Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Daniel Domscheit-Berg' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 2 wyniki

  1. Grupa byłych współpracowników Wikileaks pracuje nad uruchomieniem własnej platformy ujawniającej ściśle skrywane sekrety. Ma ona być alternatywą dla serwisu Wikileaks, który - ich zdaniem - zbytnio skupia się na USA. Nowa witryna, która ma ruszyć w połowie grudnia, będzie poruszała znacznie więcej tematów. Jej twórcy podkreślają, że nie będą bezpośrednio konkurowali z Wikileaksa, gdyż chcą prezentować inne podejście. Daniel Domscheit-Berg, były rzecznik prasowy niemieckiego oddziału Wikileaks stwierdził, że zgodnie z nową filozofią "najwięcej osób jak to tylko możliwe powinno mieć dostęp do największej możliwej liczby dokumentów". Domscheit skrytykował Wikileaks za całkowite skoncentrowanie się na USA i odrzucanie publikacji tematów niezwiązanych z polityką Stanów Zjednoczonych. Brakuje tam przejrzystości co do sposobu podejmowania decyzji. Dlatego ufam tej organizacji w tak niewielkim stopniu, w jakim ufałbym organizacji z podobnymi problemami - powiedział. Domscheit-Berg wraz z innymi osobami opuścili Wikileaks we wrześniu.
  2. Były rzecznik prasowy Wikileaks ujawnił, że serwis przeżywa olbrzymie kłopoty. Daniel Domscheit-Berg jeszcze niedawno był człowiekiem numer 2 w serwisie i publikował pod pseudonimem Daniel Schmitt. Był też rzecznikiem niemieckiego oddziału Wikileaks. Niemcy są krajem szczególnie ważnym dla serwisu, gdyż wsparcia technicznego udziela mu niemiecka organizacja hackerska Chaos Computer Club, wiele poufnych dokumentów jest przekazywanych przez Niemców. Z Niemiec pochodzi też duża część wpływów finansowych Wikileaks. Do nieporozumień pomiędzy Julianem Assange, założycielem Wikileaks, oraz Domscheitem-Bergiem i innymi kluczowymi pracownikami serwisu doszło na tle sposobu zarządzania Wikileaks. Miesiąc temu Assange pozbawił Domscheita-Berga wszelkich funkcji, a ten uznał, że nie jest w stanie współpracować z Australijczykiem i odszedł z Wikileaks. Główny spór wybuchł w ciągu ostatnich tygodni. Współpracownicy Assange dowiedzieli się, że ich szef zawarł tajne porozumienie z mediami, którym dał dostęp do bazy zawierającej niepublikowane dotychczas materiały o wojnie w Iraku. Media uzyskają dostęp do nich 18 października. To, zdaniem wielu współpracowników, zbyt wcześnie. W tak krótkim czasie materiały z pewnością nie zostaną przejrzane i zredagowane tak, by nie można było na ich podstawie zidentyfikować osób pomagających Amerykanom. Tym samym osoby te zostaną narażone na śmierć. Assange nie dał się nikomu przekonać, że materiały nie powinny zostać jeszcze ujawnione. Dlatego też kilkanaście osób z Wikileaks już zrezygnowało ze współpracy lub planuje rezygnację. Jak mówi Domscheit-Berg, niemal wszyscy w Wikileaks pracują tylko nad materiałami dotyczącymi wojen w Iraku i Afganistanie, a tymczasem serwis jest w posiadaniu innych interesujących dokumentów, jednak Assange chce publikować tylko te, które dotyczą USA. W przeszłości przetwarzaliśmy i publikowaliśmy też drobne rzeczy, które miały znacznie lokalne, podobnie jak publikowaliśmy dokumenty o znaczeniu w skali państwa czy międzynarodowej - mówi były pracownik Wikileaks. Dodaje, że obecnie już tego nie robią. Próbował rozmawiać o tym z Assange, ale został oskarżony o nielojalność i nieposłuszeństwo. Do spięcia doszło też wówczas, gdy Berg zaproponował Assange by ten, w związku z oskarżeniami o gwałt, mniej udzielał się na forum publicznym. Śledztwo prowadzone w Szwecji przeciwko Julianowi to, moim zdaniem, osobisty atak na niego, ale nie ma bezpośredniego związku z Wikileaks. Uważałem, że Julian powinien nieco się wycofać, by w spokoju załatwić tę sprawę. Byłoby dobrze, gdyby dalej normalnie pracował, ale nie w świetle reflektorów. Jednak on uznał to za atak na swoją pozycję. Ponadto były rzecznik mówi, że Wikileaks nie jest już w stanie prawidłowo zarządzać napływającymi dokumentami. Assange nie słucha żadnych rad ani krytyki. Dla Domscheita-Berga skończyło się to rezygnacją z projektu. Cztery tygodnie temu zawiesił mnie, działając ja oskarżyciel, sędzia i kat w jednej osobie. Od tamtego czasu nie mam na przykład dostępu do swojego maila, a wiec olbrzymia część wykonanej pracy jest nieużyteczna. Zablokowano też dostęp wielu osobom, które pomagały. Wiem, że nikt z najważniejszych członków zespołu nie zgadza się z takim postępowaniem. Ale wygląda na to, że to nieważne. Wikleaks ma problem strukturalny. Nie chcę brać dłużej za to odpowiedzialności i dlatego zrezygnowałem - mówi Domscheit-Berg.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...