Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' alergia'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Wiele ludzi jest uczulonych na koty. Niewykluczone, że wydzielanie alergenu jest reakcją obronną kotów przed drapieżnikami. Tak przynajmniej sugerują badania przeprowadzone przez profesora Bryana Fry z University of Queensland. W Cikananga Wildlife Rescue Centre Fry badał jedynego jadowitego przedstawiciela naczelnych, kukanga. Kukangi to jedyne naczelne posługujące się jadem, a mimo to są w dużej mierze niezbadane. Są często przedmiotem nielegalnego handlu, mówi uczony. Kukangi wykorzystują swój jad głównie w walce z innymi kukangami, powodując u przeciwnika długo gojące się rany. Gdy jednak kukang ugryzie człowieka, u ugryzionego pojawiają się objawy podobne do wstrząsu anafilaktycznego, dodaje Fry. Największe jednak zaskoczenie przyniosła analiza jadu kukangów. Przeanalizowaliśmy sekwencję DNA białka z jadu i okazało się, że jest ona identyczna, jak proteina w alergenie kotów. Koty wydzielają tę proteinę i pokrywają nią swoje futro. Dlatego też u ludzi występuje reakcja alergiczna, mówi naukowiec. Uczeni wysunęli hipotezę, że skoro kukangi wykorzystują tę proteinę do obrony, to dokładnie tak samo może być z kotami. To, że wielu ludzi ma alergię na koty może nie być przypadkiem. To może być mechamizm obronny przed drapieżnikami. Broń w postaci zdolności do wywołania reakcji alergicznej może nie być ograniczona tylko do kukangów. Mogła też wyewoluować u kotów. Chcemy tę hipotezę sprawdzić podczas kolejnych badań. Naukowciec zauważa, że u ludzi alergia na koty jest tak rozpowszechniona, że tylko niezwykły zbieg okoliczności mógłby spowodować, że taka reakcja jest przypadkowa. To spostrzeżenie otwiera pole do dalszych badań. Ludzie cierpią bowiem też na alergie np. na produkty pszczele. Być może powodny mechanizm obronny występuje też u pszczół i innych zwierząt. « powrót do artykułu
  2. Pracownicy salonów stylizacji paznokci stale stykają się z zanieczyszczeniami powietrza, np. formaldehydem czy benzenem. Z tego powodu naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder porównują ich do zatrudnionych w rafineriach ropy naftowej czy warsztatach samochodowych. W ramach badania monitorowano poziom lotnych związków organicznych (ang. volatile organic compound, VOC) w 6 salonach stylizacji paznokci z Kolorado. Akademicy podkreślają, że zwykle manikiurzyści/pedikiurzyści pracują wiele godzin i często uskarżają się na bóle głowy, problemy związane z układem oddechowym i podrażnienie skóry. Studium zapewniło jedne z pierwszych twardych dowodów, że takie środowiska są niebezpieczne dla pracowników i że dla ich dobra trzeba wprowadzić odpowiednie uregulowania prawne - podkreśla Lupita Montoya. Montoya mniej więcej od dekady interesuje się lotnymi zanieczyszczeniami w salonach stylizacji paznokci. Wspomina wizytę sprzed lat, podczas której uderzył ją nieprzyjemny zapach preparatów używanych do manikiuru żelowego i akrylowego. Specjalistka zaczęła podejrzewać, że w tak słabo wentylowanych, zamkniętych przestrzeniach jakość powietrza nie może być dobra. Choć zidentyfikowano sporo VOC z produktów do paznokci, o wiele mniej badań poświęcono zdrowiu osób, które stykają się z nimi dzień w dzień. Nasunęły się więc pytania, co znajduje się w powietrzu w salonie, w jakim stężeniu i czy da się te związki jakoś usunąć? Montoya już wcześniej próbowała przeprowadzić badania terenowe, ale z obawy przed konsekwencjami salony odmawiały udziału. W 2017 r. studenci użyli swoich osobistych kontaktów, by zapewnić dostęp do 6 gabinetów. Pod warunkiem zachowania anonimowości właściciele zgodzili się na 18-miesięczny monitoring. Naukowcy zamontowali aparaturę do monitorowania gazów BTEX (benzenu, toluenu, etylobenzenu i ksylenu) oraz formaldehydu. We wszystkich 6 lokalach stwierdzono wyższe niż oczekiwano poziomy benzenu, który wcześniej powiązano z białaczką. Ekipa poprosiła osoby zatrudnione w salonach o wypełnienie kwestionariusza dot. praktyk pracowniczych i związanych z bezpieczeństwem oraz objawów zdrowotnych. Okazało się, że technicy pracowali średnio 52,5 godziny tygodniowo, a niektórzy nawet 80 godzin na tydzień. Siedemdziesiąt procent pracowników wspominało o co najmniej 1 objawie. Do często wymienianych należały ból głowy, a także podrażnienie skóry i oczu. Okazało się, że w niektórych salonach ryzyko wystąpienia nowotworu na jakimś etapie