Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Intel'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 306 results

  1. Z Intela odchodzi jeden z najbardziej znanych i doświadczonych pracowników. Pat Gelsinger, prezes ds. technologicznych, przepracował w firmie około 30 lat. Teraz obejmie stanowisko dyrektora wykonawczego w firmie EMC. Gelsinger odchodzi z Intela już czwarty raz w swojej karierze. Zdarza mu się żartować, że jego matka narzeka, iż przez to, że jest ciągle zatrudniany przez Intela, nie zrobił doktoratu na Uniwersytecie Stanforda. Gelsinger to już drugi weteran, który w bieżącym roku opuszcza Intela. W styczniu informowaliśmy, że z funkcji przewodniczącego zarządu odejdzie Craig Barrett. Po odejściu Gelsingera większą rolę w firmie będą odgrywali Sean Maloney odpowiedzialny za marketing oraz Dadi Perlmutter, do którego zadań należy nadzorowanie rozwoju układów dla urządzeń mobilnych. Awans Perlmuttera na stanowisko prezesa ds. technologicznych oznacza, iż Intel chce w przyszłości skupić się na urządzeniach mobilnych. Może też oznaczać, że większą rolę będzie odgrywała fabryka w Izraelu, gdzie pracuje zespół świetnych specjalistów. Maloney i Perlmutter będą zarządzali nowo utworzonym wydziałem Intel Architecture Gorup (IAG), który będzie odpowiedzialny za główne produkty Intela. W ramach IAG będzie działało sześć grup biznesowych - PC Client Group (ma skupiać obecne działania na rynku desktopów i urządzeń mobilnych), Data Center Group (serwery, chmury obliczeniowe, sieci i systemy do wydajnych obliczeń), Visual Computing Group (zaawansowane produkty do wizualizacji), Ultra Mobility Group (zaawansowane niewielkie urządzenia przenośne), Embedded and Communication Group (urządzenia wbudowane i telekomunikacja) oraz Digital Home Group (elektronika konsumencka, rozrywka). Drugim z najważniejszych działów firmy jest Technology and Manufacturing Group (TMG), w skład której wchodzą globalne zasoby produkcyjne koncernu.
  2. Gdy w 2006 roku Intel zaprezentował technologię Turbo Memory, rynek przyjął ją bardzo chłodno. Teraz o jej następcy, technologii Braidwood, mówi się, że może przyczynić się do upadku rynku dysków SSD. Braidwood to dodatkowa pamięć cache, która ma zadebiutować w przyszłym roku na płytach głównych dla procesora Westmere. Pamięć o pojemności od 4 do 16 gigabajtów ma obsługiwać wszystkie operacje wejścia-wyjścia, a koszt jej zamontowania to zaledwie 10-20 dolarów. Zastosowanie Braidwood ma znacząco przyspieszyć pracę komputera. Technologia Intela wykorzystuje kości SLC (single level cell) NAND, które są czterokrotnie tańsze od tradycyjnie wykorzystywanych w roli cache'u układów DRAM. Jednocześnie SLC NAND oferują lepszą wydajność niż stosowane w większości dysków SSD układy MLC (multi-level cell) NAND. Analityk Jim Handy zwraca uwagę, że wykorzystywanie NAND w pecetach ożywi rynek tych pamięci, uderzy w rynek SSD i DRAM oraz będzie oznaczało problemy dla tych producentów, którzy nie produkują ONFi (open NAND flash interface) NAND. Ze zdaniem Handy'ego nie zgadza się sam Intel, który produkuje dyski SSD. Jego przedstawiciele twierdzą, że zaletami SSD są nie tylko większa wydajność, ale również mniejsza awaryjność dysków, a więc klienci nadal będą je kupowali. Handy zwraca jednak uwagę, że konsumenci nie wymieniają mniejszej awaryjności SSD na liście powodów, dla których skłonni są zapłać więcej kupując tego typu urządzenia. Podsumowując swoją analizę Handy pisze: Intel ma bardzo dobre produkty SSD. Jednak firma wie, że dodanie do pecetów pamięci NAND jest nieuniknione. Intel nie sądzi, by SSD zdobyły 100% rynku pecetów, ale ma nadzieję, że 100% tego rynku zdobędzie Braidwood.
  3. Podczas konferencji prasowej w Japonii przedstawiciele Intela oświadczyli, że w 2012 roku ich firma rozpocznie produkcję układów scalonych w technologii 22 nanometrów. Natomiast w przyszłym roku koncern wdroży masową produkcję układów 32-nanometrowych. Firma używa obecnie drugiej generacji technologii, w której wykorzystywana jest metalowa bramka i materiały o wysokiej stałej dielektrycznej. Korzysta też z hafnu, który ma umożliwić łatwe przejście na 22 nanometry. Na tym jednak plany koncernu się nie kończą. W roku 2014 firma rozpocznie wdrażanie procesu 16 nanometrów, a dwa lata później - 11 nanometrów.
