Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'kac'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. Badania różnych substancji pochodzenia roślinnego sprawiły, że naukowcy wpadli na trop tej jednej jedynej, która pozwala pić alkohol bez upijania się, kaca czy uzależniania, słowem - bez skutków ubocznych. Naukowcy uważają, że można by to wykorzystać w terapii alkoholików. Jing Liang z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i zespół zajęli się m.in. pewnym azjatyckim drzewem, howenią słodką (Hovenia dulcis). Analizując opisy jego antyalkoholowych właściwości, Amerykanie cofnęli się aż do 659 r. (z tego roku pochodzi pierwszy opis zastosowania nasion howenii jako środka przeciw kacowi). Składnikiem aktywnym H. dulcis jest flawonoid dihydromyricetyna (ang. dihydromyricetin, DHM). Szczury reagują na alkohol podobnie jak ludzie, dlatego w eksperymentach ekipy Liang wzięły udział właśnie te gryzonie. W czasie krótszym niż 2 godziny podano im odpowiednik 15-20 piw. Pojawił się, oczywiście, stan upojenia alkoholowego. Po przewróceniu na grzbiet zwierzęta nie były w stanie się przekręcić i stanąć na łapach. Później efekty spożycia alkoholu stopniowo ustępowały. Kiedy szczurom podano alkohol i zastrzyk z DHM (1 mg/kg), ostatecznie również traciły zdolność odwracania z grzbietu na łapy, ale musiały pić dłużej, by do tego doszło. Poza tym skutki spożycia procentów ustępowały znacznie szybciej niż po samym alkoholu, bo już po kwadransie. Po 2 dniach od "pijatyki" gryzonie, którym podawano dihydromyricetynę, nie miały zespołu odstawienia: nie nasilał się lęk ani podatność na drgawki. Dodatkowo w tej grupie zwierząt nie rozwijała się tolerancja. Mając swobodny dostęp do alkoholu szczury mogły bez przeszkód pić coraz więcej, jednak tego nie robiły. Wkrótce mają się zacząć testy kliniczne z udziałem ludzi. Jeśli będziesz pić alkohol z DHM, nigdy się nie uzależnisz - twierdzi Liang, której artykuł ukazał się w Journal of Neuroscience. DHM działa, blokując receptory GABAA (zarówno ostre, jak i przewlekłe zatrucia alkoholem wpływają właśnie na receptory GABAA). Inne badane przez Amerykanów związki również obierały na cel ten sam rodzaj receptorów GABA-ergicznych, ale wywoływały, niestety, drgawki.
  2. Badania na modelu zwierzęcym potwierdzają to, co klinicyści zauważyli już jakiś czas temu: osoby cierpiące na migreny są też bardziej podatne na bóle głowy związane z kacem. Dr Michael Oshinsky i zespół z Jefferson Medical College wywołali u szczurów ból głowy przypominający migrenowy. W tym celu za pomocą mikstury o właściwościach prozapalnych wielokrotnie pobudzali przez tygodnie, a nawet miesiące oponę twardą ich mózgów (łac. dura mater). Naukowcy przyglądali się wpływowi alkoholu na 4 grupy gryzoni: dwie przechodzące stymulację opony twardej i pojone alkoholem bądź roztworem soli oraz dwie kontrolne, którym również podawano jeden lub drugi płyn. Jako że migrena oznacza nadwrażliwość na światło, dźwięki i lekki dotyk w obrębie głowy oraz twarzy, Amerykanie mierzyli wrażliwość gryzoni na dotykanie skóry wokół oczu. W tym celu posłużyli się filamentami von Freya (FvF). Monitorowali zmiany progu bólowego. U szczurów z podrażnioną oponą twardą, którym podano alkohol, początkowo (przez dwie godziny od spożycia trunku) występował efekt przeciwbólowy, lecz 2 do 6 godzin później wrażliwość na ból wzrastała. W grupach kontrolnych nie zaobserwowano wywołanej alkoholem nadwrażliwości. Nasze wyniki sugerują, że odwodnienie lub zanieczyszczenie alkoholu nie są odpowiedzialne za związany z kacem ból głowy. Szczury były nawodnione i dostawały czysty alkohol, dlatego winny jest on sam bądź jego metabolity.
