Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'pamięc'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 128 results

  1. Po serii eksperymentów, w których wykazano możliwość odczytania prostych myśli wprost z mózgu, przyszedł czas na działanie dokładnie odwrotne: zapisanie w pamięci całkowicie fałszywych wspomnień. O przełomowym osiągnięciu donosi prestiżowe czasopismo Cell. Autorzy nowej metody, kierowani przez Gero Miesenböcka z Uniwersytetu w Oksfordzie, udowodnili jej skuteczność podczas testów na muszkach owocowych (Drosophila melanogaster). Wcześnie jednak dokonali innego ważnego odkrycia: namierzyli z niespotykaną wcześniej precyzją miejsce powstawania przykrych wspomnień związanych z zapachem, warunkujących unikanie bodźców dostarczonych podczas ich powstawania. Jak się okazało, u muszki funkcję tę spełnia zaledwie 12 neuronów należących do tzw. ciała grzybkowatego. Aby potwierdzić hipotezę dotyczącą funkcji badanego tuzina komórek, badacze próbowali wywołać u muszek klasyczne warunkowanie pawłowowskie. Reakcję taką wywołuje się zwykle poprzez regularne powtarzanie przykrego bodźca, np. porażenia prądem, powiązanego z bodźcem neutralnym, czyli np. zapachem, na który zwierzę normalnie nie reaguje ucieczką. Po pewnym czasie doszłoby u owada do utrwalenia się skojarzenia pomiędzy podnietami, co prowadziłoby do ucieczki w reakcji na sam zapach. Naukowcy z Oksfordu znacząco zmodyfikowali tradycyjną technikę. Zamiast prądu elektrycznego wykorzystali oni chemiczne "klatki", wewnątrz których ukryto związek zdolny do pobudzenia badanych neuronów. Aby rozłożyć kompleksy, wystarczyło wykorzystać światło lasera, zaś efektem tego zabiegu było uwolnienie stymulatora i aktywacja komórek. Po precyzyjnym wstrzyknięciu "klatek" okazało się, że ich wykorzystanie w połączeniu z ekspozycją na określoną substancję zapachową pozwala na wywołanie typowego odruchu Pawłowa. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że chemiczna stymulacja zaledwie tuzina neuronów wystarcza do wytworzenia sztucznego wspomnienia o nieprzyjemnym, choć nierzeczywistym wydarzeniu związanym z detekcją zapachu. Choć badania na muszkach owocowych są tylko prostymi doświadczeniami modelowymi, wnioski wyciągnięte na ich podstawie mogą pomóc także ludziom. Dokładne zrozumienie biochemicznych mechanizmów powstawania wspomnień może ułatwić m.in. leczenie traumy oraz wielu innych zaburzeń psychicznych.
  2. Badacze z Princeton University utrwalili aktywność pojedynczych neuronów mysiego hipokampa podczas przemierzania wirtualnego labiryntu. Wg nich, rytmiczne wyładowania można by powiązać z położeniem zwierzęcia. Amerykanie mają nadzieję, że ich metoda pozwoli odkryć, w jaki sposób aktywność neuronów formuje nowe ślady pamięciowe i oddziałuje na zachowanie. W rzeczywistości cyfrowej gryzonie biegały, choć ich głowa była unieruchomiona. Pozwoliło to biologom na uzyskanie ciągłego zapisu aktywności pojedynczego neuronu. Wzięli oni na cel komórki miejsca hipokampa (ang. place cells), po raz pierwszy opisane w 1978 r. przez O'Keefe'a i Dostrovsky'ego u szczurów. Uaktywniają się one, gdy lokalizacja w środowisku odpowiada obsługiwanemu przez nie polu. Wcześniej specjaliści badali ich działanie za pomocą elektrod zewnątrzkomórkowych. Jak jednak zauważa prof. David Tank, w ten sposób określano aktywność, lecz już nie to, jak jest generowana. Jego ekipa zastosowała inną technikę, dzięki której udało się utrwalić aktywność wewnątrz neuronu. Podczas eksperymentu myszy przebierały właściwie tylko łapami. Poza tym nie przemieszczały się, ponieważ umieszczano je na kuli lewitującej nad ziemią, czyli na czymś w rodzaju minipoduszkowca. Myszy łatwo chodzić i biegać po takiej powierzchni – to zupełnie jak kołowrotek [widywany w akwariach chomików]. Przesuwając kulę, gryzoń kontrolował swoje ruchy w wirtualnym labiryncie. Na końcu każdego czekała nagroda. Gdy zwierzę miało ochotę na kolejną, musiało się odwrócić i biec do drugiego końca. Komórki miejsca stawały się aktywne w określonych okolicach korytarza. Wyładowania grup neuronów wrażliwych na położenie następowały w szczególnym rytmie [...]. Patrząc na czasowanie aktywności, można zatem powiedzieć, gdzie mysz się znajduje. Niewykluczone, że timing stanowi rodzaj kodu, który jest jakoś przekładany na pamięć. Profesor Tank nadmienia, że nadal nie wiadomo, jaką dokładnie funkcję spełniają komórki miejsca. Czy stanowią fundamentalną część systemu nawigacyjnego mózgu, czy też ich rola jest bardziej uogólniona i polega na umożliwieniu zapamiętywania sekwencji zdarzeń.
  3. W piśmie Trends in Cognitive Sciences profesor Shane O'Mara z Instytutu Neuronauki Trinity College informuje, że tortury nie są dobrą metodą pozyskiwania zeznań. Z jego badań wynika, że podczas tortur dochodzi do zaburzeń w pracy mózgu, które mogą usunąć z pamięci pożądane informacje lub nawet stworzyć fałszywe wspomnienia. O'Mara pisząc o torturach stosowanych przez CIA uważa, że strategia ta bazowała na przekonaniu, że powtarzany szok, stres, dezorientacja i uczucie braku kontroli są bardziej efektywne niż standardowe techniki przesłuchania. Pozyskane w ten sposób informacje są uznawane za wiarygodne, gdyż przesłuchiwani chcą doprowadzić do końca tortur, ujawniając informacje. Nie dostarczono żadnych dowodów na prawdziwość takich stwierdzeń. Nie są one oparte na żadnych badaniach naukowych. O'Mara zauważa, że badania prowadzone na mózgach osób poddanych torturom sugerują, że w płatach czołowych i skroniowych obecne są nieprawidłowe wzorce działania, co prowadzi do deficytów w pamięci werbalnej. Najnowsze szeroko zakrojone analizy badań na temat farmakologicznie indukowanego wzrostu poziomu kortyzolu zaburza przywoływanie wspomnień. Podobnie dzieje się gdy dochodzi do wzrostu poziomu kortyzolu pod wpływem stresu. Z drugiej strony, łagodny stres pomaga w przywoływaniu wspomnień. Samo schwytanie, transport i następujące po nich przesłuchanie wydają się wystarczające do uzyskania informacji od podejrzanego. Zdaniem O'Mary, szczególnie nieskuteczne jest podtapianie. Przypomina, że dane uzyskane z obrazowania medycznego wskazują, iż hiperkapnia (stan podwyższonego poziomu dwutlenku węgla we krwi) i związane z nim uczucie bezdechu są dla mózgu niezwykle stresującymi przeżyciami, szczególnie gdy podtapianie jest powtarzane.
