Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

3grosze

Users
  • Content Count

    1857
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    47

Everything posted by 3grosze

  1. Czyli jedziemy. Celujmy na maj przyszłego roku. Teraz Ty kuś małżonkę, aby również pojechała. Będzie w suporcie powierzchniowym. Dla osób towarzyszących i dla siebie (na dole fajnie świeci światełko z nieba) zrobimy efektowną dla obserwujących Urwistą: http://www.garnek.pl/jarof/5124052/jaskinia-urwista To widok od strony naziemnego obserwatora. Zdjęcie z netu, a anonimowy kolega stosuje technikę jednej liny (już nie na moje nerwy) Inne jaskinie, to Twój wybór. Poignee, Croll'e, rolki Petzla, statyczną fi 10, sztywne ławeczki (bo my przecież dla klimatu, a nie dla wyczynu) będą w dwóch kompletach, aby zrobić zjazd równoległy. Dla przypomnienia technik zjazdowych możemy wcześniej poćwiczyć na pobliskich skałkach. Stricte zaawansowanej wspinaczki jaskiniowej, nie będę proponował. No wiesz...studia trwały krótko, a liczył się licznik: zaliczone jaskinie, zaliczone egzaminy, zaliczone (autocenzura). .............................................................. Od marca będę się w powyższej sprawie przypominał.
  2. Nie czekając na Twój optymizm, tu na Ziemi Pyrolobus fumarii, rośnie w temperaturze powyżej 113°C, a szczep archeona roboczo nazwany 121 żyje właśnie w 121st.C. I nie chodzi tu o formę przetrwalnikową. Na razie wiadomo, że hipertermofile w RNA mają więcej cytozyny i guaniny, a DNA stabilizują przez wprowadzeniu dodatkowych superskrętów oraz obecność difosfoinozytolu potasu i difosfoglicerynianu potasu.
  3. Prawda... tak wydelikacił nas dorobek naszej cywilizacji. Ale są tutaj tęskniący ( @okragly) za takim sielankowym obrazkiem tamtym trudnych czasów.
  4. Z naturalnej jaskini czystym się nie wychodzi, ale morda choć umorusana to zadowoleniem urajana. No to pozostaje jaskinia Raj, tak ładnie kolorowo podmalowana. Może nie trzeba schodzić aż tak głęboko po takie wrażenia Ale to wrażenie odcięcia od świata, świadomość miejsca dostępnego z trudem i nielicznym....
  5. Dla Twojej psyche, to takie samo zwycięstwo, jak dla psyche Sławko pokonanie pionowego zacisku w pozycji odwrotnej. Ha! W okolicach Działoszyna (północny kraniec Jury) szukając nowych jaskiń wciskaliśmy się w każdą mysią dziurę. Taki jeden perspektywiczny przeczołgany korytarzyk zaczopował nam żbik! Staneliśmy ...tfu, leżeliśmy z nim oko w oko. To były emocje! Dziki kot bez możliwości ucieczki, więc my czołganym rakiem odwrót. Gdy na powierzchni omawialiśmy emocje, na tym bezludziu pojawiło się znikąd małżeństwo z pytaniem czy nie widzieliśmy kota. Taki brązowawy pers! Kolejne emocje były czy podczas akcji wydobywczej kot nas nie podrapie, ale jemu bliżej do baranka (z wyglądu i temperamentu) niż do kota było. Mam to na video 8. Kiedyś zdigitalizuję. To co? Wiosną jakaś mała akcja jaskiniowa na Jurze?
  6. Co do chromu, to się nie wypowiem, ale co do magnezu, to była plotka kilka lat temu, którą bezrefleksyjnie łyknąłeś. Będąc forumowym omnibusem, powinieneś korzystać z innych żródeł, niż plotek.pl
  7. Pusty post W obecnym klimacie politycznym na zachodzie może być to uznane za nadzwyczaj odważną, wręcz reakcyjną, tezę. Hmm... natomiast ignorujący(a) te różnice, powinien być uznany(a) za biseksualnego(ą) heterochromofila(kę).
  8. Powiedzmy, że wybrnąłeś...inaczej pozostawiony tutaj samopas do końca życia twój lapsus, poszedłby na moje konto. A taka uwaga sugeruje duży stopień wewnętrznej pogardy dla ludzi z problemami metaboliczny Sratatata, a nadwaga bierze się u nich od patrzenia na jedzenie. Ile % z nich cierpi na głód patologiczny? Reszta spowolniła swój metabolizm przez własny hedonizm. Czy może jakieś zmiany zaszły w prawie zachowania masy? A taka uwaga (...) jednocześnie informując o nierozumieniu znaczenia sformułowania "świadomość własnego ciała". Gdzieś jest badanie ile % ludzi z ponadnormatywnym BMI nie jest tego świadomym. DUŻO. Wiem, że pod ogólnikiem "świadomość własnego ciała" musi być jedynie słuszna definicja peeceda.
  9. Popieram, ale czas modyfikacji to może taka kulturalna godzina.