  3. Alkohol rozregulowuje ludzki rytm dobowy i to m.in. z tego powodu osobom z kacem trudno się podnieść rano z łóżka. Przepicie powoduje, że organizm nie reaguje na ważne wskazówki świetlne, np. wschód słońca, aby podtrzymać naturalny dla niego cykl snu i czuwania (American Journal of Physiology). Doktor Christina Ruby z Kent State University przeprowadziła eksperyment z 3 grupami chomików, które prowadzą co prawda nocny tryb życia, ale podobnie jak my, mają zegary biologiczne regulowane za pomocą światła. Chomiki upijano w różnym stopniu i wystawiano na oddziaływanie jasnego i przyćmionego światła. Zwierzęta upijano, dodając alkohol do wody. Grupa kontrolna dostała czystą wodę, a pozostałe dwie wodę z dodatkiem 10% i 20% alkoholu. Kiedy gryzoniom pozostawiano wybór, wolały alkohol, który szybko metabolizowały. Zwierzęta mogły pić, ile chciały i żyły w laboratoryjnym środowisku, zapewniającym 14 godz. światła i 10 godzin ciemności na dobę. Badacze utrwalali aktywność przedstawicieli wszystkich 3 grup. Pod koniec cyklu ciemnego, mniej więcej 3 godz. przed czasem, gdy zwierzęta nocne zwykle kładą się spać, Amerykanie włączyli na pół godziny przyćmione światło (przypominające świt). Innym razem uruchomili jaśniejsze światło, takie jak to spotykane w biurach. Chomiki, które pod koniec cyklu aktywności zetknęły się ze światłem, powinny położyć się spać o tej samej porze, co zwykle, lecz zbudzić się nieco wcześniej. Taki zabieg oznacza przesunięcie wskazówek zegara biologicznego do przodu. Poza wymienionymi wyżej czynnikami, biolodzy śledzili też czas, po jakim alkohol docierał do głównego zegara w mózgu, czyli parzystego jądra nadskrzyżowaniowego (SCN, suprachiasmatic nuclei). Regularnie oceniali podskórny poziom alkoholu, który jest podobny do stężenia we krwi. Pod koniec eksperymentu chomiki pojone alkoholem przestawiono na czystą wodę, by ocenić skutki abstynencji. Chomikom, które piły alkohol, trudniej było się dostosować do zmian rytmu dobowego po włączeniu stłumionego światła, a im więcej procentów pochłonęły, tym większe miały kłopoty. Po włączeniu przyćmionego światła zwierzęta pijące wyłącznie wodę wstawały o 72 min wcześniej niż zwykle. Grupa z niższą dawką alkoholu podrywała się z legowiska o 30 min wcześniej, a grupa z największą tylko o 18 min wcześniej. Ekspozycja na jasne światło pomogła gryzoniom spożywającym alkohol obudzić się wcześniej, co zmniejszyło różnice w czasie wstawiania między grupami. Zwierzęta kontrolne wstały 102 min wcześniej niż zwykle, a osobniki z grupy pijącej wodę zmieszaną z 20% alkoholu 84 min wcześniej. Czas spędzany aktywnie w ciągu doby był we wszystkich grupach taki sam. U chomików spożywających alkohol występowało jednak mniej dłuższych skoków aktywności, a w grupie kontrolnej więcej krótszych. Zwierzęta piły najmocniej na samym początku cyklu ciemnego, kiedy naturalnie powinny być najbardziej aktywne. Alkoholowy szczyt docierał do jądra nadskrzyżowaniowego po 20 min. Amerykanie uważają, że chroniczne picie wpływa na ludzkie wzorce aktywności, przez co alkoholicy stają się mniej aktywni w ciągu dnia, a pobudzeni, gdy nie powinni, czyli późną nocą. Przywrócenie prawidłowego działania zegara biologicznego może być bardzo trudne, co stanowi jedną z przyczyn, dla których alkoholicy często wracają do nałogu. Tym bardziej że zaburzone okresy aktywności powodują, iż niepijący alkoholik nie jest w stanie wydajnie pracować w dzień ani dobrze odpoczywać w nocy. Co ciekawe, zauważono, że rytm dobowy pozostaje zaburzony jeszcze po 24 godzinach od konsumpcji alkoholu. Ratunkiem może być tutaj poranna ekspozycja na jasne światło, które niweluje zaburzenia spowodowane alkoholem. Profesor David Glass, który współpracował z dr Ruby, uważa, że alkohol nie dopuszcza, by informacje związane ze światłem w ogóle dotarły do mózgu, a to dane kluczowe dla dziennej aktywności. Ponieważ ciało nie jest w stanie określić godziny, nie może prawidłowo funkcjonować.
