Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'osobowość'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 31 results

  1. O charakterze człowieka wnioskujemy na podstawie ubioru czy sposobu poruszania się. Stosunkowo mało badań poświęcono jednak temu, o czym rozmawiamy, spotykając kogoś po raz pierwszy. W zeszłym roku Rentfrow i Gosling przeprowadzili ciekawy eksperyment. Połączyli ludzi w pary (jednopłciowe i mieszane) i dali im 6 tygodni na wzajemne poznawanie się. Podczas analizy uzyskanych wyników zauważyli, że najpopularniejszy temat rozmów stanowiła muzyka. Jakie informacje na temat czyjejś osobowości możemy w ten sposób zdobyć? Dlaczego są one tak użyteczne na początku znajomości? W ciągu pierwszego tygodnia o gustach muzycznych dyskutowało aż 58% par. Pozostałe tematy konwersacji (filmy, książki, telewizja, ubrania/moda oraz futbol) stanowiły zbiorczo tylko 37% wszystkich poruszanych kwestii. Mając to na uwadze, naukowcy postanowili sprawdzić, czy i w jakim stopniu muzyka stanowi dobry wskaźnik cech osobowościowych. Poprosili wolontariuszy o ocenę czyjegoś charakteru tylko na podstawie listy 10 ulubionych utworów muzycznych. Porównano to z profilem uzyskanym podczas badania standardowymi testami osobowościowymi. Uwzględniały one tzw. Wielką Piątkę Paula T. Costy i Roberta McCrae: neurotyczność, ekstrawersję, otwartość na doświadczenia, ugodowość i sumienność. Uzyskano dość dużą zgodność wyników. Na podstawie "listy przebojów" danej osoby najtrafniej można było wnioskować o jej otwartości na doświadczenia, a w dalszej kolejności o ekstrawersji i stabilności emocjonalnej. Niewiele mówiła natomiast o sumienności. Jakie osoby lubią jaką muzykę? Ekstrawertycy gustują w wokalistach (i wokalistkach). Miłośnicy country są ludźmi stabilnymi emocjonalnie, a jazz wybierają intelektualiści. Dlaczego wybieramy taki a nie inny gatunek muzyczny? Naukowcy zaproponowali kilka wyjaśniających teorii: 1) pewne rodzaje muzyki uznajemy po prostu za przyjemniejsze z przyczyn estetycznych lub poznawczych; 2) muzyka pomaga nam kontrolować i dostrajać emocje; 3) muzyka jest powiązana z tożsamością. Słuchamy utworów, których wyraz odpowiada temu, jak postrzegamy samych siebie. Najprawdopodobniej wszystkie te hipotezy są po trosze prawdziwe. W badaniach Rentfrowa i Goslinga średnia wieku wynosiła ok. 18 lat. Nastolatki rzeczywiście dużo rozmawiają o muzyce, czy jednak to samo można powiedzieć o innych grupach wiekowych? Jeśli nie, co byłoby głównym tematem konwersacji dorosłych w różnym wieku? Warto to sprawdzić...
  2. Od dawna uważa się, że satysfakcja z wykonywanej pracy zwiększa wydajność. Nathan Bowling z Wright State University wykazał jednak, że choć zadowolenie i produktywność są ze sobą związane, nie jest to związek przyczynowo-skutkowy (Journal of Vocational Behavior). Moje studium wykazało, że związek przyczynowo-skutkowy między satysfakcją z pracy i wydajnością nie istnieje. Są one powiązane, ponieważ i jedno, i drugie to rezultat określonych cech osobowościowych, takich jak samoocena, stabilność emocjonalna, ekstrawersja oraz sumienność. Wyniki można uznać za miarodajne, gdyż Bowling analizował dane tysięcy pracowników z firm o rozmaitych profilach. Zbierano je przez kilka dziesięcioleci, głównie w USA. Amerykanin dziwił się, że naukowcy poświęcili tak mało czasu na zdemaskowanie pozornej zależności między satysfakcją z pracy a produktywnością. To zwykły przypadek. Współwystępowanie dwóch zjawisk nie oznacza automatycznie, że znajdują się one w związku przyczynowo-skutkowym. Bowling uważa, że udało mu się utorować ścieżkę dla nowych badań dotyczących wydajności w pracy. Programy firmowe ukierunkowane na zwiększenie satysfakcji, aby wpłynąć na wydajność, wydają się zaś nieefektywne. W przyszłości psycholog chce zidentyfikować czynniki tzw. środowiska pracy, które wpływają zarówno na zadowolenie, jak i wydajność.
