Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Egipt'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 15 results

  1. Rani al-Mashat, egipska minister ds. współpracy międzynarodowej, zaprosiła Elona Muska do obejrzenia piramid, cmentarzy ich budowniczych oraz zapoznania się z pracami naukowymi na temat piramid. Powodem zaproszenia był wpis Muska na Twitterze, w którym szef SpaceX stwierdził: Piramidy wybudowali obcy. To oczywiste. Groby budowniczych piramid zostały odkryte w latach 90. ubiegłego wieku i jak mówią eksperci, są one ostatecznm dowodem, że piramidy zostały wybudowane przez starożytnych Egipcjan. Wpis Muska o wybudowaniu piramid przez obcą cywilizację został udostępniony 85 tysięcy razy. Śledzę Pańskie poczynania z podziwem. Zapraszam Pana i SpaceX do przestudiowania prac nt. budowy piramid oraz odwiedzenia grobów ich budowniczych. Panie Musk, czekamy na Pana, napisała al-Mashat. Do słów Muska odniósł się też znany egipski archeolog Zahi Hawass, który w materiale wideo stwierdził, że wpis na Twitterze to „całkowita halucynacja”. Odkryłem groby budowniczych piramid, dzięki którym wiemy,że byli oni Egipcjanami, nie byli niewolnikami. Później Musk najwyraźniej się zmitygował i umieścił odnośnik do BBC Historia, z komentarzem, że można tam znaleźć rozsądne wyjaśnienie, w jaki sposób powstały piramidy. « powrót do artykułu
  2. Naukowców od zawsze zastanawiało, w jaki sposób starożytni Egipcjanie byli w stanie zbudować Wielką Piramidę w Gizie. Odpowiedź na to pytanie daje najnowsze odkrycie dokonane na stanowisku Hatnub, miejscu starożytnego kamieniołomu na Pustyni Arabskiej. Naukowcy z Francuskiego Instytutu Archeologii Wschodu i Uniwersytetu w Liverpoolu odkryli tam pozostałości rampy służącej do wciąganie wielkich bloków kamienia na duże wysokości. System ten składa się z centralnej rampy, po której obu stronach znajdują się schody i liczne dziury. Kamienny blok znajdował się na saniach. Do nich przyczepione były liny. W dziury wsadzano drewniane słupy. Dzięki nim starożytni Egipcjanie byli w stanie wyciągnąć z kamieniołomu na linach alabastrowe bloki pod kątem ponad 20 stopni, mówi Yannis Gourdon, jeden z kierowników wykopalisk. To system, którego dotychczas nie znaleźliśmy nigdzie indziej. Badania narzędzi oraz dwóch inskrypcji z czasów faraona Cheopsa pozwalają stwierdzić, że system taki pochodził co najmniej z okresu jego rządów, gdy powstawała Wielka Piramida w Gizie, dodaje uczony. To zaś oznacza, że w czasach Cheopsa Egipcjanie wiedzieli, jak przesuwać wielkie bloki kamienia po stromo nachylonych płaszczyznach. Mogli więc wykorzystać taki system do budowy piramidy. Dotychczas naukowcu jedynie domyślali się, że wykorzystano jakiś rodzaj systemu ramp. Teraz znaleziono jego szczątki, wiadomo więc, jak system taki działał. « powrót do artykułu
  3. Senet to starożytna egipska gra planszowa sprzed około 5000 lat z czasów pierwszej dynastii, która rządziła w Egipcie. Nie znamy jej reguł, ale wiemy, że była rozgrywana na planszy o rozmiarach 3 na 10 pól. Na planszy przesuwany był zestaw pionów, a o ruchu decydował rzut specjalnych dwustronnych patyczków. Pola na planszy nie są oznaczone, z wyjątkiem pól od 26. do 29. zawierających te same symbole: bogini, wody, liczby 3 i liczby 2. Do czasów Nowego Państwa (początek ok. 1550 roku przed Chrystusem), senet zyskała znaczenie symboliczne. Pojawia się ona w Księdze Umarłych. Wydaje się, że reprezentowała wędrówkę duszy. Z czasem same plansze i piony były coraz staranniej wykonane i bardziej bogato zdobione. Jednak w historii gry istnieją poważne luki. Na przykład w grobowcach z czasów pomiędzy Czwartą a Szóstą Dynastią (2613 – 2181 r. p.n.e.) widzimy malunki przedstawiające grających w senet, ale nie mamy żadnych egzemplarzy gry z tego okresu. Walter Crist, antropolog z Uniwersytetu w Maastrich poinformował właśnie, że zidentyfikował egzemplarz senet, który może stanowić pomost pomiędzy Średnim a Nowym Państwem, czyli pomiędzy zwykła grą, a grą o znaczeniu symbolicznym. Egzemplarz ten znajduje się w Rosicrucian Egyptian Museum w San Jose w Kalifornii. Nie wiadomo, ile lat liczy sobie ta konkretna plansza. Wiadomo, że została ona kupiona w 1947 roku od brytyjskiego kolekcjonera. Prawdopodobnie została zabrana z Egiptu przed rozwojem współczesnej archeologii. Drewnianego zabytku nigdy nie poddano datowaniu radiowęglowemu, zatem Crist oparł swoją analizę wyłącznie na jego wyglądzie. Naukowiec zauważa, że przez większą część historii rozgrywka w senet rozpoczynała się w górnym lewym rogu, a kończyła na dekorowanych polach w prawym dolnym roku. W czasach Środkowego Państwa pola dekorowane znalazły się na górze planszy, a grę rozpoczynano w prawym dolnym rogu i kończono w lewym górnym. Plansza z San Jose ma orientację odpowiadającą planszom ze Średniego Państwa, jednak pola dekorowane są bardziej złożone niż inne plansze z tego okresu. W Średnim Państwie drugie i trzecie pole od końca zawierały, odpowiednio, dwie i trzy linie. Jednak w Nowym Państwie na polach tych pojawiają się, odpowiednio, dwie lub trzy boginie albo ptaki ba, reprezentujące duszę. Na planszy z San Jose widzimy hieroglify reprezentujące boginię, wodę, trzech siedzących mężczyzn i dwóch siedzących mężczyzn. Podobne zdobienia widzimy jedynie na egzemplarzu pochodzącym z grobowca Hatszepsut oraz na grze, która prawdopodobnie