Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

3grosze

Users
  • Content Count

    1278
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Everything posted by 3grosze

  1. Jeszcze by tego brakowało. Nie możemy sobie poradzić z innym kolorem, wyznaniem, czy z kibicami wrogiej drużyny, a tu jeszcze inny homo. Na szczęście ten problem załatwił mój i Twój prapradziad, więc został nam tylko problem koloru, wyznania i kibiców wrogiej drużyny.
  2. Jak najbardziej, ale bezkaloryczną. Pozytywne skutki głodu indukuje kataboliczna kinaza AMP, która dochodzi do głosu, gdy poziom energii komórkowej, mierzony stosunkiem AMP do ATP spada. Dodatkowo kofeina stymuluje wyrzut energochłonnych katecholamin. Podobnie działa herbata, kakao, nikotyna,
  3. Są naukowcy zajmujący się tematem, ale oni samokrytycznie nazywają te "obliczenia" szacowaniem: brak ścisłych danych po prostu. Ale biorąc nawet wariant pesymistyczny (hipoteza rzadkiej Ziemi) jedno życie inteligentne/galaktykę jest znane, a galaktyk miliardy.
  4. To jeden z czynników (baaaardzo ważny). Ale cały czas na Ziemi żyją tlenowce, które od miliardów lat nie uznały za stosowne się ulepszyć: nie mają takiej potrzeby: nie stymuluje ich własna, stabilna nisza ekologiczna. Potrzebne są jeszcze "kopniaki" ewolucyjne naruszające status quo ich strefy komfortu.
  5. powinno być "życie wielokomórkowe" bo np. bakterie pojawiły się na Ziemi 3,8mld lat temu i przez następne (nie wiedzieć czemu) 3,5mld lat w nic bardziej od siebie skomplikowanego nie wyewoluowały.
  6. Niszczy, hmm... od momentu zawleczenia zarazy, czyli od 1139r i wg Wiki "Katedra do dziś zachowała się w prawie nienaruszonym stanie," Ale nic dziwnego, skoro ten pasożyt budowlany jest "odporny na niską dostępność składników odżywczych" więc po prostu głoduje i tylko wegetuje, skoro żarcia mu brakuje.
  7. Jest "Hipoteza rzadkiej Ziemi" zakładająca, że życie powstało na skutek nieprawdopodobnie szczęśliwej kombinacji sprzyjających parametrów na Ziemi i jej otoczeniu. Sęk w tym, że "nieprawdopodobne szczęście" jest takie … niematematyczne, nienaukowe i mało prawdopodobne, ze względu (w tym przypadku) na mnogość pozasłonecznych planet skalistych, orbitujących w ekosferach. A jak jeszcze dochodzi teoretyczna możliwość życia opartego na metanie czy etanie, to już ho, ho, ho.
  8. Dziwne, bo każdy paker już od dawna to wie: "Co więcej, ostatnie doniesienia naukowe wskazują, że nawet po zaprzestaniu treningu w mięśniach pozostaje większa liczba jąder komórkowych (może to tłumaczyć tzw. pamięć mięśniową)." To cytat z artu popularnego portalu, z roku......2012! ( https://potreningu.pl/articles/1291/testosteron--krol-dopingu ).
  9. No nie wiem... zołza z cukrzycą jest jakby trochę słodsza, zołza bez cukrzycy to sama gorycz.
  10. Takie są skutki zawężonej edukacji do nauk ścisłych: dziecko liczyć się nauczyło, ale podstawowego poziomu abstrakcji jaką posługuje się język pisany nie opanowało (jakieś kłopoty kognitywne, zaniedbanie?) i całe już życie musi mieć przedstawiane jak krowie na rowie i tak żeby thikim zrozumiał! Ta ułomność, jak widać po thikimowym przykładzie, pozbawia człowieka percepcji intelektualnej podstawowych figur retorycznych. Np. taka: pisana do usera, który "widział na jutubie że Księżyc jest niczyj", opisująca ideę Traktatu, jest troposem. Zagwozdka dla thikima: tylko którym? Do wyboru: metonimia, peryfraza, katachreza, litota, antonomazja, alegoria, emfaza czy hiperbola? Kolejna porażka thikim: prawo własności odnosi się do WŁAŚCICIELA i reguluje korzystanie z jego własności. Ale czy Ty sens wyboldowania zrozumiesz?
  11. Thikim, nic dziwnego, że jako mieszkaniec jakiejś egzotycznej destynacji (zesłany tam za dziwne* poglądy), która Traktatu nie podpisała, piszesz tak z zazdrości, bo Ci żal...coś ściska, że nie masz żadnego prawa głosu co do Księżyca. * lewacko-relatywistyczny stosunek do prawa, u prawicowca.. okazało się zbyt trudną dla Ciebie alegorią sensu Traktatu. Ale nie będę poziomu specjalnie dla Ciebie obniżał. Męcz się dalej!
