Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' obrazowanie medyczne'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Zdaniem chemików-teoretyków z University of Chicago, powinno być możliwe stworzenie materiałów, które jednocześnie przesyłają prąd elektryczny oraz energię ekscytonów i czynią to bez strat w dość wysokich temperaturach. Naukowcy obliczyli, ze takie materiały powinny istnieć w pojedynczym stanie kwantowym, jednak będą wykazywały właściwości dwóch różnych kondensatów – jednego złożonego z ekscytonów i drugiego z par fermionów. Kondensaty Bosego-Einsteina uzyskuje się w wyniku schładzania gazów tak bardzo, że długość fal materii de Broglie'a poszczególnych cząstek jest porównywalna z odległościami pomiędzy nimi. W ten sposób całość ma ten sam podstawowy stan kwantowy. Kondensat musi składać się z bozonów, gdyż mają one spin całkowity i mogą jednocześnie przybierać ten sam stan kwantowy. Możliwe jest też stworzenie kondensatów Bosego-Einsteina z par fermionów o spinie połówkowym, gdyż taka para ma spin całkowity, jest więc bozonem. W nadprzewodnikach pary elektronów (fermionów), zwane parami Coopera, tworzą stan nadciekły, dzięki czemu prąd może przemieszczać się nie napotykając oporu. pary Coopera mają niską energię wiązania, co oznacza, że wiązania są łatwo rozrywane przez energię termiczną. Po przekroczeniu pewnej temperatury granicznej pary ulegają rozerwaniu i materiał z nadprzewodnika staje się przewodnikiem. Jednym ze sposobów na podniesienie temperatury granicznej kondensatu jest uzyskanie go z ekscytonów (bozonów), czyli par elektron-dziura. Ekscytony, w przeciwieństwie do par Coopera, nie niosą ze sobą ładunku elektrycznego. Są silniej ze sobą powiązane, co oznacza, że stworzony z nich kondensat może istnieć w wyższych temperaturach niż nadprzewodnik. Problem jednak w tym, że cząstki i dziury bardzo szybko ulegają anihilacji, więc kondensaty z ekscytonów są bardzo trudne do uzyskania. Kondensaty ekscytonów można uzyskiwać umieszczając elektrony w pułapce optycznej lub wykorzystując bliźniacze warstwy materiału, takiego jak półprzewodniki czy grafen, do utrzymania elektronów i dziur z dala od siebie. Kondensaty ekscytonowe mogą też współistnieć z kondensatami stworzonymi z par fermionów. W takim systemie umożliwiają one istnienie par Coopera w wyższych temperaturach. Autorzy najnowszych badań, LeeAnn Sager, Shiva Safaei i David Mazziotti z University of Chicago przypominają, że właściwości obu typów kondensatów wchodzących w skład takiego systemu, pozostają różne. Uczeni postanowili sprawdzić, czy jest teoretycznie możliwe stworzenie materiału, który jednocześnie wykazuje właściwości obu kondensatów. Taki materiał mógłby jednocześnie przewodzić elektryczność i energię wzbudzenia ze 100-procentową wydajnością. Naukowcy wykorzystali model komputerowy do symulowania zachowania systemu składającego się z czterech fermionów. Z modelu wynika, że taki materiał rzeczywiście wykazywałby właściwości obu kondensatów. Uczeni nie mieli dostępu do wystarczających mocy obliczeniowych, by przeskalować swój system. Obliczyli więc, co by się stało, gdyby splątano kwantowe funkcje falowe nadprzewodnika i ekscytonowego kondensatu zawierającego dużą liczbę cząstek. Jak mówi Mazziotti, z obliczeń wynika, że istnieje dość duża rodzina funkcji falowych, łączących te właściwości. Nic nie stoi na przeszkodzie, by właściwości te wykazywały w świecie makro. Jak czytamy na łamach Physical Review B, ten pojedynczy stan kwantowy, który nazwali kondensatem fermionowo-ekscytonowym, łączy właściwości obu kondensatów w „wysoce nietrywialny sposób”. Teraz grupa Mazziottiego współpracuje z praktykami nad stworzeniem w laboratorium opisanego teoretycznie materiału. Na razie najbardziej oczywistym kandydatem do jego stworzenia wydaje się para nadprzewodzących warstw, chociaż naukowcy nie wiedzą jeszcze, jakiego nadprzewodnika użyją. Uczeni nie mają jednak złudzeń, co do zadania, jakie przed sobą postawili. Jednym z problemów, z którymi będą musieli się zmierzyć, jest zarządzanie różnymi energiami wiązań par Coopera i ekscytonów. Trudno będzie zbliżyć obie warstwy do siebie tak, by pojawiło się wiązanie, a jednocześnie, by były one od siebie na tyle daleko, by nie doszło do tunelowania elektronów pomiędzy warstwami. Jeśli jednak uda się tego dokonać, możemy zyskać niezwykły materiał. Może on np. posłużyć do stworzenia urządzeń do obrazowania medycznego, w których nie będzie dochodziło do utraty światła, zatem zyskamy niezwykle dużą rozdzielczość obrazu. « powrót do artykułu
