Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' szczepienie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Kwestie dotyczące szczepień i szczepionek są ostatnio przedmiotem gorących sporów. Ruchy antyszczepionkowe odnoszą sukcesy, wskutek czego notuje się wzrost zachorowań np. na odrę. W dyskusjach na temat szczepień często padają argumenty o inteligencji czy wykształceniu. Raport Wellcome Trust pozwoli rozstrzygnąć przynajmniej ten aspekt sporu. Wellcome Global Monitor 2018 to raport, którego celem było zbadania, jak ludzie odnoszą się do nauki i kwestii związanych ze zdrowiem. To największe tego typu badania na świecie, w ramach których zebrano ankiety od ponad 140 000 osób z ponad 140 krajów świata. Osobny rozdział poświęcono kwestii szczepień. Ankietowanych pytano przede wszystkim, czy słyszeli o istnieniu szczepionek. Okazało się, że 89% światowej populacji jest świadomych ich istnienia, nie słyszało o nich 10%, a 1% albo nie wiedział, albo odmówił odpowiedzi. Największą świadomość na temat istnienia szczepionek mają ludzie ze świata zachodniego. W Ameryce Północnej, Australii i Nowej Zelandii 98% mieszkańców wie, że szczepionki istnieją. W Europie Zachodniej odsetek ten wynosi 95%, zaś w Europie Wschodniej 92%. Bardziej świadomi są mieszkańcy Europy Południowej (97%) i Północnej (96%). Obraz naszego kręgu kulturowego nie jest już tak różowy, gdy zapytamy o bezpieczeństwo szczepionek. Na pytanie „czy szczepionki są bezpieczne” odpowiedź była silnie zróżnicowana w zależności od regionu. Światowa średnia odpowiedzi „zdecydowanie tak” oraz „tak” wynosiła 79%, natomiast odpowiedzi „nie” i „zdecydowanie nie” udzieliło 7% mieszkańców Ziemi. W Ameryce Północnej odsetek odpowiedzi „zdecydowanie tak” i „tak” wyniósł 72%, a 11% uważało, że szczepionki nie są bezpieczne. Dla Australii i Nowej Zelandii odsetek osób twierdzących, że szczepionki są bezpieczne wyniósł 82%, a niebezpieczne – 7%. W Europie Wschodniej jedynie 50% mieszkańców uważa, że szczepionki są bezpieczne, a 17% uznaje je za niebezpieczne. Wśród mieszkańców Europy Zachodniej z opinią, że szczepionki są bezpieczne zgadza się co prawda 59%, ale aż 22% uważa, że są niebezpieczne. Dla Europy Północnej odsetek ten wynosi, odpowiednio, 73% i 10%, a dla Europy Południowej jest to 76% i 10%. Największe zaufanie do szczepionek mają zaś mieszkańcy Azji Południowej, którzy w 95% zgadzają się, że szczepionki są bezpieczne. W Afryce zaufanie do szczepionek waha się od 77 do 85%. Nietrudno zauważyć, że największe zaufanie do szczepionek mają mieszkańcy tych krajów, w których szczepionki są najczęściej stosowane i gdzie ratują miliony istnień. Z opinią „szczepionki są bezpieczne” zgadza się najwięcej mieszkańców Bangladeszu i Egiptu (po 97%), następnie Etiopii, Liberii i Tanzanii (po 69%), Indii (95%), Afganistanu i Rwandy (94%) czy Tajlandii, Sierra Leone, Uzebkistanu i Wenezueli (93%). Na pytanie o to, czy szczepionki są efektywne, najczęściej twierdząco odpowiadają mieszkańcy Rwandy (99%), Bangladeszu, Etiopii i Islandii (97%), Afganistanu i Egitpu (96%), Indii, Tadżykistanu i Uzbekistanu (95%), Kambodży, Komorów, Malawi, Tajlandii i Wenezueli (94%) oraz Mjanmy, Norwegii i Sierra Leone (93%). Z kolei z