Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'Android'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 102 results

  1. W ciągu najbliższych kilku miesięcy na rynek trafią dwa interesujące tablety Asusa - znacznie droższy i bardziej wydajny z Windows 7 oraz tańszy o skromniejszych możliwościach z Androidem. Już w grudniu do sklepów trafi 12-calowy Asus Eee Pad EP121 z procesorem Core 2 Duo i Windows 7 Home Premium. Za urządzenie trzeba będzie zapłacić co najmniej 1000 dolarów. Cena jest tak wysoka, gdyż razem z Eee Pad EP121 użytkownik otrzyma specjalną stację dokującą, zmieniającą tablet w notebooka. Jeśli chce się konkurować z iPadem nie wystarczy po prostu produkować tańszych urządzeń. Trzeba zaoferować coś więcej niż ma iPad. Przez kolejne miesiące będziemy ulepszali nas produkt - mówi prezes Asusa Jerry Chen. Z kolei w styczniu do kupienia będzie 10-calowy model z procesorem ARM i systemem Microsoft Windows Embedded Compact 7 OS. Cena urządzenia wyniesie od 399 do 499 USD. Z kolei w marcu ukaże się tablet Asusa z systemem Android. O maszynie niewiele wiadomo poza tym, że m kosztować mniej niż 399 dolarów.
  2. Symbian Foundation informuje, że sprzedaż urządzeń z systemem Symbian jest znacznie wyższa, niż z odnoszącym sukcesy Androidem. W drugim kwartale 2010 roku sprzedano 27 milionów urządzeń korzystających z Symbiana. W przeliczeniu daje to około 300 tysięcy smartfonów dziennie, czyli niemal o 50% więcej, niż sprzedaje się urządzeń z systemem Android. Google informował bowiem, że każdego dnia nabywców znajduje 200 000 smartfonów z Androidem. Symbian jest też pierwszym producentem systemów dla urządzeń mobilnych, któremu udało się sprzedać ponad 25 milionów kopii w ciągu kwartału.
  3. Android podbił nie tylko serca Brytyjczyków. Także na najważniejszym rynku świata - w USA - system Google'a zaczął wyprzedzać konkurencję. Jak wynika z danych NPD Group, w drugim kwartale bieżącego roku Android, po raz pierwszy w historii, zyskał więcej nowych klientów niż systemy Apple'a i RIM. Kanadyjski producent urządzeń BlackBerry stracił, po raz pierwszy od czwartego kwartału 2007 roku, pozycję lidera sprzedaży. Pomiędzy początkiem kwietnia a końcem czerwca 2010 w USA wśród nowo sprzedanych smartfonów urządzenia z Androidem stanowiły 33%. Do RIM należało 28% rynku sprzedaży, a do Apple'a 22%. Ross Rubin, dyrektor wydziału analiz przemysłowych w NPD mówi, że to drugi kwartał mocnego wzrostu Androida. Zauważa przy tym, że widać już spowolnienie tego wzrostu. O sukcesie systemów operacyjnych na rynku smarfonów decyduje odpowiedni wybór modeli telefonów oraz współpraca z operatorami. W sukcesie Androida duży udział miały Motorola i HTC. Ze słów Rubina wynika, że bardzo istotną cechą jest duży wyświetlacz. Analityk zauważa, że nachodzący system BlackBerry 6 będzie wyposażony w wiele funkcji, które ma Android, jednak pojawi się on na urządzeniach, które nie są wyposażone w tak duży wyświetlacz jak telefony z Androidem. Kanadyjczykom z RIM trudno będzie zatem ponownie zostać liderem sprzedaży.