  4. Serwis X-bit laboratories poinformował, że 23 września zadebiutuje mobilna platforma Intela, której serce będą stanowiły czterordzeniowe procesory. Platforma Calpella ma korzystać z układów Clarksfield, sprzedawanych pod marką Core i7 oraz chipsetu Intel PM55. W procesorze zostanie zintegrowany kontroler pamięci DDR3, a sam układ będzie wykorzystywał szynę QuickPath Interconnect.. Początkowo użytkownicy Calpelli będą mieli do wyboru tylko trzy procesory: Core i7-720QM (1,60 GHz), Core i7-820QM (1,73 GHz) oraz Core i7-920XM (2,00 GHz). Wszystkie kości będą korzystały z technologii HyperThreading i mają przetwarzać jednocześnie osiem wątków. Ponadto każdy z nich zostanie wyposażony w 256 kilobajtów pamięci L2 na rdzeń oraz osiem (seria 800 i 900) lub sześć (seria 700) megabajtów współdzielonej pamięci L3. Procesory będą współpracowały z podstawką 989 mPGA. Jako że układy są produkowane w technologii 45 nanometrów ich TDP (pobór mocy wyrażany emisją ciepła) wyniesie 45 watów. Pozostanie więc na takim samym poziomie jak TDP mobilnych Core 2 Quad. Ceny nowych procesorów mają wahać się od 364 do 1054 dolarów.
  5. Nikiforos Diamandouros, europejski ombudsman, oskarża Komisję Europejską o to, że w procesie antymonopolowym przeciwko Intelowi pominęła zeznanie, które mogło oczyścić Intela z zarzutów. Dziennikarze The World Street Journal dotarli do nieopublikowanego jeszcze raportu, w którym Diamandouros zauważa, że Komisja Europejska nie zaprotokołowała przebiegu spotkania z sierpnia 2006 roku, podczas którego rozmawiano ze świadkiem w procesie przeciwko Intelowi. Świadkiem tym był niewymieniony z nazwiska wysoki rangą przedstawiciel firmy Dell. Miał on stwierdzić, że wydajność procesorów AMD była bardzo słaba w porównaniu z układami Intela. Niestety, nie wiadomo, jakich dokładnie słów i argumentów użył przedstawiciel Della. Takie stwierdzenie ze strony czołowego światowego producenta komputerów świadczyłoby o tym, że wybrał on produkty Intela z przyczyn technicznych. Tymczasem Komisja Europejska, nakładając na Intela grzywnę w wysokości miliarda euro, stwierdziła, że niektórzy producenci zaopatrywali się przede wszystkim u Intela, gdyż obawiali się utraty atrakcyjnych rabatów. Nie wiadomo, czy słowa przedstawiciela Della mogłyby wpłynąć na wyrok, nie wiadomo też, jakiego okresu dotyczyła jego opinia. Należy bowiem przypomnieć, że w roku składania zeznań Dell zaczął rozprowadzać serwery z układami AMD. Trudno więc jednoznacznie stwierdzić, na ile poważne było uchybienie ze strony KE, tym bardziej, że cały 524-stronicowy raport uzasadniający nałożenie na Intela grzywny jest tajny. Wiadomo jedynie, że w sierpniu 2006 roku KE przesłuchiwała tego samego przedstawiciela Della, który w 2003 zeznawał w sprawie Intela przed amerykańską Federalną Komisją Handlu. Gdy Intel zwrócił się do KE z prośbą o udostępnienie stenogramu z przesłuchania, KE odpowiedziała, że nie było to przesłuchanie i w związku z tym nie prowadzono protokołu. Komisja dodała, że kilka dni po spotkaniu jeden z jej członków wykonał notatki z pamięci, w których zawarł swoje wrażenia ze spotkania, ale odmówiła udostępnienia tych notatek Intelowi.
  6. Analitycy z IDC zauważyli, że rynek procesorów zaczął notować wzrosty. Z jednej strony to dobra wiadomość dla producentów CPU, z drugiej - nie dla wszystkich. Okazuje się bowiem, że wraz ze wzrostami AMD traci udziały na rzecz Intela. W drugim kwartale bieżącego roku sprzedaż procesorów dla pecetów zwiększyła się o 10,1% w porównaniu z pierwszym kwartałem. To niezły wynik, zważywszy na fakt, że w 1. kwartale bieżącego roku sprzedano o 10,9% procesorów mniej, niż w 4. kwartale roku ubiegłego. Mimo to w porównaniu z drugim kwartałem roku 2008 sprzedaż była niższa o 7%. Wzrosły też, o 7,9%, wpływy ze sprzedaży CPU. Były one jednak o 15,3% niższe niż przed rokiem. Na rynku rosną udziały Intela. Pomiędzy 1. a 2. kwartałem bieżącego roku sprzedaż procesorów tego producenta zwiększyła się o 12,5%. W tym samym czasie AMD zanotowało 1,8-procentowy wzrost sprzedaży. Tak więc w drugim kwartale do Intela należało 78,9% rynku procesorów (wzrost o 1,6%), AMD było w posiadaniu 20,6% rynku (spadek o 1,6%), a 0,5% należało do VIA Technologies (wzrost o 0,1%). Do sukcesu Intela przyczyniła się głównie bardzo dobra sprzedaż komputerów z układem Atom. Procesorów tych sprzedano aż o 34% więcej niż w poprzednim kwartale. AMD, które nie ma w swojej ofercie platformy konkurencyjnej wobec Atoma, straciło pozycję. Analitycy zauważają jednak, że wszystkie te dane nie wskazują na wychodzenie rynku z kryzysu. Fakt, że główne wzrosty zanotowano na sprzedaży Atomów oznacza, iż w pierwszym kwartale producenci komputerów po prostu nie zamawiali u Intela nowych procesorów, a korzystali ze swoich zapasów. Teraz, gdy je wyczerpali, zaczynają odnawiać swoje stany magazynowe.