  3. Jutro musisz oddać ważny projekt albo zdać egzamin, a spędzasz cały dzień na gruntownym sprzątaniu mieszkania, przeglądaniu starych zdjęć czy na imprezie. Brzmi znajomo? Być może należysz do grupy osób hołdujących powiedzeniu: "Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze". Ludzi sabotujących własne plany i odkładających wszystko na później jest naprawdę niemało. Szacuje się, że zjawisko to dotyczy od 15 do 20% populacji generalnej i do 90% studentów college'ów. Odkładacze są mniej pewni siebie, w mniejszym stopniu oczekują, że uda im się wykonać zadanie i osiągnąć cel — tłumaczy Piers Steel z Uniwersytetu w Calgary. Psycholodzy określają samoutrudnianie mianem autohandicapu. Niezaliczenie testu można wtedy przypisać przyczynom zewnętrznym, czemuś mniej ważnemu dla ja, np. kacowi. Nie zdałem, bo się nie uczyłem, byłem dalej pijany. Na pewno jednak nie dlatego, że nie jestem w stanie opanować materiału. Opóźnianie wszystkiego może także opróżniać nasz portfel, prowadząc do strat i zwiększenia wydatków. Sondaż przeprowadzony przez H&R Block wykazał, że wypełnianie zeznań podatkowych na ostatnią chwilę kosztuje ludzi średnio 400 dol. Czemu? Ponieważ pośpiech generuje błędy. Steel przeanalizował ponad 200 badań nad odkładaniem na potem. Najstarsze przeprowadzono w latach 20. ubiegłego wieku, ostatnie w roku 2006. Odkrył silną zależność między omawianym zjawiskiem a impulsywnością (Psychological Bulletin). Ludzie impulsywni cenią dziś dużo bardziej niż jutro. Dlatego nie czują się zmotywowani, ostateczne terminy są dla nich abstrakcją. Nie mają napędu do działania, dopóki coś nie zaczyna się dziać, czyli jutro nie staje się dniem dzisiejszym. Osoby takie mają jak najlepsze intencje, chcąc zaraz zacząć realizację zadań. Niestety, nie są w stanie dotrzymać słowa danego samym sobie. Określone cechy osobowości dają o sobie znać nie tylko w pracy. Osoby impulsywne mają zgeneralizowany problem z samokontrolą. Stąd też częściej bywają palaczami, przejadają się, uprawiają hazard. To typ człowieka, który wybiera krótkoterminowy zarobek, ponosząc długoterminowe straty. W innym studium Steel zauważył, że kiedy tacy sabotażyści zmuszą się już do skończenia pracy, działają w zawrotnym tempie. Pracują 11 razy szybciej, niż wynosi średnia. Prawdziwi opóźniacze, tuż przed ostatecznym terminem, są bardzo szybcy. Analizy Steela obaliły powszechne mniemanie, że osobowość mañana rozwija się z powodu perfekcjonizmu (ludzie odkładają realizację zadań, bo wydaje im się, że nie są w stanie osiągnąć szczytu swoich marzeń). W rzeczywistości perfekcjoniści zachowują się tak dużo rzadziej, ponieważ bardzo się wtedy denerwują. Czują się bardziej winni i dlatego narzekają, a nawet udają się po poradę do psychologa. Nietrudno stwierdzić, że ktoś, kto nie cierpi swojej pracy, nudzi się, będzie częściej odsuwać na bok swoje obowiązki niż pasjonaci swojego zawodu czy szkoły. A oto inne cechy osobowości, które predestynują do odkładania: łatwe rozpraszanie się, brak pewności siebie, niski poziom motywacji wewnętrznej, tendencja do szybkiego odfajkowywania zadań z listy rzeczy do zrobienia. Stell postanowił pomóc ludziom zżymającym się ze sobą i opracował dla nich kilka wskazówek:Odległe cele motywują w bardzo słabym stopniu. Podziel je na mniejsze codzienne zadania. Wtedy staną się czymś realnym w danym momencie.Pracodawca postąpi dobrze, utrudniając zadania. Na pewno nie będą wtedy nudzić i zapewnią większą satysfakcję.Jeśli sposoby z dwóch poprzednich podpunktów nie podziałają, pomoże czas. Opóźniacze wyrastają z tego z wiekiem, ponieważ uczą się samodyscypliny.
