Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Izrael'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 10 results

  1. W Izraelu znaleziono pozostałości kanaanejskiego fortu sprzed 3200 lat. Zabytek, odkryty w lesie Guvrin w pobliżu kibucu Gal On położonego niedaleko miasta Kirjat Gat, pochodzi z opisanego w Księdze Sędziów niespokojnego okresu walk między Kanaanejczykami, Izraelczykami a Filistynami. Dwupiętrowa cytadela o wymiarach 18x18 metrów miała w każdym z rogów wieżę obronną. Wewnątrz znajdowało się dziedziniec wyłożony kamiennymi płytami i otoczony kolumnami. Po obu stronach dziedzińca wybudowano pokoje. Naukowcy znaleźli w nich setki glinianych naczyń. Niektóre z nich służyły celom religijnym. U wejścia do fortu odkryto nietknięty masywny próg wykonany z pojedynczego kamienia i ważący około 3 ton. Archeolodzy sądzą, że fort wybudowali Kananejczycy, niewykluczone, ze przy pomocy panujących Egipcjan. Miał on służyć obronie przed inwazją Filistynów. Przypuszczenia te są o tyle uzasadnione, że cytadela wyraźnie nawiązuje do architektury egipskich domów gubernatorów, a część ceramiki imituje styl egipski. Egipcjanie opuścili Kanaan w połowie XII wieku przed Chrystusem. Pozbawieni ich ochrony Kananejczycy musieli toczyć walki z Izraelczykami i Filistynami. Wiele ich fortów i miast upadło. Izraelczycy osiedlili się w nieumocnionych osadach w centralnym paśmie górskim, a Filistyni umocnili się na południowych równinach, gdzie założyli wielkie miasta jak Aszdod, Ekron, Aszkelon i Gat, mówią naukowcy. Fort znajduje się w strategicznym miejscu pozwalającym na nadzór głównej drogi pomiędzy wybrzeżem a równinami wewnątrz kraju. « powrót do artykułu
  2. Na pustyni Negew zidentyfikowaną najstarszą w Izraelu fabrykę mydła. Zabytek odkryto w miejscowości Rahat, największym na świecie mieście Beduinów. Fabryka pochodzi sprzed 1200 lat, a fakt, że podstawowym surowcem do produkcji mydła była oliwa z oliwek wskazuje na wpływy islamskie. W Europie mydło produkowano w tym czasie z tłuszczu wieprzowego. Jak wyjaśnia archeolog, doktor Elena Kogen, przemysł mydlarski wykorzystujący oliwę z oliwek pojawił się w czasach Abbasydów, którzy od 750 roku rządzili w Kalifacie Bagdadzkim. Wyznawcy islamu podbili Ziemię Świętą już w 636 roku, jednak dopiero w IX wieku islam stał się dominującą religią na tych terenach. Jednak islamskie wpływy widać już wcześniej. W ubiegłym roku w Rahat odkryto pozostałości jednego z najwcześniejszych meczetów na terenie Izraela i na świecie. Pochodził on z VII/VIII wieku. Muzułmańska fabryka mydła sprzed 1200 lat to kolejny dowód na wpływy islamu na tych terenach. Fabryka była duża, budynek zawierał wiele kolumn, dlatego też archeolodzy sądzą, że należała do bogatej rodziny utrzymującej się z produkcji mydła. Było ono zapewne sprzedawane lokalnie, niewykluczone, że produkowano też na eksport. Warto przypomnieć, że to nie Arabowie wpadli na pomysł wykorzystania oliwy z oliwek w celach higienicznych. Używali jej już starożytni Grecy i Babilończycy, którzy nacierali się oliwą, a następnie zeskrobywali ją wraz z brudem. Arabowie zaczęli robić z niej mydło. Jednak prawdziwa produkcja mydła na skalę przemysłową rozpoczęła się w średniowiecznej Europie. Tam