  2. Zaawansowane technologie obrazowania medycznego, takie jak tomografy komputerowe, stają się coraz łatwiej dostępne. Odpowiednie urządzenia stoją w coraz większej liczbie placówek medycznych, gdzie są opłacane z podatków. Znacznie gorzej jest w przypadku weterynarii, ponieważ nieliczne przychodnie i gabinety stać na taki sprzęt, a nie mogą one liczyć na budżet państwa. Logicznym byłoby wykorzystanie istniejącej infrastruktury ludzkiej medycyny również w przypadku zwierząt, tym bardziej, że wiele takich urządzeń całymi godzinami stoi bezczynnie. W niektórych krajach weterynarze próbują namówić prywatne szpitale i kliniki, by zezwoliły na obrazowanie zwierząt, jednak pomysł ten spotyka się z dużymi oporami, a jako argument przeciw podaje się – bez żadnych dowodów naukowych – względy higieniczne. Tymczasem okazuje się, że nic bardziej mylnego – futro psów jest mniej zanieczyszczone niż męska broda. Zespół naukowy pracujący pod kierunkiem Andreasa Gutzeita ze szwajcarskiej Hirslanden Clinic postanowił porównać bakterie żyjące w brodach mężczyzn oraz w sierści psów. Do badań zaangażowano 18 brodatych panów w wieku 18–76 lat oraz 30 psów różnych ras, od których próbki pobrano z futra na karku. W obu przypadkach porównano zagęszczenie mikroorganizmów. Okazało się, że o wysokim zagęszczeniu mikroorganizmów można mówić w przypadku 100% badanych mężczyzn i w przypadku 77% badanych psów. Jednak, co gorsza, ludzkie brody były znacznie częściej siedzibą chorobotwórczych patogenów. Ich obecność stwierdzono bowiem w brodach 39% badanych. Dla psów odsetek ten wynosił 13%. Szwajcarzy dodatkowo pobrali próbki z jamy ustnej i porównali żyjące tam mikroorganizmy. W jamie ustnej ludzi żyło znacząco więcej mikroorganizmów niż w pyskach psów, stwierdzili badacze. Podczas naszych badań zauważyliśmy, że w męskich brodach występuje znacznie więcej bakterii niż w psich futrach. W ludzkich brodach stwierdziliśmy też więcej mikroorganizmów groźnych dla człowieka. W skanerach do rezonansu magnetycznego, które wykorzystywano do obrazowania psów, nie znaleźliśmy żadnych mikroorganizmów powodujących choroby odzwierzęce. Na podstawie tych badań możemy stwierdzić, że w porównaniu z brodatymi mężczyznami psy należy uznać za czyste, napisali badacze. Zespół Gutzeita zauważa jeszcze jedną korzyść, poza finansową i lepszym wykorzystaniem istniejącego sprzętu, z dopuszczenia do obrazowania psów w klinikach dla ludzi. Otóż, jako że większość osób uznaje, że futro zwierząt jest mniej higieniczne niż ludzki zarost czy włosy, można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że urządzenia byłyby przecierane płynami dezynfekującymi po każdym czworonożnym pacjencie. Byłoby więc dezynfekowane znacznie częściej niż obecnie, gdy korzystają z nich wyłącznie ludzie, a co za tym idzie, stan ich higieny byłby znacznie lepszy. « powrót do artykułu
  3. Poszukując jadalnego czynnika kontrastowego, naukowcy z Uniwersytetu w Buffalo kupili ponad 200 rodzajów herbaty, czekolady, ziół i innych produktów spożywczych. Ostatecznie okazało się, że do tego celu najlepiej nadają się prażone ziarna jęczmienia. Z pomocą światła lasera można obrazować zarówno gardło, jak i dalsze odcinki układu pokarmowego. Amerykanie przekonują, że dzięki ich odkryciu będzie można poprawić diagnostykę zaburzeń połykania i chorób przewodu pokarmowego. To niesamowite. Mamy zwykłe ziarno - uprawiane na całym świecie od tysięcy lat i wykorzystywane do produkcji herbaty, chleba czy piwa - i znajdujemy dla niego nowe zastosowanie w postaci bycia czynnikiem kontrastującym w obrazowaniu medycznym - cieszy się prof. Jun Xia. Zaburzenia połykania (dysfagia) mogą być wskaźnikiem różnych problemów medycznych: od brakujących zębów po urazy szyi i nowotwory. W ramach diagnostyki dysfagii pacjentowi daje się do wypicia gęstą zawiesinę siarczanu baru (środek cieniujący). Później wykonuje się serię zdjęć rtg. Niekiedy przeprowadza się też rezonans magnetyczny czy usg. Każda z tych metod ma jednak ograniczenia, np. w postaci wysokich kosztów czy braku odpowiedniego kontrastu. Nową alternatywą jest fotoakustyczna tomografia komputerowa (ang. photoacoustic computed tomography, PACT), w przypadku której pacjent wypija środek cieniujący. Kontrast podaje się też w formie iniekcji. Niejednokrotnie są to dopiero opracowane nanocząstki metali, polimerów i innych materiałów. Gdy oświetla się je promieniem lasera, powstaje fala ciśnieniowa. Specjaliści uzyskują w ten sposób szczegółowy obraz w czasie rzeczywistym. Ograniczeniem PACT jest długi i często kosztowny proces dopuszczenia czynników kontrastowych do użytku. To nas skłoniło do poszukiwania jadalnych alternatyw. Ponieważ zjadamy bądź wypijamy te produkty, wiemy, że są bezpieczne dla większości ludzi - tłumaczy prof. Jonathan Lovell. Naukowcy skupili się na ciemnych pokarmach i napojach, bo lepiej pochłaniają one światło lasera i teoretycznie podczas PACT powinien powstać lepszy obraz. Najlepsze rezultaty dało, jak wspomnieliśmy na początku, prażone ziarno jęczmienia. Akademicy potrafili je wykryć przez 3,5-cm pierś kurczaka i przez ludzkie dłonie. Herbatę z prażonego jęczmienia dało się wykryć pod piersią kurzą o grubości 2,5 cm. Gdy pili ją ludzie, można było w ten sposób wizualizować wnętrze ich jamy ustno-gardłowej.   Na filmie widać, jak człowiek przełyka prażony jęczmień: « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...