Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Żyletkę zawsze noszę przy sobie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 1 result

  1. „Ta książka to manifest wołający o ratunek dla naszych dzieci. Ale to my urządziliśmy im świat, który boli, przeraża i prowokuje do ucieczki. Gdyby jednym słowem streścić te 352 strony wyznań i diagnoz, brzmiałoby ono: OSKARŻAM: • rodzinę, bo jest zimna i nieobecna • szkołę, bo nie jest przyjazna • opiekę zdrowotną, bo jest skąpa • władzę, bo uczy nienawiści • nawet ulice, bo nie są bezpieczne W takim świecie po prostu trzeba nosić przy sobie żyletkę.  Ale dzieci nam mówią: żyletka będzie niepotrzebna, gdy znajdzie się ktoś, kto zechce porozmawiać” – Ewa Woydyłło-Osiatyńska   Depresja to stan, w którym nie możesz mieć nadziei, że będzie lepiej. W ogóle nie możesz mieć nadziei, bo nie masz przed sobą przyszłości. Ciężka, szara warstwa trującego gazu osadza się na tobie. Widzisz jak nadchodzi, ale nigdy nie oddalisz się wystarczająco szybko, by przed nią uciec. Twoje nogi ugrzęzły w błocie, a gęsty, ciemny smog napiera na ciebie, dławiąc każdy twój oddech. I chociaż każde włókno twojej istoty chce uciec, nie ucieknie. A potem, gdy trujący gaz skradnie ostatni oddech z twojej klatki piersiowej, w głowie będziesz słyszeć głos: to twoja wina, twoja wina, twoja wina – Joanna (20 lat), na depresję choruje od ósmego roku życia.   • Marcin Łokciewicz (nauczyciel wychowawca w Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży w Zaborze), • dr n. med. Maciej Klimarczyk (specjalista psychiatra i seksuolog), • dr hab. n. med. Barbara Remberk (psychiatra), • Przemysław Zakowicz (lekarz rezydent psychiatrii dzieci i młodzieży), • Prof. Brunon Hołyst (pionier wiktymologii i suicydologii w Polsce) • Paulina Dąbrowska (psychoterapeutka, trenerka, socjoterapeutka, konsultantka telefonu zaufania 116 111) wyjaśniają, dlaczego tak wielu młodych ludzi choruje właśnie teraz i jak nie dopuścić do najgorszego – samobójczej śmierci młodego człowieka. Pandemia COVID 19 dobitnie pokazała, że dziecko izolowane od grupy rówieśniczej, od nauczyciela, pozbawione możliwości wyjścia z domu i zwykłego kontaktu społeczne¬go, doznaje jakiejś formy przewlekłego stresu. W związku z tym o wiele gorzej znosi bodźce, które wcześniej nie były dla niego stresogenne.   Fragmenty książki Objawami depresji mogą też być zaburzone funkcje poznawcze, takie jak pamięć, koncentracja uwagi, zdolność uczenia się. Więc młody człowiek bez leczenia może nie zdać matury, nie dostać się na studia albo nawet nie próbować na nie zdawać. Czasami widzę takich pacjentów, których potencjał jest wysoki a osiągnięcia niewielkie i często są to właśnie powikłania po nieleczonej depresji. [...] Wydaje się, że to, co jest najważniejsze u rodzica, to postawa aktywnego słuchania oraz pozbawienie siebie samego możliwości wypowiedzenia na głos cisnących się na usta niepotrzebnych komentarzy lub – mówiąc wprost – ugryzienie się w język. Tak, żeby z naszej strony dodatkowo nie dołożyć dziecku w sytuacji, kiedy to w nas pojawią się negatywne emocje. Emocje związane z tym, że nasze dziecko ma problemy, wobec których jesteśmy w pewnym sensie bezradni. [...] Dzieci często zgłaszają nam, że boją się powiedzieć rodzicom o swoich przeżyciach, lękach. Bo też z naszych doświadczeń wynika, że rodzice na problemy dzieci mogą reagować zachowaniami agresywnymi, mogą krzyczeć, mogą być przerażeni, nie wiedzieć, co zrobić. Rodzice często zamiast wspierać, mają do dziecka żal, robią mu wyrzuty, choćby na temat tego „czemu nie powiedziałeś mi wcześniej”. Dziecko boi się właśnie tej reakcji, że ktoś na niego nakrzyczy, ktoś go wyzwie, że ktoś mu powie „a co to jest za problem, ja w twoim wieku miałem tak i tak, a ty, jak będziesz w moim wieku, to wtedy zobaczysz, co to są za problemy... [...] najgorszy jest brak dobrych wzorców spędzania czasu wolnego. Bo rodzice, choć są zmęczeni, po powrocie z pracy, sięgają po telefon i to z nim spędzają resztę czasu. Młodzi ludzie robią to samo, do tego przyznawali się przynajmniej w rozmowach ze mną. Czatują, korzystają z mediów społecznościowych, ale i grają w gry. Dlatego tak ważna jest dyscyplina i odnalezienie w życiu własnej, indywidualnej pasji. Bo jeśli ktoś nie ma pasji, a swój czas dzieli tylko na naukę i granie na komputerze, to nie będzie dobrze. Niczego dobrego nie wróży też brak autorytetów, wzorców do naśladowania, których zastępuje na przykład nałogowe śledzenie patoyoutuberów, co młodzież często robi, choć nie chce się do tego przyznać.
×
×
  • Create New...