  4. Daniel J. Kruger, psycholog z University of Michigan, pokazał 854 studentom i studentom sztucznie wygenerowane męskie twarze (składające się z elementów twarzy różnych osób). Poddano je różnym zabiegom, aby wyglądały mniej lub bardziej "samczo". Kruger manipulował m.in. kształtem żuchwy, grubością łuków brwiowych oraz ust (Personal Relationships). Uczestników eksperymentu pytano, którego pana wybraliby na partnera seksualnego, z którym umówiliby się na randkę, kto mógłby zostać ojcem ich dzieci, a kto kolegą przyjaciółki. Pytano także o ocenę prawdopodobieństwa, że obiekt ze zdjęcia zachowałby się w określony sposób, np. wszczął bójkę lub uderzył dziewczynę. Kruger zauważył, że niewielkie różnice w wyglądzie prowadziły do określonych sądów odnośnie do osobowości i zachowania mężczyzn ze zdjęć. Mimo że fizjonomika jest uznawana za pseudonaukę, wielu ludzi uważa, iż istnieje związek między wyglądem a osobowością. Amerykanin sądzi, że jeśli zacznie się rozważać zagadnienie w ramach psychologii ewolucyjnej, w takim stwierdzeniu odnajdzie się ziarno prawdy. Wygląd twarzy zależy bowiem od poziomu testosteronu podczas rozwoju, a męski hormon płciowy wpływa na stopień przejawianej agresji, skłonność do zdrad oraz rozwodów. Męskość twarzy może stanowić wzrokową wskazówkę dla kobiet wybierających partnera, podobnie jak ogon pawia sygnalizuje samicy jego sprawność reprodukcyjną. W jednym z badań zmaskulinizowane twarze wiązano z bardziej ryzykownymi i rywalizującymi zachowaniami, a także z większym wysiłkiem wkładanym w zdobycie partnerki niż w wychowywanie dzieci (w porównaniu do posiadaczy bardziej kobiecych twarzy). Panów z męskimi twarzami uznawano za bardziej skłonnych do bójek, wyzywających w stosunku do szefów, sypiających z wieloma kobietami, oszukujących swoje partnerki oraz podnoszących rękę na partnerki innych mężczyzn. Panowie z bardziej kobiecymi twarzami byli opisywani jako lepsi mężowie i ojcowie, którzy ciężko pracują zawodowo, nawet jeśli nie lubią swojej pracy. Badani twierdzili też, że są bardziej wspierający w długoterminowych związkach. Mężczyźni typowali mniej męsko wyglądających panów na towarzyszy weekendowych wycieczek swoich partnerek. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali mniej zmaskulinizowane wersje na randkowiczów dla swoich córek. W wyborach obu płci zaobserwowano nastawienie na własny sukces reprodukcyjny. Męscy mężczyźni są dobrymi "zapładniaczami", a kobiecy opiekunami potomstwa.
  5. Nie każdego cieszy zaskakujące zakończenie pasjonującego kryminału. Ludzie z niższą samooceną preferują epilogi potwierdzające ich własne przypuszczenia, a osoby z wysoką samooceną wolą niespodzianki. Osobowość wpływa na to, czy podczas czytania dany człowiek oczekuje potwierdzenia, czy zaskoczenia sposobem poprowadzenia wątku kryminalnego — twierdzi Silvia Knobloch-Westerwick, współautorka omawianego badania, a zarazem profesor zwyczajny komunikacji na Uniwersytecie Stanowym Ohio. Osoby z niską samooceną chcą czuć, że przez cały czas wiedziały, kto popełnił zbrodnię, prawdopodobnie dlatego, że czują się wtedy mądrzejsze. Każdy jednak wydaje się lubić tajemnicze historie, w których nie ma zbyt wyraźnych wskazówek co do tego, jak wszystko się skończy. Silvia Knobloch-Westerwick prowadziła badania z Cateriną Keplinger z Hanover University of Music and Drama. Wyniki opublikowano w magazynie Media Psychology. Naukowcy wiedzą bardzo niewiele na temat, co przyciąga ludzi do różnych odmian kryminałów. Studium dwóch pań jest pierwszą próbą zbadania tego zagadnienia w odniesieniu do klasyki gatunku. W badaniach wzięło udział 84 studentów college'u. Wszyscy wypełnili