  4. Eksperci ostrzegają przed podejrzaną tapetą dla systemu Android, która zbiera dane użytkownika i wysyła je na serwer w Chinach. Jackeey Wallpaper, dostępna w Android Market, została pobrana już od 1 do 4 miliony razy. Przedstawiciele firmy Lookout, która specjalizuje się w zabezpieczeniach systemów mobilnych mówią, że tapeta wysyła do Chin numer telefonu, numer identyfikacyjny klienta oraz numer poczty głosowej, z którą się ostatnio łączono. Na razie nie wiadomo, w jakim celu zbierane są te dane. To podejrzana czynność, jednak nie zauważono, by ukradzione informacje zostały wykorzystane w niewłaściwy sposób. Na ślad Jackeey Wallpater firma Lookout wpadła prowadząc App Genome Project, którego celem jest badania zachowania się aplikacji mobilnych. Z dotychczasowych badań wynika, że 47% aplikacji dla Androida uzyskuje dostęp do kodu strony trzeciej. W przypadku aplikacji dla iPhone'a zachowuje się tak 23% aplikacji. Dostęp do takiego kodu jest wykorzystywany np. w celu wyświetlania reklam. Eksperci przypominają, że użytkownicy powinni zwracać baczniejszą uwagę na programy, które pobierają i instalują. Tym bardziej, że nawet niewinne początkowo oprogramowanie może zostać pobrane i zmodyfikowane przez cyberprzestępców, które następnie ponownie umieszczą je w sieci.
  5. Android szybko zdobywa serca Brytyjczyków. W ostatnim kwartale liczba jego użytkowników wzrosła o 350% w porównaniu z pierwszym kwartałem bieżącego roku. Obecnie do Androida należy już 10,2% brytyjskiego rynku smartfonów. Co więcej urządzenia HTC Desire i HTC Legend, które korzystają właśnie z Androida, są najbardziej popularnymi smartfonami na Wyspach. Tak gwałtowny wzrost oznacza, zdaniem analityk Megan Baldock, jedno - system operacyjny przestał być jedynie dodatkiem do smartfonu, klienci najwyraźniej szukają urządzeń z konkretnym oprogramowaniem.
  6. Użytkownicy systemu Android mogą z łatwością cofnąć się w czasie o 15 lat. Wszystko dzięki dwóm emulatorom, pozwalającym uruchomić Windows 95 w systemie Google'a. Niestety, emulatory nie są pozbawione wad. Jeden z nich, oparty na emulatorze BOCHS, pracuje bardzo stabilnie, ale jednocześnie tak powoli, że korzystanie z Windows jest praktycznie niemożliwe. Drugi, korzystający z QEMU, działa szybko, ale pełno w nim błędów. Wiele programów może nie działać, lub działać bardzo nietypowo. Nie można połączyć się z siecią, są tez problemy z obsługą myszki i klawiatury. Miłośnicy komputerowych staroci mogą być jednak niepocieszeni. Twórca emulatora SB16 - opartego na QEMU - ogłosił, że nie będzie dalej go rozwijał. Jednak jest skłonny udostępnić źródła osobom, chętnym do kontynuowania jego pracy. Ostatnio wśród developerów i użytkowników smartfonów z Androidem zapanowała moda na korzystanie ze starych systemów operacyjnych. W maju jeden z posiadaczy takiego urządzenia wykorzystał emulator DOSBox do uruchomienia systemu Windows 3.1. Stwierdził, że całość jest bezużyteczna, ale to świetna zabawa.
  7. Google po raz pierwszy użył Remote Application Removal, narzędzia pozwalającego na zdalne usuwanie aplikacji z telefonów z systemem Android. Z kilkuset aparatów wykasowano dwa programy, których twórca naruszył zasady obowiązujące developerów. Jak mówi twórca obu programów, były to prototypowe aplikacje, badające możliwość rozpowszechniania programu, który później mógł zostać wykorzystany do ataku i przejęcia kontroli nad telefonami. Pierwsza z kontrowersyjnych aplikacji, RootStrap, wyświetlała na ekranie telefonu słowa "Hello World". Druga, Twilight, robiła to samo, ale udawała program, który pozwalał na obejrzenie fragmentu filmu "Twilight Saga: Eclipse". RootStrap został pobrany około 50 razy, a Twilight od 250 do 350 razy. Twórca obu programów, Jon Oberheide, chciał w ten sposób pokazać, że cyberprzestępcy łatwo mogą wykorzystać Android Market do rozpowszechniania szkodliwego oprogramowania. Tego typu źródła programów cieszą się bowiem olbrzymim zaufaniem użytkowników. Oberheide na prośbę Google'a dobrowolnie usunął oba programy z Android Market.