opinią, że szczepienie dzieci jest ważne najczęściej zgadzają się mieszkańcy Egiptu, Etiopii, Nikaragui i Cypru (100%), Bangladeszu, Burundi, Kambodży, Kolumbii, Dominikany, Ekwadoru, Hondurasu, Islandii, Jordanii, Nepalu, Palestyny, Rwandy, Sierra Leone, Tanzanii i Wenezueli (99%). Brazylii, Salwadoru, Iraku, Kenii, Libanu, Liberii, Madagaskaru, Mozambiku, Nigerii, Norwegii, Tadżykistanu, Tajlandii i Ugandy (97%). Światowym rekordzistą w odsetku sceptyków jest zaś Francja. Tam aż 33% ankietowanych odpowiedziało, że szczepionki nie są bezpieczne. Na drugim miejscu znajdziemy Gabon (26%), następnie Togo (25%), Rosję (24%), Szwajcarię (22%), Armenię, Austrię, Belgię i Islandię (po 21%) i Burkina Faso oraz Haiti (po 20%). Z opinią, że szczepionki są bezpieczne nie zgadza się 28% mieszkańców Liberii, 19% mieszkańców Francji, a kolejne kraje to Nigeria (16%), Namibia i Peru (15%) oraz Uganda (13%), Armenia, Gabon, Rosja, Togo (po 12), Austria, Indonezja i Holandia (po 11%). Z kolei na pytanie, czy szczepienie dzieci jest ważne, najczęściej przecząco odpowiadali mieszkańcy Armenii i Austrii (12%), Francji (10%), Rosji i Szwajcarii (9%), Azerbejdżanu, Białorusi i Włoch (8%) oraz Bułgarii, Mołdowy i Czarnogóry (7%). Niezwykle interesująco wygląda rozkład pod kątem poziomu wykształcenia. Opinię, że szczepionki nie są bezpieczne, wyraża 7% ludności świata. Dla osób z wykształceniem co najwyżej podstawowym odsetek ten wynosi 7%, dla osób z wykształceniem średnim jest to 8%, a dla osób z wykształceniem wyższym wzrasta do 10%. W Ameryce Północnej odsetek osób twierdzących, że szczepionki nie są bezpieczne, wynosi 11%. Wśród osób z wykształceniem podstawowym jest to 20%, ze średnim – 12%, a z wyższym – 9%. W Europie Zachodniej aż 22% osób twierdzi, że szczepionki nie są bezpieczne. Uważa tak 25% osób z wykształceniem podstawowym, 22% ze średnim i 17% z wyższym. Zupełnie inny obraz widzimy w Europie Wschodniej. Tutaj 17% ankietowanych twierdzi, że szczepionki są niebezpieczne i odsetek ten rośnie wraz z wykształceniem. Dla osób o wykształceniu podstawowym wynosi on 12%, dla tych z wykształceniem średnim jest to 15%, a z wyższym aż 20% i jest to najwyższy odsetek w tej grupie na całym świecie. Podobne, zaskakujące dla niektórych, wyniki przynosi badanie ze względu na miejsce zamieszkania. Na całym świecie 9% mieszkańców wielkich miast i ich przedmieść twierdzi, że szczepionki są niebezpieczne. Dla małych miasteczek odsetek ten wynosi 7%, a dla wsi spada do 6%. Jeśli spojrzymy na Amerykę Północną, to zauważymy, ze tam 9% wielkich miast uważa szczepionki za niebezpieczne, odsetek ten rośnie do 15% w przypadku miasteczek i spada do 10% wśród mieszkańców wsi. Z kolei w Europie Zachodniej aż 20% mieszkańców wielkich miast twierdzi, że szczepionki nie są bezpieczne. W małych miasteczkach jest to 22%, a na wsiach – 25%. Inne zjawisko widzimy w Europie Wschodniej. Tutaj 19% mieszkańców wielkich miast uważa szczepionki za niebezpieczne, w miasteczkach jest to 14%, a na wsiach 16%. Wygląda więc na to, że w naszym regionie ruchy antyszczepionkowe znajdują największy posłuch wśród wykształconych mieszkańców dużych miast. « powrót do artykułu
