Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'paliwo'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 31 results

  1. Amerykańska armia zużyła w ubiegłym roku ponad 25 miliardów litrów paliw.Ich transport i przechowywanie, szczególnie podczas wojny, są bardzokosztowne, niebezpieczne i trudne. Dlatego też Departament Obrony szukatańszych, bezpieczniejszych i łatwiejszych w użyciu technologii, którezapewnią czołgom czy samolotom paliwo. Dwie firmy, Diversified Energy i Velocys, pracują nad przenośnym systemem, który zamienia węgiel, gaz i biomasę w paliwo dla silników pojazdów naziemnych oraz samolotów. W ten sposób bazy wojskowe mogłyby samodzielnie produkować paliwo z odpadków, które i tak w nich powstają. Dotychczas opracowany system składa się z dwóch części: gazyfikatora i reaktora. W gazyfikatorze, autorstwa Diversified Energy, każdy materiał, w skład którego wchodzi węgiel, jest przetwarzany na gaz syntetyczny (syngaz), składający się z tlenku węgla i wodoru. Następnie reaktor, produkcji Velocys, tworzy z syngazu płynne paliwo węglowodorowe. By uświadomić sobie, jak wiele problemów rozwiązuje ta technologia, wystarczy wiedzieć, że transport paliwa odpowiada za 70% ruchu konwojów wojskowych na drogach Iraku i Afganistanu. Do tego należy doliczyć konwoje, w których wywożone są odpadki z baz. Opisany wyżej system musi być jeszcze udoskonalony. Specjaliści zwracają uwagę, że urządzenia muszą być różnej wielkości, w zależności od liczby pojazdów w bazie. Powinny produkować od 10 000 do 100 000 litrów paliwa dziennie i ważyć od 150 do 1500 ton. Ponadto muszą być w stanie wytworzyć płynne paliwo z bardzo wielu różnych materiałów. Jeff Hassannia z Diversified Energy zapewnia, że opracowywana technologia spełni te założenia. Zwraca on uwagę, że o ile w typowych urządzeniach do zgazowywania gorące powietrze lub para jest mieszane z biomasą, o tyle pomysł Diversified Energy polega na wprowadzeniu węgla lub biomasy do kąpieli składającej się z roztopionego żelaza i cynku oraz dodaniu pary. W temperaturze 1300 stopni błyskawicznie produkowany jest tlenek węgla i wodór. Wykorzystanie roztopionych metali powoduje, że cała instalacja jest niewielka, a uzyskane gazy czyste, dzięki czemu nie muszą być poddawane oczyszczaniu. Również reaktor Velocysa ma niewielkie rozmiary. Składa się on z wielu kanałów o przekroju 0,01 do 0,2 cala każdy. Syngaz wędruje niektórymi z nich i wchodzi w reakcję z katalizatorem bazującym na kobalcie. Wówczas w gazie tworzą się długie łańcuchy węglowodorów. Następnie zmieniony gaz kierowany jest do kolejnych kanałów, w których ulega schłodzeniu i skropleniu. Reakcja przebiega około 10-krotnie szybciej, niż w tradycyjnych urządzeniach tego typu. Ponadto prototypowy reaktor Velocysa ma około metra długości i pół metra szerokości. Standardowe reaktory mają około 2,5 metra szerokości i 10 metrów długości.
  2. Okazuje się, że przedstawiony niedawno pomysł przekształcania dwutlenku węgla w proszek do pieczenia nie jest jedyną receptą na efekt cieplarniany. Badacze z ośrodka Sandia National Laboratories w Albuquerque próbują bowiem odwrócić proces spalania za pomocą energii słonecznej. Dzięki nim niepopularny gaz może zostać użyty do produkcji paliw. Podstawą opracowywanej metody jest dwustopniowy reaktor termochemiczny, w którym cząstki dwutlenku węgla ulegają redukcji do tlenku węgla oraz tlenu. Urządzenie składa się z lustra parabolicznego, które skupia promienie słoneczne na materiale ceramicznym, zawierającym kobalt i tlenek żelaza. Podgrzewany do 1500 stopni Celsjusza element ma kształt pierścienia i jest ciągle obracany, ale co najważniejsze, z gorącego fragmentu pierścienia wydziela się tlen. Gdy rozgrzana część pierścienia trafia do osobnej komory z dwutlenkiem węgla, materiał reaguje z gazem, odbierając mu atomy tlenu. Uzyskany w ten sposób gaz jest co prawda trujący, ale dzięki konwencjonalnym technologiom można go wykorzystać podczas produkcji paliw, np. metanolu czy benzyny. Co ciekawe, gdy zamiast CO2 do reaktora wprowadzimy wodę, produktem reakcji są tlen i wodór. Opisany proces jest ciągły, co stanowi poważną zaletę podczas prób przemysłowego wykorzystania tej metody. Niestety, budowa urządzenia wciąż trwa, a naukowcy sprawdzili doświadczalnie jedynie poszczególne fazy metody produkcji tlenku węgla. Prototyp reaktora ma być gotowy na wiosnę 2008 roku, a modele nadające się do przemysłowej utylizacji gazu cieplarnianego – w ciągu pięciu lat.