  8. Eksperci z firmy Smobile Systems twierdzą, że co piąta aplikacja dla Androida nie zapewnia bezpieczeństwa. Ich zdaniem aż 20% z 48 000 dostępnych na rynku programów pozwala osobie trzeciej na dostęp do prywatnych danych użytkownika. Niektóre z tych aplikacji mogą nawet dzwonić czy wysyłać SMS-y bez wiedzy właściciela urządzenia. Ponadto ponad 5% jest w stanie bez jego zgody wykonywać połączenia z bardzo drogimi numerami premiuim. Dan Hoffman z SMobile Systems ostrzega, że sam fakt, iż aplikacja została pobrana z zaufanych miejsc, jak sklepy dla Androida czy Apple App Store nie oznacza, że jest bezpieczna. Warto jednak wziąć pod uwagę, że SMobile Systems jest sprzedawcą systemów spyware'owych co może budzić wątpliwości odnośnie intencji autorów raportu.
  9. Jak poinformował Eric Schmidt, dyrektor wykonawczy Google'a, koncern aktywuje każdego dnia 160 000 telefonów komórkowych z systemem Android. To odpowiednik 4,8 miliona miesięcznie. Liczba ta ciągle się zwiększa. W trzecim tygodniu maja aktywowano dziennie 100 000 tego typu urządzeń. Oznacza to 60-procentowy miesięczny wzrost. Szybko zwiększa się też liczba aplikacji dla Androida. jeszcze w ubiegłym miesiącu było ich 50 000. Teraz użytkownicy mogą już korzystać z około 65 000 różnych programów. Nie da się tutaj uniknąć, chociaż Schmidt próbował to robić, porównania do Apple'a. Niedawno firma Jobsa poinformowała, że dzienne zamówienia na iPhone'a 4 sięgają 600 000 sztuk. Wszystko wskazuje więc na to, że Google staje się coraz poważniejszym przeciwnikiem dla Apple'a. Rywalizacja pomiędzy obiema firmami będzie się zaostrzała.
  10. Nicholas Percoco i Christian Papathanasiou zapowiadają prezentację rootkita na telefon z systemem Android. Będzie ona miała miejsce podczas lipcowej konferencji Defcon. Eksperci pokażą rootkita zdolnego do kradzieży treści SMS-ów, wykonywania połączeń oraz informowaniu o położeniu urządzenia. W tej chwili nie wiadomo, w jaki sposób udało się obejść zabezpieczenia Androida. Autorzy rootkita zapewniają jednak, że jest to możliwe za pomocą podsuniętego właścicielowi telefonu odnośnika lub wraz z instalowaną przez niego aplikacją. Obaj specjaliści mówią, że wykorzystali Androida, gdyż korzysta on z jądra Linuksa. Android jest idealną platformą do dalszych badań ze względu na używanie jądra Linuksa oraz na to, że zgromadzono sporą wiedzę na temat linuksowych rootkitów jądra - stwierdzili. Ich rootkit działa jako moduł jądra, dając atakującemu pełny dostęp do urządzenia. To nie pierwszy tego typu szkodliwy kod. W lutym badacze z Rutgers University pokazali roorkita dla linuksowego smartfonu Neo Freerunner. Zauważyli przy tym, że wykrywanie tego typu szkodliwego kodu będzie dla smartfonów poważnym wyzwaniem ze względu na ograniczoną moc obliczeniową takich urządzeń. Istniejące mechanizmy wykrywania rootkitów opracowane zostały na potrzeby desktopów. Wykorzystują one, wymagające dużych mocy obliczeniowych, periodyczne skanowanie migawek jądra. Takie techniki zużyłyby znaczne ilości energii, gdyby zostały zastosowane w smartfonach - napisali naukowcy z Rutgers.
  11. Microsoft i HTC podpisały porozumienie obejmujące telefony HTC z systemem Android. Na jego podstawie HTC będzie wnosiło opłaty patentowe za wykorzystanie technologii Microsoftu. Obie firmy współpracują ze sobą od lat. Teraz rozszerzają współpracę na własność intelektualną koncernu z Redmond wykorzystywaną na innych platformach niż Windows. Podpisanie porozumienia oznacza, że Microsoft nie pójdzie drogą Apple'a, który w marcu pozwał firmę HTC, oskarżając ją o naruszenie w smartfonach z Androidem patentów dotyczących oprogramowania i sprzętu związanych z iPhone'em.