  4. Często jako dzieci uczymy się języków obcych, ale później w ogóle ich nie używamy. Większość osób uważa, że ulegają one całkowitemu zapomnieniu, ale to nieprawda. W mózgu na zawsze pozostają ślady z przeszłości, które wpływają na percepcję mowy i ułatwiają ponowną naukę. Jeffrey Bowers, Sven L. Mattys i Suzanne Gage z Uniwersytetu Bristolskiego zebrali grupę ochotników (ich ojczystym językiem był angielski), którzy mieszkając w dzieciństwie za granicą, uczyli się hindi lub zulu. Wybrano właśnie te języki, ponieważ występują w nich fonemy trudne do rozpoznania dla osób anglojęzycznych. Psycholodzy poprosili ochotników o wzięcie udziału w teście badającym zasób słownictwa z zapomnianego języka. Potem następował trening, w ramach którego uczyli się oni odróżniać początkowe fonemy słów z hindi bądź zulu. Okazało się, że choć badani nie przypominali sobie wyrazów podczas testu, potrafili się błyskawicznie nauczyć od nowa i poprawnie identyfikować fonemy języka opanowywanego przed laty.
  5. W Korei stworzono materiał, który może pozwolić na zbudowanie niezwykle gęstych pamięci typu Millipede, zdolnych do pracy w temperaturze pokojowej. Pamięci tego typu (pamięci macierzowe) zakładają wykorzystanie próbników rozgrzanych do bardzo wysokiej temperatury, za pomocą których dokonywany jest zapis i odczyt danych. Jednak rozgrzanie próbnika do 350 stopni Celsjusza, koniecznych do sprawnego wykorzystania polimeru, oznacza, że pamięci Millipede wymagają użycia dużych ilości energii. Zespół Jin Kon Kima z Uniwersytetu Pohang zastąpił ciepło "baroplastyką", używając twardego polimeru, który mięknie pod wpływem ciśnienia. Tego typu polimery uzyskano po raz pierwszy przed dziesięcioma laty. Miękły one pod ciśnieniem przekraczającym 300 barów. Teraz zespół Kon Kima opracował materiał mięknący już przy 60 barach. Koreańczycy udowodnili też, że ostrze mikroskopu sił atomowych jest w stanie swoim naciskiem pozostawić ślady na materiale. Ślady te mogą symbolizować 0 i 1, a odczyt danych może odbywać się za pomocą ostrza o znacznie mniejszym nacisku. David Wright, który jest koordynatorem Protem, europejskiego projektu badawczego nad pamięciami wykorzystującymi próbniki, zauważa, że osiągnięcia Koreańczyków rozwiązują problem wysokich temperatur, ale pojawia się inny kłopot. Nacisk wywierany na materiał jest dość duży, a więc ostrze będzie się szybko zużywało. Ostrze będzie musiało skanować wiele kilometrów materiału, a tymczasem typowe ostrze mikroskopu sił atomowych zużywa się po przeskanowaniu mniej niż metra - mówi Wright. Być może rozwiązaniem problemu byłoby zastosowanie techniki, nad którą pracuje Protem - czyli użycie dwuwarstwowego materiału z twardą kilkunanometrową warstwą wierzchnią i miękką warstwą poniżej.
  6. Osoby znane ze swej wielozadaniowości multimedialnej, które jednocześnie rozmawiają przez telefon, komunikator, piszą e-maile i przeglądają serwis społecznościowy, łatwo się rozpraszają. Naukowcy spodziewali się znaleźć cechę lub czynność, w której są szczególnie dobre, tymczasem natrafili na szereg niekompetencji. Profesor Eyal Ophir z Uniwersytetu Stanforda, jeden z członków zespołu naukowców, jest tym bardzo zaskoczony. Stwierdzono bowiem, że w porównaniu do monozadaniowców, ludzie regularnie bombardowani kilkoma strumieniami danych elektronicznych naraz są gorsi pod względem zdolności skupiania uwagi, kontroli pamięci i szybkiego przełączania się między różnymi zadaniami. Badacze podzielili 100 studentów na dwie grupy: 1) medialnych wielozadaniowców i 2) monozadaniowców. Następnie wzięli oni udział w 3 testach. W jednym z nich wyświetlano zestawy dwóch czerwonych prostokątów. Mogły występować same bądź przedzielone 2, 4 lub 6 niebieskimi prostokątami. Każdy zestaw pokazywano 2-krotnie. Należało zadecydować, czy przy drugiej demonstracji czerwone figury były ustawione tak samo, jak za pierwszym razem. Wszystkich poinstruowano, by ignorować niebieskie figury. Monozadaniowcy nie mieli z tym najmniejszego problemu, lecz wielozadaniowcy byli stale rozpraszani przez błękitne prostokąty. Osiągali wyjątkowo złe wyniki. Naukowcy wykazali, że wielozadaniowcy nie umieją ignorować bodźców, założyli więc, że są być może lepsi od pozostałych w przechowywaniu i organizowaniu danych, czyli w zakresie pamięci. Postanowili to sprawdzić. W drugim eksperymencie ochotnicy stykali się z ciągami liter. Mieli zapamiętywać, kiedy dana litera pojawiała się ponownie. Monozadaniowcy wypadali świetnie. Wielozadaniowcom szło coraz gorzej, ponieważ w miarę postępowania testu dochodziło do nagromadzenia liter, a badani mieli kłopot z przechowywaniem ich w formie posortowanej – wyjaśnia Ophir. Oznacza to, że ta hipoteza również nie jest prawdziwa. Nadeszła pora na ostatni test. Skoro wielozadaniowcy nie odfiltrowują niepotrzebnych danych i nie organizują swoich wspomnień, to może przynajmniej potrafią się sprawnie przełączać między zadaniami. Niestety, tego także nie potrafią. Studentom pokazywano jednocześnie obrazki liter oraz cyfr/liczb i instruowano, na których mają się skupić. Kiedy chodziło o cyfry, musieli powiedzieć, czy są parzyste, czy nieparzyste. Gdy koncentrowano się na literach, należało rozstrzygnąć, czy są samogłoskami, czy spółgłoskami. Jak łatwo się domyślić, monozadaniowcy pobili wielozadaniowców na głowę. Ophir podkreśla, że ci drudzy zawsze korzystają ze wszystkich dostępnych informacji. Na swoje nieszczęście nie umieją ich posegregować. Psycholodzy sprawdzają, czy wielozadaniowcy rodzą się tacy, czy też uszkadzają umiejętność sprawowania kontroli poznawczej przez imanie się zbyt wielu rzeczy naraz. Nie ma jednak wątpliwości, że multizadaniowcy nie funkcjonują zbyt dobrze. Nie odfiltrowują informacji niepotrzebnych z punktu widzenia aktualnie wykonywanego zadania i bardzo ich to spowalnia.