  4. Choć o niekorzystnym wpływie długotrwałego stosowania diety wysokotłuszczowej mówi się od dawna, dotychczas niewielu badaczy zajmowało się konsekwencjami pojawiającymi się znacznie wcześniej. Jak się okazuje, był to spory błąd, gdyż po zmianie sposobu odżywiania wystarczy zaledwie kilka dni, by ujawniły się niekorzystne zmiany w fizjologii i zachowaniu. Zespół Andrew Murraya z Uniwersytetu Cambridge postanowił sprawdzić, w jaki sposób odżywianie szczurów pokarmami o podwyższonej zawartości tłuszczu wpłynie na ich sprawność. W tym celu zastąpiono typową pożywkę, w której 7,5% wartości energetycznej pochodzi z lipidów, karmą o identycznej kaloryczności, lecz zawdzięczającą tłuszczom aż 55% swojej wartości energetycznej. Jak się okazało, już po czterech dniach od radykalnej zmiany diety mięśnie zwierząt znacznie gorzej radziły sobie z pobieraniem tlenu. Objawiało się to obniżoną sprawnością fizyczną, a także zwiększeniem obciążenia serca, mogącym na dłuższą metę doprowadzić do jego patologicznego przerostu. Po kolejnych pięciu dniach badacze zaobserwowali znaczne pogorszenie zdolności umysłowych gryzoni. W porównaniu do zwierząt odżywiających się typową karmą potrzebowały one znacznie więcej czasu na odnalezienie wyjścia z labiryntu, a do tego popełniały po drodze znacznie więcej błędów (czyli np. częściej wchodziły po kilka razy do tego samego, nieprawidłowego korytarza). To nic innego, jak tłuszczowy kac, podsumowuje Gerald Weissmann, główny wydawca czasopisma The FASEB Journal, które opublikowało wyniki badań. Niestety, ani słowem nie wspomniano o tym, czy u badanych szczurów stwierdzono występowanie uporczywego pragnienia...
  5. Jeśli po hucznych obchodach nadejścia Nowego Roku masz wrażenie, że łóżko wiruje razem z Tobą, a kot sąsiada z góry niemiłosiernie tupie, z pewnością wypiłeś za dużo. Kaca można uniknąć w jeden sposób, nie pijąc, ale sylwester bez choćby jednej lampki szampana jest jakby mniej uroczysty. A oto kilka faktów i mitów na temat alkoholu i sposobów "obchodzenia" się z nim. Kawa i napoje zawierające kofeinę wcale nie pomagają w wytrzeźwieniu, podobnie jak zimny prysznic. Człowiek czuje się po nich bardziej rozbudzony i rześki, co wcale nie oznacza, iż pomogły usunąć alkohol z organizmu czy przyspieszyły proces dochodzenia do siebie. Najlepszą metodą jest przespanie najgorszych chwil, wtedy ciało najlepiej radzi sobie ze skutkami nocnego szaleństwa. Zażycie Tylenolu lub Ibupromu również nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ dodatkowo obciąża wątrobę. Oczekując na wybicie północy, ludzie stają się coraz bardziej senni. Jeśli piją przy tym drinki, wódkę, piwo itp., a najczęściej tak właśnie jest, obniża się poziom cukru we krwi. Człowiek staje się naprawdę zmęczony, a jakość snu pozostawia wiele do życzenia. National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism podkreśla, że senność, alkohol i kac silnie wpływają na zdolność właściwego osądzania sytuacji, prowadząc do zwiększonej liczby wypadków w Nowy Rok (1 stycznia). Alkohol potęguje zmęczenie, dlatego wielu kierowców zasypia za kierownicą. Natężenie kaca zależy od stężenia alkoholu we krwi, prędkości picia oraz ilości wypitych drinków. Po oczyszczeniu