  12. Derek Brown i Daniel Tijerina z firmy Tipping Point pokazali na RSA Conference, jak w łatwy sposób można wykorzystać metody inżynierii społecznej stosowane podczas ataków na pecety do stworzenia botnetu na smartfonach. Obaj specjaliści przygotowali aplikację o nazwie WeatherFist, która dostarczała użytkownikom iPhone'ów i urządzeń z systemami Android informacje o pogodzie. Nie umieścili jej w oficjalnych sklepach dla wspomnianych platform, a mimo to aplikacja został pobrana i zainstalowana przez 8000 osób. Była ona całkowicie nieszkodliwa, chociaż Brown i Tijerina napisali - ale nie udostępnili użytkownikom - również wersję, która kradnie dane, wysyła fałszywe posty do serwisów społecznościowych i rozsyła spam. Eksperyment wykazał, że przestępcy równie łatwo mogą atakować komputery stacjonarne co urządzenia mobilne. Kluczem do ich sukcesu jest bowiem naiwność użytkowników urządzeń elektronicznych.
  13. Wczorajsza informacja o pozwie, jaki Apple wytoczyło firmie HTC, wywołała olbrzymi oddźwięk w świecie IT. Jasnym jest bowiem, że tak naprawdę prawdziwym celem Apple'a jest Android i jego twórca, firma Google. Pozew to pierwszy wystrzał w wojnie - mówi w wywiadzie dla New York Timesa Kevin Rivette, prawnik specjalizujący się w prawie patentowym i były wiceprezes IBM-a ds. strategii własności intelektualnej. Uważa on, że Apple najpierw będzie atakowało azjatyckie firmy, następnie weźmie na cel Motorolę, stopniowo osaczając Google'a. Celem koncernu Jobsa jest przeszkodzenie Androidowi w zdobyciu popularności. Przypomina się historia sprzed lat, gdy firma próbowała zamknąć przed innymi samą ideę wykorzystania graficznego interfejsu użytkownika. Obecnie Apple, którego strategia polega na wiązaniu użytkownika ze swoim sprzętem i oprogramowaniem, może chcieć przeprowadzenia podobnego manewru na rynku smartfonów z interfejsem wielodotykowym. Tymczasem HTC oświadczyło, że nie obawia się pozwu. Tajwańska firma przypomniała, że działa na rynku telefonów znacznie dłużej niż Apple'a. Jej przedstawiciele oświadczyli, iż w międzyczasie również zgromadzili bogate portfolio patentów. Z kolei przedstawiciele Google'a stwierdzili: "Nie jesteśmy stroną pozwu. Jednak wspieramy nasz system Android oraz partnerów, którzy pomogli nam go opracować". Na rynku zarówno smartfonów jak i urządzeń przenośnych z ekranem dotykowym działa wiele firm, które są na nim obecne dłużej, niż Apple. Można oczywiście stwierdzić, że technologia Apple'a działa lepiej, niż wcześniejsze dokonania konkurencji, jednak nie powstała ona z niczego. Koncern Jobsa może więc czekać trudna walka.
  14. Android oraz iPhone OS były najszybciej zyskującymi rynek platformami mobilnymi w roku 2009. Windows Mobile stracił swoją trzecią pozycję na rzecz systemu Apple'a. Największe udziały w rynku posiada Symbian. W ubiegłym roku sprzedano 80,9 miliona urządzeń z tym systemem, czyli o 8 milionów więcej, niż rok wcześniej. Jednak cały rynek rósł jeszcze szybciej i zanotowano na nim wzrost ze 139,3 do 172,4 miliona smartfonów. Dlatego też udziały Symbiana spadły do 46,9%. Na drugim miejscu znalazł się RIM, producent BlackBerry, który zanotował wzrost rynkowych udziałów z 16,6 do 19,9 procenta. Trzecie miejsce przypadło Apple'owi, który sprzedał 24,9 miliona iPhone'ów (w roku 2008 było to 11,4 miliona) i obecnie posiada 14,4% rynku. Największe straty poniósł Microsoft i jego Windows Mobile. Sprzedaż urządzeń z tym systemem spadła o 1,5 miliona sztuk, a rynkowe udziały zmniejszyły się z 11,8 do 8,7%. Koncern raczej nie poprawi swojej pozycji w roku 2010 gdyż do rynkowego debiutu Windows Phone 7, który wydaje się znacznie doskonalszy od Windows Mobile, pozostało jeszcze kilka miesięcy. Piąte miejsce należy do Linuksa. Gartner zalicza tutaj np. LiMo, ale nie liczy Androida. Udziały systemu spadły z 7,6 do 4,7 procenta. W końcu na szóstej pozycji, z 3,9-procentowym udziałem, uplasował się Android. Analitycy Gartnera przewidują szybki awans rynkowy tego systemu, gdyż pod koniec roku jego sprzedaż zaczęła nabierać rozpędu. W ostatnim kwartale 2009 nabywców znalazło aż 4 miliony z 6,9 miliona urządzeń z Androidem sprzedanych w ciągu całego roku. Większość kupili mieszkańcy Ameryki Północnej. Debiutujący na liście Gartnera WebOS produkcji Palma ma 0,7% rynku.