  7. Naukowcy z Yale University i badacze z Semiconductor Research Corp. (SRC) ogłosili, że pamięci ferroelektryczne lepiej nadają się do zastąpienia obecnych układów DRAM niż pamięci flash. Już przed kilkoma miesiącami zaprezentowali oni eksperymentalny ferroelektryczny tranzystor dla układów FeDRAM. Kolejne badania pozwoliły im stwierdzić, że przyszłością kości pamięci są ferroelektryki. Nasze pamięci są tak szybkie jak DRAM, jeśli nie szybsze, a jednocześnie mają rozmiary flash i lepiej od nich się skalują. Dla układów flash przekroczenie granicy 25 nanometrów będzie bardo trudne, jednak FeDRAM ma podobne możliwości skalowania jak technologia CMOS, która będzie działała przy rozmiarach mniejszych niż 10 nanometrów - mówi profesor Tso-Ping Ma z Yale. Dotychczas produkowane pamięci ferroelektryczne wykorzystują np. cyrkoniano-tytanian ołowiu, który pod wpływem prądu elektrycznego spontanicznie tworzy dipole. Jednak pamięci te należy zabezpieczyć przed depolaryzacją, która może zajść pod wpływem obwodów elektrycznych w układzie pamięci. Zabezpiecza się je umieszczając materiał ferroelektryczny pomiędzy dwoma metalami. Jednak cała konstrukcja jest duża, wymaga użycia sporych komórek pamięci, a przez to jest niekonkurencyjna wobec układów flash. Tymczasem FeDRAM pozbawiona jest tej wady i korzysta z tego, co najlepsze w DRAM i flash. FeDRAM ma też wiele innych zalet. Przede wszystkim nie musi być tak często odświeżana. Tradycyjna pamięć DRAM wymaga odświeżania co kilka milisekund, FeDRAM można odświeżać 1000-krotnie rzadziej. Nowy rodzaj pamięci zużywa 20-krotnie mniej energii i, jako że jest ferroelektrykiem, ma bardzo wysoką stałą dielektryczną, wynoszącą co najmniej 100. Tradycyjne materiały high-k charakteryzują się stałą około 20. Ferroelektryki jest więc łatwiej skalować. Ponadto FeDRAM ma prostszą konstrukcję. Pamięć DRAM wymaga użycia kondensatora do przechowywania ładunku, w przypadku FeDRAM wystarczy sam trazystor z bramką z materiału ferroelektrycznego. Obecnie przeprowadzone testy dowodzą, że układ FeDRAM wytrzymuje bilion cykli zapisu/odczytu. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak upływ czasu będzie wpływał na tego typu konstrukcje.
  8. Jeszcze w bieżącym roku Intel i Micron rozpoczną masową produkcję układów pamięci NAND, w których w każdej z komórek będą przechowywane trzy bity informacji. Obecnie pamięci NAND, wykorzystywane np. w telefonach komórkowych, odtwarzaczach MP3 czy klipsach USB, potrafią przechowywać 1-2 bity. Kości Intela i Microna będą więc oferowały znacznie większą gęstość zapisu na tej samej przestrzeni. To z kolei może przyczynić się do obniżenia ceny wszelkich urządzeń korzystających z tego rodzaju pamięci. Pracom Intela i Microna z pewnością będzie się przyglądał San Disk. Firma już od pewnego czasu zapowiada układy NAND zdolne do przechowywania 3-4 bitów w komórce. Przedsiębiorstwo otrzymało już odpowiednie patenty i informuje, że Micron nie wykupił licencji na ich wykorzystywanie. Jeśli zatem Intel i Micron będą korzystały z rozwiązań San Diska, może się to zakończyć sprawą w sądzie.
  9. Dzieci matek, które w czasie ciąży zmagają się z porannymi nudnościami, osiągają lepsze wyniki w różnych testach na inteligencję, m.in. oceniających pamięć i zdolności językowe (Journal of Pediatrics). Naukowcy ze Szpitala dla Chorych Dzieci w Toronto zbadali 121 maluchów w wieku od 3 do 7 lat. Te, których mamy w ciąży miały poranne nudności, zdobywały większą liczbę punktów w zadaniach pamięciowych i językowych. Co ważne, nawet lek eliminujący tę przykrą dolegliwość (Diclectin - doksylamina połączona z pirydoksyną, czyli witaminą B6) nie zmniejszał zaobserwowanego efektu. W rzeczywistości dzieci pań zażywających medykament osiągały najlepsze uśrednione wyniki w wybranych testach. Oznacza to, że mdłości i wymioty w ciąży są nieszkodliwe [z jednym oczywistym wyjątkiem – wymiotami niepowściągliwymi ciężarnych] i w perspektywie długoterminowej mogą nawet wspierać rozwój poznawczy dziecka – przekonuje szefowa zespołu Irena Nulman. Ponieważ nudności są skutkiem zmian w poziomie hormonów koniecznych do prawidłowego rozwoju łożyska, ich obecność uznaje się często za wskaźnik zdrowego przebiegu ciąży. W przeszłości naukowcy wykazali, że mdłości wiążą się z mniejszą liczbą poronień, przedwczesnych porodów i martwych urodzeń. Dotąd nie wiedziano, czy występują jakieś długofalowe skutki tej dolegliwości. Okazuje się, że najwyraźniej tak... W kanadyjskim studium uwzględniono 45 maluchów, których matki zażywały Diclectin na poranne nudności, 47, których mamy zmagały się z mdłościami bez leku oraz 29, których matki nie doświadczyły w ciąży ani porannych nudności, ani tym bardziej wymiotów. Wszystkie maluchy rozwijały się prawidłowo, lecz w ramach niektórych zadań lepiej wypadały dzieci z pierwszych dwóch grup. Wyniki stawały się coraz lepsze wraz z nasileniem nudności odczuwanych przez matki. Niewykluczone więc, że hormony odpowiadające za tę dolegliwość wpływają także na płodowy rozwój mózgu.
  10. U młodych ludzi, którzy często palą marihuanę, z większym prawdopodobieństwem dochodzi do zaburzenia rozwoju części mózgu odpowiadających za pamięć, uwagę, podejmowanie decyzji, język oraz funkcje wykonawcze (Journal of Psychiatric Research). Manzar Ashtari, szef zespołu badawczego ze Szpitala Dziecięcego w Filadelfii, ujawnia, że chodzi o krytyczne rejony, rozbudowywane w późnym okresie dojrzewania. W studium wzięli udział wyłącznie młodzi mężczyźni w wieku ok. 19 lat. Średnio od 13. do 18.-19. r.ż. wszyscy używali dużych ilości marihuany. W roku poprzedzającym zerwanie z nałogiem dziennie wypalali do 6 skrętów. Amerykański zespół przeprowadził obrazowanie tensora dyfuzji. Dzięki tej metodzie można obserwować przepływ wody przez tkanki mózgu. "Odbiegające od normy wzorce dyfuzji wody, które występowały u tych mężczyzn, sugerują uszkodzenie bądź zatrzymanie tworzenia się osłonek mielinowych. Jeśli mielina nie działa prawidłowo, przekazywanie sygnałów między neuronami może ulec zwolnieniu. Mielina jest dobrym izolatorem o białawej barwie i stanowi jeden ze składników istoty białej. Amerykanie sądzą, że wczesny kontakt z narkotykami zmienia rozwój struktur oraz połączeń w ramach istoty białej, zwłaszcza pomiędzy czołowymi, ciemieniowymi i skroniowymi rejonami mózgu. [...] Zwolniony transfer informacji negatywnie wpływa na funkcjonowanie poznawcze.