  3. Hiszpańska firma Bio Fuel Systems poinformowała w czwartek (20 lipca), że opracowała metodę hodowli planktonu i uzyskiwania z niego oleju. Byłoby to niewyczerpane źródło czystego ekologicznie paliwa. Testy samochodowe oddalają się w czasie, ponieważ Bio Fuel Systems nie próbowało jeszcze rafinować ciemnozielonego surowego paliwa — oświadczył rzecznik firmy. Bio Fuel Systems jest w całości hiszpańską firmą, powstałą w tym roku we wschodniej Hiszpanii po zakończeniu 3-letnich badań przez zespół naukowców i inżynierów związanych z Uniwersytetem w Alicante. Bio Fuel Systems opracowało proces przetwarzania energii, bazujący na trzech podstawowych elementach: energii słonecznej, fotosyntezie oraz polu elektromagnetycznym — napisano w relacji prasowej. Ten proces umożliwia nam uzyskiwanie biopaliwa, ekwiwalentnego w stosunku do źródeł kopalnych. Fitoplankton, podobnie jak inne rośliny, absorbuje atmosferyczny dwutlenek węgla, zużywany podczas fotosyntezy. Naukowcy zbadali możliwość stymulowania wzrostu pojedynczych komórek roślinnych, co jednocześnie oznacza zmniejszenie stężenia CO2 w atmosferze. Dwutlenek węgla, uwalniany podczas spalania paliw kopalnych, olejów oraz gazu, jest jednym z gazów cieplarnianych. Bio Fuel Systems zapewnia, że nowe paliwo doprowadzi do zredukowania ilości CO2 w powietrzu, a ponadto jest wolne od innych zanieczyszczeń, m.in. dwutlenku siarki. Będzie także tańsze od dzisiejszych paliw. Nasz system biokonwersji jest ok. 400 razy bardziej wydajny od jakiegokolwiek bazującego na roślinach sposobu wytwarzania oleju lub etanolu — głosi oświadczenie (w odniesieniu do biopaliw uzyskiwanych np. z kukurydzy czy roślin oleistych). Stała produkcja paliwa z fitoplanktonu rozpocznie się prawdopodobnie w ciągu 14-18 miesięcy.
  4. Mieszkańcy należącej do Papui-Nowej Gwinei wyspy Bougainville budują minirafinerie i produkują w nich olej kokosowy, który wkrótce zastąpi tam diesla. Wszyscy mieszkańcy dokonali już wyboru: zasilają swoje pojazdy mechaniczne i generatory prądu nietypowym, lecz tanim paliwem. Zainteresowanie olejem kokosowym wyraziły już inne państwa, w tym Iran i kraje europejskie. Olej kokosowy pozwala wyspiarzom uniezależnić się od importowanego surowca. Niedobory paliwa nieraz doprowadzały tu już do upadku wielu przedsięwzięć. Nikomu nie pomagały też wysokie ceny energii. A ponieważ potrzeba matką wynalazku, skorzystano z czegoś, czego na Bougainville na pewno nie brakuje: kokosów. Obecnie tzw. "podwórkowe" rafinerie powstają jak grzyby po deszczu. Jak zapewnia Matthias Horn, imigrant z Niemiec, inżynier, a zarazem wynalazca "kokobenzyny" , podczas jej spalania w powietrzu unosi się przyjemna woń. Taki sposób napędzania auta jest też przyjazny dla środowiska. W rafineriach wytwarza się nie tylko paliwo, ale i oleje jadalne oraz kosmetyczne. Dbających o skórę na pewno zainteresowałoby natomiast kokosowe mydło. Bougainville jest największą z wysp Archipelagu Salomona. W 1992 roku proklamowano jej niepodległość, a rząd Papui wprowadził blokadę gospodarczą. Wybuchły niepokoje społeczne. To stanowiło dodatkowy bodziec pobudzający wyobraźnię tubylców. Efekty widać gołym okiem...
