Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'brązowy karzeł'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Dzięki Teleskopowi Keplera udało się zaobserwować dwa potężne rozbłyski na brązowym karle CFHT-BD-Tau 4. Po ich analizie okazało się, że to najpotężniejsze znane rozbłyski z brązowych karłów. Rozbłyski zauważono podczas Kampanii 13, która miała miejsce pomiędzy 8 marca a 27 maja ubiegłego roku. Kepler obserwował wówczas m.in. region formowania się gwiazd Byk-Woźnica. Tam właśnie zauważono rozbłyski z CFHT-BD-Tau 4. To młody, liczący sobie zaledwie milion lat, brązowy karzeł należący do typu widmowego M7. Gwiazda znajduje się w odległości około 480 lat świetlnych od Ziemi, jej średnica to 0,65 średnicy Słońca, a masa wynosi 0,064 masy naszej gwiazdy. Temperatura na powierzchni brązowego karła sięga 2900 kelwinów (2626 stopni Celsjusza). "Przedstawiliśmy pomiary fotometryczne dwóch rozbłysków zaobserwowanych na bardzo młodym brązowym karle CFHT-BD-Tau 4", czytamy w publikacji autorów badań. Informują oni, że silniejszy z rozbłysków, który trwał niemal dwa dni, był 48-krotnie jaśniejszy od powierzchni gwiazdy, a jego całkowita energia wyniosła 190 undecylionów (10^66) ergów. Słabszy z rozbłysków, trwający zaledwie 10 godzin, miał całkowitą energię dochodzącą do 4,7 undecylionów ergów. Autorzy badań sądzą, że analiza rozbłysków CFHT-BD-Tau 4 może pomóc w wyjaśnieniu tworzenia się chondr oraz inkluzji wapniowo-aluminiowych. Obecnie wyjaśnienie ich powstawania jest niemożliwe na gruncie termodynamicznej równowagi gwiazd znajdujących się jeszcze przed ciągiem głównym a dyskami wokół nich. « powrót do artykułu
  2. KopalniaWiedzy.pl