wykorzystywano świński tłuszcz, którym jest łatwiej manipulować niż oliwą z oliwek. Wyznawcy islamu, dla których świnia jest zwierzęciem nieczystym, nie mogli pójść w ślady chrześcijan, dlatego też wynaleźli trudniejsze w wyprodukowaniu mydło z oliwy z oliwek. Na terenie właśnie odkrytej fabryki mydła znaleziono pozostałości po wykorzystywanych materiałach. Dzięki temu wiemy, że oliwa z oliwek była mieszana z popiołem z roślin żyjących w słonym środowisku na wybrzeżach morza. Popiół ten zawiera wodę i potaż. Mieszanina była gotowana przez około 7 dni, następnie płyn wylewano do płytkich basenów, gdzie przez 10 dni zastygał. Uzyskany materiał cięto w kostki, a te suszono jeszcze przez 2 miesiące. Dopiero wówczas nadawały się do sprzedaży. Po raz pierwszy odnaleźliśmy tak starą fabrykę mydła. Pozwala nam to odtworzyć tradycyjny proces produkcyjny. To unikatowe znalezisko. Dotychczas bowiem znaliśmy podobne zakłady pochodzące ze znacznie późniejszego okresu panowania Ottomanów, mówi doktor Elena Kogen-Zehavi. « powrót do artykułu
  3. Zidentyfikowano miejsce, gdzie 7 września 1191 r. odbyła się bitwa pod Arsuf, jedyna duża bitwa trzeciej krucjaty. Krzyżowcy pokonali wtedy wojska Saladyna. Dla osób, które pokonując równinę Szaron, zbliżają się do Tel Awiwu od północy autostradą nr 20, węzeł autostradowy Glilot Mizrah, stanowiący ostatnią szansę na zawrócenie w głąb lądu przed włączeniem się w ruch miejski, nie wygląda jakoś szczególnie. To jednak w jego pobliżu ponad 800 lat temu miała miejsce bitwa pod Arsuf. Lokalizację bitwy odtworzył dr Rafael Lewis (obecnie związany z Ashkelon Academic College i Uniwersytetem w Hajfie), który m.in. przeanalizował dokumenty historyczne i źródła archeologiczne. Naukowiec wskazał obszar między Herclijją, kibucem Szefajim, moszawem Riszpon, Kefarem Szemarjahu, współczesnym Arsufem i osiedlem Arsuf Kedem. Wyniki jego badań ukazały się w Serii Monograficznej, publikowanej przez Instytut Archeologiczny Uniwersytetu w Tel Awiwie. Archeologia pól bitew koncentruje się na zdarzeniach trwających tylko parę godzin lub co najwyżej kilka dni, przez co miejsca ich przeprowadzenia są trudne do badania [...]. By określić miejsce, gdzie odbyła się bitwa, naukowiec analizował takie elementy, jak 1) liczba godzin, kiedy było jasno, co można było wykorzystać na marsz czy 2) pora, gdy słońce znajdowało się tyle wysoko, by nie razić łuczników. Pod uwagę wzięto również temperaturę, wilgotność i kierunek wiatru. Oprócz tego Lewis skupił się na mapach i relacjach z różnych okresów. Dzięki temu był w stanie zrekonstruować krajobraz, który niegdyś wyglądał zupełnie inaczej niż współcześnie (szczególnie położenie lasu dębowego, gdzie miała odbyć się bitwa). Dodatkowo uczony badał sieć dróg. Sądzę, że jednym z powodów, dla których bitwa rozegrała się w zidentyfikowanym przeze mnie miejscu, jest fakt, że Saladyn nie wierzył, że Ryszard Lwie Serce zmierza do Jafy, ale że w tym miejscu jego wojska skręcą w głąb lądu w kierunku Jerozolimy [...]. W ostatniej fazie badań Lewis prowadził minibadania terenowe z wykrywaczem metali. Na niezbyt dużej głębokości odkrył parę artefaktów; pasowały one do kultury materialnej z okresu wypraw krzyżowych. Były to, między innymi, dwa groty i podkowa datujące się na koniec XII bądź początek XIII w. « powrót do artykułu