  7. Wyniki uzyskane przez mobilny procesor Moorestown, który w 2010 roku ma zastąpić Atoma, zaskoczyły nawet jego twórców. Anand Chandrasekher, wiceprezes intelowskiej Ultra Mobility Group, potwierdził pojawiające się pogłoski, jakoby Moorestown był 50-krotnie bardziej energooszczędny od swoich poprzedników. Początkowo Intel obiecywał, że kość będzie charakteryzowała się 10-krotnie lepszym stosunkiem poboru mocy do wydajności. Chandrasekher poinformował, że tak dobre wyniki osiągnięto dzięki ograniczeniu poboru mocy w czasie przetwarzania danych wideo, audio oraz w czasie uśpienia. Kolejnym osiągnięciem, którym pochwalił się Intel, jest wykorzystywanie modułowej architektury, dzięki której ten sam kod może działać zarówno na Atomie, jak i na serwerowych Xeonach, bez konieczności wcześniejszej rekompilacji.
  8. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Intel zamierza rozpocząć przechodzenie na 32-nanometrowy proces produkcyjny znacznie wcześniej, niż początkowo planował. Już w czwartym kwartale bieżącego roku zostanie uruchomiona masowa produkcja 32-nanometrowych procesorów Clarkdale. Układ trafi na rynek o cały kwartał wcześniej niż zapowiadano. Clarkdale korzysta z mikroarchitektury Westmere i jest dwurdzeniowym układem z 4 megabajtami pamięci podręcznej, korzysta z przetwarzania wielowątkowego, ma wbudowany kontroler pamięci DDR3 oraz zintegrowany rdzeń graficzny. Procesory Clarkdale nie wymagają stosowania na płycie głównej mostka północnego. Wystarczy im jeden dodaktowy układ, który będzie zawierał kontrolery pamięci masowej, sieci, PCI itp. W rok po debiucie Clarkdale ma stanowić 20% wszystkich procesorów dostarczanych przez Intela partnerom OEM.
  9. Giganci IT najwyraźniej postanowili zarobić na... energetyce. W lutym Google poinformowało o pracach nad projektem PowerMeter, dzięki któremu użytkownik ma się dowiedzieć, ile energii zużywają poszczególne urządzenia w jego domu. Intel pracuje nad technologią, która umożliwi szczegółowe monitorowanie zużycia energii przez komputery i telewizory, a IBM chce ogrzewać domy ciepłem z centrów bazodanowych i finansuje nowo powstałe firmy tworzące ekologiczne rozwiązania. Do tej trójki właśnie dołączył kolejny gigant - Microsoft. Koncern zaprezentował online'ową aplikację Hohm, która pozwoli na oszacowanie kosztów zużywanej energii i przygotowuje spersonalizowane porady, gdzie można szukać oszczędności. Hohm korzysta z technologii licencjonowanych przez Lawrence Berkeley National Laboratory i Departament Energii. Ma tę przewagę nad konkurencją, że już wkrótce powinien zostać udostępniony. Podczas pracy Hohm bierze pod uwagę informacje wprowadzone przez użytkownika, takie jak np. dane dotyczące używanych w domu sprzętów elektrycznych, informacje na temat korzystania z nich, powierzchnie domu itp. itd. Pomyślano też o użytkownikach, którym nie chce się wpisywać tych danych. W takim przypadku Hohm korzysta z dostępnych w sieci informacji dla całego kraju oraz poszczególnych jego regionów i na tej podstawie przygotowuje porady, które użytkownik może dostosować do swojej sytuacji. Platforma została wyposażona też w mechanizm serwisu społecznościowego. Umożliwia kontakty pomiędzy użytkownikami, dzięki czemu będą się oni mogli dzielić swoimi spostrzeżeniami, czy też dowiedzieć się, gdzie w ich okolicy można np. kupić odpowiednie uszczelki do okien. Hohm korzysta z wyszukiwarki Bing i został zintegrowany z platformą Microsoft Advertising. Koncern z Redmond zapewnił już sobie współpracę z kilkoma producentami i dostawcami energii, dzięki czemu ich klienci będą mogli za pomocą Hohma na bieżąco pobierać dane dotyczące zużywanej przez nich energii, co z kolei przyda się Hohmowi do wydawania bardziej trafnych porad. Co ciekawe, Microsoft współpracuje też z producentami "inteligentnych" liczników energii elektrycznej. Dzięki ich wiedzy i dostępowi do sieci ich liczników Hohm będzie mógł informować użytkowników na bieżąco od lokalnym zużyciu energii, tworzyć prognozy. Osoby korzystające z usługi Microsoftu będą wiedziały np. w jakich porach dnia energia jest najdroższa i dzięki temu będą mogły zaoszczędzić sporo pieniędzy. Hohm może zadebiutować już w przyszłym tygodniu. Jeśli Microsoftowi uda się wyprzedzić konkurencję, to biorąc pod uwagę fakt, iż ma znaną, cieszącą się zaufaniem markę oraz że konsumenci szukają jak najprostszych rozwiązań, może odnieść sukces na nowym polu.