  11. Bardzo pojemne, niewielkie dyski twarde, z którymi mamy do czynienia w pecetach, notebookach czy odtwarzaczach MP3 mogą istnieć dzięki odkryciu przed 20 laty zjawiska gigantycznego magnetooporu (GMR). To ono umożliwiło udoskonalenie tych urządzeń i przyczyniło się do narodzin spintroniki. Teraz naukowcy z Carnegie Institution of Science są na tropie zjawiska nazwanego kolosalnym magnetooporem (CMR), które jest tysiące razy potężniejsze niż GMR i może zapowiadać kolejną rewolucję w informatyce. Występowanie CMR odkryto w manganitach, a prawdziwym wyzwaniem jest zrozumienie i kontrolowanie tego zjawiska. Fakt występowania magnetooporu w manganitach czyni z nich świetny materiał do produkcji pamięci MRAM. W układach tych magnetyczne tunelowanie elektronów pomiędzy dwiema warstwami manganitu oddzielonego warstwą izolatora zależy od relatywnej orientacji pola magnetycznego w manganitach. Niestety, naukowcy nie potrafią obecnie w pełni wyjaśnić wszystkich zjawisk, w tym CMR, zachodzących w manganitach. Problem w tym, że pomiędzy elektronami w manganitach zachodzą przeciwstawne interakcje, które wpływają na właściwości magnetyczne. Ponadto właściwości te zależą też od czynników zewnętrznych, takich jak temperatura, ciśnienie, pole magnetyczne czy domieszkowanie chemiczne - mówi Yang Ding z Carnegie. Ciśnienie ma wyjątkowy wpływ na manganity, gdyż zmienia interakcje pomiędzy elektronami w jasne i naukowo 'przejrzyste' zjawisko. Daje nam szanse na bezpośrednie efektywne manipulowanie zachowaniem elektronów i może dostarczyć cennych informacji na temat magnetycznych i elektrycznych właściwości systemu zbudowanego z manganitów. Jednak ze wszystkich zjawisk zewnętrznych to właśnie wpływ ciśnienia został najmniej zbadany - dodaje Ding. Naukowcy odkryli, że w przy ciśnieniu 230 000 razy przekraczającym ciśnienie na Ziemi manganity zmieniają się z ferromagnetyków w antyferrromagnetyki. Mamy też do czynienia ze zjawiskiem Jahna-Tellera czyli nierównomierną dystorsją sieci krystalicznej. To bardzo ciekawe zjawisko, które nie zostało przewidziane przez teorię, gdy jednolite ciśnienie prowadzi do niejednolitych zmian strukturalnych - zauważa Ding. Zauważono też, że zmiana właściwości magnetycznych w manganitach poddawanych wysokiemu ciśnieniu nie odbywa się jednorodnie, ale "rozprzestrzeniają się" one stopniowo. To z kolei, jak mówią uczeni, sugeruje, że nawet w zwykłych warunkach w skali nano manganity mogą jednocześnie wykazywać właściwości ferromagnetyków i antyferromagnetyków. W tym momencie wkraczamy na znajome pole, gdyż jednym z podstawowych pól działalności nanotechnologii jest manipulowanie fazami termodynamicznymi materiałów.
  12. Zespół pod kierunkiem Aleksa Zettla z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley opracował wyjątkowo gęste układy pamięci, które mogą przechowywać informacje nawet przez miliard lat. Dane w tych elektromechanicznych układach są zapisywane dzięki różnicy w położeniu nanocząsteczek żelaza zamkniętych w pustej nanotubie. Z obu stron jest ona zamknięta elektrodami, a cząstka może znajdować się w dowolnym miejscu tuby. Pozycję cząsteczek można niezwykle dokładnie kontrolować za pomocą prądu elektrycznego. Odczyt danych odbywa się dzięki pomiarowi oporności urządzenia. Gęstość takiego układu pamięci sięga 1 terabita na cal kwadratowy, a jego stabilność termodynamiczna wynosi miliard lat.
  13. Początek przekwitania spowalnia u kobiet uczenie. Na szczęście wszystko wraca do normy w okresie postmenopauzalnym. Naukowcy zbadali 2362 panie w wieku od 42 do 52 lat, które w ciągu 3 miesięcy poprzedzających rozpoczęcie eksperymentu miały co najmniej jedną miesiączkę. Ochotniczki przetestowano pod kątem pamięci słownej, roboczej i prędkości przetwarzania informacji. Funkcjonowanie kobiet porównywano na 4 etapach: 1) przedmenopauzalnym (brak zmian w miesiączkowaniu), 2) wczesnym okołomenopauzalnym (nieregularności w miesiączkowaniu przy jednoczesnym braku 3-miesięcznych przerw), 3) późnym okołomenopauzalnym (brak miesiączki przez 3 do 11 miesięcy) i 4) pomenopauzalnym (brak okresu od roku). Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles zauważyli, że szybkość przetwarzania danych wzrastała w miarę powtórzeń na trzech etapach życia - 1., 2. i 4. Wyniki uzyskiwane przez kobiety znajdujące się w późnej fazie perimenopauzalnej nie poprawiały się już w takim samym stopniu i odnotowane polepszenie stanowiło jedynie 28% wzrostów sprzed okresu przekwitania. Gdy pod lupę wzięto pamięć werbalną, w porównaniu do etapu 1., spowolnienie postępów było widoczne podczas całej menopauzy, czyli zarówno w stadium 2., jak i 3. Poprawa u kobiet zmagających się z początkiem menopauzy to zaledwie 29% wzrostów pomenopauzalnych. Wyniki Kalifornijczyków tylko potwierdzają to, co mówiły same zainteresowane: aż 60% przekwitających kobiet wspominało o problemach z pamięcią.