  4. Biblioteka Narodowa Izraela zdigitalizuje i udostępni online ponad 2500 rzadkich manuskryptów z Kolekcji Islamskiej i Bliskowschodniej. Manuskrypty, powstałe pomiędzy IX a XX wiekiem, zostały spisane po arabsku, persku i turecku. Większość z nich została podarowana Bibliotece przez Abrahama Shaloma Yahudę, arabsko-żydowskiego uczonego i jednego z najważniejszych kolekcjonerów arabskich manuskryptów w XX wieku. Udostępnione zostaną dzieła obejmujące wszystkie ważniejsze islamskie dyscypliny naukowe i tradycje literackie. Zyskamy dostęp do dzieł, które w przeszłości znajdowały się królewskich bibliotekach Mameluków, Wielkich Mogołów i Osmanów. Znajdziemy tam m.in. wyjątkową kopię Tuhfat al-Ahrar, zbioru dzieł wielkiego mistycznego perskiego poety Nur al-Din Jamiego, powstałą w 1484 roku. Każda ze stron manuskryptu jest iluminowana złotem i każda wygląda inaczej. Będziemy mogli oglądać też niezwykle bogaty zbiór wydań Koranu i wspaniałe muzułmańskie księgi dekorowane złotem i lapis lazuli. Przedstawiciele Biblioteki informują, że projekt digitalizacji zakończy się za trzy lata. Każde z dzieł będzie najpierw przeglądane przez ekspertów, w razie potrzeby zostanie poddane pracom konserwatorskim, a dopiero później zostanie zdigitalizowane i udostępnione. Warto przypomnieć, że to nie jedyne takie przedsięwzięcie prowadzone przez Bibliotekę Narodową Izraela. W listopadzie ubiegłego roku Biblioteka wraz z Google'em rozpoczęła digitalizację 120 000 żydowskich książek żydowskich autorów, które nie są już objęte prawami autorskimi. Połowa z nich jest napisana po hebrajsku, w jidisz lub ladino. Reszta to dzieła spisane po angielsku, łacinie, niemiecku, francusku, arabsku i rosyjsku. Ten projekt ma zakończyć się w ciągu dwóch lat. Cudowną stroną digitalizacji jest możliwość zobaczenia najmniejszych szczegółów. Tylko dzięki temu można odkryć niezwykłe detale. Nawet lupa nie pozwala tak blisko przyjrzeć się książce, mówi kurator Raquel Ukeles. Tufhat al-Ahrar już możemy podziwiać na stronach biblioteki. « powrót do artykułu
  5. Gdy 6-letni Imri Elya i jego rodzina wybrali się na wycieczkę do Tel Gama (Tel Jemmeh) niedaleko granicy ze Strefą Gazy, nie spodziewali się, że znajdą skarb. Tymczasem w czasie przechadzki uwagę dziecka zwrócił niewielki – 2,8 x 2,8 cm – płaski przedmiot, który okazał się jedynym w swoim rodzaju przedstawieniem upokorzonego kananejskiego więźnia i prowadzącego go strażnika. Zabytek liczy sobie około 3,500 lat, a scena została odciśnięta w glinie za pomocą pieczęci. Zachowały się nawet odciski palców artysty. Archeolog Saar Gano z Izraelskiej Służby Starożytności mówi, że znaleziony przez Imriego przedmiot to prawdopodobnie odpowiednik naszego medalu. Jako że do jego wykonania użyto pieczęci, można przypuszczać, iż powstało wiele takich medali. Niewykluczone, że były one prezentowane np. na pasie lub lub meblach. Właściciel mógł więc chwalić się swoją kolekcją medali, świadczących o jego osiągnięciach. Ganor uważa, że scena przedstawia dwóch Kananejczyków. Nagi wychudzony więzień ma bardzo mocno związane ramiona z tyłu. Prowadzi go ubrany nieco grubszy strażnik z