę z cukrem. Nietoperze miały przelecieć zaprojektowany przez badaczy tor przeszkód. W tym czasie musiały się wykazać 5 charakterystycznymi zachowaniami, w innym razie uznano by je bowiem za pijane. Poza tym Kanadyjczycy zakładali, że upojenie zmieni ich umiejętności echolokacyjne, dlatego nagrywali ssaki dzięki ultradźwiękowemu mikrofonowi pojemnościowemu. Brock Fenton podkreśla, że wszyscy myśleli, że z taką zawartością alkoholu we krwi nietoperze obleją test, nic takiego się jednak nie stało. Wszystkie go zaliczyły. Nie widać było mierzalnych zmian ani w locie, ani w echolokacji. Wcześniejsze studia na nietoperzach ze Starego Świata, które żywią się sezonowymi owocami i nektarem, wykazały, że zawartość etanolu w pokarmie wyraźnie oddziałuje na ich zdolności manewrowania i echolokację. Ich amerykańscy krewni przez cały rok raczą się sfermentowanym nektarem i owocami o wysokiej zawartości etanolu, co najwyraźniej doprowadziło do wykształcenia się tolerancji.
  9. Wygląda jak scena z horroru Hitchcocka, ale to najszczersza prawda. Sikora bogatka zabijająca i zjadająca nietoperze. Wcześniej mówiło się raczej o nietoperzach łapiących ptaki, a nie o sytuacji odwrotnej, lecz dr Péter Estók z Instytutu Ornitologii Maxa Plancka już od jakiegoś czasu dokumentuje te niezwykłe zachowania. Po raz pierwszy biolog natknął się na taki przypadek w 1996 r. w węgierskiej jaskini w Górach Bukowych (Bükk hegység). Po 10 latach w ciągu dwóch zim Estók i zajmujący się ekologią nietoperzy Björn Siemers nagrali tam 18 kolejnych przykładów zjadania przez sikory nietoperzy z rodzaju Pipistrellus. W sezonie 2004/05, gdy zima była surowa, zginęło 16 nietoperzy, a na przełomie roku 2005 i 2006, kiedy zima była łagodna i spadło niewiele śniegu, sikorki pożarły tylko dwa. Każdej zimy w okolicach jaskini mieszkało stado sikor, składające się z ok. 50 osobników. Ptaki wyszukiwały budzące się ze snu zimowego ssaki. Przeważnie zjadały je w jaskini, ale jak widać na jednym z filmów, czasem przenosiły się z kąskiem na pobliskie drzewa. Sikory nie zabijały nietoperzy przed rozpoczęciem jedzenia, ale ssaki ostatecznie umierały, kiedy ptaki otwierały im czaszkę – ujawnia Siemers. Ponieważ nietoperze nadal są mocno wychłodzone, poruszają się wolno, łatwo je więc pochwycić. Dla sikory jest to jednak spory wyczyn, jako że nietoperze z rodzaju Pipistrellus ważą ok. 5 g, a bogatki tylko 4-krotnie więcej. Kiedy badacze zapewnili sikorom inne pożywienie (ziarna słonecznika i kawałki bekonu), zmalała liczba dekapitacji nietoperzy. Podczas 10 dni obserwacji życie stracił tylko 1 nietoperz. Oznacza to, że ptaki polują na latające ssaki, gdy brakuje im zwykłego pożywienia, czyli gąsienic lub pająków. W ramach eksperymentu Estók i Siemers sprawdzali, czy sikory wpadają na nietoperze przez przypadek, czy celowo ich szukają. W tym celu odtwarzali dźwięki, wydawane przez wychodzące z hibernacji nietoperze, ustawiając głośniki tuż przy wejściu do pieczary. Okazało się, że sygnały te przyciągały sikory. Dla nietoperzy to dźwięki o niskiej częstotliwości, maksymalnie 15 kiloherców, lecz dla sikorek o bardzo wysokiej, powyżej wyznaczonego naukowo dla ich gatunku progu słyszalności. Mimo to ptaki reagowały na te dźwięki. Nie wiadomo, czy sikory z północno-wschodnich Węgier są izolowaną grupą, która nauczyła się polować na nietoperze, czy swoje zachowanie zmieniają w podobny sposób wszystkie sikory bogatki z Europy. Wiadomo jednak na pewno, że podczas 22 dni obserwacji naukowcy zaobserwowali kilkanaście takich przypadków. Jak zapewnia Estók, nie chodzi o agresję, a więc o walkę o przestrzeń do gniazdowania czy jakiekolwiek inne zasoby, ale o przetrwanie. Biolodzy znaleźli kilka trucheł i jednego nietoperza w stanie terminalnym. Sikory wydziobały mięśnie, tłuszcz, wnętrzności i mózg. Pozostawiły tylko skórę i kości. Jaskinia w Górach Bukowych jest dobrze oświetlona, dlatego sikory poruszają się tam bez trudu.