  14. W czasopiśmie Cortex pojawił się opis pierwszego przypadku zaburzenia zwanego hiperamnezją konfabulacyjną. W normalnych okolicznościach prawie nikt nie jest w stanie stwierdzić, co robił konkretnego dnia wiele lat temu, np. 13 marca 1985 r. Na przeszkodzie stoi ograniczona pojemność pamięci. Pacjent L.M. pamięta wszystko ze szczegółami. Niestety, wspomnienia są fałszywe. Gianfranco Dalla Barba i Caroline Dacaix z Oddziału Neurologii Hôpital Saint Antoine w Paryżu badali 68-latka, u którego po 30 latach alkoholizmu wystąpił zespół amnestyczny Korsakowa. Objawia się on niepamięcią wsteczną i następczą oraz konfabulacjami, które wypełniają luki we wspomnieniach. Zmyślona wersja wydarzeń jest mniej lub bardziej przekonująca. Fałszywe wspomnienia dotyczą jednak odpowiedzi na pytania w rodzaju "Co robiłeś wczoraj?" lub "Gdzie byłeś na wakacjach?". Gdy pada pytanie "Jak spędziłeś 13 marca 1985 roku?", konfabulatorzy odpowiadają jak zdrowi ludzie: "Nie wiem". Inni, ale nie L.M., który np. stwierdza, że tego dnia udał się do lasu Sénart, gdzie zwykł spędzać z rodziną czas, a pierwszego dnia lata 1979 r. był ubrany w T-shirt i krótkie spodenki. Gdy mózg L.M. zbadano za pomocą MRI, nie natrafiono na specyficzne uszkodzenia. Wg autorów raportu, hiperamnezja konfabulacyjna to w jego przypadku wynik rozszerzonej świadomości przeszłości, która przekroczyła granice czasu i szczegółowości.
  15. U młodych, zdrowych dorosłych, którzy zostali przez naturę wyposażeni w główny czynnik ryzyka wystąpienia choroby Alzheimera – pewien wariant genu kodującego białko apolipoproteinę APOE – występuje dodatkowa aktywność w rejonach mózgu związanych z pamięcią. Są one "włączone" nawet wtedy, gdy mózg odpoczywa, co skłoniło naukowców do wysunięcia hipotezy o wypaleniu i jego zgubnych skutkach. Gdy dana osoba ma tylko jeden wariant epsilon 4, szanse wystąpienia alzheimeryzmu wzrastają 4-krotnie, natomiast przy 2 alellach ryzyko skacze już 12-krotnie. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie działa feralny wariant, lecz u osób, u których go znaleziono, hipokamp (struktura odpowiadająca za pamięć) jest zazwyczaj mniejszy. Clare Mackay z Uniwersytetu Oksfordzkiego i jej współpracownicy z Imperial College London przeprowadzili badanie obrazowe mózgu 18 ludzi z wariantem epsilon 4 oraz 18 osób z innymi allelami. W tym czasie ochotnicy wykonywali zadania pamięciowe lub sobie po prostu leżeli. W porównaniu do grupy kontrolnej, podczas testów pamięciowych hipokamp właścicieli epsilonów 4 był bardziej aktywny, lecz nie przekładało się to w żaden sposób na uzyskiwane wyniki. Oznacza to zatem trwonienie energii. W czasie, gdy wolontariusze mieli odpoczywać, obserwowano aktywność domyślnych regionów mózgu (ang. default brain regions), które kontrolują samopostrzeganie i uaktywniają się, gdy człowiek nie myśli o niczym szczególnym albo myśli o sobie. I znowu u ludzi z wariantami epsilon 4 obszary z hipokampa były bardziej aktywne. Fakt, że natrafiliśmy na różnice w hipokampie, jest bardzo ekscytujący – podkreśla Mackay. W jaki sposób zespół połączył i wyjaśnił uzyskane dane? Otóż uznano, że wariant epsilon 4 może prowadzić do nadmiernego eksploatowania pamięci na wczesnych etapach życia, a w takim razie alzheimeryzm byłby rodzajem wypalenia. Nie da się jednak stwierdzić, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy, czy też po prostu dodatkowa aktywność w hipokampie stanowi przejaw niewydolności procesów pamięciowych.
  16. Jeśli uważamy, że nasza pamięć ulegnie z wiekiem pogorszeniu, prawdopodobnie tak się właśnie stanie. Wg psychologów z Uniwersytetu Stanowego Północnej Karoliny, mamy tu do czynienia z rodzajem samospełniającego się proroctwa. Naukowcy wykazali, że starsi ludzie, którzy uważali, iż osoby w ich wieku nie powinny dobrze wypadać w testach pamięciowych, rzeczywiście osiągali gorsze rezultaty niż ich rówieśnicy, którzy nie wierzyli w prawdziwość takich twierdzeń. Zespół doktora Toma Hessa odkrył, że jeśli w danej sytuacji u staruszków aktywuje się negatywne stereotypy, ich zachowanie się do nich dopasuje. Starsi dorośli wypadną gorzej w zadaniach angażujących pamięć, gdy zakomunikuje się im, że w TYM wieku ludzie gorzej radzą sobie z testami określonego rodzaju. Podobnie ma się sprawa ze stygmatyzacją, oznaczającą traktowanie kogoś z góry, w tym wypadku wyłącznie ze względu na wiek. Jak słusznie zauważa psycholog, niekiedy tego typu doświadczenia stanowią dla starszych osób chleb powszedni. Jeśli tak, to skupianie się na tym, co mogą o nich myśleć inni (młodsi), niekorzystnie wpływa na wyniki, utrwalając tylko negatywne stereotypy. Pocieszające jednak, że ktoś, kto nie czuje się stygmatyzowany lub u kogo aktywuje się pozytywna wizja procesu starzenia, może wypadać znacznie lepiej w testach pamięciowych. Ze studium wynika, że grupa w wieku od 60 do 70 lat gorzej reagowała na uaktywnienie deterioracyjnych stereotypów niż osoby w wieku 71-82 lat. W przypadku stygmatyzacji sprawy miały się jednak dokładnie na odwrót, z protekcjonalnym podejściem nie radzili sobie z kolei badani po 70. roku życia. Co ważne, ludzie najbardziej ceniący sobie zdolność zapamiętywania [najlepiej wykształceni] byli w największym stopniu uwrażliwieni na wpływ negatywnych stereotypów, a zatem najczęściej przejawiali problemy z nim powiązane.