kręconymi włosami i brodą. Wydaje się, że artysta, który stworzył tę scenę, był pod wpływem podobnych przedstawień sztuki bliskowschodniej. Więzień został przedstawiony w taki sam sposób, jak widzimy w sztuce Egiptu i północnego Synaju. W czasach, z których pochodzi medal, okolice dzisiejszego Tel Gama były areną zaciętych bitew pomiędzy Egiptem a lokalnymi państwami-miastami oraz pomiędzy samymi państwami-miastami. Jakby tego było mało okolicę najeżdżali też nomadowie zwani Habiru. Niektórzy archeolodzy uważają, że Tel Jemmeh to kananejskie miasto Yurza (Yarza). To jedno z miast wymienionych w trzech listach ze zbioru 350 sztuk korespondencji, jaką prowadzili między sobą egipski faraon i kananejscy władcy. Kolekcję listów znaleziono w mieście El-Amarna, które zostało założone w latach 1350-1330 i było stolicą za czasów Echnatona. Yurzę wymieniają też kroniki Totmesa III, gdzie jest ona uznawana za najbardziej na południe wysuniętą część Kanaanu i opisana w zdaniu z Yurzy do końca kraju. Ze względu na okoliczności znalezienia medalu, bardzo trudno jest go datować. Archeolodzy porównali go do bardzo podobnych zabytków z epoki brązu, które zostały znalezione przed 100 laty na Synaju przez jednego z pionierów brytyjskiej archeologi, Glindersa Petrie. Jak zauważa Ganor, scena z medalu ma kilka elementów podobnych do wielu przedstawień z epoki brązu, np. do wyrytej w kości słoniowej inskrypcji z Megiddo. Podobnie przedstawionych więźniów widzimy też na reliefach ze świątyni Abu Simbel z czasów Ramzesa II opowiadających historię nierozstrzygniętej bitwy pod Kadesz pomiędzy Egiptem a Hetytami. Imri Elya otrzymał od władz dyplom dobrego obywatela. « powrót do artykułu
  6. Rzadka figurka karzącego boga, brązowa statuetka cielęcia, dwie pieczęcie oraz zdobiona kananejska i filistyńska ceramika z XII wieku przed Chrystusem – znalezieniem takich artefaktów mogą pochwalić się studenci i naukowcy z australijskiego Macquarie University, którzy pracują na stanowisku Khirbet el-Rai w Izraelu. Karzący bóg to Baal, gotów uderzyć w swoich wrogów. Nosi on wysokie nakrycie głowy, jego prawe ramię było wzniesione, a lewe wysunięte do przodu – bóg prawdopodobnie trzymał w nim włócznię lub podobną broń. Z kolei cielak, przywodzi na myśl biblijnego złotego cielca. Badania prowadzone są we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Profesor Yossi Garfinkel przyznaje, że współpraca z Australijczykami pozwoliła na przeprowadzenie badań na szerszą skalę niż zwykle. Większość odkryć dokonaliśmy dzięki współpracy z Macquarie University. Naukowcy pracujący na Khirbet el-Rai twierdzą, że w miejscu tym stało biblijne miasto Filistynów Siklag. Z Biblii dowiadujemy się, że Akisz, król Gat, oddał Siklag Dawidowi, pogromcy Goliata. Dawid rozważał w swym sercu: Mogę wpaść któregoś dnia w ręce Saula. Lepiej będzie dla mnie, gdy się schronię do ziemi Filistynów. Wtedy Saul zaprzestanie ścigania mnie po całym kraju izraelskim, i w ten sposób ujdę z jego rąk. Powstał więc Dawid i wraz z sześciuset ludźmi, którzy mu towarzyszyli, udał się do Akisza, syna Maoka, króla Gat. Dawid przebywał przy Akiszu ze swymi ludźmi oraz ich rodzinami: Dawid z dwiema żonami, Achinoam z Jizreel i Abigail, [dawną] żoną