pochodzi z czasów jej następcy, Totmesa III. Walter Crist uważa, że orientacja typowa dla Środkowego Państwa i ozdoby z czasów Nowego Państwa wskazują, że plansza z San Jose reprezentuje okres przejściowy pomiędzy zwykłą prostą wersją senet, a wersją, która stała się bardziej dekoracyjna i zyskała znaczenie religijne. Ostatnim znanym nam przedstawieniem senetu typowego dla Średniego Państwa jest rysunek wykonany atramentem na szkolnej tabliczce z czasów XVII dynastii, który powstał na około 70 lat przed rządami Hatszepsut. Egzemplarz z San Jose to prawdopodobny kandydat uzupełniający lukę stylistyczną w projektowaniu gry, stwierdził Crist. Z analizą Crista możemy zapoznać się w artykule Passing from the Middle to the New Kingdom: A Senet Board in the Rosicrucian Museum opublikowanym na łamach Journal of Egyptian Archeology. « powrót do artykułu
  4. W północnej części Tuna el-Gebel w Egipcie odkryto nekropolię wysokich rangą kapłanów. Dotychczas archeolodzy odkopali 20 sarkofagów wykonanych z wysokiej jakości wapienia, w tym 5 w kształcie człowieka. Na stanowisku znaleziono też około 700 amuletów, w tym wykonane ze złota, i ponad 10 000 fajansowych figurek uszebti, których zadaniem było służenie zmarłemu po śmierci. Sarkofagi zawierają trumny różnej wielkości i kształtów, są pokryte hieroglifami. Uczeni natrafili też na 5 świetnie zachowanych drewnianych trumien, a na części z nich znajdują się imiona i tytuły pochowanych. Najciekawszym odkryciem jest sarkofag kapłana imieniem Djed-Djehuty-luef-Ankh. Z umieszczonej na nim inskrypcji dowiadujemy się, że mężczyzna był królewskim skarbnikiem, strażnikiem pieczęci Dolnego Egiptu i osobistym towarzyszem władcy. Na razie nie wiadomo, ile osób jest pochowanych na badanym stanowisku. Jest ono datowane na Epokę Późną. Najstarszy znaleziony pochówek pochodzi z czasów XXVI dynastii (688–525 p.n.e.). « powrót do artykułu
  5. Paciorki wykonane przypuszczalnie ponad 3,5 tys. lat temu w Egipcie odkryto na cmentarzysku z początków epoki brązu w Kosyniu na Warmii. Według archeologów ozdoby trafiły na te tereny za sprawą wymiany handlowej na tzw. bursztynowym szlaku. O niezwykłym w skali środkowej Europy odkryciu poinformował PAP archeolog z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie dr Jarosław Sobieraj, kierujący programem badań nad początkami epoki brązu w północno-wschodniej Polsce. Dobiegający końca dwuletni projekt dotyczył odkrytych w ostatniej dekadzie śladów osadnictwa z II tysiąclecia p.n.e., uznawanego za najsłabiej dotąd rozpoznany okres w pradziejach regionu. W Kosyniu koło Dobrego Miasta archeolodzy natrafili na pozostałości bogato wyposażonych grobowców miejscowych elit, zawierające m.in. złote ozdoby i wykonaną z brązu biżuterię, a także broń o tzw. charakterze insygnialnym, czyli podkreślającym wysoką pozycję właściciela. Odnaleziono tam przedmioty pochodzące m.in. z Kotliny Karpackiej, Wysp Brytyjskich, terenu dzisiejszych Niemiec i krajów naddunajskich. Za jedno z najbardziej zagadkowych znalezisk archeolodzy uznali 12 niewielkich paciorków z tworzywa przypominającego szkło, które odnaleziono w pochówku datowanym metodą radiowęglową na ok. 1550 rok p.n.e. Dodatkowe informacje o tym odkryciu uzyskano dzięki przeprowadzeniu szeregu specjalistycznych analiz. Badania fizykochemiczne wykazały, że paciorki wykonano z tzw. fajansu szklistego, łączącego w sobie cechy obu tych surowców. Podobnie wykonywane ozdoby z tego czasu, różniące się jednak znacznie budową i składem, odnaleziono jedynie na dwóch stanowiskach archeologicznych z terenu Śląska i Wielkopolski – powiedział dr Sobieraj. W ocenie naukowców, znane dotąd paciorki fajansowe różnią się od egzemplarzy znalezionych na Warmii przede wszystkim niewielką ilością szkła, łączącego ziarna kwarcu. Również ich struktura świadczy, że wykonywano je w zupełnie inny sposób, a więc w położonych gdzie indziej warsztatach. Aby poznać bliżej budowę i skład chemiczny odkrytych zabytków poddano je elektronowej mikroanalizie rentgenowskiej, którą przeprowadził dr Petras Jokubauskas w laboratorium Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Prof. Robert Anczkiewicz z Ośrodka Badawczego Instytutu Nauk Geologicznych PAN w Krakowie oznaczył z pomocą ultraczułej spektrometrii mas blisko 50 pierwiastków śladowych, zawartych w „fajansie”. Określił także stosunki izotopowe strontu i neodymu, stanowiące swoiste markery dla - pionierskich w tym zakresie - badań nad pochodzeniem podobnych tworzyw szklistych. Zdaniem dr. Tomasza Purowskiego, specjalisty w zakresie prahistorii szkła z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie, paciorki z Kosynia są znaleziskiem niezwykłym, nie tylko w skali północno-wschodniej Polski, ale całej środkowej Europy. Ponieważ brakuje do nich bliskich analogii, są jednak trudne do jednoznacznej interpretacji. Według niego na podstawie składu chemicznego można przyjąć, że wykonano je na obszarach wschodnio-śródziemnomorskich, przypuszczalnie w Egipcie. Pojawienie się tych zabytków na terenie Pojezierza Olsztyńskiego naukowcy wiążą z dalekosiężną siecią wymiany prestiżowych dóbr ówczesnej Europy, określanej jako szlak bursztynowy. Według nich, w początkach epoki brązu należy brać pod uwagę dwie drogi jego przebiegu na północ dzisiejszej Polski: przez Grecję, Italię i Alpy lub przez Bałkany, Nizinę Panońską i przełęcze karpackie. Nasze badania w terenie wymagają oczywiście kontynuacji, jednak już dziś można mówić o pojawieniu się nowej jednostki w podziale kulturowym pradziejów ziem polskich – ocenił dr Sobieraj. Badania zabytkowych znalezisk prowadzono w ramach projektu p.n. Początki epoki brązu na Warmii i Mazurach w świetle analiz specjalistycznych, który został dofinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także Gminę Dobre Miasto i Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego. « powrót do artykułu