kilka testów dotyczących osobowości, następnie czytali po niemiecku jednostronicowe opowiadanie pt. Zabity z rozpusty czy chciwości?. Fabułę można streścić w kilku słowach. Zamordowano biznesmena, a dwoma podejrzanymi są żona i kochanka. Studenci czytali jedną z 3 wersji kryminału. W pierwszej wersji obie panie są przedstawiane jako podejrzane w podobnym stopniu, w drugiej dowody przemawiają przeciwko jednej z nich i na końcu podejrzenia się potwierdzają, a w trzeciej prawdziwą morderczynią okazuje się druga z kobiet (zaskakujące zakończenie). Po przeczytaniu opowiadania wolontariusze mieli ocenić, czy i w jakim stopniu podobał im się epilog. Osoby z niską samooceną oceniały zaskakujące zakończenie jako mniej atrakcyjne od zakończenia potwierdzającego ich tok rozumowania. Jednostki z wysoką samooceną wręcz przeciwnie: nie przepadały za przewidywalnymi rozwiązaniami akcji. Knobloch-Westerwick uważa, że nie tylko trwałe cechy osobowościowe wpływają na ocenę atrakcyjności kryminału, ale także czynniki sytuacyjne. Jeśli masz zły dzień w pracy, który niekorzystnie wpływa na twoją samoocenę, możesz się bardziej niż zazwyczaj ucieszyć z potwierdzającego zakończenia. Studenci, którzy uzyskali wysokie wyniki w skali mierzącej podatność na znudzenie, nieco bardziej lubili historie z dużą dozą niepewności. Wolontariusze byli także badani pod kątem "potrzeby poznania", czyli tendencją do gruntownego analizowania różnych sytuacji i zagadnień. Osobom z silniej podkreśloną potrzebą poznania niezbyt podobało się przedstawione opowiadanie, ponieważ było krótkie i proste. Na pewno bardziej spodobałaby im się historia z rozbudowaną intrygą. Knobloch-Westerwick przekonuje, że tajemnicze historie odpowiadają osobom, które myślenie cieszy bardziej niż innych. Książki sensacyjne są złożonym gatunkiem. Występuje wielu podejrzanych, w grę wchodzi wiele motywów, a każdy z nich coraz bardziej wszystko komplikuje. Zupełnie inaczej jest w thrillerach, gdzie zazwyczaj jeden bohater pozytywny występuje przeciwko jednemu bohaterowi negatywnemu.
  6. Badanie zachowania jaszczurek unaoczniło, że wykazują one szereg różnych umiejętności społecznych: jedne mają tendencje do przyłączania się do większych grup, inne są samotnikami. Odkrycie gadzich typów osobowości pomoże ekologom lepiej zrozumieć i modelować dynamikę zmian wewnątrzpopulacyjnych. Naukowcy definiują "różnice osobowościowe" jako stałe (w czasie i we wszelakich kontekstach) różnice w zachowaniu pomiędzy osobnikami. Julien Cote z Uniwersytetu Piotra i Marii Curie w Paryżu nadmienia jednak, że tego typu różnice u dzikich zwierząt należy głębiej zbadać. Psycholodzy odkryli i przestudiowali szereg typów osobowości [zwierzęcych — przyp. red.], np. towarzyską, lecz w większości przypadków miało to miejsce u gatunków udomowionych. Cote i zespół złapali dziką ciężarną jaszczurkę żyworodną (Lacerta vivipara). Jej nowo narodzonemu potomstwu "prezentowali" zapach innych jaszczurek i obserwowali reakcje. Przez rok monitorowali, ile czasu osobniki spędzają w poszczególnych miejscach terrarium. Jaszczurki, które na wczesnych etapach życia reagowały awersyjnie na zapachy innych jaszczurek, częściej unikały gęsto zaludnionych (choć lepiej byłoby powiedzieć "zajaszczurzonych") rejonów wybiegu. Takie osobniki opisywano jako aspołeczne. Te, które od początku pociągały inne zwierzęta, wolały przebywać w okolicy uczęszczanej przez towarzyszy. Kiedy się bada i modeluje funkcjonowanie populacji, trzeba wziąć pod uwagę, że różne osobowości odmiennie reagują na środowisko i nie zaobserwujemy jednakowego zachowania u wszystkich przedstawicieli tego samego gatunku.
×
×
  • Create New...