Nabala z Karmelu. Kiedy doniesiono Saulowi, że Dawid schronił się w Gat, przestał go ścigać. Dawid poprosił Akisza: „Jeżeli darzysz mnie życzliwością, wyznacz mi miejsce w jednym z miast kraju, abym się tam osiedlił. Na cóż bowiem sługa twój będzie pozostawał przy tobie w stolicy królestwa?” Akisz więc oddał mu w tym dniu Siklag. Dlatego właśnie Siklag należy do królów judzkich aż do dnia dzisiejszego. (1Sm 27:1-6) Od wieków nie wiedziano, gdzie znajdowało się Siklag. Być może teraz zostało odnalezione.Dotychczasowe prace ujawniły istnienie wielu warstw pochodzących z XII-X wieku przed naszą erą. Widzimy w nich dowody, że miasto zostało założone przez Kananejczyków, rządzili nim Filistyni, a następnie należało do Królestwa Judy. Znaleziono też dowody na potężny pożar, który wybuchł w mieście, a jego termin zgadza się z biblijną informacją o zdobyciu i złupieniu Siklag przez Amalekitów (1Sm 30:1). Dotychczas wskazywano 12 różnych miejsc, w których mogło znajdować się Siklag. Jednak australijsko-izraelski zespół twierdzi, że znalezione dotychczas dowody wskazują właśnie na Khirbet el-Rai. Chronologia tego miejsca wskazuje, na właściwe umiejscowienie w czasie, a gdy dokonane tutaj odkrycia wskazały, jak było ważne z politycznego, ekonomicznego i geograficznego punktu widzenia, podjęliśmy próby jego identyfikacji z miejscami biblijnymi. Sądzę, że nasza identyfikacja jest prawidłowa. Szczególnie w porównaniu z innymi proponowanymi lokalizacjami, gdyż w każdym z nich jest jakiś problem archeologiczny, chronologiczny bądź geograficzny. Dotychczas w Khirbet el-Rai znaleziono liczną kananejską ceramikę, w tym naczynia do przechowywania oliwy i wina, inskrypcje, lampy oliwne, przenośny ołtarzyk oraz dużą włócznię z brązu. Odkryto też pozostałości po wielu monumentalnych budowlach oraz budynkach prywatnych. Najstarsze z monumentalnych budynków zostały celowo zniszczone. Pozostało w nich wiele spalonych kości i obiektów kultu, z których niektóre pochodziły z Cypru. Inne znaleziska wskazują, że mamy tu do czynienia z miejscowością o rozbudowanym społeczeństwie i szerokich kontaktach międzynarodowych. « powrót do artykułu
  7. Na północ od współczesnego miasta Naharijja w Izraelu znajdował się fenicki port Achziw. Teraz archeolodzy poinformowali o odkryciu tam pochówku całej fenickiej rodziny. W grobowcu skrzynkowym sprzed około 2800 lat znaleziono ciało mężczyzny, kobiety i dziecka w wieku 3–5 lat. Grobowiec otoczony był głazami i obłożony kamiennymi płytami. Przedmioty znalezione przy zmarłych sugerują, że pochodzili oni z klasy wyższej. W Achziw znajdowano już różne pochówki, jednak po raz pierwszy mamy do czynienia ze szczątkami całej rodziny. Achziw to niezwykłe miejsce. Było zamieszkane w epoce brązu w XX wieku p.n.e., w okresie perskim w X wieku przed Chrystusem i okresie hellenistycznym III wiek p.n.e. Jest wspomniane w Biblii, w pracach Józefa Flawiusza i Talmudzie babilońskim. Miasto było kilkukrotnie niszczone. W VIII wieku przed naszą erą spalili je Asyryjczycy, zrównano je z ziemią w czasie wojen żydowskich. Swój zamek wznieśli tam krzyżowcy. Achziw położone było w samej Fenicji, pomiędzy Akrą a Tyrem. Było ważnym miastem epoki brązu i żelaza. Wykopaliska archeologiczne trwają tam od czasu brytyjskiego Mandatu Palestyny. Znaleziono tam maski pogrzebowe, ceramikę i wiele innych artefaktów. Jednym z najcenniejszych znalezisk jest odkryta w latach 40. figurka kąpiącej się kobiety, której wiek oceniono na 2700 lat. « powrót do artykułu