  10. Intel ogłosił nową strategię, która będzie skupiała się na marce Core. W związku z tym na rynek, obok już obecnych Core i7, trafią procesory Core i5 oraz Core i3, a niektóre marki, jak na przykład Centrino, znikną ze sklepów. Trzeba tutaj podkreślić, że Core i5 oraz Core i3 nie są nowymi architekturami, ale odmianą rodziny Core. W przyszłości zastąpią one obecnie stosowane nazewnictwo - Core 2 Duo, Core 2 Quad itp. Na przykład przygotowywany na rynek desktopów procesor Lynnfield będzie sprzedawany pod marką Core, ale, w zależności od funkcji w jakie zostanie wyposażony będzie sprzedawany jako Core i5 lub Core i7. Z kolei Clarksfield dla komputerów przenośnych trafi do handlu jako Core i7. Kluczem do rozpoznania procesora będą zatem jego funkcje. Generalnie rzecz ujmując nazewnictwo będzie zgodne z intuicją. Core i3 będą procesorami najmniej wydajnymi, a Core i7 - najbardziej wydajnymi. Intel zachowa też markę vPro, która ma oznaczać wysoki stopień elastyczności i bezpieczeństwa. Zostanie ona skojarzona z układami i5 oraz i7. Tak więc od przyszłego roku na rynek zaczną trafiać procesory Core i5 vPro i Core i7 vPro. Nowa strategia ma służyć uproszczeniu nazewnictwa i uczynieniu go bardziej przejrzystym dla klientów. Jednak, czego Intel nie ukrywa, w przyszłym roku czeka nas spore zamieszanie, gdyż zaczną pojawiać się nowe marki, a w sprzedaży wciąż będą stare. Proces przejścia na nowe nazewnictwo potrwa zapewne kilkanaście miesięcy, podczas których klienci nie będą mieli łatwego życia.
  11. Intel oświadczył, że rekordowo wysoka grzywna, jaką na koncern nałożyła Komisja Europejska, nie spowoduje zmiany wcześniej ogłoszonych planów. Firma nie ma zamiaru ani rezygnować z zaplanowanych inwestycji, ani wstrzymać wypłaty dywidendy. Mamy na tyle duże obroty z działalności operacyjnej, by inwestować, zapłacić grzywnę i wypłacić dywidendę - powiedział Steven Smith, główny księgowy Intela. Warto tutaj zauważyć, że Intel nie zamierza się poddać i odwołał się od wyroku KE, więc na razie nie musi płacić grzywny. Jej wysokość jest co prawda rekordowa, jednak 1,44 miliarda dolarów nie jest kwotą, która mogłaby wstrząsnąć Intelem. W roku podatkowym 2008 z terenu samej tylko Unii Europejskiej Intel uzyskał przychód 7,144 miliarda dolarów.
  12. Unia Europejska nałożyła na Intela grzywnę w wysokości miliarda 450 milionów dolarów. Półprzewodnikowy gigant został ukarany za stosowanie nielegalnych upustów i innych działań, które miały na celu walkę z AMD. Neelie Kroes, unijna komisarz ds. konkurencji, stwierdziła, że działania Intela były szkodliwe dla milionów klientów z Europy. Intel płacił producentom komputerów za rezygnowanie z produktów AMD lub za opóźnianie premier takiego sprzętu. Ponadto producenci otrzymywali specjalne obniżki na sprzęt Intela, a hurtownikom płacono, jeśli trzymali w magazynach tylko komputery z układami Intela. Komputerowy gigant ma trzy miesiące na zapłacenie kary. To największa grzywna w historii nałożona na pojedynczą firmę.
  13. Po nałożeniu na Intela rekordowo wysokiej kary przez Komisję Europejską, koncern zapowiedział odwołanie się od tej decyzji. Z kolei zadowolenie z niej wyrażają przedstawiciele AMD. Dirk Meyer, szef tej firmy, stwierdził: Dzisiejszy wyrok to niezwykle istotny krok do utworzenia rynku działającego w oparciu o zasadę uczciwej konkurencji. AMD zawsze należał do liderów w dziedzinie technologicznych innowacji, jesteśmy zadowoleni, że już wkrótce to klienci, a nie Intel, będą dyktowali warunki. AMD przypomina, że w ciągu kilku ostatnich lat Intel został uznany winnym stosowania praktyk monopolistycznych w Korei Południowej i Japonii. Ponadto w przyszłym roku w USA rozpocznie się przeciwko Intelowi proces z powództwa AMD. Z kolei unijna komisarz, Neelie Kroes, która nałożyła na Intela karę, powiedziała: Dzisiejsze orzeczenie nie jest przeciwko obniżkom, ale przeciwko takim rabatom, które nadużywają rynkowej pozycji. Dodała, że wyrok Komisji jest jasny. Innego zdania jest Bruce Sewell, wiceprezes Intela, który stwierdził, że nie ma pojęcia, jakich rabatów jego firma nie powinna udzielać. Dodał, że, jego zdaniem, urzędy antymonopolowe w wielu krajach starają się sprawdzać, jak daleko mogą się posunąć. Mamy do czynienia z ewolucją tych przepisów prawa antymonopolowego, które dotyczą sposobu udzielania rabatów przez firmy dominujące na rynku. Zauważamy, że pewien szczególny rodzaj myślenia, przede wszystkim w Komisji Europejskiej, ale również w Korei i Japonii, zgodnie z którym rabaty