organizmu z alkoholu kac może się jeszcze utrzymywać przez 8 do 24 godzin. Lepiej nie wierz w ludowe przesądy w rodzaju wybijania klina klinem. Kolejne dawki alkoholu nasilają toksyczne oddziaływanie "procentów" i prowadzą co najwyżej do dalszego picia. Skutkiem picia jest odwodnienie i wypłukanie zapasów minerałów (magnezu, potasu oraz cynku). Z tego powodu kurowanie się za pomocą kawy nie działa, gdyż wykazuje ona podobne działanie. Do objawów odwodnienia należą ból głowy i pragnienie. Chcąc się ich pozbyć, warto pić wodę czy specjalne napoje dla sportowców. Alkohol koliduje także z kwasem linolenowym i zaburza metabolizm. Pomocne może być więc zażycie oleju z wiesiołka. Dochodzi do niedoboru witamin z grupy B, a zwłaszcza witaminy B1 (tiaminy). Mdłości to wynik podrażnienia śluzówki żołądka. U niektórych osób rozwijają się nawet lekkie stany zapalne. Symptomy są silniejsze, jeśli ktoś raczył się drinkami przygotowanymi na bazie mocniejszych trunków, np. whisky, a nie bardziej rozcieńczonymi "procentami", np. piwem. A czego najlepiej szukać w aptece? Środki zobojętniające kwasy usuwają mdłości i dyskomfort żołądkowo-jelitowy. Aspiryna i inne leki o działaniu przeciwzapalnym pomagają poradzić sobie z bólami mięśni oraz głowy (Alcohol Health and Research World). Uwaga jednak, ponieważ podrażniają śluzówkę jelit i mogą nasilić ból brzucha. Specjaliści ostrzegają, by unikać paracetamolu, ponieważ w połączeniu z alkoholem jest toksyczny dla wątroby.Drinki sącz powoli. Pij wodę i inne napoje niezawierające alkoholu, to pomoże Ci utrzymać nawodnienie organizmu.Jedz. Obecność pokarmów w żołądku spowalnia absorpcję alkoholu i utrzymuje jego stężenie we krwi na niskim poziomie.Delektuj się owocami i sokami owocowymi. Badania wykazały, że zmniejszają one intensywność pojawiającego się potem kaca.Pochrup trochę krakersów czy tostów. Słodkawe przekąski zwiększają poziom glukozy we krwi, a to sprzyja walce z mdłościami. Finowie chadzają po upojnej (i to dosłownie) nocy do sauny. Wierzą, że przyspiesza ona krążenie i pomaga wypocić toksyny. Rosjanie jedzą z zapałem kapuśniak. Według nich, to świetny sposób na uzupełnienie płynów i utraconych składników odżywczych. W innych miejscach na świecie polega się na kojącym ponoć działaniu truskawek, masła orzechowego i miodu. Niektórzy sięgają po drinki bezalkoholowe w rodzaju Ostrygi Prerii (Prairie Oyster). Aby przygotować leczniczą miksturę, trzeba wziąć 5 kropli sosu worcestershire, 1 łyżkę oliwy z oliwek, 2 krople sosu tabasco, szczyptę soli i pieprzu, 2 łyżki keczupu, 1 żółtko i mieloną słodką paprykę. Wszystkie składniki mieszamy, a żółtko (nierozmącone!) umieszczamy na środku. Jeszcze inni piją napar z zielonej herbaty, sok spod kiszonych ogórków czy colę, pochłaniają jajka smażone na bekonie i tym podobne tłuste potrawy, raczą się lodami lub mlecznymi koktajlami. Nietrudno o zwolenników mieszanki ziółek z kardamonem, imbirem i cytrusami czy suplementów zawierających ogórecznik, karczocha i opuncję. Jak jednak twierdzą naukowcy z 2 uniwersytetów (Exeter i Plymouth), żadna z tych domorosłych metod nie działa... Po tych wszystkich ostrzeżeniach życzymy wszystkim wspaniałej zabawy sylwestrowej. Do siego roku!
×
×
  • Create New...