  6. Merit Ptah jest opisywana jako „pierwsza lekarka i naukowiec”. Jej postać możemy spotkać w internecie i w popularnonaukowych książkach historycznych. Miała żyć w starożytnym Egipcie około roku 2700 przed naszą erą, gdzie była głównym lekarzem na dworze faraona. Jednak Merit Ptah nigdy nie istniała. Jakub Kwieciński z Wydziału Immunologii i Mikrobiologii University of Colorado School of Medicine i Wydziału Historii Medycyny Johns Hopkins University opublikował na łamach Journal of History of Medicine and Allied Sciences artykuł, w którym wyjaśnia, jak doszło do pomyłki i powołania do życia „pierwszej lekarki i naukowca". Merrit Ptah po raz pierwszy pojawia się w książce z lat 30. ubiegłego wieku autorstwa Kate Campbell Hurd-Mead. Z czasem, niesiona drugą falą feminizmu, Merit Ptah zaczyna pojawiać się w coraz większej liczbie źródeł, w internecie, trafia do Wikipedii i staje się symbolem wyjątkowej (czasem nawet Czarnej) przedstawicielki płci pięknej. Droga Merit Ptah ku sławie jest dobrym przykładem działania mechanizmu „tworzenia wiedzy” w środowisku amatorów-historyków, działającym w oderwaniu od środowiska naukowego. Sprawa Merit Ptah pokazuje też czynniki, które przyczyniają się do rozpowszechniania fałszywych informacji na temat historii: brak profesjonalnych odbiorców, niejasny system przekazywania i powtarzania informacji, szeroki dostęp do internetu, dopasowywanie rzeczywistości do wcześniej istniejących koncepcji, kierowanie się emocjami i tendencja postrzegania przeszłości poprzez okulary nieprawdziwych wyobrażeń o niej. Większość profesjonalnych historyków nie słyszała o Merit Ptah, tymczasem jest ona popularną postacią w środowisku feministycznym i odgrywa istotną rolę w jego wyobrażeniu o historii nauki i medycyny. Większość przekazywanych informacji mówi, że Merit Ptah (Ukochana boga Ptaha) żyła około 2700 roku przed Chrystusem. Jej syn, kapłan, miał – wedle jednej z inskrypcji z Doliny Królów – nazwać ją „główną lekarką”. Jeśli tak, to Merit Ptah byłaby nie tylko pierwszą znaną nam lekarką, ale też pierwszą, która stoi na czele systemu opieki zdrowotnej. Jednak dokonana przez Kwiecińskiego krytyczna analiza źródeł wykazała, że Merit Ptah jest wspominana w popularnonaukowych książkach zajmujących się kobietami, ale nie ma o niej wzmianki w żadnych pracach egiptologów. Imię Merit Ptah rzeczywiście istnieje w czasach Starego Państwa, ale nie pojawia się na żadnej liście lekarzy czy uzdrowicieli. Brak też tego imienia na jakimkolwiek spisie kobiet zatrudnionych w administracji tego okresu. W Dolinie Królów, w miejscu, gdzie rzekomo ma znajdować się grób syna Merit Ptah, nie ma w ogóle żadnego grobu. Niewiele grobów z okresu Starego Państwa znajduje się na większym obszarze nekropolii tebańskiej. Znamy jednak stamtąd grób wezyra Ramose. Na ścianach grobowca wspomniana jest Merit Ptah, żona Ramose. Jednak nie pasuje ona do przekazywanej historii, gdyż nie jest lekarką ani uzdrowicielką, a Ramose żył za czasów Nowego Państwa, ponad 1000 lat później niż rzekoma „główna lekarka”. Historyczność lekarki Merit Ptah podważa też fakt, że przekazywane na jej temat historie są ilustrowane malunkami pochodzącymi zwykle ze znacznie późniejszego okresu i wszystkie przedstawiają inne osoby. Brak jest jakiegokolwiek historycznego dowodu na istnienie lekarki Merit Ptah w starożytnym Egipcie. Jako pierwsza o Merit Ptah wspomina Kate Campbell Hurd-Mead (1867–1941), lekarka i historyk medycyny. To niezwykle interesująca postać, która żyła w czasach prężnie rozwijającego się feminizmu. Oficjalna historia nie zajmowała się wówczas historią kobiet, ale same lekarki na własną ręką badały rolę kobiet w medycynie. Hurd-Mead wykorzystywała historię do promowania swojego ideału kobiety pracującej w medycynie. W latach 20. i 30. ubiegłego wieku publikowała na ten temat na łamach Annals of Medical History, a w 1938 roku wydała książkę. Nie była jednak historykiem, nie miała odpowiedniego zawodowego przygotowania, więc popełniała wiele błędów. Bezkrytycznie podchodziła do źródeł, nakładała współczesne jej idee i struktury społeczne na przeszłość. Hurd-Mead pisała: pierwsza lekarka w Starym Państwie za czasów V dynastii, czyli około 2730 roku przed Chrystusem praktykowała za rządów królowej Neferirika-ra. Jej syn był wysokim rangą kapłanem, a w jego grobie jest tekst opisujący jego matkę jako 'naczelną lekarkę'. I dalej: w grobowcu w Dolinie Królów znajduje się wizerunek lekarki imieniem Merit Ptah, matki wysokiego rangą kapłana, który nazywa ją 'naczelną lekarką', mimo że ani jej strój, ani inne przedmioty nie wskazują na jej zawód i znaczenie. Kwieciński zauważa, że istniała kobieta, podobna do Merit Ptah. W 1932 roku Selim Hassan opublikował raport z prac wykopaliskowych, jakie prowadził w Gizie. Opisuje w nim grobowiec Akhethetepa, wysokiego rangą