  5. W Stanach Zjednoczonych powstała inicjatywa o nazwie Terror-Free Oil, czyli Paliwo wolne od terroru. Jej założyciele sprzeciwiają się kupowaniu ropy naftowej od krajów, które w jakikolwiek sposób biorą udział w finansowaniu terrorystów. Naczelne hasło kampanii: "Arabia Saudyjska NIE jest naszym przyjacielem”, mówi wszystko. Zakupy ropy naftowej w rejonie Zatoki Perskiej finansują, pośrednio lub bezpośrednio, terrorystów. Zdaniem inicjatorów kampanii nie należy na to pozwalać. Dlatego też, obok działań edukacyjnych, organizatorzy "Terror-Free Oil” przeszli do konkretów. W Nebrasce powstała pierwsza stacja benzynowa, na której sprzedawane jest paliwo z ropy niepochodzącej z Bliskiego Wschodu. Co więcej, badania opinii publicznej wykazały, że akcja cieszy się olbrzymim poparciem i wielu Amerykanów zadeklarowało, że gdyby podobna stacja powstała w pobliżu ich domu, to właśnie tam tankowaliby swoje samochody. Na stronie www.terrorfreeoil.com można zapoznać się z listą firm, które sprzedają paliwo wolne od terroru i nie kupują ropy w Zatoce Perskiej lub na całym Bliskim Wschodzie. Są to: Terror-Free Oil, Sinclair Oil Corp., United Refining, Kwik Fill, Keystone, Country Fair, FlyingJ, Amerada Hess, Sunoco, Yukos, Petrobras. Przy części z tych nazw znajdziemy uszczegółowienia, takie jak “niedostępne w USA” czy “kupuje część ropy w Algierii”. Jednak na znacznie dłużej liście znajdziemy firmy, które swoim działaniem sponsorują terroryzm. Są tam wszyscy giganci rynku przetwórstwa ropy naftowej: Shell, Chevron, Texaco, BP, Conoco, Łukoil czy Amoco. Zamieszczono też interesujący spis odnośników wiodących do stron, których autorzy propagują alternatywne paliwa. Warto zwrócić też uwagę na emblemat akcji „Terror-Free Oil”. Tutaj jej inicjatorzy odwołali się do emocji. Widzimy na nim bowiem wieże World Trade Center, Pentagon oraz numery lotów, które porwali terroryści we wrześniu 2001 roku.
  6. W bieżącym tygodniu w USA weszły w życie nowe standardy dotyczące paliwa dla silników Diesla. Zakładają one aż 97-procentową redukcję zawartości siarki. Tego typu paliwo stanowi już w tej chwili 80% ogólnej ilości paliw dla diesli sprzedawanych w USA. W styczniu przyszłego roku w życie wejdzie prawo, które wymaga wyposażenia silników ciężarówek w filtry jeszcze bardziej zmniejszające emisję siarki. Szef amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), Stephen Johnson, stwierdził, że to największy krok w stronę czystego paliwa od ponad 25 lat, kiedy to z benzyny usunięto ołów. Agencja ocenia, że do 2030 roku, kiedy to większość starych silników zostanie zastąpiona nowymi, dzięki nowemu prawu rocznie uniknie się 20 tysięcy przedwczesnych zgonów, dziesiątek tysięcy zachorowań oraz ponad 7000 hospitalizacji. Specjaliści zapewniają, że nowe paliwo spowoduje, iż emisja sadzy z każdego silnika zmniejszy się o 10 procent. Gdy w styczniu na rynek trafią nowe silniki, w połączeniu z czystszym paliwem będą emitowały o 95% sadzy mniej. Ekolodzy apelują do EPA by nowe przepisy rozciągnęła również na lokomotywy spalinowe i statki. Wszyscy są zgodni, że wspomniane przepisy przyniosą ogromne korzyści. Po drogach USA jeździ aż 13 milionów ciężkich samochodów ciężarowych. Analitycy przewidują również, że wzrośnie sprzedaż samochodów napędzanych silnikami Diesla. Obecnie w Stanach Zjednoczonych zaledwie 3,6% nowo rejestrowanych pojazdów korzysta z takich silników. Wprowadzenie czystszego paliwa ułatwi ich producentom spełnienie surowych amerykańskich norm dotyczących ochrony środowiska. Specjaliści spodziewają się, że do 2015 roku odsetek nowych samochodów z napędem Diesla wzrośnie do 10%.
×
×
  • Create New...