Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Biały Dom'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 4 results

  1. Dzisiaj administracja prezydenta Obamy ma oficjalnie zaprezentować zarys dokumentu [PDF] określanego jako Bill of Rights (Karta Praw) prywatności. To oczywiste nawiązanie do konstytucyjnego Bill of Rights, czyli dziesięciu pierwszych poprawek do Konstytucji USA, które gwarantują podstawowe wolności obywatelskie. Zdaniem urzędników z Białego Domu nowe przepisy powinny gwarantować użytkownikom prywatność w internecie. Mają się one opierać na następujących zasadach: - indywidualnej kontroli. Użytkownik ma prawo do kontrolowania danych zbieranych na jego temat przez firmy oraz powinien być poinformowany, w jaki sposób są one używane. - przejrzystości. Użytkownik powinien posiadać łatwy dostęp do napisanej w sposób dlań zrozumiały polityki prywatności i bezpieczeństwa. - zachowanie kontekstu: Użytkownik ma prawo oczekiwać, że firmy będą zbierały, używały i ujawniały dane w sposób, który jest zgodny z kontekstem, w jakim dane zostały im dostarczone. - bezpieczeństwo: Użytkownik ma prawo oczekiwać, że dane będą przechowywane w sposób bezpieczny i odpowiedzialny. - dostęp i dokładność: Użytkownik ma prawo dostępu i poprawiania swoich danych, które powinny być mu prezentowane w sposób umożliwiający przeprowadzani takich informacji. Zmiana danych powinna odbywać się tak, by informacje pozostawały bezpieczne i by uwzględniać ryzyko związane z pojawieniem się niedokładnych danych. - precyzja: Użytkownik ma prawo do ograniczenia ilości informacji, jakie na jego temat firmy zbierają i przechowują. - odpowiedzialność: Użytkownik ma prawo oczekiwać,że jego dane będą zbierane tylko przez firmy, które posiadają odpowiednie mechanizmy zapewniające, że Consumer Privacy Bill of Rights będzie przestrzegane.
  2. FBI udostępniło na swojej stronie dokumenty, które zebrało na temat Steve’a Jobsa. Informacje na temat prezesa Apple’a były zbierane na początku lat 90. gdy rozważano zaproponowanie mu stanowiska doradcy ds. eksportu prezydenta George’a H. W. Busha. Najciekawsze są niewątpliwie opinie osób, które z Jobsem się zetknęły. Dowiadujemy się, że z założycielem Apple’a trudno się współpracowało, miał on zmienny wybuchowy charakter. Doceniano go jako lidera, jednak kwestionowano kwalifikacje moralne. Wiele osób, z którymi rozmawiało FBI, poddawało w wątpliwość uczciwość Jobsa stwierdzając, że dla osiągnięcia założonego celu jest on w stanie kłamać. Agenci rozmawiali też z samym Jobsem, który przyznał, że w latach 70. zażywał LSD. Szef Apple’a rozmawiał też z FBI o buddyzmie. Dowiadujemy się też, że w roku 1985 grożono Jobsowi zamachem bombowym. Z udostępnionych dokumentów usunięto nazwiska agentów FBI oraz osób, z którymi oni rozmawiali, z wyjątkiem nazwiska Jobsa. Prawdopodobnie niezbyt pochlebne opinie o charakterze Jobsa zdecydowały, że nie otrzymał propozycji współpracy z Białym Domem.