dygnitarza z czasów Starego Państwa. Nosił on, między innymi, tytuł Nadzorcy Kapłanów Domu Pogrzebowego Matki Króla. Wewnątrz jego grobowca znajdowały się fałszywe drzwi, na których wspomniano o Peseshet, prawdopodobnie matka Akhethetepa. Została ona opisana jako Nadzorczyni Uzdrowicielek. Jak widzimy istnieją liczne podobieństwa pomiędzy Merit Ptah a Peseshet. Obie żyły w czasach Starego Państwa, obie wspomniano w grobach synów, którzy byli kapłanami. W końcu obie nadzorowały pracę innych osób tworzących system opieki zdrowotnej. Zatem niewykluczone, że Merit Ptah to w rzeczywistości Peseshet. Taka interpretacja jest tym bardziej prawdopodobna, że w pismach Hurd-Mead pojawia się ona po raz pierwszy w styczniu 1933 roku, dosłownie kilka miesięcy po opublikowaniu raportu Hassana. Jak jednak Peseshet zmieniła się w Merit Ptah? Kwieciński sądzi, że Hurd-Mead usłyszała o Peseshet z drugiej ręki i samodzielnie wypełniła brakujące luki. Przesunęła przy tym daty o kilka wieków. Nie jest też jasne, dlaczego Hurd-Mead wybrała imię Merit Ptah. Dopiero bowiem w po jej śmierci znaleziono w Egipcie pierwsze takie imię pochodzące z czasów Starego Państwa. Nie można wykluczyć, że inspiracją była dla niej żona Ramose. Jej imię jest bowiem wymienione w bedekerze, który posiadał mąż Hurd-Mead i który prawdopodobnie para wykorzystywała podczas wycieczki do Egiptu w 1922 roku. Książka Hurd-Mead była pierwszym anglojęzycznym dziełem poświęconym wyłącznie historii kobiet w medycynie. Spotkała się w dobrym przyjęciem wśród publiczności i lekarzy, jednak nie wśród historyków. Już w 1940 roku w jednym z artykułów opisujących tę książkę wspomniano o Merit Ptah. Później nadeszła II wojna światowa i o niej zapomniano. Jednak w latach 60. rozpoczęła się druga fala feminizmu. W 1976 roku Merit Ptah trafia do kolejnej książki. Następnie wymieniana jest w spisach sławnych kobiet, wspomina o niej coraz więcej autorów. W 1994 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna nadaje jej imię jednemu z kraterów na Wenus. W latach 90. publikuje się coraz więcej książek zajmujących się tematyką kobiecą, Merit Ptah staje się coraz bardziej popularna. Trafia na różne witryny internetowe, w końcu w styczniu 2006 roku pojawia się o niej hasło w Wikipedii. Od tej pory postać tę jest niezwykle łatwo znaleźć w sieci. Wikipedia stała się głównym źródłem informacji o niej, a autorzy kolejnych wpisów dopasowują daty do obecnie uznanej chronologii starożytnego Egiptu. Co interesujące, już w maju 2006 roku jeden z użytkowników Wikipedii zmienia wpis, zaznaczając, że Merit Ptah nie powinna być mylona z Merit Ptah, żoną Ramose. Użytkownik ten uznaje, że grób lekarki Merit Ptah nie mógł znajdować się w Dolinie Królów i stwierdza, że zapewne znajduje się w Sakkarze. Od tej pory Sakkara staje się nowym „kanonicznym” miejscem, w którym rzekomo ma znajdować się grób syna Merit Ptah. Powstaje błędne koło fałszywych informacji. W internecie pojawiają się wpisy, bazujące na nieprawdziwych danych z Wikipedii, które są następnie używane jako źródła dla potwierdzenia informacji z Wikipedii. Po roku 2010 widoczny jest wyraźny wzrost aktywności środowisk feministycznych w internecie. W tym samym czasie coraz bardziej rozpowszechniają się informacje o Merit Ptah. Rzekoma pierwsza lekarka w historii, główna lekarka trafia do powszechnej świadomości. Przed rozpowszechnieniem się w internecie informacje o Merit Ptah docierały do niewielkiej liczby anglojęzycznych osób. To w tym kręgu językowym toczyła się narracja na jej temat. Co prawda wspomniały o niej źródła francuskie, jednak nie utworzyły osobnej linii narracyjnej. Dopiero po ukazaniu się wpisu w Wikipedii Merit Ptah trafiła do świadomości społecznej, a narracje o niej pojawiły się w kilkudziesięciu innych językach. Jednak nie tylko feminizm był zainteresowany Merit Ptah. Od kilku dziesięcioleci rozwija się też afrocentryzm zwany panafrykanizmem. Ważnym jego elementem jest historia starożytnego Egiptu. Nie jest więc wielkim zaskoczeniem, że zaczęły pojawiać się informacja, jakoby Merit Ptah, pierwsza lekarka w historii, była Czarna. Z pracą Kwiecińskiego – Merit Ptah, „The First Woman Physician”: Crafting of a Feminist History with an Ancient Egyptian Setting – można zapoznać się na łamach Journal of the History of Medicine and Allied Sciences. « powrót do artykułu
  7. Egipscy archeolodzy odkryli „dzielnicę przemysłową”, w której produkowano ozdoby, ceramikę i meble do królewskich grobowców. Znajduje się ona w Dolinie Małp (Zachodnia Dolina) Luksoru. Na terenie „dzielnicy” znajdowało się 30 warsztatów. Każdy z warsztatów miał inne zadanie. Jedne produkowały ceramikę, inne złote ozdoby, jeszcze inne zajmowały się wytwarzaniem mebli, mówi kierujący wykopaliskami Zahi Hawass. W miejscu wykopalisk, które rozciąga się na przestrzeni 75 metrów, archeolodzy znaleźli inkrustowane koraliki, srebrne pierścienie czy złotą folię. To przedmioty, którymi dekorowano drewniane trumny członków rodziny królewskiej. Na niektórych z artefaktów widzimy skrzydła Horusa. To bezprecedensowe odkrycie. Dotychczas wszystko, co wiedzieliśmy o Luksorze pochodziło z samych grobowców. Teraz możemy przyjrzeć się narzędziom i technikom wykorzystywanym do produkcji trumien i mebli umieszczanych w grobowcach, cieszy się Hawass. Uczony dodaje, że mamy tutaj do czynienia z pierwszym w