Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' zachorowania'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 2 results

  1. W 2018 roku w całej Europie liczba przypadków odry zwiększyła się ponadtrzykrotnie. Wzrost ten jest napędzany głównie przez zachorowania na Ukrainie. Jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia w 2018 roku w Europie zanotowano niemal 83 000 przypadków zachorowań na odrę. W 2017 było ich 25 500. Na Ukrainie liczba chorych przekroczyła 54 000, z czego 16 osób zmarło. To bardzo dużo jak na chorobę, które bardzo łatwo zapobiec za pomocą szczepień. Obecna epidemia jest największą od czasu pojawienia się szczepionki, mówi Natalia Winnik z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Kijowie. Ministerstwo Zdrowia Ukrainy obawia się, że bieżący rok będzie jeszcze gorszy, gdyż pomiędzy 28 grudnia a 1 lutego zachorowało ponad 15 000 osób, a zmarło 7. Odra to choroba przenoszona drogą kropelkową. Zwykle jest uleczalna, ale czasami może powodować śmiertelne komplikacje. Szczepi się przeciwko niej dzieci, a zdaniem WHO do powstrzymania choroby konieczne jest wyszczepienie 95% dzieci. O ile na Ukrainie główną przyczyną braku szczepień i epidemii jest wojna i wieloletnia korupcja oraz zaniedbania, to na Zachodzie główną rolę odgrywają rosnące na popularności ruchy antyszczepionkowe. W Grecji doszło do dwukrotnego wzrostu zachorowań, we Francji liczba chorych w porównaniu z rokiem 2017 zwiększyła się niemal 6-krotnie. W USA zanotowano 32 przypadki zachorowań. W samym bieżącym roku w Waszyngtonie zanotowano 53 przypadki zachorowań. Niemal wszyscy chorzy to niezaszczepione dzieci. W bieżącym roku do 11 lutego w USA zachorowało już ponad 100 osób. Na od pewnego czasu dużą rolę odgrywa też spadek zaufania do szczepionek. W 2008 roku pewien 17-latek zmarł dzień po otrzymaniu szczepionki przeciwko odrze. Co prawda jego śmierć nie miała związku ze szczepieniem, ale sprawa stała się bardzo głośna, a rodzice zaczęli bać się szczepić dzieci. O ile jeszcze w 2007 roku na Ukrainie zaszczepiono 97% dzieci w wieku 12 miesięcy, to w 2010 roku odsetek ten spadł do 56%. Sytuacja zaczęła się poprawiać i w roku 2013 odsetek zaszczepionych wzrósł do 79%. Jednak w 2014 roku obalono prezydenta Janukowycza, a później Rosja zaatakowała Ukrainę. Rząd w Kijowie zamówił kolejne szczepionki dopiero pod koniec 2015 roku. Z tego powodu w 2016 roku na Ukrainie zaszczepiono tylko 42% niemowląt, a odsetek wyszczepień 6-latków, którzy powinni otrzymać drugą dawkę szczepionki, wynosi jedynie 31% i jest jednym z najniższych na świecie. Przy tak niskim poziomie wyszczepień wybuch epidemii był tylko kwestią czasu. Ukraina zmaga się też z innymi problemami. Na przykład w górskim regionie zachodniej Ukrainy na odrę zachorowało 90 dzieci. Śledztwo wykazało, że wszystkie zostały zaszczepione, jednak szczepionkę podano im w klinice, która doświadczała częstych wyłączeń prądu. Tymczasem szczepionka działa o ile jest przechowywana w temperaturze poniżej 8 stopni Celsjusza. Jeszcze inny problem to nieskuteczne szczepionki. Okazało się, że ponad 20 000 dorosłych, którzy zachorowali w 2018 roku to osoby, które były przed wielu laty szczepione rosyjską szczepionką. Przestano ją produkować w 2001 roku. Śledczy próbują ustalić, czy w niektórych latach szczepionka nie miała jakiejś wady powodującej, że była nieskuteczna. Obecnie na Ukrainie trwa duża akcja, w ramach której UNICEF dostarczył mobilnych punktów szczepień. W 2017 roku udało się zaszczepić 93% niemowląt i 91% dzieci w wieku 6 lat. Jednak wciąż wiele osób na Ukrainie nie było szczepionych, epidemia jest więc poza kontrolą. Liczba przypadków odry zwiększa się na całym świecie. Główną przyczyną jest brak odpowiedniego poziomu wyszczepień. Wiele osób w wielu krajach podejrzliwie patrzy na szczepionki, a gdy mamy duże obszary, gdzie mieszkają niezaszczepieni ludzie może prowadzić to do wybuchu epidemii, mówi ekspert ds. odry w WHO Katrina Kretsinger. « powrót do artykułu
