Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów ' dżuma Justyniana' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 2 wyniki

  1. Wczesne średniowiecze obrosło wieloma nieprawdziwymi legendami, przez które okres od V do X wieku nazwano Wiekami Ciemnymi. Coraz więcej badań świadczy o tym, że popularne opinie o tym okresie są nieprawdziwe. Teraz okazuje się, że mamy złe wyobrażenie nawet o warunkach życia ówczesnych ludzi. Z badań przeprowadzonych przez niemiecko-amerykańsko-brytyjski zespół naukowy dowiadujemy się, że nawet średnie i niższe klasy w czasach króla Artura, Piasta Kołodzieja i innych legendarnych bohaterów, cieszyły się lepszymi warunkami życia niż ich potomkowie setki lat później. Ci ludzie żyli lepiej, niż ludzie... w XIX wieku. Do takich wniosków doszli ekonomiści, historycy, archeolodzy i antropolodzy z Uniwersytetu w Tybindze, Ohio State University, University of Durham i innych uczelni, którzy przeprowadzili szeroko zakrojone badania nad zdrowiem Europejczyków na przestrzeni ponad 2000 lat. Grupa składająca się z ponad 70 naukowców przez dekadę badała 15 119 ludzkich szkieletów znalezionych w 103 stanowiskach archeologicznych na terenie 16 krajów współczesnej Europy, w tym Polski. Ludzie ci zostali pochowani pomiędzy III wiekiem przed Chrystusem a połową XIX wieku. Naukowcy chcieli poznać odpowiedź na pytanie o wpływ klimatu, środowiska geograficznego i warunków społeczno-ekonomicznych na ludzkie zdrowie na przestrzeni wieków. Uczeni sprawdzali stan uzębienia, wzrost, badali czynniki świadczące o diecie oraz o wpływie wykonywanej pracy na zdrowie ludzi. Przyglądali się czaszkom ze śladami urazów i porównywali je z czaszkami, na których urazów nie było. Po 10 latach badań doszli do wielu zaskakujących wniosków. Taką niespodzianką jest np. stwierdzenie, że jedna z największych epidemii w dziejach ludzkości – dżuma Justyniana (541-542), kiedy to mogło umrzeć nawet 100 milionów ludzi na całym świecie – miała pośredni pozytywny wpływ na warunki życia ludzi. Pokolenia urodzone bezpośrednio po wygaśnięciu zarazy miały dostęp do większej ilości zasobów, co znacząco poprawiło warunki ich życia. Największym zaś zaskoczeniem było stwierdzenie, że od czasu zakończenia dżumy Justyniana warunki życia mieszkańców Europy stopniowo się pogarszały. Na Starym Kontynencie żyło się coraz gorzej, poczynając od wczesne średniowiecza aż do epoki przemysłowej. Naukowcy sądzą, że działo się tak z powodu rosnącego zagęszczenia ludności, zwiększających się nierówności społecznych oraz z powodu małej epoki lodowej (XVI–XIX wiek). Uczeni zauważyli też, że od XV wieku europejskie państwa podejmują wysiłki na rzecz poprawy warunków zdrowotnych swoich populacji, stopniowo też zwiększają bezpieczeństwo wewnętrzne, co prowadzi do mniejszej liczby aktów przemocy. Jeden z autorów badań, Richard H. Steckel, który porównywał prekolumbijskie cywilizacje Meksyku z plemionami Ameryki Północnej zauważył występowanie podobnego zjawiska – wyższe zorganizowanie społeczeństw prowadzi do mniejszej liczby aktów przemocy. Szczegółowe omówienie powyższych badań znajdziemy we właśnie wydanej książce The Backbone of Europe - Health, Diet, Work and Violence over Two Millennia, Richard H. Steckel, Clark Spencer Larsen, Charlotte A. Roberts, Joerg Baten (eds.). Cambridge University Press 2018 « powrót do artykułu