Egipcie odkryciem warsztatów wytwarzających ozdoby funeralne na masową skalę. Dzięki nim dowiemy się więcej także o życiu samych robotników. Znaleźliśmy magazyny na wodę i pożywienie oraz zbiornik wody, z którego robotnicy mogli pić, dodaje. Wszystkie znalezione artefakty są datowane na XVIII Dynastię (1539–1292 przed Chrystusem). Zespół Hawassa od 2 lat bada okolice Luksoru. Prace prowadzone są nie tylko w Dolinie Małp. Naukowcy pracują też w Dolinie Królów, gdzie mają obecnie miejsce najszerzej zakrojone badania od lat 20. ubiegłego wieku. Dotychczas odkryto tam jeden nowy grobowiec, KV 65, gdzie znaleziono narzędzia wykorzystywane podczas jego budowy. Archeolodzy mają nadzieję, że znajdą też nowy groby królewskie, w szczególności groby żon i dzieci władców, które były tam chowane, zanim za czasów XIX dynastii rozpoczęto pochówki w Dolinie Królowych. Sądzę, że wkrótce znajdziemy nietknięty grób królewski, mówi Hawass. Specjaliści szczególnie ucieszyliby się z odnalezienia miejsc pochówków Nefretete, jej córki Anchesenamon, która była żoną Tutanchamona. Wiele osób sądziło, że 62 grobowce odkryte przed rokiem 1922 to wszystko, co można znaleźć w Dolinie Królów. Wtedy Howard Carter odkrył grób Tutanchamona. W 2005 roku odkryto KV 63, pierwszy nieznany wcześniej grobowiec od czasów Cartera. Znajdował się on zaledwie 15 metrów od grobu Tutanchamona. W KV 63 nie było jednak mumii, a jedynie komora służąca do balsamowania. Zdaniem niektórych, to zapowiedź istnienia nieodkrytego jeszcze grobu. Zespół Hawassa poszukuje m.in. grobu Ramzesa VIII, który nie został do dzisiaj odnaleziony, oraz oryginalnych grobowców Amenhotepa I i Totmesa II. Ciała tych dwóch ostatnich faraonów znaleziono bowiem w specjalnych skrytkach, do których zostały przeniesione, by uchronić je przed złodziejami. Dotychczas nie zidentyfikowano jednoznacznie ich oryginalnych miejsc pochówku. « powrót do artykułu
  8. W Kom Ishqaw na zachodnim brzegu Nilu podczas prowadzonych na początku września prac związanych z budową sieci kanalizacyjnej odkryto pozostałości świątyni z okresu panowania Ptolemeusza IV Filopatora. Archeolodzy natrafili na 2 ściany (biegnące wzdłuż osi wschód-zachód i północ-południe) oraz na południowo-zachodni narożnik budowli. Ich uwagę przyciągnęły płaskorzeźby związane z bóstwem nilowym Hapi. Hapi był przedstawiony z darami, w otoczeniu zwierząt, m.in. ptaków. W inskrypcjach wspominano o Ptolemeuszu IV Filopatorze. Sekretarz generalny Służby Starożytności Mostafa al-Waziri dodał, że podczas wykopalisk odkryto także posadzkę z wapiennych płyt. Kom Ishqaw, kiedyś Per-Wadjet, znajduje się w muhafazie Sauhadż. W komunikacie Ministerstwa Starożytności na Facebooku podkreślono, że prace kanalizacyjne będą wstrzymane aż do zakończenia wykopalisk. Ponoć w międzyczasie archeolodzy dotarli do północnego narożnika świątyni. Wg Mohameda Abdela Badie, szefa Centralnego Departamentu Starożytności, prace archeologiczne rozpoczęto na terenie zlokalizowanym na południe od fragmentu muru odsłoniętego przez robotników. Południowo-zachodni narożnik i pozostałą część ściany biegnącej wzdłuż osi północ-południe odkryto w jednej z bocznych uliczek. Ściana biegnąca wzdłuż osi wschód-zachód była pokryta wapiennymi płytami. « powrót do artykułu
  9. Kurdyjsko-niemiecki zespół archeologów odkrył w Kurdystanie szczątki pałacu z epoki brązu. Stanowisko Kemune jest datowane na okres imperium Mitanni. To jedno z najmniej zbadanych państewek starożytnego Bliskiego Wschodu. Wiadomo, że w XV i XIV wieku przed naszą erą panowało ono nad dużą częścią Mezopotamii i Syrii. Teraz, dzięki odkryciu, naukowcy mają nadzieję dowiedzieć się więcej o tym państwie. Ubiegłej jesieni wycofujące się wody tamy w Mosulu niespodziewanie odkryły szczątki starożytnego miasta. Doktor Hasan Ahmed Qasim z Duhok i doktor Ivana Puljiz z Tybingi, ruszyli zabytkom na ratunek. To jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych w tym regionie w ostatnich dekadach. To pokazuje, jak ważna jest kurdyjsko-niemiecka współpraca, mówi Qasim. Prace prowadzone są w ramach wspólnego projektu pomiędzy Uniwersytetem w Tybindze a Kurdyjską Organizacją Archeologiczną, a finansowane są głównie przez Organizację i jej sponsora, kurdyjskiego biznesmena Hershę Isa Swara. Archeolodzy informują, że pałac, na którego terenie prowadzą prace, to szczegółowo zaprojektowany budynek z masywnymi ceglanymi ścianami wewnętrznymi. Niektóre z nich mają dwa metry wysokości i są pokryte zaprawą. Znaleźliśmy też pozostałości po naściennych malowidłach wykonanych w jasnych odcieniach czerwieni i błękitu. W drugim tysiącleciu przed Chrystusem takie malowidła były prawdopodobnie typową ozdobą pałaców na Bliskim Wschodzie, jednak rzadko udaje się je odnaleźć w dobrym stanie. Odkrycie malowideł w Kemune to sensacja archeologiczna, mówi Puljiz. Ruiny pałacu zachowały się do wysokości siedmiu metrów. Widoczne są dwie fazy jego budowy, co wskazuje, że był on wykorzystywany przez bardzo długi czas. Dotychczas zidentyfikowano kilkanaście komnat, a odkopano osiem z nich. W niektórych miejscach podłoga zbudowana jest z dużych wypalanych cegieł. Na miejscu znaleziono też 10 tabliczek z pismem klinowym. Ich odczytaniem i badaniem zajmuje się doktor Betina Faist z Uniwersytetu w Heidelbergu. Jedna z tych tabliczek wskazuje, że stanowisko Kemune to prawdopodobnie