  2. Instagramowi nie udało się dotychczas zwalczyć treści rozpowszechnianych przez przeciwników szczepień, dlatego serwis postanowił podjąć radykalne kroki w tym kierunku. Jego władze ogłosiły, że będą blokowały hasztagi zawierające fałszywe informacje na temat szczepień, takie jak #vaccinescauseautism, #vaccinescauseaids czy #vaccinesarepoison. Zablokowanych hasztagów nie da się wyszukać. Decyzja dotyczy tych tagów, które zawierają dużą dawkę fałszywych informacji na temat szczepionek. Instagram nie odpowiedział jednak na pytanie, jakimi kryteriami będzie się kierował przy usuwaniu hasztagów. Uzasadniano to tym, że gdyby użytkownicy poznali te kryteria, zaczęliby omijać blokady. Wiadomo, że dotychczas Instagram blokował np. hasztag #vaccinescauseautism po tym, jak zarówno eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), jak i z amerykańskich Centrów Prewencji i Zapobiegania Chorobom (CDC) publicznie oświadczyli, że szczepionki nie powodują autyzmu. Firma poinformowała, że o blokowaniu tagów decydują moderatorzy oraz zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Użytkownicy Instagrama nadal będą mogli wyrażać na platformie swój sprzeciw wobec szczepień i szczepionek, jednak nieprawdziwe informacje na ten temat nie będą mogły trafić do hasztagów, nie będą też wyszukiwane. Na razie jednak żadne nowe mechanizmy nie zostały wdrożone i hasztagi typu #vaccinetruth czy #vaccineskillandmaim pozwalają na wyszukiwanie treści zawierających nieprawdziwe informacje. « powrót do artykułu
  3. Amerykańscy antyszczepionkowcy znaleźli nowy front walki z naukowcami. Ich celem stał się Advisory Commitee on Immunization Practices (ACIP – Komitet Doradczy ds. Praktyk Immunizacyjnych). To 15-osobowa grupa ekspertów, która wydaje rekomendacje dotyczące szczepień. ACIP spotyka się trzy razy w roku na kampusie należącym do Centers for Disease Control and Prevention (CDC – Centrum Kontroli Chorób i Prewencji). Od ubiegłego roku coraz więcej przeciwników szczepień zjawia sie na spotkaniach ACIP i atakuje zgromadzonych tam naukowców. Ostatnie spotkanie ACIP miało miejsce pod koniec lutego. Nie zgadzam się na przekazanie mojego dziecka, które jest darem od Boga, rządowi Stanów Zjednoczonych, wykrzykiwała Sandy Spaetti. Jak szczepionka, która spowodowała wgłobienie jelit i omal nie zabiła mojego dziecka może być bezpieczna?, pytała Nicole Mason, której 4-miesięczny syn doświadczył wgłobienia jelit po szczepieniu przeciw rotawirusom. Zagrażające życiu wgłobienie zdarza się w 1 do 5 przypadków na 100 000 zaszczepionych niemowląt, ale może być też powodowane infekcją rotawirusami. Nowy przewodniczący ACIP, Jose Romero, specjalista od dziecięcych chorób zakaźnych z University of Arkansas, który w ACIP pracuje od 4 lat, obawia się, że obecność na posiedzeniach coraz większej liczby aktywistów antyszczepionkowych może stać się nową normą. Zadaniem członków ACIP jest analiza dostępnych danych, opracowywanie rekomendacji dotyczących szczepień oraz głosowanie nad nimi. Eksperci zajmują się wszelkimi szczepionkami, od tych bardzo rzadko używanych, po powszechnie stosowane. Na przykład ostatnio rozważali zmiany w schemacie szczepień rekomendowanych dla osób, które podróżują do Azji i na wyspy zachodniego Pacyfiku, gdzie można zarazić się