mogą szkodzić konkurencyjności - powiedział Sewell. Przypomniał, że w Japonii jego firma uniknęła kary, ustalając z urzędnikami, jakiego rodzaju obniżek nie wolno jej udzielać. W Japonii powiedziano nam, byśmy nie stosowali pewnych typów rabatów, których i tak nigdy nie stosowaliśmy. Minęły trzy lata, na rynku nic się nie zmieniło, ale teraz nikt nam nie zarzuca, że coś robimy nie tak. Zmienia się też sytuacja w USA. Za rządów prezydenta Busha urzędy antymonopolowe nie wszczynały zbyt wielu spraw. Teraz Christine Varney, nowa szefowa wydziału antymonopolowego w Departamencie Sprawiedliwości, zapowiada energiczne działania i chce współpracować z Komisją Europejską. Paul Otellini, szef Intela, nie chciał jeszcze komentować zmian, jakie zajdą w polityce jego firmy. Na razie Intel musi zapoznać się z 500-stronicowym wyrokiem przekazanym przez KE. Otellini zapowiedział jednak, że długoterminowa strategia jego koncernu zakłada rozpoczynanie dużych inwestycji w badania i rozwój podczas rynkowych kryzysów oraz wywieranie silnej presji na konkurencję, w okresach, gdy rynek dobrze się rozwija. Warto też pamiętać, że po oddzieleniu od AMD firmy Globalfoundries Intel jest jedyną firmą, która sama projektuje i produkuje układy scalone sprzedawane na rynku pecetów dla użytkownika końcowego.
  14. IBM, Samsung, ARM, STMicroelectronics, Globalfoundries i inne firmy ogłosiły, że w drugiej połowie przyszłego roku rozpoczną dostarczanie układów scalonych wykonanych w technologii 28 nanometrów. Kości trafią do urządzeń elektroniki użytkowej. Obecnie przedsiębiorstwa pracują nad stworzeniem odpowiedniego procesu technologicznego. Konsorcjum firm chce konkurować z Intelem, który na początku przyszłego roku rozpocznie sprzedaż 32-nanometrowych układów Westmere. IBM ogłosił, że w porównaniu z obecnymi już na rynku 45-nanometrowymi układami, nowe kości będą o 40% bardziej wydajne, mają zużywać o 20% mniej energii, a ich rozmiar zostanie zredukowany o 50%.
  15. Intel poinformował, że w pierwszym kwartale bieżącego roku firma zanotowała 55% spadek zysków w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Przychody półprzewodnikowego giganta wyniosły 7,1 miliarda USD czyli o 26% mniej niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku 2008. Dochód netto koncernu skurczył się do 647 milionów dolarów. Wyniki i tak są zaskakująco dobre, gdyż analitycy spodziewali się większych spadków. Paul Otellini, prezes firmy, stwierdził, że najgorsze ma ona już za sobą, a na rynku widoczne są oznaki ożywienia. Pomimo tego optymizmu, nie chciał zdradzić, jakie są prognozy na obecny kwartał. Przedstawiciele koncernu poinformowali jedynie, że "z przyczyn wewnętrznych" nie spodziewają się dużych wzrostów.
  16. Z danych iSuppli wynika, że w 2008 roku Intel w każdym kolejnym kwartale umacniał swoją rynkową pozycję. Obecnie do koncernu należy 81,8 procenta rynku mikroprocesorów. Ten sukces firma w sporej mierze zawdzięcza udanemu procesorowi Atom, który znajdziemy w większości nowych netbooków. Tymczasem w roku 2008 sprzedaż tego typu komputerów wzrosła o ponad 2000% w porównaniu z rokiem poprzednim. iSuppli przewiduje, że w roku bieżącym będziemy mieli do czynienia z kolejnym, tym razem 68,5-procentowym wzrostem. Część analityków uważa, że sukces Atoma obraca się przeciwko Intelowi. Zdecydowana większość klientów, którzy kupili netbooki, kupiłaby notebooki, gdyby nie pojawiła się nowa kategoria komputerów. Tymczasem w notebookach montowane są inne, droższe procesory, z których Intel ma większy zysk. Z tego też powodu Robert Catellano, prezes The Information Network uważa, że, gdyby nie netbooki, Intel miałby o 1,14 miliarda dolarów większe wpływy. Jego zdaniem w bieżącym roku wpływy Intela będą o 2,16 miliarda USD niższe, niż mogłyby być. Wzrost udziałów Intela odbywał się kosztem jego konkurentów. Z szacunków wynika, że, biorąc pod uwagę wpływy w dolarach, Intel zyskał w ubiegłym roku 1,6% rynku, AMD straciło 1,2%, a pozostali producenci stracili 0,5%. Matthew Wilkins, główny analityk iSuppli uważa, że pomimo straty rynku AMD znajduje się obecnie w lepszej sytuacji niż na początku ubiegłego roku. Firma dokonała znaczącej restrukturyzacji i rozpoczęła dostarczanie procesorów wykonanych w technologii 45 nanometrów, co daje jej solidniejsze podstawy działania. Największymi przegranymi są inni producenci niż Intel i AMD. Obaj giganci mają w sumie 92,5% rynku. Od roku 2006 ich udziały zwiększyły się o 1,6% i o tyle samo spadły udziały mniejszych konkurentów.