    Gwiazda gorąca jak... herbata

    W odległości 75 lat świetlnych od Ziemi odkryto gwiazdę, której powierzchnia ma temperaturę... świeżo zaparzonej herbaty. Brązowy karzeł CFBDSIR 1458+10b to najchłodniejsza znana gwiazda. Temperatura jej powierzchni wynosi zaledwie 97 stopni Celsjusza. W ciągu ostatnich lat powoli znajdowaliśmy coraz chłodniejsze gwiazdy. Jednak ostatnie odkrycie to wielki skok naprzód. Temperatura poprzedniego rekordzisty wynosiła 150 stopni Celsjusza - mówi Michael Liu, astronom z University of Hawaii, którego zespół odkrył zimnego brązowego karła. CFBDSIR 1458+10b ma masę od 6 do 15 razy większą od Jowisza i jest mniejszą z dwóch gwiazd podwójnego systemu. Zauważono ją dzięki wykorzystaniu instrumentów Keck Observatory oraz Canada-France-Hawaii Telescope. Jak zauważa Liu, gwiazda jest znacznie chłodniejsza od wielu znanych nam planet, a jej temperatura pozwoliłaby na istnienie wody w stanie płynnym i atmosfery. Najbardziej ekscytującym aspektem naszego odkrycia jest możliwość znalezienia klasy obiektów, które zamazują granicę pomiędzy gigantycznymi gazowymi egzoplanetami a brązowymi karłami. To może być spora niespodzianka dla astronomii - mówi Liu. Wszystko jednak wskazuje na to, że CFBDSIR 1458+10b nie utrzyma długo swojego rekordu. Naukowcy z NASA próbują właśnie potwierdzić wyniki uzyskane za pomocą teleskopu Spitzera, które wskazują, iż odnaleziono brązowego karła, na którego powierzchni panuje temperatura zaledwie 30 stopni Celsjusza.
  3. Jak informuje Królewskie Towarzystwo Astronomiczne chilijsko-brytyjski zespół astronomów znalazł "kamień z Rosetty" zimnych brązowych karłów (gwiazdy karłowate typu T). Uczeni pracujący pod kierunkiem Avrila Day-Jonesa z Universidad de Chile trafił na wyjątkowy układ gwiazd składający się z bardzo zimnego bogatego w metan brązowego karła oraz białego karła. Odkrycie to jest pierwszą wiarygodną wskazówką pozwalającą szacować wiek i masę brązowego karła. Gwiazdy wchodzące w skład układu mają niewielką masę i słabo na siebie oddziałują. Dzieli je odległość około 1/4 roku świetlnego. Metanowe karły są rozmiarów Jowisza, a temperatura ich powierzchni jest niższa niż 1000 stopni Celsjusza. Są one zbyt zimne, by doszło w nich do fuzji, wskutek czego ciągle się ochładzają i z czasem zanikają. Przeciwieństwem ich są białe karły czyli gwiazdy, które się wypaliły i pozostało z nich stygnące jądro. Odkrytemu właśnie układowi gwiazd nie towarzyszy mgławica planetarna, która powstaje wskutek oddzielenia się zewnętrznych warstw gwiazdy. Naukowcy mówią, że towarzystwo białego karła pozwoli na zbadanie wieku całego układu i będzie zasadniczym elementem, dzięki któremu dowiemy się więcej o fizyce bardzo zimnych gwiazd. Uczeni najpierw odkryli brązowego karłą i oznaczyli go jako LSPM 1457+0857. Obserwując go zauważyli, iż towarzyszy mu niebieski obiekt. Bliższe badania wykazały, że jest to biały karzeł. Gwiazdy oznaczono zatem jako LSPM 1459+0857 A i B. W przeszłości, jeszcze przed powstaniem białego karła, odległość pomiędzy obiema gwiazdami była mniejsza niż obecnie. Gdy jedna z nich stała się białym karłem, utrata przez nią masy zmniejszyła oddziaływanie grawitacyjne pomiędzy gwiazdami, zwiększając odległość pomiędzy nimi. Jednak wiek białego karła wskazuje, że takie systemy mogą przetrwać całe miliardy lat. Podwójne systemy podobne do tego dostarczają nam niezwykle ważnych informacji i pozwalają lepiej zrozumieć atmosferę i masę lekkich bardzo zimnych karłów oraz pobliskich planet. Fakt, że takie systemy mogą przetrwać miliardy lat daje nadzieję, iż w przyszłości znajdziemy ich więcej - mówi doktor Pinfield z University of Hertfordshire.
  4. KopalniaWiedzy.pl

    Niezwykły obraz i niezwykła misja

    W Adler Planetarium w Chicago zawisło największe na świecie zdjęcie Drogi Mlecznej. Obraz o wymiarach 37 metrów długości i 1 metr wysokości, który w centrum wybrzusza się jak nasza galaktyka, osiągając wysokość 2 metrów, powstał dzięki pracy specjalistów z NASA. Złożyło się nań 800 000 zdjęć wykonanych przez Teleskop Spitzera. Jego rozdzielczość to 2,5 miliarda pikseli. Obraz pokrywa obszar Galaktyki, który możemy zakreślić z Ziemi wybierając jako odnośniki długość palca wskazującego (wysokość obrazu) i rozłożone ramiona (długość). To najbardziej dokładne i największe zdjęcie Drogi Mlecznej wykonane w podczerwieni - mówi Sean Carey ze Spitzer Science Center. NASA już jednak przygotowuje się do stworzenia jeszcze bardziej dokładnych obrazów nieba. Za tydzień, 11 grudnia, z bazy Vandenberg zostanie wystrzelony teleskop WISE (Wide-field Infrared Survey Explorer), który w ciągu półtora roku wykona w podczerwieni zdjęcia całego nieba. Znajdą się na nich setki milionów obiektów, w tym wiele takich, których nigdy wcześniej ludzie nie oglądali - od najzimniejszych gwiazd, po bliskie Ziemi, a mimo to niewidoczne ciemne komety czy asteroidy. Uczeni przypuszczają, że WISE odkryje setki tego typu obiektów, a kolejne setki tysięcy w naszym systemie słonecznym. Astronomowie mają również nadzieję, że WISE znajdzie około 1000 brązowych karłów, czyli niewielkich gwiazd wielkości Jowisza, które mają zbyt małą masę, by świecić. Niewykluczone, że jakiś brązowy karzeł znajduje się bliżej Ziemi niż Proxima Centauri. Jeśli tak, to będzie on najbliższą nam - oczywiście poza Słońcem - gwiazdą.
×