japońskim zapaleniem mózgu. Przedstawiono im też nowe wyniki badań, które miały pomóc w podjęciu  decyzji czy należy rekomendować zaszczepienie wszystkich Amerykanów w wieku 24–45 lat przeciwko HPV. Po prezentacjach kwestii technicznych rozpoczyna się 75-minutowy czas publicznych komentarzy. Właśnie ten czas wykorzystują przeciwnicy szczepień. To strefa zero. Tutaj podejmowane są decyzje, mówi dziennikarka radiowa Lynette Barron, która twierdzi, że szczepionki zaszkodziły jej córkom, które mają obecnie 3 i 5 lat. Barron uczestniczy w spotkaniach ACIP od początku 2017 roku. Wtedy byłam tutaj sama, mówi. Jednak w 2018 roku założyła na Facebooku profil „Inundate the CDC APIC Meetings”. Na czerwcowe spotkanie ACIP przebyły około 20 przeciwników szczepionek, w październiku było ich około 50. Atmosfera stawała się coraz bardziej gęsta, w związku z czym CDC zainstalowało wykrywacze metali, a przewodniczący ACIP ma prawo wyrzucenia osób zakłócających porządek. Podczas ostatniego spotkania ACIP porządku pilnowała policja. Do sali, gdzie odbywają się spotkania, przybyło 165 osób z zewnątrz, z czego co najmniej 80 to przeciwnicy szczepień. Po raz pierwszy z historii ACIP członkowie komitetu byli odgrodzeni od publiczności. O głos poprosiło 45 osób z publiczności. Jako, że czas wysłuchania jest ograniczony, przeprowadzono losowanie, kto z nich zostanie dopuszczony do głosu. Wśród tych, którzy mogli zabrać głos, jedynie dwie osoby nie zaatakowały szczepień oraz ACIP. Nie rozumiem, dlaczego nagle doszło do tak olbrzymiej zmiany. Przez lata mieliśmy do czynienia ze spokojnymi komentarzami publicznymi. Jednak naszym obowiązkiem jest wysłuchanie wszystkich. Musimy wiedzieć, jakie są nastroje publiczne, mówi zasiadająca w ACIP profesor Kelly Moore z Vanderbilt University. Niewykluczone, że za coraz większą aktywnością ruchów antyszczepionkowych stoi... zawód, jak sprawił im prezydent Trump. W kampanii wyborczej obiecał on powołanie komisji ds. oceny bezpieczeństwa szczepionek i wiedzy naukowej na ten temat. Komisja taka dotychczas nie powstała. Jak mówi Paul Offit, dyrektor Vaccine Education Center w Children's Hospital of Philadelphia, antyszczepionkowcy mogli poczuć, że ich człowiek zasiada w Białym Domu, że sprawy potoczą się po ich myśli. Nie potoczyły się. Pomimo aktywności ruchów antyszczepionkowych w USA odsetek wyszczepień pozostaje na wysokim poziomie. Analiza CDC z 2017 roku wykazała, że ponad 90% amerykańskich niemowląt otrzymuje większość rekomendowanych szczepionek, a jedynie 1,3% dzieci urodzonych w 2015 roku nie otrzymało do czasu opracowania raportu żadne z 14 szczepień rekomendowanych w pierwszych latach życia. Co prawda to czterokrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2001, kiedy dzieci takich było 0,3%, ale wciąż to niewielki odsetek. Zresztą wzrosty odmów szczepień notuje się przede wszystkim w niektórych regionach, a w części z nich lekarze walczą obecnie ze zwiększoną zachorowalnością na odrę. Eksperci z ACIP muszą jednak wykazać się odpornością psychiczną. Przed kilkoma miesiącami od pewnej kobiety usłyszeli pytanie: Jak się czujecie ze świadomością, że wasze głosowanie zabiło mojego syna?. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...