  17. Na Narodowym Uniwersytecie Singapuru powstały grafenowe układy pamięci. Wykonano je w dość prosty sposób, co przybliża nas do dnia rynkowego debiutu tego typu urządzeń. Uczeni, pracujący pod kierunkiem profesora Barbarosa Özyilmaza, nałożyli na grafen cienką warstwę materiału ferroelektycznego. Materiały takie mają wewnętrzne pole elektryczne, którego kierunek zmienia się po przyłożeniu napięcia. Z kolei zmiana polaryzacji pola ferroelektryka wpływa na zmianę przewodnictwa grafenu, a więc można spowodować, by grafenowa pamięć przybierała wartości "1" i "0". Andre Geim, odkrywca grafenu, zauważa, że metoda jego kolegów z Singapuru jest niesamowita ze względu na swoją prostotę. Ferroelektryki są dobrze poznane. Wiadomo też, że pole elektryczne zmienia oporność grafenu o rząd wielkości. Oni połączyli te dwa dobrze znane fakty - mówi Geim. Grafenowe układy pamięci będą miały olbrzymie zalety w porównaniu z obecnie stosowanymi kośćmi. Pracują około 30-krotnie bardziej wydajnie i umożliwiają znacznie bardziej gęsty zapis danych. Ocenia się, że możliwość współczesnych technologii skończą się przy gęstości rzędu 1 terabita na cal kwadratowy. Wówczas pojedyncze komórki pamięci będą miały wielkość 25 nanometrów, co nie pozwoli na utrzymanie kierunku namagnetyzowania i będzie dochodziło do utraty danych. Tymczasem grafenowe układy poradzą sobie przy komórkach wielkości 10 nanometrów i mniejszych. Nowa prototypowa pamięć została zbudowana z szerokich na 2 mikrometry pasków grafenu, które umieszczono na krzemie. Następnie przyłączono doń złote elektrody, a grafen pokryto ferroelektrykiem. Tak skonstruowany układ charakteryzował się pięciokrotnie krótszym od współczesnych pamięci cyklem odczytu/zapisu. Wiadomo, że jest w stanie wytrzymać 100 000 cykli pracy, podczas gdy obecnie wykorzystywane układy przechodzą ich całe miliony. Dodatkową zaletą prac singapurskich naukowców jest fakt, iż specjaliści wiedzą, dlaczego całość zachowuje się tak, a nie inaczej. To umożliwia dalszy rozwój układów i pozwoli zbadać ich rzeczywistą przydatność w codziennych zastosowaniach. Wcześniej podobne rezultaty osiągały inne zespoły naukowe, jednak przyczyny pewnych zachodzących zjawisk fizycznych były niezrozumiałe, co znakomicie utrudnia prace.
  18. Rysowanie (choć niektórzy woleliby określenie gryzmolenie) podczas słuchania nudnego wywodu lub rozmowy wcale nie świadczy o błądzeniu myślami czy snuciu marzeń o niebieskich migdałach. Wg psychologów, czynność ta pomaga w skupieniu się na istotnych szczegółach przekazu (Applied Cognitive Psychology). Dr Jackie Andrade, psycholog z Uniwersytetu w Plymouth, zebrała grupę 40 osób. Wszyscy byli członkami Komitetu Badań Medycznych z Cambridge. Poproszono ich o wysłuchanie nieciekawej wiadomości telefonicznej. Trwała ona 2,5 minuty, a głos wymieniał imiona ludzi i nazwy miejsc. Zadanie polegało na zapisywaniu wyłącznie danych osób udających się na imprezy. Dwudziestu ochotnikom polecono, by cieniowali kontury na dostarczonych im arkuszach. Mieli nie zwracać zbyt dużej uwagi na staranność. Ponieważ nie było to swobodne i dowolne bazgranie, czynność nie zwiększała samoświadomości badanych. Żadnego uczestnika eksperymentu nie poinformowano, że w rzeczywistości przeprowadzany jest test pamięciowy. Po wysłuchaniu komunikatu wolontariusze mieli przypomnieć sobie 8 nazwisk imprezowiczów, a także miejsca, gdzie się udawali. Rysujący wymieniali średnio 7,5 nazwiska, a niebazgrający zaledwie 5,8 (oznacza to 29-proc. przewagę tych pierwszych). Jeśli ktoś wykonuje nużące zadanie, np. wysłuchuje nudnej rozmowy telefonicznej, może zacząć fantazjować. Bujanie w obłokach rozprasza, co pogarsza uzyskiwane wyniki. Proste zadanie, takie jak rysowanie, może wystarczyć, by zapobiec błądzeniu myślami, nie oddziałując przy tym na poziom wykonania głównego zadania.
  19. Rambus informuje o opracowaniu technologii pozwalającej na stworzenie superszybkich i energooszczędnych układów pamięci dla telefonów komórkowych i innych urządzeń przenośnych. Technologia Rambusa umożliwi stworzenie układu o przepustowości 17 gigabajtów na sekundę. To 16-krotnie więcej niż możliwości układów montowanych do przenośnej elektroniki. Wymagania użytkowników wzrastają i obecnie, by zapewnić tak szybki przepływ danych trzeba by zainstalować 16 kości, na co nie pozwalają współczesne baterie. Technologia Rambusa oznacza, że zamiast nich będzie można wykorzystać jeden układ. Co więcej wydajność testowego chipa wynosi 3 miliwaty na gigabit na sekundę, a w najbliższym czasie wyniesie 2 mW. Przedstawiciele Rambusa twierdzą, że gdyby ich układ wmontować do standardowego telefonu komórkowego, którego baterie umożliwiają przeprowadzenie 150 minut rozmów, to czas ten zostałby wydłużony o kolejnych 50 minut. Głównym elementem, zapewniającym tak dobre wyniki, jest technologia FlexClocking, która bardzo szybko przestawia układ pomiędzy stanem największej aktywności, a głębokiego uśpienia, podczas którego niemal nie pobiera prądu. Przełączenie odbywa się w ciągu 50 nanosekund. W standardowych układach pamięci okres ten jest czterokrotnie dłuższy.
  20. Do tej pory pamięć wiązano ze wzmacnianiem połączeń między określonymi grupami neuronów. Teraz dr Don Cooper z University of Texas Southwestern Medical Center odkrył, że komórki nerwowe z przedniej części mózgu mogą przez krótki czas – minutę, a może dłużej - przechowywać informacje "na własną rękę". Amerykanom udało się zidentyfikować specyficzny sygnał, który leży u podłoża niestałej pamięci komórkowej. W ten właśnie sposób mózg przechowuje dane potrzebne mu jedynie przez chwilę. Wg Coopera, spostrzeżenie to ma duże znaczenie dla zrozumienia zaburzeń uwagi, uzależnień oraz wywołanej stresem utraty pamięci. Trwałe wspomnienia to skutek oddziaływania jednego z neuroprzekaźników – kwasu glutaminowego. Aktywuje on kanały jonowe neuronów i w ten sposób reorganizuje i wzmacnia połączenia między nimi. Ponieważ uruchomienie i zatrzymanie tego procesu to kwestia minut, a nawet godzin, naukowcy spekulowali, że funkcje pamięci buforowej musi spełniać inny mechanizm. Zespół badaczy zauważył, że trwające mniej niż sekundę wyładowanie na wejściu neuronu włącza pamięć komórkową, czyli proces zwany metabotropową transmisją glutaminianową. Umożliwia to mózgowi zarządzanie szybko zmieniającymi się informacjami, dzięki temu jesteśmy także istotami wielozadaniowymi. Cooper przyrównuje nowo odkryty mechanizm do pamięci RAM komputera. Naukowcy z Dallas zidentyfikowali u myszy metabotropowy receptor glutaminergiczny mGluR5, który po aktywowaniu uruchamiał kaskadę sygnałów, a pamięć utrzymywała się dzięki jonom wapnia. Aktywność pojedynczych neuronów monitorowano za pomocą nanoelektrod. Amerykanom zależało również na zbadaniu działania pamięci komórkowej u osób uzależnionych. Aby móc się skoncentrować i podjąć szybką decyzję na podstawie danych dostępnych w pamięci roboczej, potrzebne jest optymalne stężenie dopaminy. Poziom tego neuroprzekaźnika wzrasta jednak znacznie po zażyciu narkotyku, co utrudnia funkcjonowanie poznawcze. Gdy psychiatrzy zastosowali eksperymentalny lek oddziałujący na receptory dopaminowe określonego typu, krótkotrwałe ślady pamięciowe stawały się mniej podatne na wyeliminowanie. Po uzależnieniu zwierząt od kokainy okazało się, że narkotyk obniżył aktywację w komórkach związanych z pamięcią buforową. Pobudzenie układu dopaminergicznego poprzez podanie jeszcze większej ilości dopaminy nie wpłynęło w żaden sposób na zdolność skoncentrowania się. W przyszłości badacze z Centrum Medycznego zamierzają zidentyfikować kanały jonowe zaangażowane w utrzymywanie i odtwarzanie śladów pamięciowych. Możliwość manipulowania molekularnymi składowymi pamięci to szansa na stworzenie leków nowej generacji.