  3. Biały Dom dołączył do grona krytyków ustawy SOPA. W odpowiedzi na petycje składane na prowadzonej przez Biały Dom podstronie „We the People“, trzech wysokich rangą urzędników sprzeciwiło się ustawie. W złożonym przez nich oświadczeniu czytamy, że administracja prezydencka nie wesprze ustawy, która ogranicza wolność słowa, zwiększa zagrożenie cyberprzestępczością lub szkodzi dynamice internetu. Oświadczenie podpisali Victoria Espinel, odpowiedzialna w Białym Domu za prace nad przestrzeganiem praw własności intelektualnej, Aneesh Chopra, pierwszy Federalny Dyrektor ds. Technologicznych Stanów Zjednoczonych oraz Howard Schmidt, koordynator ds. bezpieczeństwa cyfrowego. Nie stwierdzili oni co prawda, że prezydent zawetuje ustawę gdyby została uchwalona, jednak określili kryteria, jakie zdaniem Białego Domu powinny być uwzględnione w ustawach antypirackich. Wydaje się, że w obecnej formie ani SOPA ani senacki Protect IP Act kryteriów tych nie spełniają. W oświadczeniu czytamy m.in.: walka z piractwem nie może nieść ze sobą ryzyka pojawienia się cenzury nakładanej na treści zgodnej z prawem i nie może negatywnie wpływać na innowacje. Na całym świecie otwartość internetu jest coraz ważniejszym warunkiem innowacyjności i jako taka musi być chroniona. By zminimalizować ryzyko, nowe przepisy muszą być precyzyjnie skierowane tylko przeciwko tym witrynom znajdującym się poza zasięgiem prawa USA, które dopuszczają się działań w oczywisty sposób sprzecznych z prawami w USA. Muszą też być [...] skierowanie wyłącznie przeciwko działaniom kryminalnym. [...] Proponowane przepisy nie mogą wpływać na architekturę internetu poprzez manipulowanie systemem DNS. Nasze analizy proponowanych w ustawie technik filtrowania DNS wskazują, że wystawiają one użytkowników na niebezpieczeństwo, a jednocześnie nie uniemożliwiają oferowania w internecie sfałszowanych towarów i usług.. Występujący w imieniu Białego Domu urzędnicy wezwali wszystkie zainteresowane strony do uchwalenia jeszcze w bieżącym roku rozsądnych przepisów, które dadzą prokuratorom i właścicielom praw intelektualnych narzędzia do walki z piractwem poza granicami USA, a jednocześnie będą zgodne z opisanymi powyżej zasadami.
  4. Owalny Gabinet, a właściwie rodzaj rozwiązywanych w nim problemów postarza kolejnych prezydentów USA o dwa lata w ciągu każdego roku kadencji. Dr Michael Roizen podkreśla, że stres przekłada się na siwiejące włosy, zmarszczki i wahania wagi. Naukowiec prześledził zapiski medyczne Białego Domu, cofając się aż do prezydentury Teodora Roosevelta. Nie ma znaczenia, czy prezydenci są demokratami, czy republikanami, nieważne też, czy przed objęciem prezydentury odznaczają się atletyczną budową ciała, czy wręcz przeciwne i czy palą, czy może stronią od tytoniu. Przez 8 lat pracy w swoim biurze postarzeją się o 16 – dowodzi gerontolog. Robert E. Gilbert, politolog z Northeastern University, autor książki Śmiertelna prezydentura, uzupełnia dane zaprezentowane przez swojego kolegę. Wg niego, przywódcy USA żyją krócej od kongresmenów i przedstawicieli Sądu Najwyższego. Biorąc pod uwagę prezydentury od George'a Washingtona po Richarda Nixona, na 36 osób aż 25 zmarło wcześniej, niż średnia wieku ustalana na podstawie tabel aktuarialnych towarzystw ubezpieczeniowych. Roizen analizował dokumenty medyczne sprzed objęcia urzędu i wyniki corocznych badań kontrolnych głów państwa. Uwzględniały one różne czynniki, m.in.: ciśnienie krwi oraz palenie i aktywność fizyczną. Za pomocą stworzonego przez siebie wzoru gerontolog wyliczał ryzyko śmierci i niezdolności do pracy każdego prezydenta w dwóch momentach: przed elekcją i po zakończeniu kadencji. Podczas rozmów z kilkoma byłymi prezydentami ustalił, że najbardziej doskwierała im izolacja i brak prawdziwych przyjaciół. Taka sytuacja uniemożliwiała odreagowanie stresu związanego z pracą.
×
×
  • Create New...