  17. Poniższa informacja to żart primaaprilisowy. Jak doniosło wczorajsze wydanie The Wall Street Journal, niewykluczone, że za kilka lat ostatecznie pożegnamy się z architekturą x86. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że Intelowi nie opłacają się dalsze prace nad tą technologią. Obecnie Intel produkuje układy w technologii 32 nanometrów i pracuje nad 22-nanometrowymi kośćmi. Nie od dzisiaj wiadomo, że przekroczenie granicy 22 nanometrów będzie niezwykle trudne. Dziennikarze WSJ dowiedzieli się, że przedstawiciele Intela wyliczyli, iż ich firma musiałaby zainwestować około 35 miliardów dolarów w same prace badawczo-rozwojowe. Przygotowanie fabryk, koszty sprzedaży i marketingu dwukrotnie zwiększą tę kwotę. Trzeba ponadto brać pod uwagę, że przejście na proces mniejszy niż 22 nanometry wymaga wielkich inwestycji w całym przemyśle półprzewodnikowym. Analitycy mówią tutaj o kwotach rzędu 600-800 miliardów dolarów. Specjaliści są sceptyczni jeśli chodzi o opłacalność takiego przedsięwzięcia. By zwrot z inwestycji dokonał się w zwykłym dla tego przemysłu terminie, sprzedaż procesorów wykonanych w technologii mniejszej niż 22 nanometry musiała by być większa o około 70% od obecnego popytu na CPU. Wzrost ten jest niemożliwy także i z tego powodu, że takie procesory byłyby o około 15-20 procent droższe. The Wall Street Journal donosi o nieoficjalnych rozmowach toczonych pomiędzy Intelem a IBM-em. Intel chce podobno odkupić od IBM-a prawa do architektury Power. Jest ona łatwiejsza w skalowaniu, ponadto procesory Power udaje się taktować znacznie szybszym zegarem niż x86. Przedstawiciele Intela uważają, że zakup Power dałby im czas do około 2020 roku na opracowanie nowej architektury. Bardzo możliwe, że IBM sprzeda całość praw do Power. Od kilku lat firma stopniowo wycofuje się z rynku półprzewodników, komputerów oraz klienta indywidualnego i skupia się na rynku usług, oprogramowania i sprzętu dla biznesu. Sprzedaż produkcji procesorów pozwoli jej na znaczą redukcję kosztów operacyjnych oraz uwolni od konieczności finansowania prac badawczo-rozwojowych nad procesorami. Zaoszczędzone pieniądze IBM będzie mógł przeznaczyć na prace R&D na rynku superkomputerów oraz komputerów kwantowych. Nie wiadomo, co stanie się z architekturą x86. Analitycy uważają, że Intel może próbować ją sprzedać AMD. W ten sposób uwolniłby się od oskarżeń o działania monopolistyczne, a jednocześnie "zamknąłby" swojego konkurenta w niszy przestarzałej, odchodzącej do lamusa technologii.
  18. W raporcie złożonym przez AMD amerykańskiej Komisji Giełd (SEC) czytamy, że Intel oficjalnie poinformował AMD, iż utworzenie firmy GlobalFoundries, która będzie zajmowała się produkcją układów scalonych stanowi naruszenie umowy o wymianie licencji zawartej pomiędzy Intelem a AMD. Jednocześnie największy producent układów scalonych stwierdził, że jeśli AMD w ciągu 60 dni nie usunie nieprawidłowości, to Intel zerwie umowę licencyjną. Ze swojej strony AMD stwierdziło, że działanie Intela ma odwrócić uwagę od postępowania antymonopolowego toczonego przeciwko tej firmie. Przed dwoma tygodniami, 4 marca, AMD oficjalnie utworzyło firmę GlobalFoundries, do której przekazano aktywa związane z produkcją układów x86. Tymczasem w roku 2001 Intel udzielił AMD licencji na wykorzystanie technologii produkcji x86. Mniejszy z producentów kości zauważa, że w umowie zawarto też procedury rozwiązywania sporów i stwierdza, że będzie postępował zgodnie z nimi. Ponadto Firma poinformowała Intela, że jego próba doprowadzenia do wygaśnięcia licencji udzielonej Firmie stanowi naruszenie umowy przez Intela i daje Firmie prawo do odebrania Intelowi praw i licencji wynikających z umowy o wymianie licencji, przy jednoczesnym zachowaniu przez Firmę praw i licencji nabytych od Intela - czytamy w dokumentach złożonych przez AMD.
  19. Wyprodukowanie niewielkiego urządzenia, takiego jak np. telefon komórkowy, wyświetlającego dobrej jakości grafikę, to nie lada wyzwanie. Trudno bowiem w tak małym urządzeniu zmieścić systemy chłodzące bardzo wydajne układy. Nie wspominając już o zapewnieniu tym układom wystarczającej ilości energii. Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z tym problemem jest wykorzystanie techniki SIMD (Single Instruction, Multiple Data), które umożliwia przetwarzanie wielu danych jednocześnie. Intel poinformował właśnie o stworzeniu nowego akceleratora SIMD, przeznaczonego dla urządzeń przenośnych. Najważniejszą cechą urządzenia jest jego niezwykle małe zapotrzebowanie na energię. Podczas pracy wykorzystuje on zaledwie 1/10 mocy potrzebnej obecnie używanym analogicznym urządzeniom. Na razie brak jakichkolwiek bliższych danych o wynalazku Intela. Z pewnością można jednak stwierdzić, że nowy SIMD Accelerator będzie miał olbrzymie znaczenie w przyszłej generacji urządzeń przenośnych.