starożytne miasto Zakhiku, wspominane w jednym z tekstów pochodzących z około 1800 roku p.n.e. To zaś sugeruje, że miasto musiało istnieć przez co najmniej 400 lat. Archeolodzy mają nadzieję, że kolejne tabliczki pozwolą przekonać się, czy ta identyfikacja jest prawidłowa. W starożytności pałac stał na wyniesionym tarasie w odległości 20 metrów od wschodniego brzegu rzeki Tygrys. Monumentalny kamienny taras wybudowano, by ustabilizować i wypoziomować zbocze. Mieszkańcy pałacu mieli imponujący widok na położoną poniżej dolinę rzeki. Na pierwsze ślady Kemune natrafiono w 2010 roku. Region ten został zalany w wyniku budowy zapory w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Ostatnie susze w północnym Iraku spowodowały obniżenie lustra wody i dały archeologom możliwość przeprowadzenie prac. Imperium Mitanni to jedno z najsłabiej poznanych państw starożytnego Bliskiego Wschodu. Informacje o jego płacach czerpaliśmy dotychczas jedynie ze stanowiska Tell Brak w Syrii oraz z miast Nuzi i Alalakh, które znajdowały się na jego peryferiach. Dotychczas nie udało się nawet ponad wszelką wątpliwość zidentyfikować stolicy Mitanni, mówi Puljiz. Wiemy, że Mitanni obejmowało obszar od wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego po północny Irak. Rozkwitało w XV i XIV wieku przed Chrystusem, a jego stolicą było miasto Washukanni, położone prawdopodobnie w północnej Syrii. A akkadyjskich tabliczek glinianych znalezionych w Tell el-Amarna w dzisiejszym Egipcie dowiadujemy się, że władcy Mitanni prowadzili, jak równy z równym, politykę z faraonami, królami Hetytów i Babilonem. Wiadomo na przykład, że córka króla Mitanni Tuszratty – Taduhepa – była żoną faraona Amenhotepa III. Faraonowi musiało bardzo zależeć na tym małżeństwie, gdyż negocjacje w jego sprawie trwały kilka lat, a głównym problemem była wielka ilość złota, jakiej w zamian zażądał Tuszratta. Taduhepa została później żoną Echnatona i niewykluczone, że to właśnie ona była matką Tutanchamona. Mitanni utraciło znaczenie około roku 1350 przed Chrystusem, gdy jego terytoria trafiły pod kontrolę Hetytów i Asyryjczyków. Cechą charakterystyczną kultury Mitanni są ceramiczne naczynia zdobione precyzyjnymi malunkami wykonywanymi jasną farbą na ciemnym tle. « powrót do artykułu
  10. Kilkadziesiąt mumii sprzed ok. 2 tys. lat odkryli polscy archeolodzy w czasie wykopalisk w sąsiedztwie najstarszej piramidy świata na nekropolii w Sakkarze w północnym Egipcie. Najwięcej mumii złożono bezpośrednio w piasku – poinformowali naukowcy. Wykopaliska na terenie rozleglej nekropoli w Sakkarze prowadzone są przez polski zespół od ponad dwudziestu lat. Większość z odkrytych przez nas w ostatnim sezonie mumii była bardzo skromna. Poddano je jedynie podstawowym zabiegom balsamierskim, po czym owinięto w bandaże i złożono bezpośrednio w zagłębieniach wykopanych w piasku – opowiada PAP kierownik wykopalisk, dr hab. Kamil O. Kuraszkiewicz z Zakładu Egiptologii Wydziału Orientalistycznego UW. Podczas ostatnich badań, które odbyły się we wrześniu 2018 r., wysiłki badaczy skupiły się m.in. na odsłanianiu obszaru między terenem przylegającym do piramidy Dżesera (najstarszej piramidy na świecie) a zachodnim odcinkiem tzw. Suchej Fosy. Ta ostatnia to wykuty w skale rów o głębokości 20 m i szerokości ok. 40 m, który otacza święty okręg najstarszej egipskiej piramidy. Kuraszkiewicz opowiada, że większość pochówków była bardzo źle zachowana. Wszystkie materiały organiczne, w tym drewniane trumny, uległy rozkładowi w przypadku pochówków umiejscowionych w obrębie „Suchej Fosy”. Uwagę badaczy przykuła dekoracja na jednej z drewnianych trumien, w której znajdowała się mumia. W okolicy szyi widoczne jest przedstawienie wielobarwnego naszyjnika, a wzdłuż wieka namalowano imitację inskrypcji hieroglificznej. Rzemieślnik, który ją namalował, najwyraźniej nie umiał czytać i być może próbował odtworzyć coś, co gdzieś wcześniej widział. W każdym razie niektóre z namalowanych znaków nie są znakami pisma hieroglificznego, a całość nie tworzy zrozumiałego tekstu – zwraca uwagę egiptolog. Kuraszkiewicz wskazuje też na nietypowe przedstawienie w części trumny mieszczącej stopy. Umieszczono tu uroczo nieporadne wizerunki dwóch Anubisów w postaci leżących szakali o zupełnie niezwykłym błękitnym kolorze – dodaje. Anubis był egipskim bogiem śmierci ukazywanym albo w postaci szakala, albo człowieka z głową tego zwierzęcia. Łączono go z mumifikacją i opieką nad zmarłymi osobami. Przedstawiony jako szakal, był zwykle czarny. Być może tak niecodzienny kolor – niebieski - jest nawiązaniem do tego, że według egipskich wierzeń włosy bogów (a w tym przypadku sierść boskiego szakala) były ze szlachetnego niebieskiego kamienia – uważa Kuraszkiewicz. Niestety, dekorowana trumna już w starożytności padła ofiarą złodziei, którzy ukradli jej rzeźbioną maskę, przedstawiającą zmarłą osobę. Wykopaliska na zachód od piramidy w Sakkarze zapoczątkował prof. Karol Myśliwiec ponad 20 lat temu w ramach koncesji przyznanej Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Do tej pory archeologom udało się ustalić, że na zachód od kompleksu grobowego piramidy schodkowej Dżesera znajdowały się dwie nekropole - pierwsza należy do wielmożów z VI dynastii (2345-2118 lat p.n.e.) i składa z kaplic grobowych wykonanych z cegieł mułowych oraz grobowców wykutych w skale. Powyżej