  2. Dla historyka średniowiecza, Michael McCormicka, najgorszym rokiem, w jakim można było żyć był rok 536. To początek jednego z najgorszych do życia okresów, jeśli nie najgorszego, stwierdza McCormick, który na Uniwersytecie Harvarda przewodzi projektowi o nazwie Initiative for the Science of the Human Past. W roku, o którym wspomina McCormick, nad Europą, Bliskim Wschodem i częścią Azji zaległa dziwna mgła, która utrzymywała się przez 18 miesięcy. Przez cały rok słońce świeciło bez blasku, jak księżyc, zanotował bizantyjski historyk Prokopiusz. Letnie temperatury obniżyły się o 1,5–2,5 stopnia Celsjusza, przez co zapoczątkowało najchłodniejszą od 2300 lat dekadę. Latem w Chinach spadł śnieg, zniszczeniu uległy zbiory, ludzie głodowali. Irlandzkie kroniki donoszą o braku chleba w latach 536–539. W 541 roku w porcie Pelusium w Egipcie pojawia się dżuma. To początek wielkiej epidemii tzw. dżumy Justyniana, która mogła zabić nawet połowę populacji Cesarstwa Bizantyńskiego. Historycy od dawna wiedzą, że połowa VI wieku była szczególnie trudnym okresem, jednak przyczyny tajemniczej mgły stanowiły tajemnicę. Teraz precyzyjne pomiary rdzeni ze szwajcarskiego lodowca dały odpowiedź na pytanie, co się wówczas wydarzyło. McCormick i glacjolog Paul Mayewski poinformowali, że na początku 536 roku doszło do olbrzymiej erupcji wulkanicznej na Islandii. Kolejne duże erupcje miały miejsce w roku 540 i 547. Powtarzające się katastrofy naturalne w połączeniu z dżumą Justyniana doprowadziły do stagnacji ekonomicznej w Europie, która trwała do roku 640. Te nowe informacje pozwalają lepiej zrozumieć wydarzenia, jakie miały miejsce pomiędzy upadkiem Imperium Rzymskiego a pojawieniem się średniowiecznej gospodarki. Pierwsze sygnały o erupcjach, które spowodowały wyjątkowo zimne lata około połowy VI wieku znaleziono już przed trzema laty. Wówczas jednak uznano, że miały miejsce dwie erupcje i prawdopodobnie nastąpiły one w Ameryce Północnej. Mayewski i jego zespół postanowili zweryfikować te doniesienia. Wykorzystali 72-metrowy rdzeń pobrany w 2013 roku z lodowca Colle Gnifetti. W rdzeniu tym zapisanych jest ponad 2000 lat historii atmosfery. Za pomocą lasera rdzeń został pocięty na 120-mikrometrowe plastry. Każdy z nich reprezentował kilka dni lub tygodni opadów, a z każdego metra wycięto około 50 000 takich plastrów i każdy z nich przeanalizowano pod kątem występujących tam pierwiastków. Teraz, w połączeniu z zapiskami dawnych kronik, możemy szczegółowo odtworzyć historię tamtego okresu. Wyjątkowo ciężkie czasy rozpoczęły się erupcji na Islandii w roku 536. Pyły wulkaniczne przesłaniają Słońce na około 18 miesięcy, a temperatury w lecie mogły obniżyć się nawet o 2,5 stopnia Celsjusza. Lata 536–545 są najchłodniejszą dekadą od 2000 lat. Zmniejszają się plony w Irlandii, Skandynawii, Chinach i Mezopotamii. Ludzie głodują. W roku 540 dochodzi do kolejnej erupcji. W Europie temperatury w lecie mogły spaść nawet o 2,7 stopnia Celsjusza. W latach 541–543 szaleje dżuma Justyniania, zabijając do 50% mieszkańców Cesarstwa Bizantyńskiego. Dane z rdzenia lodowego wskazują, że później dochodziło do wielu mniejszych erupcji wulkanicznych. Pierwsze dobre wiadomości widać dopiero w danych z roku 640. W rdzeniu pojawia się więcej ołowiu. To skutek wzmożonego wytopu srebra, co wskazuje, że wzrosło zapotrzebowanie na ten metal, a zatem gospodarka zaczęła się odradzać. Zaledwie dwadzieścia lat później, w roku 660, mamy kolejny wzrost zawartości ołowiu. Archeolog Christopher Loveluck z University of Nottingham mówi, że to kolejny gwałtowny wzrost popytu na srebro. Sugeruje on, że złoto było wówczas towarem deficytowym, co wymusiło  wykorzystanie srebra jako nowego standardu do produkcji pieniądza. To pierwszy dowód, na pojawienie się silnej klasy kupieckiej, mówi Loveluck. Analizy kolejnych lat potwierdzają, że z czasem ponownie nadeszły ciężkie czasy. W czasach Czarnej Śmierci (1349–1353) ołów znika z powietrza. Doszło do kolejnego upadku gospodarczego. Loveluck cieszy się z wyników najnowszych badań. Weszliśmy tym samym w nową epokę, w której możemy zintegrować precyzyjne dane środowiskowe o bardzo dobrej jakości z równie dobrymi zapiskami historycznymi, stwierdza uczony. « powrót do artykułu
×