  2. Schistosomatoza to najpowszechniejsza, po malarii, choroba pasożytnicza na świecie. W zależności od pasożyta, którym człowiek został zarażony, mogą wystąpić różne objawy od gorączki, bólu brzucha i biegunki, po zapalenie rdzenia kręgowego, krwawe wymioty, zapalenie nerek, nadciśnienie płucne czy śmierć. Na chorobę tę cierpi około 230 milionów ludzi na świecie, a do niedawna ograniczała się ona do tropikalnych obszarów Afryki, Azji i Ameryki Południowej. W 2014 roku parazytolog Jerome Boissier został w ciągu jednego tygodnia poinformowany o dwóch przypadkach rodzin z Francji i Niemiec, u których pojawiła się schistosomatoza. Rodziny te nigdy nie opuszczały Europy. Przeprowadzone przez naukowców śledztwo wskazało źródło miejsce zakażenia. Okazała się nim rzeka Cavu na Korsyce, w której zarażeni pływali w czasie wakacji. Badania wykazały, że żyjący w niej ślimak służy jako żywiciel pośredni w cyklu rozwojowym przywry z rodzaju Schistosoma. Dotychczas zachorowało co najmniej 120 osób i schistosomatoza pojawiła się na całej Korsyce. Boissier wykazał, że w Europie infekcje są powodowane nie przez dotychczas znane gatunki przywry, ale przez hybrydę dwóch gatunków. Teraz okazało się, że jest ona groźniejsza niż inne gatunki: łatwiej infekuje zarówno ślimaki, jak i ssaki. Podobne przypadki hybrydowych pasożytów odkrywano już wcześniej, stąd wiadomo, że mogą one prowadzić do zarażania nowych gatunków ssaków, przez co wywołane przez nie epidemie są trudniejsze w kontrolowaniu. Gdy zarażony schistosomatozą ssak odda kał lub mocz do słodkiej wody dochodzi do uwolnienia się miracidium (dziwadełko), które pływa poszukując ślimaka odpowiedniego gatunku. Po jego zainfekowaniu dziwadełko dojrzewa i rozmnaża się bezpłciowo. Niewielkie larwy opuszczają następnie ślimaka w poszukiwaniu ssaka. Gdy go napotkają, wwiercają się w skórę i przedostają do naczyń krwionośnych. Tam przekształca się w schistosomulę, przedostaje się do płuc, serca i w końcu do wątroby, w której osiąga dojrzałość płciową. Schistosoma haematobium, powszechniejszy z dwóch gatunków przywry zarażających człowieka, trafił zapewne do Europy wraz z zarażonym człowiekiem, który oddał mocz do rzeki Cavu. W rzece tej żyje ślimak Bulinus truncatus, jeden z niewielu gatunków Bulinus będących żywicielem pośrednim pasożyta. Pojawienie się schistosomatozy w Europie pokazuje, że w odpowiednich warunkach – a w miarę postępów globalnego ocieplenia dobre warunki dla chorób tropikalnych pojawiają się na kolejnych obszarach globu – choroba może rozpowszechnić się tam, gdzie dotychczas nie występowała. Z badań Boissiera wynika, że w Europie pojawiła się znana wcześniej z Senegalu hybryda S. haematobium i S. bovis. Ten drugi gatunek zaraża bydło. Sam S. haematobium nie byłby problemem, gdyż jak wykazał Boissier, nie zaraża on korsykańskich ślimaków. Co innego hybryda. Ona nie tylko łatwo zaraża ślimaki z Korsyki, ale również ten sam gatunek ślimaka z Hiszpanii i spokrewnionego z nim ślimaka z Portugalii.  Badania na chomikach, które służyły jako ludzkie modele schistosomatozy, wykazały, że są one zarażane łatwiej niż zwykle i ciężej przechodzą chorobę. Hybrydy wykrywano już w przypadkach innych chorób pasożytniczych. Na razie nie wiadomo, jaką rolę odgrywają one w parazytologii, jednak ich obecność martwi specjalistów. Hybrydy mogą bowiem z większym prawdopodobieństwem zarażać wiele różnych gatunków, mają większe możliwości adaptacyjne i łatwiej mogą wywoływać epidemie u ludzi. Wydaje się, że schistosomatoza na dobre zadomowiła się na Korsyce. Co prawda w 2017 roku nie wykryto żadnych nowych zarażeń u ludzi, to pasożyty pojawiły się też w rzece Solenzara. Obecnie nie wiadomo, czy na zimę pozostają w ślimakach, czy też chronią się w gryzoniach lub innych ssakach. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...