  21. Jakiś czas temu pojawiły się doniesienia, że spożywanie mniejszej liczby kalorii może wydłużyć życie. Ponieważ naukowcy wykazali także, że zmniejszenie racji pokarmowych poprawia funkcjonowanie intelektualne starszych zwierząt, zespół Agnes Floel z Uniwersytetu w Münsterze postanowił sprawdzić, czy podobnie dzieje się w przypadku ludzi. Akademicy badali pamięć krótkotrwałą 50 osób z nadwagą. Średnia wieku wynosiła 60 lat. Podczas eksperymentu 1/3 grupy miała zmniejszyć o 30% liczbę spożywanych kalorii. Po trzech miesiącach ponownie zbadano pamięć wszystkich ochotników. Okazało się, że u wytypowanych do odchudzania nastąpiła 20-procentowa poprawa. O ile przed rozpoczęciem diety badani przypominali sobie średnio 10,5 słowa, to po zmianie sposobu odżywiania aż 12,5. Może się wydawać, że dwa słowa to mało, ale to więcej niż różnica dzieląca ludzi poniżej trzydziestki i powyżej pięćdziesiątki – przekonuje Floel. U osób dbających o kaloryczność posiłków spadł poziom glukozy i insuliny we krwi, a wcześniejsze badania wykazały, że to warunki usprawniające działanie neuronów. Prosta metoda, a jakie wyniki...
  22. Komputerowe gry wideo to nie tylko przyjemność, ale i w niektórych sytuacjach narzędzie zapobiegające wystąpieniu zespołu stresu pourazowego (ang. Posttraumatic Stress Disorder, PTSD). Psycholodzy z Uniwersytetu w Oksfordzie zauważyli, że gdy po traumatycznym przeżyciu ludzie zasiadali przy Tetrisie, pomagało to wyrugować złe wspomnienia i nawracające wizje katastrofy (PLoS ONE). Brytyjczycy mają nadzieję, że ich odkrycie wpłynie na postępowanie z ofiarami wypadków w szpitalach czy na terapię osób z obszarów objętych działaniami wojennymi. Dr Emily Holme, szefowa zespołu badawczego, studzi zapał entuzjastów takiego podejścia, tłumacząc, że to na razie czysta nauka, a akademicy dopiero rozpoczynają analizę surowych danych. Czeka nas dużo pracy, zanim przełożymy eksperyment na ewentualną metodę terapii. Czterdziestu zdrowym ochotnikom pokazano film, w tym np. reklamy społeczne przestrzegające przed prowadzeniem samochodu po pijanemu. Po odczekaniu 30 min połowa badanych grała przez 10 min w Tetrisa. W tygodniu osoby te rzadziej przypominały sobie traumatyczne wizje. Holmes uważa, że zastosowana tuż po szoku gra komputerowa powstrzymała mózg przed zapisem bolesnych wspomnień. Ograniczona pojemność sprawiła, że Tetris oddziaływał na przebieg procesów pamięciowych. Czemu właśnie Tetris? Ponieważ jest absorbujący i wymaga obracania oraz układania opadających figur. Naukowcy nie mają pewności, czy inne gry byłyby równie skuteczne. Brytyjczycy spekulują, że wspomnienia przykrego wydarzenia i bodźce dostarczane przez grę rywalizują o zasoby mózgowe przeznaczane na różnego rodzaju informacje sensoryczne. Wiemy, że przez okres 6 godzin można wpływać na sposób formowania się określonych wspomnień. To okno czasowe, poprzez które da się oddziaływać na proces konsolidacji śladów pamięciowych – dodaje dr Catherine Deeprose. Skoro pacjentów trapią nawracające obrazy mentalne o charakterze wzrokowo-przestrzennym, czemu nie dopuścić do ich powstania, angażując się w czynność wymagającą użycia tych samych zdolności? Psychiatrzy przyznają, że istnieją skuteczne metody terapii w pełni rozwiniętego PTSD, lecz brakuje technik wczesnej interwencji. Tetris to dla nich rodzaj "szczepionki poznawczej".
  23. Diety niskowęglowodanowe, takie jak np. dieta Atkinsa, bez wątpienia mogą pomóc w zrzuceniu kilku (a nawet więcej) zbędnych kilogramów. Okazuje się jednak, że efektem ubocznym ich stosowania jest osłabienie podstawowych funkcji umysłu. Na wstępie uspokajamy: zaburzenie jest odwracalne, a powrót do bardziej urozmaiconego sposobu odżywiania przywraca prawidłowe funkcjonowanie mózgu. Warto jednak wziąć te informacje pod uwagę, gdy planuje się np. naukę przed egzaminem. Do prawidłowego funkcjonowania neuronów niezbędna jest glukoza. Nasz organizm może ją co prawda wytwarzać z innych produktów, lecz, jak pokazuje eksperyment przeprowadzony przez badaczy z amerykańskiego Tufts University, odżywiane w ten sposób komórki nerwowe nie funkcjonują równie dobrze. Badanie objęło 19 kobiet w wieku od 22 do 55 lat. Paniom pozwolono wybrać jedną z dwóch diet rekomendowanych przez Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne: niskocukrową lub bardziej urozmaiconą, ale o obniżonej kaloryczności. W przypadku pierwszej z nich, zgodnie z zaleceniami, w pierwszym tygodniu należy maksymalnie ograniczyć spożycie cukrów, zaś potem można zacząć je przyjmować, lecz w zmniejszonej ilości. W przypadku "zwykłej" diety stosuje się bardziej urozmaicony dobór pokarmów, lecz ich sumaryczna wartość energetyczna powinna być obniżona w stosunku do typowego sposobu odżywiania. Uczestniczki eksperymentu wzięły udział w pięciu kolejnych testach. Pierwszy z nich wykonano zaraz przed rozpoczęciem diety, dwa kolejne - w pierwszym jej tygodniu, zaś dwa ostatnie - w ciągu drugiego tygodnia odchudzania. Parametrami ocenianymi przez badaczy były: koncentracja uwagi, pamięć krótko- i długotrwała oraz przestrzenna, a także spostrzegawczość. Panie były także pytane o nastrój oraz intensywność uczucia głodu. Wyniki badania pokazują dość jednoznacznie, że dieta niskocukrowa znacznie ogranicza aktywność mózgu. Oprócz poprawy zdolności do chwilowej koncentracji oraz nieznacznego polepszenia nastroju, umysły pań przyjmujących minimalne ilości węglowodanów pracowały wyraźnie słabiej. Dr Holly Taylor, jedna z autorek doświadczenia, ocenia jego rezultaty: pomimo, iż studium objęło niewielką grupę, wyniki pokazują wyraźną różnicę w zdolnościach poznawczych w zależności od [stosowanej] diety. Być może warto więc urozmaicić swoje menu np. w czasie przygotowań do sesji lub matury.