  12. bo tak na jutubie powiedzieli? Słabe żródło, słaba wiedza. Zanim Armstrong zrobił mały krok, podpisano profilaktycznie "Traktat o Przestrzeni Kosmicznej", a tam jak byk: „Strony Traktatu ponoszą odpowiedzialność międzynarodową za działania w przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, bez względu na to, czy działania te są prowadzone przez agencje rządowe czy przez podmioty pozarządowe. […] Działalność podmiotów pozarządowych w przestrzeni kosmicznej, łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi, wymaga zezwolenia i stałego nadzoru przez odpowiednie instytucje sygnatariuszy Traktatu”. Mniej jutuba, więcej KW.
  13. Wykonalność projektu absolutnie nie świadczy o jego mądrości-słuszności. Nie jest niczyj, tylko nasz, a ja się nie zgadzam.
  14. Temat jest przecież o handlu bronią biologiczna , a z nią nie ma żartów. Nie spodobało się? Mam nowy pomysł: ustawowa ochrona normalsów przed naiwnymi matołkami! http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24399767,siec-5g-grozi-ludobojstwem-i-depopulacja-posel-majka-nie-ma.html#a=90&c=145&s=BoxBizCzol1 Fragment dla "niedostępnych": "Poseł Majka śmiało głosi swoje poglądy. O domniemanych zagrożeniach w związku z siecią 5G dowiedział się z YouTube. Tam zdobył teoretyczne i ideowe zaplecze swojej wiedzy o technologii łączności komórkowej. Nie ukrywa, że jest odbiorcą podkastów Ewy Paweli, która sieć 5G wprost nazywa „ludobójstwem zaplanowanym na Polakach”. Przedstawiana w Internecie jako „sygnalistka kontroli umysłu” Ewa Pawela jest ponadto autorką filmów dot. m.in. „broni mikrofalowej przeciwko Polakom” czy „techgnozie”. Dodajmy, że Robert Majka wierzy też, że w Polsce nadal obowiązuje konstytucja z 1935 r., a ostatnim legalnym prezydentem Polski jest Jan Zbigniew Potocki, biznesmen z Kalisza. Jednocześnie poseł Majka poważnie potraktował kwestię technologii 5G. Nie ma wątpliwości co do „zagrożeń”, które niesie ze sobą nowa sieć. Uważa, że technologia mobilna 5. generacji to sprawa rangi państwowej, która powinna być poddana debacie.(…) Z uwagi na znaczenie sprawy, która ma charakter wagi państwowej dla bezpieczeństwa obywateli państwa polskiego, w szczególności małych, bezbronnych polskich dzieci oraz ich matek i ojców, uprzejmie proszę o jednoznaczną odpowiedź merytoryczną na powyższe pytania - podsumował interpelację poseł Majka." Już wiem, kto wykupił skażone chusteczki. versus: Powiedzmy, że w tym wątku jesteśmy kwita, choć do obrażania się nie przyznaję ( "tylko" do złośliwości).
  15. Tylko? Marketing zna już pojęcie gwarancji wieczystej. Ach, do końca żyć wiecznie.
  16. Bo taką definicję uknuli sami lekarze. W sumie nie dziwię się, trudno dać gwarancję do końca życia. "Wydłuża" brzmi jakby uczciwiej.
  17. Kiedy wreszcie zrozumiem!, że są ludzie pokroju magistra inżyniera (a może już doktora) thikima, (własnymi rękami wykonujący pracę siedzącą), którzy najgenialniejszy pomysł zniweczą w zarodku, tworząc ad hoc rozbudowana ad absurdum buchalterię. Panie magistrze inżynierze (a może już doktorze) thikim, do sprawnego funkcjonowania cywilizacji potrzeba maksymalnie kilkanaście % magistrów, inżynierów, doktorów i profesorów. Krwią gospodarki są rękodzielnicy! Więc za wszelką cenę i wspólnymi siłami, trzeba ich chronić przed produktami typu skażona chusteczka.
  18. ale to była próba łyknięcia, do tego nieudana, więc jeszcze nie była pod jego wpływem.
  19. i to szukając przyczyn tylko w zjawiskach okołochorobowych tej nieszczęśniczki, co dobrze o bei świadczy. Moje pierwsze skojarzenie: musiała być nieżle nawalona %, co żle o mnie świadczy.
  20. Ponieważ mało tu osób, które z nie do uniknięcia wyjątków, robią ideologię światowego spisku. Ale widzę, że masz już świeże wsparcie Kikkhulla.
  21. Można to wytłumaczyć, parafrazując: "mężczyzna upity, organizm zatruty etanolem walczy o życie"....rzucając do walki całą dostępną broń, przy okazji pacyfikując jakieś przeziębienie. Ale to coś jak: gaszenie ogniska (zapalnego) w ogródku, Big Boyem zrzuconym przez B52. Nauka notuje przypadki torujące postęp, tutaj nową terapię. Gratulacje.
×
×
  • Create New...