starszej nekropolii archeolodzy natknęli się na obszerny cmentarz ze schyłkowej fazy historii faraońskiego Egiptu – Okresu Późnego, Ptolemejskiego i Rzymskiego (VI w. p.n.e. – I w. n.e.). W sumie polscy archeolodzy odkryli tam ponad pół tysiąca prostych pochówków. Według egiptologów była to nekropola, na której chowano zwykłych ludzi - nie była to ówczesna elita społeczeństwa. Kilkadziesiąt odkrytych pochówków w ostatnim sezonie badawczym znajdowało się właśnie w tej części starożytnego cmentarza. W czasach, w których istniała opisywana nekropola Egipt utracił niezależność i znalazł się najpierw pod rządami Persów. Potem państwo faraonów podbił Aleksander Wielki. Jego następcy zapoczątkowali najdłużej panującą dynastię w Egipcie - ptolemejską - pośród innych, powstałych w królestwach hellenistycznych. Najsłynniejszą jej przedstawicielką była owiana legendą Kleopatra VIII. « powrót do artykułu
  11. W XVII wieku przed Chrystusem, w Drugim Okresie Przejściowym, na terenie Egiptu pojawili się Hyksosi, którzy rządzili krajem przez około 100 lat. Dynastia Wielkich Hyksosów (XV dynastia) sprawowała władzę nad Egiptem mniej więcej w latach 1650–1540. Ten tajemniczy lud, przybyły z Azji Zachodniej, wprowadził do Egitpu rydwany oraz udoskonaloną obróbkę brązu, które z czasem dały Egiptowi olbrzymią przewagę militarną nad sąsiadami. Wielcy Hyksosi rządzili większością Egiptu. Na południu istniała też dynastia Małych Hyksosów (XVI dynastia), którzy prawdopodobnie byli wasalami Wielkich Hyksosów. Rządy Hyksosów zakończyli następcy Małych Hyksosów, władcy z XVII dynastii przepędzili Wielkich Hyksosów i zapoczątkowali najwspanialszy okres w dziejach Egiptu, Nowe Państwo. Obecnie nie jest jasne, w jaki sposób Hyksosi przejęli władzę nad Egiptem. Christina Stantis i Holger Schutkowski z Bournemouth University przedstawili, opierając się na swoich badaniach, hipotezę o pokojowym przejęciu władzy wskutek zdominowania lokalnych elit przez kobiety. Podczas niedawnego 88. Dorocznego Spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Antropologów Fizycznych, Stantis i Schutkowski przedstawili wyniki badań nad pochodzeniem Hyksosów. Naukowcy zbadali stosunek izotopów strontu i tlenu w szkliwie zębów z grobów na stanowisku Tell el-Dab'a. To miejsce, w którym znajdowało się Avaris, stolica Wielkich Hyksosów. Jako punkt odniesienia wykorzystano zaś próbki kości i próbki geologiczne z okolicy. Próbki strontu pobrano z zębów 71 osób. Około połowa z nich zmarła na kilka wieków przed pojawieniem się Hyksosów, a druga połowa w czasie ich panowania. Stront trafia do organizmu wraz z pożywieniem, a jego sygnatury są specyficzne dla różnych regionów geograficznych, stąd też jego pomiary wskazują na region, w którym ludzie żyli. Okazało się, że 21 z 27 kobiet pochowanych w grobach elity w okresie na krótko przed XV dynastią, nie pochodziło z Delty Nilu, mówi Stantis. W tym samym czasie w grobach elity pochowano nielicznych mężczyzn spoza delty Nilu. To zaś sugeruje, że na bezpośrednio przed pojawieniem się dynastii Wielkich Hyksosów kobiety Hyksosów wchodziły w związki małżeńskie z przedstawicielami egipskich elit. Później, gdy Avaris stała się stolicą Hyksosów, już około połowy osób pochowanych w grobach elity nie pochodziło z delty Nilu. Zdaniem badaczy, mamy tu do czynienia z sytuacją, w której kobiety wchodzące w związki małżeńskie z lokalną elitą stworzyły warunki dla pokojowego przejęcia władzy przez Hyksosów. Niewykluczone, że w przyszłości badania strontu pozwolą na określenie, skąd dokładnie pochodzili Hyksosi. « powrót do artykułu
  12. W Al-Buhajrze, prowincji na północy Egiptu, odkryto magazyny należące do wytwórni wina sprzed ok. 2 tys. lat (z okresu grecko-rzymskiego). Archeolodzy znaleźli tu m.in. monety i naczynia do produkcji wina. Grube mury z suszonej cegły mułowej zapewniały temperaturę odpowiednią do przechowywania gotowego trunku. Pomieszczenia stanowią część większego kompleksu, który został już częściowo odsłonięty w czasie wcześniejszych wykopalisk. Eksperci sądzą, że w pobliżu mogą się znajdować kolejne budynki, w których mieszkali robotnicy i nadzorcy. W okresie grecko-rzymskim ten region Delty Nilu słynął z produkcji jednych z najlepszych egipskich win - poinformował na Facebooku Ayman Ashmawy, szef działu artefaktów z Ministerstwa Starożytności. W niektórych miejscach w ceglaną ścianę wbudowano płyty z wapienia o różnych rozmiarach. Taka technika budowlana miała zapewne pomóc w schłodzeniu komory i regulowaniu temperatury przechowywanego wina. Oprócz pieców i artefaktów ceramicznych znaleziono także monety: od pochodzących z okresu panowania Ptolemeusza I Sotera (władcy Egiptu w latach 323–283 p.n.e.) po pochodzące z czasów podboju arabskiego Egiptu (639-645 n.e.). W komunikacie Ministerstwa Starożytności napisano także, że archeolodzy natrafili na malowane fragmenty, które mogły kiedyś pokrywać ściany, a także na mozaikę podłogową. « powrót do artykułu
