Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'IP'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 2 results

  1. Jeden z brytyjskich specjalistów wie, jak zmusić wielkie koncerny do tego, by pozyskiwane informacje, np. adres IP, traktowały jak chronione prawem dane osobowe. Eksperci wciąż nie są zgodni co do tego, czy informacje umożliwiające identyfikację komputera użytkownika są danymi osobowymi. Jeśli są, to podlegają szczególnej ochronie, jeśli nie, to firmy wchodzące w ich posiadanie - dostawcy Internetu, właściciele serwisów które odwiedzamy, producenci oprogramowania poprzez które wysyłamy np. raporty dotyczące awarii - mogą swobodnie je przetwarzać i wykorzystywać np. w celach marketingowych. Generalnie specjaliści zgadzają się, że adres IP czasem spełnia kryteria "danych osobowych" zdefiniowane np. przez prawo Unii Europejskiej. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Toczy się spór, czy dane niezawierające nazwiska, ale powiązane z sesją użytkownika poprzez IP, URL czy inny ciąg znaków, są danymi osobowymi czy też nie - mówi doktor Chris Pounder. I podpowiada proste rozwiązanie problemu. Każdy użytkownik, który chce by takie informacje na jego temat były chronione jak dane osobowe, może w każdej chwili przesłać do organizacji czy firmy przechowującej te dane informacje, które go zidentyfikują - mówi Pounder. Innymi słowy, wystarczy, że poinformujemy firmę przechowującą nasz adres IP o tym, jak się nazywamy, a automatycznie adres IP stanie się danymi osobowymi i będzie podlegał ochronie. Co za tym idzie - nie będzie wolno go swobodnie przetwarzać. Dane zawierające IP, informacje z cookies czy adres sesji Street View powinny być w takim przypadku traktowane jako dane osobowe, jeśli w którymkolwiek momencie zawierają informacje pozwalające zidentyfikować osobę - dodaje Pounder.
  2. Jeden z amerykańskich sądów podjął ostatnio decyzję, która zaalarmowała wiele organizacji pilnujących prywatności. Dziewiąty Okręgowy Sąd Apelacyjny w San Francisco wydał wyrok, który zezwala agendom rządowym na monitorowanie połączeń telefonicznych i internetowych bez sądowego nakazu. Trzyosobowy skład sędziowski uznał, że wykorzystywanie rejestratorów zapisujących wszystkie numery telefonów, z którymi łączył się dany aparat, nie wymaga nakazu. Strona rządowa powołuje się tutaj na analogię z tradycyjną pocztą. Adres na kopercie może przeczytać każdy, jednak zaglądanie do środka jest zabronione. Orzeczenie sądowe wywołało różne komentarze. Michael Crowley, obrońca Dennisa Alby, skazanego za przewodzenie gangowi produkującemu ecstazy, stwierdził, ze narusza wyrok sądu jest niebezpieczny dla prywatności. Przywoływanie tutaj prawnika Alby jest o tyle zasadne, że Alba odsiaduje właśnie 30-letni wyrok, a policja i służby federalne zaczęły monitorować to, co robi on w Sieci już w 2001 roku, a odpowiedni nakaz zdobyły później. Obecny wyrok podobny jest do sprawy, którą państwo wytoczyło w 1979 roku partnerowi Alby, Markowi Forresterowi. Wówczas Sąd Najwyższy uznał, że skoro osoba dzwoniąca wykręca numer telefoniczny, którym zarządza firma telefoniczna, to zgadza się na to, że osoba trzecia (czyli telekom) może poznać ten numer. Więc sama ochrona informacji o numerach, pod które dzwoniono, nie może być stosowana. Obecny wyrok sądu w San Francisco dotyczy jednak również Internetu. Shaun Martin, profesor prawa z Uniwersytetu w San Diego, uważa, że mamy tu do czynienia z naruszeniem prywatności. Ujawnienie listy adresów IP niesie ze sobą znacznie więcej informacji, niż same dane o tych adresach. Gdyby tak nie było, rząd nie starałby się ich uzyskać. Nie zgadza się z nim Orin Kerr, profesor prawa z Uniwersytetu George’a Washingtona. Uważa on, że jeśli urządzenie rejestrujące zostanie zainstalowane w biurze dostawcy Internetu, to można tutaj mówić o analogii do sprawy Forrestera. A skoro tak, to sprawa jest oczywista i nie dochodzi do naruszenia żadnych praw obywatelskich. Tym bardziej, że sąd w San Francisco podkreślił, iż zgoda na rejestrowanie adresów IP bez sądowego nakazu nie oznacza, że można stosować inne techniki, pozwalające na zdobycie większej ilości informacji.
×
×
  • Create New...