  10. Eksperyment, którego celem było ustalenie pochodzenia wirusa odpowiedzialnego za chorobę SARS, doprowadził do stworzenia największego syntetycznego mikroorganizmu zdolnego do replikacji. O swoim sukcesie jego autorzy donoszą za pośrednictwem czasopisma Proceedings of the National Academy of Sciences. SARS, czyli ciężki ostry zespół oddechowy (ang. severe acute respiratory syndrome), stał się słynny pięć lat temu. Choć do dziś stwierdzono 8000 zachorowań, co nie jest szczególnie dużą liczbą, śmiertelność choroby wyniosła 10%, przez co przykuła ona uwagę mediów. Wśród naukowców panuje przekonanie, że odpowiedzialny za chorobę wirus z rodzaju koronawirusów, nazwany SARS-CoV, był pierwotnie patogenem nietoperzy. Dotychczas brakowało jednak bezpośrednich dowodów potwierdzających prawdziwość tej tezy, a najważniejszą "luką" w tej hipotezie był brak znanego wirusa zdolnego do zakażania różnych ssaków jednocześnie. Aby odtworzyć hipotetycznego prekursora SARS-CoV, badacze wykorzystali informacje na temat informacji genetycznej koronawirusów atakujących nietoperze oraz wirusa powodującego SARS u ludzi. Następnie, dzięki wykorzystaniu zestawów do syntezy oraz przetwarzania kwasów nukleinowych, wytworzono w wieloetapowym procesie kompletny genom syntetycznego, "hybrydowego" wirusa. Dzięki manipulowaniu fragmentami jego informacji genetycznej uzyskano różne warianty patogenu, atakujące np. komórki mysie, ludzkie lub małpie, a także warianty zdolne do zakażania dwóch gatunków jednocześnie. Co ciekawe, jest to także największy zdolny do replikacji mikroorganizm uzyskany kiedykolwiek tą drogą. Autorzy eksperymentu, badacze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Vanderbilt oraz Uniwersytetu Karoliny Północnej, twierdzą, iż opracowany mikroorganizm może odzwierciedlać stadium pośrednie pomiędzy koronawirusami atakującymi nietoperze oraz SARS-CoV. Powinno to ułatwić dalsze badania nie tylko nad SARS, lecz także nad wieloma innymi chorobami wirusowymi, spośród których bardzo liczne mogły "przejść" na ludzi właśnie z dzikich zwierząt.