  15. Nie od dzisiaj wiadomo, że Apple kontroluje użytkowników swojego sprzętu i stara się decydować, jakie programy mogą być na nim uruchamiane. Szczególnie dotyczy to sklepu App Store, z którego niejednokrotnie usuwano najróżniejsze aplikacje lub też ich w ogóle nie dopuszczano. Tym razem jednak koncern Jobsa posunął się jeszcze dalej. Wygląda na to, że zakazał jednemu z programistów używania słowa "Android". Jak pamiętamy z App Store usunięto program Google Voice, a sprawą zainteresowała się Federalna Komisja Komunikacji. W sklepie Apple'a nie wolno też sprzedawać google'owskiego programu Latitude. Takie działania to jeden z przejawów coraz ostrzejszej konkurencji pomiędzy niedawnymi partnerami. Nieformalny zakaz użycia słowa "Android", które kojarzy się z systemem operacyjnym Google'a, pokazuje, jak daleko sięga niechęć pomiędzy obiema firmami. Zakaz dotknął Tima Novikoffa, autora programu o nazwie Flash of Genius. Próbował on umieścić go w App Store wraz z informacją, że program dostał się do finału konkursu Android Developer's Challenge. Sądził, że pomoże mu to w zareklamowaniu i sprzedaży programu. Novikoff otrzymał jednak z App Store informację, że aplikacja zawiera niewłaściwą lub mylącą informację dotyczącą platformy w polu Opis Aplikacji i/lub Informacje. Pańska aplikacja nie została odrzucona, jednak należy usunąć z pola Opis Aplikacji zdanie 'Finalista google'owskiego Android Developer's Challenge'.
  16. Robert Bach, prezes microsoftowego wydziału Entertainment and Devices, nieoficjalnie przyznał, że w przyszłym miesiącu podczas Mobile World Congress koncern z Redmond pokaże system Windows Phone 7, który ma zastąpić tracące popularność Windows Mobile 6 i 6.5. "Miałem przyjemność widzieć i używać [tego systemu - red.] i wierzę, że ludzie będą patrzyli nań jako na coś innego, krok w przód, nie ewolucję, ale coś, co wygląda i działa jak coś zupełnie nowego" - powiedział Bach pytany, czy w połowie lutego w Barcelonie zobaczymy Windows Mobile 7. Pierwsze pogłoski o przygotowywaniu nowego systemu pojawiły się już rok temu. Microsoft ciągle milczy na jego temat, jednak analitycy podkreślają, że koncern musi szybko zaoferować system konkurencyjny wobec iPhone'a i Androida. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu utrata rynku. Bach zapowiedział kilka nowości, które Redmond pokaże w Barcelonie. Nie chciał jednak zdradzać żadnych szczegółów. Przyznał, że obecna oferta jego firmy "nie jest tak nowoczesna, jak być powinna". Mobile World Congress rozpocznie się 15 lutego.