  20. Analitycy z firmy Jon Peddie Research uważają, że do roku 2012 rynek tradycyjnych zintegrowanych rdzeni graficznych przestanie istnieć. Zostanie on zastąpiony innymi rozwiązaniami. Najpierw w latach 2010-2012 będziemy świadkami integrowania procesorów graficznych jako osobnych kości na płycie głównej. Później GPU zostaną połączone z CPU. Tym samym rdzenie graficzne w chipsecie stracą rację bytu. Już w pod koniec bieżącego roku na rynek ma trafić 32-nanometrowy procesor Intela o kodowej nazwie Arrendale. Producent zintegruje w nim CPU z GPU. W 2011 roku będzie można kupić podobny produkt AMD.
  21. Z odbywających się właśnie targów CeBIT 09 nadchodzą informacje o nowych produktach AMD, Intela i Nvidii. AMD ogłosiło powstanie pierwszych procesorów graficznych wykonanych w technologii 40 nanometrów. To układy ATI Mobility Radeon HD 4860 i 4830. Układy wyposażono w silnik 3D z desktopowego Radeona HD 4800, obsługują DirectX 10.1, panoramiczny obraz w rozdzielczości HD oraz zaawansowane technologie oszczędności energii. Układ ATI Mobility Radeon HD 4860 współpracuje z pamięciami GDDR5. Obie kości wkrótce znajdą się w notebookach Asusa. Z kolei Intel zapowiedział kilka nowych wersji procesora Atom. Układy taktowane będą zegarami od 1,1 do 1,6 GHz, mają współpracować z 400- i 533-megahercowymi magistralami systemowymi i zostaną wyposażone w 512 kilobajtów pamięci L2. Ich pobór mocy wyrażony emisją cieplną (TDP) wyniesie 2,2 wata. Część z tych procesorów, zdolnych do pracy w temperaturach od 0 do +70 stopni Celsjusza trafi na rynek konsumencki, a dwa modele są przeznaczone do zastosowań przemysłowych. Zakres ich pracy wynosi od -40 do +85 stopni Celsjusza. Natomiast w ofercie Nvidii znajdziemy bardzo wydajne procesory graficzne dla komputerów przenośnych. Jest wśród nich najszybsze urządzenie tego typu, GPU GeForce GTX 280M. Układ ten został wyposażony w 128 jednostek cieniujących, jego wydajność to 562 gigaflopsy, a zegar procesora pracuje z częstotliwością 1463 MHz. Pamięć taktowana jest zegarem do 950 MHz. Współczynnik texture fill rate wynosi 38 gigatekseli na sekundę. Kość współpracuje z gigabajtem 256-bitowej pamięci GDDR3. Inne zaprezentowane przez Nvidię kości to GeForce GTX 260M (112 jednostek cieniujących, wydajność 462 gigaflopsy, zegar procesora 1375 MHz, fillrate 31 gigatekseli), GeForce GTS 160M i GTS 150M.
  22. Z tego, że postęp w elektronice jest olbrzymi, zdajemy sobie sprawę. Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie określić skalę tego postępu. Nieco światła rzuca na tę kwestię niedawne oświadczenie Intela. Firma poinformowała, że pojedynczy tranzystor, który znajdzie się w jej najnowszym 8-rdzeniowym układze Xenon wykonanym w technologii 45 nanometrów, zużywa aż 7000 razy mniej energii, niż tranzytor 4004 z 1971 roku. Jeśli podobny postęp obserwowalibyśmy w przemyśle samochodowym, to na jednym litrze paliwa udałoby się przejechać 85 000 kilometrów. Oznacza to, że zatankowanie 2-3 litrów benzyny wystarczyłoby na cały okres przeciętnego używania samochodu. Jakby jeszcze tego było mało, z materiałów Intela dowiadujemy się, że obecnie tranzystor zajmuje powierzchnię o 40 000 razy mniejszą niż tranzystor 4004.
  23. Intel jest jednym ze światowych liderów badań nad krzemową fotoniką. Firma ma na tym polu duże osiągnięcia, o których informowaliśmy już niejednokrotnie. Tym razem, podczas International Solid State Circuits Conference przedstawiciel Intela Ian Young opisał postępy, które jego koncern poczynił w pracach nad stworzeniem fotonicznych komputerów. Firma chce w przyszłości zastąpić wszystkie elektryczne połączenia pomiędzy układami scalonymi połączeniami optycznymi. Young opisał ośmiokanałowe urządzenie, które zostało wykonane w laboratoriach Intela w technologii 90 nenometrów. Jest ono w stanie wysyłać i odbierać dane zakodowane w optycznym sygnale z prędkością 10 gigabitów na sekundę. Intel chce osiągnąć w przyszłości prędkość rzędu 100 GB/s do 1 TB/s. Prototypowy układ to mikroprocesor na którym umieszczono podzespoły optyczne. Jako, że tworzą one osobną warstwę, nie wpływają na pracę tranzystorów i umożliwiają łatwe przesyłanie oraz odbiór światła. Optyczne rozwiązania stają się koniecznością. Wzrastająca wydajność mikroprocesorów i rosnąca liczba rdzeni wymagają zastosowania coraz szybszych połączeń. Young przewiduje, że w przyszłości będą musiały one charakteryzować się wydajnością rzędu 200 GB/s do 1 TB/s. Elektryczne połączenia o takiej wydajności będą coraz bardziej trudne do wykonania i będą wymagały użycia kosztownych materiałów. Stąd propozycja by prąd elektryczny zastąpić światłem. W przedstawionym podczas ISSCC dokumencie Intel opisał cel, do którego dąży. Jest nim zintegrowanie z procesorem światłowodów z azotku krzemu, detektorów połączonych z tymi światłowodami oraz elektrooptycznych polimerowych modulatorów. Firma stara się przy tym, by wdrożenie nowych technologii nie wymagało radykalnych zmian w procesie produkcyjnym i by elementy optyczne mogły być umieszczane w układzie przez tę samą linię, która umieści w nim tranzystory.