życia było nawet 100-krotnie wyższe niż wg wskaźników podawanych przez amerykańską Agencję Ochrony Środowiska (EPA). Klienci salonów nie są jednak tak zagrożeni, jak pracownicy. Obserwowane skażenie wpłynie negatywnie zapewne tylko na najbardziej podatnych, np. osoby z ciężką astmą czy alergią. To zależy od czasu spędzanego w danym środowisku, a klienci są tu [przecież] tylko przez chwilę. Jak usunąć szkodliwe VOC? Odpowiedzią mogą być materiały opracowywane przez inżynierów Montoi. W 2016 r. doktorant Aaron Lamplugh zaczął pracę nad metodami pasywnego zmniejszania stężenia VOC za pomocą tanich materiałów absorbujących. Chodzi np. o poddawane obróbce cieplnej (wygrzewaniu w wysokiej temperaturze przy ograniczonym dostępie powietrza) drewno czy węgiel, które wykazują duże powinowactwo do cząsteczek organicznych takich jak BTEX. Dyfuzja pasywna jest skuteczna, ale zajmuje dużo czasu. O wiele lepszym rozwiązaniem wydaje się więc kierowanie strumieni zanieczyszczonego powietrza na pochłaniający materiał. W kontrolowanych warunkach laboratoryjnych obserwowaliśmy wysoki, blisko 100%, wskaźnik eliminacji VOC. Optymalizujemy tę metodę pod kątem zastosowań w terenie, gdzie panują bardziej nieprzewidywalne warunki - wyjaśnia Lamplugh. W zeszłym roku Lamplugh nawiązał współpracę z ceramiczką Camilą Friedman-Gerlicz, która zmienia węgiel aktywowany w ozdoby/dzieła sztuki. Mogą one cieszyć oko i jednocześnie oczyszczać powietrze. Naukowcy uważają, że z rogów stolika, przy którym ktoś pracuje, strumienie zanieczyszczonego powietrza można by kierować wprost na węglową ozdobę. « powrót do artykułu
  3. Dla osób z poważną alergią wstrząs anafilaktyczny może oznaczać śmierć. Zjawisko to przebiega niezwykle szybko i dotychczas nie było wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Naukowcy z Duke University opisali właśnie na łamach Science nieznany dotychczas mechanizm reakcji układu odpornościowego. Badania na modelu mysim wykazały, że nowo odkryte komórki układu odpornościowego przeczesują naczynia krwionośne w poszukiwaniu alergenów i wykorzystują niezwykły mechanizm w celu dostarczenia alergenów z krwi do komórek tucznych. Odkryliśmy, że komórki dendrytyczne, które odgrywają kluczową rolę w rozwoju alergii, biorą bezpośredni udział we wstrząsie anafilaktycznym, mówi profesor Soman N. Abraham. Naukowcy nie od dzisiaj wiedzą, że głównymi graczami we wstrząsie anafilaktycznym są komórki tuczne, gdyż to one rozpoczynają proces degranulacji, czyli uwalniania histamin i innych substancji prozapalnych do krwi, co prowadzi do wstrząsu. Dotychczas jednak nie wiedziano, w jaki sposób komórki te, znajdując się poza układem krążenia, dowiadują się o obecności alergenu w krwioobiegu. Abraham i jego zespół odkryli nieznany dotychcas rodzaj komórek dendrytycznych znajdujących się na zewnętrznych ściankach naczyń krwionośnych. Komórki te wpuszczają dendryty do wnętrza naczyń i bez przerwy monitorują krew pod kątem obecności alergenów. Gdy tylko je wykryją, informują o ich obecności pobliskie komórki tuczne. Sam proces informowania jest również niezwykły i pozwala na zaoszczędzenie sporej ilości czasu. Otóż komórki dendrytyczne dostarczają do komórek tucznych próbki alergenów w postaci niewielkich pokrytych nimi bąbelków. Poza dobrze poznanym procesem internalizowania, przetwarzania i prezentowania antygenów komórki dendrytyczne mają zdolność do aktywnej dystrybucji antygenów do otaczających je komórek, a robią to jeszcze zanim same są w stanie zinternalizować te antygeny, mówi Hae Woong Choi, jeden z autorów badań. Gdy tylko bąbelki z alergenami wejdą w kontakt z komórkami tucznymi, do krwioobiegu natychmiast jest wpuszczana olbrzymia ilość mediatorów stanu zapalnego, wywołując wstrząs anafilaktyczny. Naukowcy, chcąc potwierdzić krytyczną rolę komórek dendrytycznych w przebiegu wstrząsu anafilaktycznego niemal pozbawili myszy tych komórek i w ten sposób wyciszyli reakcję alergiczną. Odkrycie to daje nadzieję na opracowanie nowego sposobu leczenia alergików. Uczeni na tym jednak nie poprzestaną. Te komórki są niezbędne w kontekście alergenów, ale być może służą też zwalczaniu chorób. Może te komórki dendrytyczne są w stanie wykrywać we krwi pasożyty, wirusy lub bakterie. Musimy to dokładnie zbadać inne przypadki, w których się aktywują, zanim zaczniemy rozważać wygaszenie ich aktywności, mówi Abraham. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...