  17. Tak, jak się tego spodziewano, Google zaprezentował smartfon Nexus One. Telefon produkowany przez tajwańską firmę HTC korzysta z 3,7-calowego wyświetlacza OLED, procesora Snapdrago firmy Qualcomm i systemu operacyjnego Android 2.1. Urządzenie o wymiarach 119 x 60 x 11,5 mm waży 130 gramów wraz z baterią. Umożliwia ona prowadzenie do 10 godzin rozmów w sieci 2G i do 7 godzin w 3G. Czas oczekiwania to 290 (2G) i 250 (3G) godzin. Nexus One pozwala na korzystanie z Internetu od 5 do 6,5 godziny oraz na odtwarzanie wideo przez 7 godzin bez konieczności ładowania baterii. Muzyki będziemy mogli zaś słuchać przez 20 godzin. Telefon można ładować zarówno z USB, jak i za pośrednictwem dołączonej ładowarki sieciowej. Nexus One używa wyświetlacza dotykowego o rozdzielczości 800x480, kontraście 100 000:1 i czasie odpowiedzi 1 ms. Producent wbudował weń 5-megapikselowy aparat fotograficzny z 2-krotnym zoomem cyfrowym i lampą błyskową. Nagrywa on także klipy wideo o rozdzielczości 720x480 pikseli z prędkości 20 fps lub wyższą. Telefon Google'a działa w zakresach 850, 900, 1800 i 1900 GHz, obsługuje Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetoodh 2.1 + EDR, technologie UMTS, HSDPA i HSUPA. Został też wyposażony w odbiornik GPS, cyfrowy kompas i przyspieszeniomierz.
  18. Wszystko wskazuje na to, że 5 stycznia oficjalnie zadebiutuje google'owski smartfon Nexus One, który będzie korzystał z systemu Android. Wybrani przedstawiciele mediów otrzymali zaproszenia na imprezę, która odbędzie się za tydzień. W zaproszeniu nie wspomniano o Nexusie. Czytamy w nim, że ponad rok temu zadebiutował Android, a to był tylko początek. Jednak w sieci wewnętrznej T-Mobile ukazały się informacje, że na początku stycznia zadebiutuje telefon korzystający z Androida, że Google współpracuje z T-Mobile oraz że telefon będzie sprzedawany tylko przez Google'a i tylko za pośrednictwem internetu. Wsparcie techniczne będzie udzielane przez Google'a i HTC, z kolei T-Mobile zajmie się obsługą od strony łączności, rachunków itp. Można więc być niemal pewnym, że zaproszenia na 5 stycznia dotyczą właśnie debiutu Androida. W Sieci znalazła się już pierwsza recenzja Nexusa.
  19. Google'owski Android miał być systemem dla smartfone'ów, jednak po jakimś czasie zwrócił na siebie uwagę producentów netbooków. Teraz Google pokazał Androida dla pecetów. System można pobrać w postaci obrazu dysku LiveAndroid. Powinien on działać na każdym komputerze z procesorem x86. Android został przygotowany jako Live CD, a więc można z niego korzystać, bez konieczności instalowania systemu na dysku twardym. System jest rozpowszechniany bezpłatnie. Został udostępniony na witrynie Google'a. Koncern przygotował też przewodnik po swoim systemie.
  20. Zdaniem analityków Gartnera system Android może pokusić się o rzucenie wyzwania Windowsowi na rynku netbooków i smartfonów. Analitycy zauważyli, że na razie producenci komputerów nie sądzą, by system Google'a był gotowy do szerokiej rynkowej premiery jednak szybko się to zmienia. Został on, co prawda, stworzony jako OS dla smartfonów, ale rozbudowano go tak, że nadaje się dla niewielkich laptopów. Podczas targów Computex pracownicy Gartnera zauważyli, że tam, gdzie Android działa, jego interfejs funkcjonuje lepiej niż Windows 7. Szansą Androida jest fakt, iż Microsoft oświadczył, że nie będzie przygotowywał wersji Windows 7 dla procesorów ARM, na których właśnie pracuje Android. Koncern z Redmond nie planuje też przygotowania Windows Mobile dla ARM. To z kolei daje wolną rękę Google'owi, który na części rynku nie będzie miał potężnego konkurenta. Bardzo interesująco wypada porównanie urządzeń z procesorami ARM i Atom. Jest ich ciągle niewiele, ale za przykład mogą posłużyć netbooki Eee PC. Te z procesorem ARM są mniejsze i lżejsze, gdyż wspomniany CPU jest taktowany wolniejszym zegarem niż Atom, wydziela mniej ciepła, więc nie wymaga wydajnych systemów chłodzenia. Ponadto zużywa też mniej prądu. Ciekawostką jest też zaprezentowany przez Acera netbook Android Aspire One. W tym przypadku Android został, po raz pierwszy, przygotowany do pracy z procesorem Atom, a więc zadebiutował na architekturze x86. Komputer Acera trafi do sprzedaży w trzecim kwartale bieżącego roku. W tyle nie została też firma MIPS Technologies, która we współpracy z Embedded Alley przeportowała Androida na architekturę MIPS i pokazała działające urządzenia.