  24. Intel ogłosił, że mimo kryzysu zainwestuje w ciągu najbliższych dwóch lat 7 miliardów dolarów w fabryki w USA. Ulepszone zostaną zakłady w Oregonie, Arizonie i Nowym Meksyku, które mają produkować 32-nanometrowe układy przyszłej generacji. Inwestycje mają umocnić Intela na czołowej pozycji wśród firm półprzewodnikowych. Koncern pozostaje liderem rynku półprzewodników, a dokonanie znaczących inwestycji w czasie, gdy rywale starają się oszczędzać, powinno jeszcze bardziej zwiększyć jego przewagę. Co więcej, zapowiedziane wydatki nie zmienią poziomu już planowanych. W roku 2009 koncern i tak zarezerwował około 5,2 miliarda USD na nowe fabryki i ich wyposażenie.
  25. Intel pokazał pierwsze gotowe próbki 32-nanometrowych procesorów Clarkdale i Arrendale. Seryjna produkcja układów rozpocznie się w czwartym kwartale bieżącego roku. Dwurdzeniowe kości wyposażono w 4-megabajtowy cache, przetwarzanie wielowątkowe oraz dwukanałowy kontroler DDR3. Układy Clarkdale trafią na rynek pecetów, a Arrendale - notebooków. W kościach ma zostać zintegrowany 45-nanometrowy rdzeń graficzny. Rdzenie graficzne produkcji Intela są wykonywane w technologii o jedną generację wcześniejszej niż procesory. Pomimo tych różnic nowe procesory będą pasowały do obecnie stosowanych gniazd i mają współpracować z tymi samymi chipsetami z serii Intel 5. W 2010 roku rozpocznie się produkcja sześciordzeniowych układów Gulftown dla high-endowych pecetów oraz kości Westmere. Te ostatnie prawdopodobnie również wyposażone w sześć rdzeni i mają trafić do dwuprocesorowych serwerów. Z dostępnych informacji wynika, że Intel na razie nie wyprodukuje czterordzeniowych układów w technologii 32 nanometrów. Firma przygotuje czterordzeniowce Lynnfield dla pecetów oraz Clarksfield dla komputerów przenośnych, jednak zostaną one wykonane w 45-nanometrowym procesie. W porównaniu z innymi układami z rodziny Nehalem, procesory zostaną wyposażone w mniej pamięci cache i dwukanałowe kontrolery pamięci. Gwoli wyjaśnienia należy wspomnieć o strategii, którą Intel stosuje w rozwoju procesorów. Najpierw pojawia się nowa mikroarchitektura, a później nowy proces technologiczny. Tak więc w ramach mikroarchitektury Core pojawiły się 65-nanometrowe układy Merom, a później ich 45-nanometrowa odmiana o nazwie Penryn. Najnowsza mikroarchitektura Intela o nazwie Nehalem jest obecna na rynku już od jakiegoś czasu i możemy kupić procesory wykonane w procesie produkcyjnym 45 nanometrów, a teraz koncern zapowiada 32-nanometrowe układy Westmere, które są zmniejszonymi Nehalemami z dodanym rdzeniem graficznym. Z kolei w 2010 roku zadebiutuje nowa 32-nanometrowa mikroarchitektura o nazwie Sandy Bridge, a później Intel jeszcze bardziej zmniejszy proces technologiczny. Z wcześniejszych informacji wynika, że w latach 2011-2012 na rynek zaczną trafiać procesory wykonane w technologii 22 nanometrów. W roku 2011 zadebiutuje układ o nazwie kodowej Ivy Bridge. Będzie to 22-nanometrowe wcielenie mikroarchitektury Sandy Bridge. Z kolei w roku 2012, prawdopodobnie w jego drugiej połowie, będziemy mogli kupić 22-nanometrowe kości Haswell - pierwsze w historii układy wykonane w mikroarchitekturze zaprojektowanej specjalnie dla procesu technologicznego 22 nm. Najprawdopodobniej Haswell zadebiutuje jako ośmiordzeniowy procesor. Zestaw wykonywanych przezeń instrukcji zostanie powiększony o co najmniej jedną. Już teraz wiadomo, że obsłuży on FMA (Fused Multiply Add), która pozwoli na dodawanie i mnożenie trzech wartości w jednej operacji.
×
×
  • Create New...