  11. Najnowsze badania wykazały, że elektrownie wiatrowe są zagrożeniem dla nietoperzy. Powodem, dla którego w pobliżu turbin znajduje się tak wiele martwych ssaków, są eksplodujące płuca (Current Biology). W maju zeszłego roku US National Research Council opublikował raport dotyczący amerykańskich elektrowni wiatrowych. Wynikało z niego, że 60% padłych w okolicy skrzydlatych zwierząt stanowią dwa gatunki nietoperzy. Wędrowne ptaki starają się unikać turbin. Czemu więc nie udaje się to wyspecjalizowanym w echolokacji nietoperzom? Kiedyś naukowcy sądzili, że mechanizm emituje dźwięki o wysokiej częstotliwości, które zaburzają działanie zmysłów nietoperzy. Okazuje się, że to nieprawda. Obracające się turbiny tworzą wokół czubków łopat obszar niskiego ciśnienia. Płuca latających ssaków ulegają nagłemu rozszerzeniu, co prowadzi do rozerwania naczyń krwionośnych. Zjawisko to jest określane mianem barotraumy. Ptaki nie giną w ten sam sposób, ponieważ ich płuca nie są tak delikatne, jak płuca nietoperzy. Zamiast tego częściej zostają zmasakrowane przez wirujące śmigło. Erin Baerwald z Uniwersytetu w Calgary opowiada, że podczas oględzin ciał nietoperzy spod elektrowni nie znajdowano zazwyczaj zewnętrznych urazów. To spowodowało, że biolodzy zaczęli się zastanawiać, co naprawdę stanowiło przyczynę ich śmierci. W południowej Albercie Kanadyjczycy zebrali 188 nieżywych nietoperzy. U 90% zwierząt stwierdzono krwotok wewnętrzny, połowa odniosła obrażenia wskutek bezpośredniego kontaktu z turbinami, a tylko 8% miało rany zewnętrzne, przy jednoczesnym braku uszkodzeń wewnętrznych. Ponieważ nietoperze polują na owady, spadek ich liczebności silnie oddziałuje na cały ekosystem. Może to być odczuwane na dużym obszarze, ponieważ ginące w pobliżu elektrowni wiatrowych gatunki prowadzą wędrowny tryb życia. Jeśli nietoperze giną w Kanadzie, może to wpływać na oddalone ekosystemy w Meksyku. Jedno z proponowanych rozwiązań zakłada, że powinno się zwiększyć minimalną siłę wiatru, konieczną do rozruszania łopat turbin. Nietoperze są bowiem bardziej aktywne przy słabszym wietrze.
  12. Entomolodzy z Wake Forest University rozszyfrowali sposób, w jaki ćmy stanowiące przysmak nietoperzy chronią się przed zjedzeniem. Naśladują dźwięki wydawane przez swoich niesmacznych pobratymców... Studium opisane na łamach pisma Proceedings of the National Academy of Sciences to pierwsze naukowe badanie, w ramach którego zademonstrowano strategię obronną w postaci mimikry akustycznej. W odpowiedzi na ultradźwięki wysyłane przez nietoperze niedźwiedziówkowate same zaczynają wysyłać ultradźwiękowe sygnały. Są one nadawane przez parzyste narządy tympanalne, czyli wypełnione powietrzem pęcherzyki ze ścianką z mocno napiętej błony. Wiele ciem wykorzystuje narząd tympanalny do ostrzegania latających ssaków: uwaga, jestem niesmaczny! Inne gatunki starają się naśladować te dźwięki o wysokiej częstotliwości. Po 4 latach badań zespół Jesse'a Barbera odkrył, że nietoperze nie jedzą smacznych ciem, które wydają odpowiednie dźwięki. Inne owady o podobnych rozmiarach, które nie emitują odpowiednich komunikatów, są natomiast pożerane. Naukowcy nagrywali poczynania motyli nocnych i nietoperzy za pomocą dwóch kamer na podczerwień. Utrwalali także dźwięki wydawane zarówno przez każdego owada, jak i drapieżniki. Potem klatka po klatce można było analizować zachowanie obu stron. Nietoperze szybko nauczyły się unikania oferowanych im na początek "niedobrych" owadów, kojarząc wydawane przez nie odgłosy z ohydnym smakiem. Potem zaczynały także unikać innych emitujących dźwięki ciem, nawet jeśli ich ciała nie zawierały szkodzących im substancji chemicznych. Barber podkreśla, że w podobny sposób ptaki uczą się rezygnować z polowania na motyle przypominające z wyglądu niesmaczne monarchy. Wszystkie nietoperze wyhodowano w uczelnianym laboratorium. Tym samym wykluczono, że pewne zachowania zostały wyuczone w naturze i wpływają na wyniki eksperymentów. W badaniach wykorzystano 2 gatunki północnoamerykańskich nietoperzy: Lasiurus borealis oraz mroczki brunatne (Eptesicus fuscus).
×
×
  • Create New...