  21. Roboty opiekują się starszymi osobami, tańczą, pomagają w rehabilitacji dzieci z autyzmem, sprzątają, nalewają drinki, a od teraz nawet gotują. Potrafią usmażyć racuchy, podać sushi i pokroić warzywa. Przyszłych zastępców szefów kuchni można było podziwiać w akcji na tokijskiej wystawie International Food Machinery and Technology Expo. Motoman SDA10 został wyprodukowany przez Toyo Riki – firmę z Osaki. Na początku miesza w misce składniki tradycyjnych japońskich placków okonomiyaki, a następnie wylewa masę na rozgrzaną blachę. Robot jest prawdziwym perfekcjonistą. Dba o to, by racuchy były równe, dlatego uklepuje je ze wszystkich stron szpatułkami. Gdy skończy, pyta o sos i dodatki. Urządzenie wyposażono w dwa ramiona. Waży ono prawie 218 kg, a mierzy 137 cm. Ponoć zaprojektowano je w taki sposób, że może pracować przy jednym stanowisku z ludźmi. Android serwujący sushi powstał w laboratorium Squse z Kioto. Robot siekający warzywa jest zaś montowany w fabrykach Sugiura Kikai Sekkei. Japońscy robotycy uważają, że tego typu maszyny już wkrótce znajdą się w wielu domach. Teraz prawie każdy ma samochód, kiedyś niemal wszyscy zaopatrzą się w mechanicznych pomocników.
  22. W ciągu najbliższych trzech miesięcy na rynek ma trafić pierwszy netbook z opensoource'owym systemem Android Google'a. Maszyna Alpha 680 ma kosztować około 250 dolarów. Urządzenie korzysta z procesora ARM 11 taktowanego zegarem o częstotliwości 533 MHz, 7-calowego wyświetlacza, gładzika oraz łączności Wi-Fi. Na pojedynczym ładowaniu baterii komputer będzie pracował od dwóch do czterech godzin. Android to bazujący na Linuksie system operacyjny, który został pierwotnie stworzony dla telefonów komórkowych. Na tym rynku jest obecny już od jakiegoś czasu, a ostatnio Deutsche Telekom poinformował o sprzedaży milionowego urządzenia z Androidem. Obecnie walka pomiędzy systemami operacyjnymi toczy się w dużej mierze na rynku netbooków. Po pierwszych sukcesach Linuksa okazało się, że klienci byli z niego niezadowoleni. W efekcie przewagę zdobył Microsoft. To jednak spowodowało spadek wpływów do firmowej kasy, gdyż na netbookach instalowany jest Windows XP, sprzedawany co najmniej dwukrotnie taniej niż Windows Vista. Wkrótce po stronie Microsoftu do walki o rynek stanie Windows 7. W najtańszych komputerach będzie on jednak instalowany w wersji Starter, która umożliwi jednoczesne uruchomienie maksymalnie 3 aplikacji. W ten sposób Microsoft spróbuje skłonić bardziej wymagających użytkowników, by kupili droższą wersję siódemki. Analitycy nie są przekonani, czy taka strategia przyniesie spodziewany efekt i uważają, że walka o rynek najtańszych przenośnych komputerów może rozegrać się właśnie pomiędzy Windows 7 a Androidem.
  23. Zakończył się trzeci doroczny konkurs hakerski PWN2OWN. Obronną ręką wyszły z niego przeglądarka Chrome oraz systemy dla urządzeń przenośnych. Ich zabezpieczeń nie udało się nikomu przełamać. W pierwszym dniu zawodów 10 sekund wystarczyło Charliemu Millerowi, by wykorzystać lukę w przeglądarce Safari i przejąć kontrolę nad systemem. Później haker o pseudonimie "Nils" przełamał zabezpieczenia Internet Explorera, Firefoksa i Safari. W drugim dniu zawodów zliberalizowano zasady konkursu. Uczestnicy mogli podjąć próby pokonania smartfonów z systemami Android, Windows Mobile, Symbian i urządzeń iPhone oraz BlackBerry. Spróbowano ataku na BlackBerry i iPhone'a. W pierwszym przypadku próba była nieudana, w drugim pokazano jedynie, że błąd w Safari, który wykorzystano w pierwszym dniu, prawdopodobnie może zostać użyty również do ataku na iPhone'a.
