Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Rembrandt'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Przez niemal 40 lat należące do University of Oxford Ashmolean Museum wstydliwie ukrywało w magazynie niewielki obraz pt. Portret brodatego mężczyzny. Portret o wymiarach kartki pocztowej został podarowany muzeum w 1951 roku i był wystawiany jako oryginalne dzieło Rembrandta. Jednak w 1981 roku grupa ekspertów orzekła, że to fałszywka. Od tamtej pory nikt nie chciał rozmawiać o tym fałszywym Rembrandcie, mówi kurator An Van Camp. Teraz obraz ponownie trafi na wystawę. Ashmolean Museum oświadczyło, że najnowsze badania wykazały, iż Portret brodatego mężczyzny niewątpliwie powstał w pracowni Rembrandta. Nie można wykluczyć, że jest on dziełem samego mistrza. Van Camp mówi, że od dawna podejrzewała, iż dzieło może być autentyczne. Gdy muzeum przygotowywało się do wystawy pt. Młody Rembrandt, o ekspertyzę poproszono Petera Kleina, dendrochronologa specjalizującego się w określaniu wieku drewnianych obiektów. Klein stwierdził, że dąb, na którym namalowano obraz, został ścięty w rejonie Bałtyku w latach 1618–1628. Okazało się też, że materiał z tego samego drzewa został użyty w dwóch innych dziełach: Andromedzie przykutej do skały (ok. 1630 r.) Rembrandta oraz Portrecie matki Rembrandta (ok. 1630) autorstwa Jana Lievensa, zapomnianego obecnie malarza, który w młodości był przyjacielem i bliskim współpracownikiem Rembrandta, uważanym przez współczesnych za równego Rembrandtowi. Obecnie zdobyte dowody wskazują, że Portret brodatego mężczyzny powstał w pracowni Rembrandta. Dopiero kolejne badania pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy namalował go sam Rembrandt. Rembrandt, podobnie jak wielu artystów w jego czasach, miał wielu uczniów, którzy studiowali i starali się naśladować jego styl. Niektórzy z nich z czasem odnieśli sukces. Jednak wpływ takich mistrzów jak Rembrandt był tak wielki, że specjaliści mają problemy z określeniem, które dzieła wyszły spod ręki mistrza, a które namalował uczeń lub naśladowca. Pod koniec lat 60. powołano do życia Rembrandt Research Project. Pracujący w jego ramach panel ekspertów określa autentyczność dzieł Rembrandta. Ich decyzje mają kolosalne konsekwencje, również finansowe, dla właścicieli dzieł. Jednak i eksperci się mylą. W 1979 stwierdzili oni, że Portret młodej kobiety znajdujący się w Allentown Art Museum w Pennsylvanii nie wyszedł spod ręki Rembrandta, ale jest dziełem kogoś z jego pracowni. Ostatnio jednak grupa konserwatorów, używając najnowocześniejszych technik, stwierdziła, że portret namalował sam Rembrandt. Podobnie było z Portretem brodatego mężczyzny. Dzieło w 1951 roku przekazał Ashmolean Museum handlarz dziełami sztuki Percy Moore Turner. Z tyłu obrazu znajdowała się naklejka z aukcji z 1777 roku, na której była informacja, że autorem dzieła jest Rembrandt. Jednak w 1981 roku eksperci z Rembrandt Research Project orzekli, że obraz namalował artysta spoza kręgu Rembrandta. Obraz trafił więc na kilkadziesiąt lat do magazynu. Peter Klein, który oceniał wiek drewna, zauważył, że głowa mężczyzny jest namalowana tak, jak robił to Rembrandt i takie właśnie portrety kolekcjonowali współcześni wielkiego malarza. Konserwator Jevon Thistlewood zauważa, że część tła została zamalowana nieznaną ręką, co odebrało obrazowi głębię i wrażenie ruchu. Gdy wystawa Młody Rembrandt zostanie w listopadzie zamknięta, konserwatorzy rozpoczną oczyszczanie i konserwację obrazu. Nie możemy się doczekać tego, co znajdziemy, mówi Thistlewood. « powrót do artykułu