  8. W północnym Izraelu odkryto nieznane miasto z epoki brązu. Ein Esur, bo tak zostało nazwane, liczy sobie 5000 lat, jego powierzchnia sięga 65 hektarów i było zamieszkane przez około 6000 osób. Jak informuje Izraelska Służba Starożytności, to największa osada z epoki brązu odkryta na tych obszarach, która na zawsze zmienia naszą wiedzę na temat historii urbanizacji na tym terenie. To osada znacznie większa niż jakakolwiek z tego okresu w Izraelu i poza Izraelem – w Jordanii, Libanie i północnej Syrii, mówi wicedyrektor wykopalisk, doktor Yitzhak Paz. Mamy tutaj zaplanowany rozkład ulic, alej i placów oraz instalacje odwadniające, dodaje. Miasto znajduje się w odległości około 50 kilometrów na północ od Tel-Awiwu. Odkryto je podczas budowy autostrady. W mieście znaleziono też szczątki niezwyklej świątyni, spalone kości zwierzęce – dowody na składnie ofiar – oraz figurkę z ludzką głową. Są też miliony fragmentów ceramiki, kamiennych narzędzi i naczyń. Pozostałości po budynkach mieszkalnych, miejscach spełniających różne funkcje, budynkach użyteczności publicznej wskazują na istnienie zorganizowane społeczeństwa oraz hierarchii, stwierdzają naukowcy. To Nowy Jork wczesnej epoki brązu. Kosmopolityczne, zaplanowane miasto, dodają. Jednak to nie jedyne odkrycie. Okazało się, że pod miastem znajdują się ślady jeszcze starszej osady. Liczy sobie ona 7000 lat. To bardzo duża osada rolnicza. A dwa tysiące lat później na jej miejscu powstało jedno z pierwszych miast w tej części świata, informuje doktor Dina Shalem. « powrót do artykułu
  9. W Tel Rechow, liczącym sobie 3500 lat mieście położonym na północy Izraela, a obecnie jednym z największych izraelskich stanowisk archeologicznych, znaleziono egipskiego skarabeusza i pięć glinianych tabliczek z nagimi kobietami symbolizującymi boginię płodności. Naukowcy przypuszczają, że tabliczki były wykorzystywane podczas rytuałów domowych, związanych głównie z płodnością kobiet. Z kolei na skarabeuszu widoczne jest inskrypcja mówiąca, że został on wykonany dla zmarłego imieniem Amenemhat. Z inskrypcji dowiadujemy się, że Amenemhat był skrybą domu nadzorcy zapieczętowanych przedmiotów. Skarabeusza i dwie tabliczki znaleziono w dużym budynku. Jego przeznaczenie nie jest znane, nie został on jeszcze do końca odkopany, ale archeolodzy przypuszczają, że to budynek administracyjnych. Mógł być on częścią pałacu lub rezydencji kogoś należącego do miejscowej elity. Nie wiadomo, kim był właściciel budynku, ani dlaczego znalazł się tam skarabeusz. Nie mamy żadnych innych informacji o Amenemhacie „skrybie domu nadzorcy zapieczętowanych przedmiotów”, nie wiemy, gdzie został pochowany, mówi profesor archeologii Amihai Mazar z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Tel Rechow był jednym z największych i najważniejszych miast kananejskich pod koniec epoki brązu. Rozkwitało ono w czasach, gdy obszar ten był kontrolowany przez Egipt. Założono je w pobliżu miasta Bet Sze'an, które było chronione przez egipski garnizon. Profesor Mazar nie wyklucza, że Amenemhat nigdy nie mieszkał, a nawet nie odwiedził Tel Rechow. Skarabeusz mógł być używano jako znak, że miasto znajduje się pod kontrolą Egiptu. Dlatego też znajdował się w budynku administracyjnym. « powrót do artykułu