  10. Moje badanie: Prowadzenie treningu siłowego o 93.5% zmniejszyło spadek beztłuszczowej masy ciała związany z redukcją.(...)Jednak metaanaliza Amandy V. Sardeli i wsp. pokazuje, iż trening siłowy jest niesłychanie istotny dla oszczędzania mięśni. Kwestionujesz utratę mięśni podczas redukcji wagi i ochronny dla nich wpływ ćwiczeń, a ten artykuł zakłada jako oczywistość utratę mięśni podczas redukcji i wykazuje badaniami ochronny dla nich wpływ ćwiczeń (siłowych). Teraz podeprzyj jakimś badaniem swoją teorię: 1.Podczas chudnięcia rosną mięśnie. 2. Ćwiczenia nie chronią mięśni podczas chudnięcia.
  11. Apetyczna. A moja nalewka jest jeszcze w fazie kitu pszczelego w ulu. Ale będę pamiętał i jak będzie gotowa będzie tu zdjęcie. Ostrzegam, będzie mętna.
  12. A jakieś obiektywne badanie typu naukowego (np takie: https://www.sfd.pl/art/Badania_naukowe/Wpływ_treningu_siłowego_w_czasie_odchudzania_na_mięśnie-a4266.html przypadkiem twierdzące coś odwrotnego)? Bo pojedyncza obserwacja osoby wyjątkowej potwierdza tylko regułę.
  13. Tia, szczególnie te 40% z nadwagą. Na diecie ketogenicznej można spożywać całkiem spore ilości białek które przed tym chronią, pomaga też suplementacja tauryną. Moja uwaga odnosiła się (wydawało mi się oczywiste) do diety ketogenicznej z ujemnym bilansem energetycznym:
  14. To zaprawdę jest bardzo ładna czerwień zmącona tym brązem. Brąz jest z żywicy topolowej, to już ustalone przez net, ale żródło czerwonej dominanty pozostaje dla mnie zagadką. Ważne, że skoro ten czerwony w Brazylii ma takie dobre notowania, to ten tu lekko tylko brązowy rokuje działanie podobne. Zbiory odbędą się za dwa,trzy tyg. gdy będę układał gniazda do zimowli. BTW 1. Z jednego ula w sposób naturalny można zebrać do 70g kitu. Można też zintensyfikować jego produkcje wstawiając do ula sprytne kraty ze szczelinami, które zmuszają pszczoły do ich zaklejania, ale to się wiąże z niebezpieczeństwem, że pszczoły z braku naturalnych żywic ( a zmuszone imperatywem instynktu kitowania szczelin) przyniosą jakieś bituminy z asfaltu, smoły, lepików itp BTW 2 Była kiedyś propozycja aby dopiero roztwór alkoholowy kitu pszczelego nazywać własnie propolisem. Pszczelarze się dostosowali. Ten kit w alkoholu można zostawić do końca życia. Niektóre frakcje wolno się rozpuszczają. Co innego propolis sklepowy, on musi być ładny, taki przezroczysty.
  15. Skrótowiec od Homo sapiens, dla oszczędności czasu i energii (Zero Waste w necie).
  16. Tak, pani dietetyk musi być znawczynią pszczół. Tak, to laickich artykuły wzmiankują o tym progu. Tak się składa, że w tym roku stałem się pszczelarzem (na trzech ulach za płotem w ogrodzie), a że pierwszego pszczelarza w życiu zobaczyłem jak odbierałem pierwszą rodzinę pszczelą, więc zero praktyki musiałem zrekompensować podbudową teoretyczną (Ostrowska, Woyke, Trzybiński), a tam zaręczam nic nie ma o takim intencjonalnie budowanym progu w celach higienicznych. Oczywiście moje pszczoły zgodnie z brakiem wzmiankowania w w/w dziełach, takiej budowli w żadnym ulu nie popełniły, będąc w zgodzie z odwieczną zasadą pszczół, że kitujemy szczeliny do 3(w porywach 4)mm. Wylotki w ulu mają wysokość 7 do 10mm. PS Propolis w moich ulach ma kolor czerwono-brązowy.
  17. O tym "progu" pierwsze słyszę, ale to może u tych brazylijskich, natomiast nasze pszczoły propolisem kitują ( dlatego jego druga nazwa to kit pszczeli) wszystkie szczeliny poniżej 3mm, (przestrzenie powyżej 10mm zabudowują plastrami). Tzw przestrzeń (odległość) ulowej egzystencji pszczelej mieści się w tym wymiarze. Aha, zdechłą w ulu mysz też zakitują propolisem.
  18. Oczywiście, przy pewnym (wysokim!) poziomie mentalnym da się zdrowo i bez egologicznych rozterek bytować, ale problem wyrzutów sumienia może pojawić się przy praktykowaniu jakiegokolwiek* hobby, które mogą być baaardzo energochłonne. Te beznakładowe kradną niby tylko czas, ale to też można sprowadzić do trwonienia energii. * Pszczelarstwo wyjątkiem. bo łączy przyjemne z pożytecznym.
  19. Wniosek? Ekologiczna jest tylko bida ale nie intencjonalnie. Po zaspokojeniu podstawowych potrzeb egzystencjalnych. resztę wydajemy na fanaberie ( w miarę posiadanych środków), czyli na kolejną ładowarkę, zakupy w Londynie, kafelki metr/metr, czy prywatny samolot. Ta słabość ludzka, słabo to wróży.
  20. Wody mało, lodu mało. Jak tu żyć.
  21. Nie, nie, to nie przytyk do masła , tylko ogólnie do traktowania przyjemności płynącej z jedzenia, jako istotnego parametru jego wartości.
×
×
  • Create New...