  13. Zastosowanie obrazowania multispektralnego do materiałów z późnej starożytności - m.in. dziecięcych skarpetek znalezionych na wysypisku w mieście Antinoupolis - ujawniło, że w Egipcie w okresie rzymskim i później stosowano zaawansowane techniki farbowania i tkania. Naukowcy z Muzeum Brytyjskiego badali skarpetkę na lewą stopę, w której paluch oddzielono od pozostałych czterech palców. Okazało się, że zastosowano w niej 6-7 kolorów wełnianej przędzy. Datowanie radiowęglowe okazało, że element garderoby pochodzi z III-IV w. n.e. Specjaliści podkreślają, że generalnie wiele egipskich skarpet wyglądało podobnie (miały one dość jaskrawe barwy i przerwę między paluchem i palcami, tak by móc je nosić do sandałów). Analiza luminescencji poszczególnych barwników i cyfrowa mikroskopia, dzięki której można było zbadać włókna, pokazały, że by uzyskać 7 barw występujących w skarpetach, Egipcjanie mieszali 3 kolory barwników. Skarpetkę dziecięcą i dla dorosłego (na której nadal widać odcisk rzemyka sandałów) odkryto w Antinoupolis podczas wykopalisk prowadzonych w latach 1913-14 przez Johna de Moninsa Johnsona. W ramach studium, którego wyniki ukazały się w piśmie PLoS ONE, badano dziecięcą skarpetkę i 3 tkaniny meblowe z Wadi Sarga. « powrót do artykułu
  14. Na południe od Kairu odkryto starożytny warsztat, w którym dokonywano mumifikacji. Wiek znaleziska oceniono na 2500 lat. W pobliżu warsztatu znajdował się szyb, wykorzystywany jako miejsce wspólnego pochówku. Odkrycia dokonano w nekropolii Sakkara, na zachód od Memfis. Warsztat i miejsce pochówku pochodzą z okresu saicko-perskiego (664–404 p.n.e.). Miejsce odkrycia leży na południe od piramidy Unisa, którą znaleziono w 1900 roku. Naukowcy poinformowali, że w warsztacie znaleziono wiele różnego typu naczyń i menzurek. Uczeni mają nadzieję, że dzięki temu więcej dowiemy się o procesie mumifikacji w czasach XXVI dynastii. "Stoimy przed koplanią informacji na temat składu chemicznego płynów do mumifikacji", powiedział Ramadan Hussein, który kieruje pracami niemiecko-egipskiego zespołu. Wiele ze znalezionych teraz zabytków zostanie wystawionych w Wielkim Muzeum Egipskim, którego budowa rozpocznie się jeszcze w bieżącym roku. Jednym z najbardziej interesujących artefaktów jest złocona srebrna maska położona na twarzy mumii kapłana, którą znaleziono w mocno uszkodzonej drewnianej trumnie. To pierwsza taka maska znaleziona od 1939 roku. "To odkrycie można nazwać sensacyjnym. Do naszych czasów przetrwało niewiele masek z cennych metali, gdyż większość grobowców zostało splądrowanych już w starożytności. Wspomniany na wstępie szyb liczy 30 metrów głębokości i prowadzi do komór, w których spoczywa wiele mumii, znaleziono tam drewniane trumny i sarkofagi. Archeolodzy podkreślają, że to dopiero początek odkryć. « powrót do artykułu
  15. Datowanie radiowęglowe to niezwykle ważne narzędzie w archeologii. Jednak najnowsze badania pokazują, że ogólnie zaakceptowane standardy datowania radiowęglowego mogą dawać niedokładne dane, co stawia pod znakiem zapytania naszą wiedzę historyczną. Archeolog Sturt Manning i jego zespół ujawnili, że niedokładności w cyklu radiowęglowym wpływają na uznane standardy dotyczące badań historycznych i archeologicznych w południowym Lewancie, który obejmuje tak ważne historycznie miejsca jak Izrael, Jordanię i Egipt. Niedokładności, sięgające 20 lat w kalibracji urządzeń, mogą być powiązane z lokalnymi warunkami klimatycznymi. Profesor Manning, który jest dyrektorem Laboratorium Pierścieni Drzew na Cornell University, jest głównym autorem artykułu Fluctuating Radiocarbon Offsets Observed in the Southern Levant and Implications for Archaeological Chronology Debates opublikowanego w PNAS. Datowanie radiowęglowe materiału pochodzącego sprzed czasów współczesnych opiera się na standardowych krzywych kalibracji osobnych dla półkuli północnej i południowej. Krzywe takie opierają się na założeniu, że w dowolnym momencie poziom węgla C14 jest podobny i stabilny w każdym miejscu obu półkul. Postanowiliśmy przetestować to założenie. Z pomiarów atmosferycznych z ostatnich 50 lat wiemy, że poziomy radiowęgla wahają się w ciągu roku. Wiemy, że w różnym czasie w różnych miejscach półkuli północnej rosną różne rośliny. Zaczęliśmy się więc zastanawiać, czy poziomy węgla C14 wykorzystywane w datowaniu radiowęglowym materiału organicznego również mogą się wahać w zależności od miejsca i czy ma to wpływ na datowanie w archeologii, stwierdził uczony. Naukowcy wykonali więc serie pomiarów poziomu węgla C14 w pierścieniach drzew z południowej Jordanii, które dokładnie były datowane przez cały okres lat 1610-1940. Okazało się, że średnie odchylenie w datowaniu przy wykorzystaniu standardowej krzywej kalibracji dla półkuli północnej wynosiło 19 lat. Naukowcy zajmujący się archeologią biblijną i archeologią wczesnej epoki żelaza na terenie Jordanii i Izraela dokonują złożonych analiz z użyciem datowania radiowęglowego. Potrzebują do tego bardzo precyzyjnych pomiarów. Później na tej podstawie tworzymy chronologię naszych dziejów. Jednak nasza praca pokazuje, że podstawy, na których się opierają, są fałszywe. Wykorzystują krzywą kalibracyjną, która nie sprawdza się dla tego regionu. Od kilkudziesięciu lat specjaliści sprzeczają się o chronologie różnych wydarzeń, które dzielą od siebie zaledwie dekady. Przyjęcie każdej z proponowanych chronologii ma poważne implikacje dla naszej wiedzy historycznej. A teraz wszystkie te spory mogą być bezprzedmiotowe, gdyż opierają się nie niewłaściwym datowaniu, stwierdza Manning. Jego zdaniem wspomniane badania powinny sprowokować do poważnych przemyśleń i rewizji wczesnego okresu biblijnego południowego Lewantu. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...