  10. Datowanie radiowęglowe to niezwykle ważne narzędzie w archeologii. Jednak najnowsze badania pokazują, że ogólnie zaakceptowane standardy datowania radiowęglowego mogą dawać niedokładne dane, co stawia pod znakiem zapytania naszą wiedzę historyczną. Archeolog Sturt Manning i jego zespół ujawnili, że niedokładności w cyklu radiowęglowym wpływają na uznane standardy dotyczące badań historycznych i archeologicznych w południowym Lewancie, który obejmuje tak ważne historycznie miejsca jak Izrael, Jordanię i Egipt. Niedokładności, sięgające 20 lat w kalibracji urządzeń, mogą być powiązane z lokalnymi warunkami klimatycznymi. Profesor Manning, który jest dyrektorem Laboratorium Pierścieni Drzew na Cornell University, jest głównym autorem artykułu Fluctuating Radiocarbon Offsets Observed in the Southern Levant and Implications for Archaeological Chronology Debates opublikowanego w PNAS. Datowanie radiowęglowe materiału pochodzącego sprzed czasów współczesnych opiera się na standardowych krzywych kalibracji osobnych dla półkuli północnej i południowej. Krzywe takie opierają się na założeniu, że w dowolnym momencie poziom węgla C14 jest podobny i stabilny w każdym miejscu obu półkul. Postanowiliśmy przetestować to założenie. Z pomiarów atmosferycznych z ostatnich 50 lat wiemy, że poziomy radiowęgla wahają się w ciągu roku. Wiemy, że w różnym czasie w różnych miejscach półkuli północnej rosną różne rośliny. Zaczęliśmy się więc zastanawiać, czy poziomy węgla C14 wykorzystywane w datowaniu radiowęglowym materiału organicznego również mogą się wahać w zależności od miejsca i czy ma to wpływ na datowanie w archeologii, stwierdził uczony. Naukowcy wykonali więc serie pomiarów poziomu węgla C14 w pierścieniach drzew z południowej Jordanii, które dokładnie były datowane przez cały okres lat 1610-1940. Okazało się, że średnie odchylenie w datowaniu przy wykorzystaniu standardowej krzywej kalibracji dla półkuli północnej wynosiło 19 lat. Naukowcy zajmujący się archeologią biblijną i archeologią wczesnej epoki żelaza na terenie Jordanii i Izraela dokonują złożonych analiz z użyciem datowania radiowęglowego. Potrzebują do tego bardzo precyzyjnych pomiarów. Później na tej podstawie tworzymy chronologię naszych dziejów. Jednak nasza praca pokazuje, że podstawy, na których się opierają, są fałszywe. Wykorzystują krzywą kalibracyjną, która nie sprawdza się dla tego regionu. Od kilkudziesięciu lat specjaliści sprzeczają się o chronologie różnych wydarzeń, które dzielą od siebie zaledwie dekady. Przyjęcie każdej z proponowanych chronologii ma poważne implikacje dla naszej wiedzy historycznej. A teraz wszystkie te spory mogą być bezprzedmiotowe, gdyż opierają się nie niewłaściwym datowaniu, stwierdza Manning. Jego zdaniem wspomniane badania powinny sprowokować do poważnych przemyśleń i rewizji wczesnego okresu biblijnego południowego Lewantu. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...