  24. W raporcie firmy Net Applications, w którym poinformowano o tym, że udziały Windows spadły poniżej 90%, znaleziono jeszcze jedną niezwykle interesującą informację. Okazuje się, Net Applications nie nie jest w stanie sprawdzić, jakiego systemu operacyjnego używa część pracowników Google'a. Używane przez firmę narzędzia potrafią rozpoznać większość dystrybucji Linuksa i Uniksa, różne odmiany systemów Apple'a i Microsoftu. Są nawet w stanie prawidłowo zidentyfikować system Windows 7, używany przez testerów w siedzibie Microsoftu. Tymczasem aż 30% pracowników Google'a odwiedzających witryny nadzorowane przez Net Applications, używa OS-u, o którym niczego nie można się dowiedzieć. Co ciekawe, można uzyskać z tych komputerów informacje na temat używanej przeglądarki internetowej, a więc blokada nie obejmuje komputera jako takiego. Zablokowano tylko i wyłącznie możliwość sprawdzenia systemu operacyjnego. Niektórzy specjaliści uważają to za dowód, iż Google ma własny system operacyjny, istnienie którego chce na razie utrzymać w tajemnicy. Rob Enderle, główny analityk firmy The Enderle Group, uważa, że tajemniczy OS może być rozszerzoną wersją Androida, specyficznie przystosowaną do obsługi chmur obliczeniowych. Takie działanie byłoby w przypadku Google'a bardzo sensowne, gdyż od dawna rozwija on coraz więcej usług i programów udostępnianych w Sieci. Analitycy zgadzają się, że Google nie chce konkurować z Microsoftem na rynku systemów operacyjnych. Celem koncernu Page'a i Brina jest zmiana sposobu używania komputerów i uczynienie tradycyjnych OS-ów niepotrzebnymi. Nie sądzę, by Google chciało wejść na rynek desktopowych systemów operacyjnych. To po prostu nie ma sensu. Ale sensowne jest [w przypadku Google'a - red.] posiadanie własnej infrastruktury dla aplikacji klienckich działających niezależnie od sprzętu - stwierdził Clay Ryder, prezes The Sageza Group. Zdaniem Enderlego Google przygotowuje całościową ofertę, na którą składają się Google Apps, Toolbar, przeglądarka Chrome, a jej logicznym uzupełnieniem jest system operacyjny. Sądzę, że to interesująca strategia, która może wypalić, ale jest jeszcze za wcześnie, by zaprezentować ją rynkowi, gdyż Chrome nie jest jeszcze gotowa - dodaje Enderle.
  25. Przed kilkoma tygodniami Steve Jobs potwierdził informacje, że Apple wgrywa na iPhone'y użytkowników korzystających ze sklepu App Store oprogramowanie, które umożliwia firmie zdalnie unieruchomić dowolny program znajdujący się w telefonie. Teraz okazuje się, że podobnie robi Google. Wyszukiwarkowy gigant poinformował, że jego telefon G1 z systemem Android, został wyposażony w podobną funkcję. W warunkach umowy, pomiędzy przyszłym użytkownikiem telefonu a Google'em znalazł się zapis, o tym, iż Google rezerwuje sobie prawo do zdalnego usunięcia z telefonu użytkownika każdego programu, który narusza warunki licencji. Postępowania Google'a różni się od działań Apple'a tym, że koncern Page'a i Brina od razu informuje o takiej możliwości. Apple trzymał swoje oprogramowanie w tajemnicy do czasu, aż nie zostało ono odkryte przez jednego z developerów. Ponadto Google obiecuje, że zwróci użytkownikowi koszty zakupu skasowanego oprogramowania. Pod warunkiem jednak, że firmie tej uda się wymusić zwrot na twórcy wspomnianego programu.
×
×
  • Create New...