  24. Badania, które naukowcy z Wydziału Neurochirurgii Lund University przeprowadzili na szczurach, wskazują, że promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe upośledza pamięć. Zespół Henrietty Nittby przez rok po 2 godziny tygodniowo poddawał zwierzęta oddziaływaniu mikrofal. Gdyby okazało się, że podobne zjawisko występuje w przypadku ludzi, przyszłość nie maluje się różowo... W ramach eksperymentu szczury umieszczano w skrzyni z wmontowanymi wewnątrz obiektami. Przeprowadzano dwie próby, podczas których zmieniano zarówno przedmioty, jak i ich lokalizację. Test pamięciowy przeprowadzano podczas trzeciej próby. Okazało się, że gryzonie z grupy kontrolnej spędzały więcej czasu na badaniu obiektów z pierwszego podejścia. Były dla nich bardziej interesujące, bo dość długo ich nie widziały. U zwierząt eksperymentalnych różnice w uwadze poświęconej poszczególnym przedmiotom nie były aż tak bardzo zaakcentowane. Nittby i profesor Leif Salford uważają, że ich najnowsze odkrycia mogą mieć jakiś związek z wcześniejszym spostrzeżeniem, iż mikrofale emitowane przez komórki wpływają na barierę krew-mózg. Gdy zwierzęta wystawiano na oddziaływanie tego promieniowania, z krwi do mózgu przenikała albumina – białko odpowiadające z utrzymanie ciśnienia onkotycznego oraz transport różnych substancji, np. hormonów, leków, dwutlenku węgla czy kwasów tłuszczowych. Szwedzi natrafili także na ślad specyficznych uszkodzeń neurologicznych w neuronach kory mózgowej i hipokampa. Przecieki albuminy następowały bezpośrednio po napromieniowaniu, a uszkodzenia dopiero po miesiącu lub dwóch. Następowały też zmiany w aktywności dużej liczby genów. Nie chodziło o pojedyncze geny, ale o powiązane ze sobą funkcjonalnie grupy.
  25. Odpowiednie wykorzystanie pojedynczego białka występującego w mózgu pozwala na selektywne usuwanie pojedynczych wspomnień - dowiedli naukowcy z Medical College of Georgia. Eksperyment, który doprowadził do odkrycia, przeprowadzono na genetycznie zmodyfikowanych myszach. Dzięki odpowiednim manipulacjom możliwe było uzyskanie kontroli nad intensywnością syntezy białka zwanego kinazą alfa zależną od kalmoduliny II (ang. alpha-CaM kinase II). Proteina ta jest kluczowym elementem szlaku sygnalizacji wewnątrzkomórkowej odpowiedzialnego za procesy zapamiętywania oraz długoterminowego przechowywania wspomnień, co czyni ją atrakcyjnym obiektem dla wielu badań z zakresu neurobiologii. Głównym autorem odkrycia jest dr Joe Tsien. Naukowiec od kilku lat bada fizjologię mózgu ze szczególnym uwzględnieniem opisywanej proteiny. Jego najnowszy eksperyment polegał na wywoływaniu u myszy wspomnień przy jednoczesnym zwiększeniu aktywności genu kodującego kinazę. Okazało się, że przeprowadzone doświadczenie kończyło się trwałym i wybiórczym usunięciem przywoływanego w danej chwili wspomnienia. Aby udowodnić rolę omawianej cząsteczki, wykonano prosty eksperyment. Polegał on na odtwarzaniu określonego dźwięku i wysyłaniu krótkiego impulsu elektrycznego do łapek zwierząt. Po pewnym czasie doszło do "zakodowania" w mózgu gryzonia informacji o zagrożeniu towarzyszącym przebywaniu w klatce oraz sygnałowi akustycznemu. Po miesiącu zwierzęta przeniesiono do innej klatki, zupełnie innej od tej, w której przebywały poprzednio. Co więcej, w ich mózgach podniesiono stężenie opisywanej kinazy. Spowodowało to istotną zmianę zachowań myszy. Okazało się bowiem, że gdy odtworzono dźwięk użyty podczas poprzedniej serii badań, gryzonie nie prezentowały objawów strachu. Po pewnym czasie poziom badanego białka w mózgu został przywrócony do naturalnych wartości, a gryzonie przeniesiono do tej samej klatki, w której rażono je wcześniej prądem. Okazało się, że nawet samo przebywanie w klatce powodowało u zwierząt strach. Świadczy to o tym, że dzięki podniesieniu stężenia kinazy alfa zależnej od kalmoduliny II udało się wybiórczo usunąć wyłącznie to wspomnienie, które było w określonym momencie przywoływane. Jak określa sam autor odkrycia, rzeczą, która naprawdę nas zaintrygowała, jest fakt, że dokonaliśmy selektywnego usunięcia [informacji z pamięci - red.]. Jak podkreśla dr Tsien, usunięcie tego wycinka pamięci zaszło bardzo szybko i było spowodowane samym faktem przywołania okreslonego wspomnienia. Jeżeli zaobserwowane u myszy zjawisko zostanie wykryte także u ludzi, może okazać się bardzo istotne dla ofiar zaburzeń psychicznych wywołanych obecnością przykrych wspomnień. Wydaje się, że nowy typ terapii mógłby pomóc np. ofiarom gwałtów i fobii oraz byłym żołnierzom cierpiącym na tzw. "syndrom pola walki". Ich leczenie jest obecnie wyjątkowo żmudne i długotrwałe, gdyż wymaga wielostopniowego oswajania się z przywoływanym wspomnieniem. Gdyby udało się wymusić na ludzkim mózgu zmianę poziomu omawianej kinazy, mogłoby to znacznie pomóc w rozwiązaniu wielu problemów natury psychologicznej. Choć wizja leczenia niektórych zaburzeń może wydawać się bardzo atrakcyjna, dr Tsien ostrzega, że badaczy wciąż czeka wiele pracy nim będzie to możliwe: ludzka pamięć jest niezwykle skomplikowana, a my jesteśmy dopiero u podnóża góry.
×
×
  • Create New...