  2. Po raz pierwszy w historii kolekcję obrazów z Pałacu Buckingham można będzie oglądać nie w samym pałacu, a w publicznej galerii. Sale, w których obecnie wiszą wielkie dzieła sztuki, będą remontowane. W związku z tym 65 niezwykłych obrazów zostanie tymczasowo przeniesionych do pobliskiej Queen's Gallery. Wystawę „Masterpieces From Buckingham Palace” można będzie zwiedzać od 4 grudnia 2020 do 31 stycznia 2022. W latach 80. XIX wieku król Jerzy IV zatrudnił architekta Johna Nasha, by ten stworzył galerię obrazów Buckingham Palace. Za czasów tego władcy kupiono około połowy z kolekcji, składającej się z obrazów takich mistrzów jak Rembrandt, van Dyck czy Vermeer. Zwykle dzieła te można oglądać jedynie latem, gdy Pałac jest otwarty dla zwiedzających. Po raz pierwszy osoby postronne mogły podziwiać królewską galerię obrazów za czasów królowej Wiktorii. Turystów wpuszczano, gdy rodziny królewskiej nie było w Buckingham Palace. Jak informuje Kabir Jhala z Art Newspaper, cała Royal Collection, którą zarządza Royal Collection Trust, składa się z 7000 obrazów, 500 000 druków i 30 000 akwarel i rysunków oraz fotografii, ceramiki, rzeźb, klejnotów i innych artefaktów. Zwykle obrazy te można oglądać w galerii, ale jest to galeria pałacowa. Znajdują się one we wspaniałych wnętrzach, większość odwiedzających przybywa, by zwiedzić cały pałac. Mało kto ma na celu wyłącznie obejrzenie malarstwa holenderskich mistrzów. Poza tym zwiedzać można tylko latem, mówi Desmond Shawe-Taylor, odpowiedzialny za nadzór nad królewskimi obrazami. Kontekst publicznej galerii sztuki jest więc zupełnie inny niż oglądanie obrazów w niezwykłych pałacowych wnętrzach. Wśród najważniejszych obrazów, jakie można będzie podziwiać są „Lekcja muzyki”, jeden z zaledwie 34 ocalałych obrazów Vermeera, „Judyta z głową Holofernesa” Alloriego, „Budowniczego okrętów z żoną” Rembrandta czy portret kupca Andrei Odoniego autorstwa Lorenzo Lotto. « powrót do artykułu
  3. Inżynierowie z MIT-IBM Watson Lab zaprzęgli do pracy sztuczną inteligencję i stworzyli narzędzie, które zamienia selfie w klasyczne portrety malowane ręką wielkich mistrzów. AIPortraits.com, w przeciwieństwie do popularnej ostatnio aplikacji FaceApp, nie wykorzystuje prostej sztuczki z nakładaniem pewnych elementów na istniejący obraz. Algorytmy, które były trenowane na 45 000 różnych klasycznych portretów, od podstaw tworzą nowe elementy, które będą pasowały do obrazu. Twórcy AIPortraits wykorzystali techniki głębokiego uczenia się, za pomocą których trenowali modele Generative Adversarial Network (GAN). Efekt jest znacznie lepszy niż proste filtry używane przez programy w stylu FaceApp. AIPortraits.com, opierając się na wysłanym zdjęciu, maluje cały portret od podstaw. Algorytm korzysta z wielu różnych stylów charakterystycznych dla mistrzów pędzla: od Rembrandat przez Tycjana po van Gogha. Opierając się na naszym zdjęciu, algorytm decyduje o wyborze stylu tak, by podkreślić elegancję orlego nosa czy szlachetny wygląd czoła. Twórcy AIPortraits.com zapewniają, że nie przechowują przesłanych zdjęć. Służą one jedynie namalowaniu portretu, po czym są natychmiast usuwane. Niestety, nie mogliśmy sprawdzić działania programu. Użytkownicy przeciążyli witrynę i w chwili pisania tekstu była ona wyłączona. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...