Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

3grosze

Users
  • Content Count

    1495
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    35

Everything posted by 3grosze

  1. This is a secondary analysis of the National Longitudinal Survey of Adolescent Health Public Use Dataset, which provides a nationally representative sample of 6072 adolescents collected in 1995 and 1996. Profiler ma coraz łatwiejsze zadanie.
  2. Jeżeli tylko "fizycznie/materialnie," to znów naukowcom imputujesz, odrzucając sferę psychiczną, która jak Jajcenty wspomniał, nawet dzikim kotom do "dobrostanu" jest potrzebna. Jeżeli z "dobrostanu" zeszliśmy na "sieć życia", to niech ten wątek, z mojej strony, zakończy Jimmy Goldsmith: "Człowiek nie utkał sieci życia; jest w niej zaledwie włóknem. Cokolwiek czyni w owej sieci, czyni sam sobie".
  3. Spoglądam: I nie widzę. No to w końcu określ się: na skutek wymierania gatunków zmniejszy się dobrostan ludzi( wg definicji uniwersalnej, nie indywidualnej), czy nie?
  4. Mojej z Tobą? Kwestionujesz, że postulowane przez raport obniżenie "dobrostanu" na skutek wymierania gatunków, jest wg Ciebie nadużyciem. Jesteśmy w punkcie wyjścia? Moje zdanie: to nie jest nadużycie, ponieważ "dobrostan ludzi" to nie tylko materialne zysk ze zwierząt, ale również zaspokojenie potrzeb psychicznych z kontaktu z naturą, co składa się jak najbardziej na ten "dobrostan" zgodnie z jego definicją. Twój problem, to zawężenie tych abstrakcyjnych (dla Ciebie) potrzeb psychicznych do przeżyć jedynie estetycznych. Ubogo.
  5. Kur...ka wodna nie manipuluj i chyłkiem nie wycofuj się ze swojego fałszywego pojmowania "dobrostanu", a odwracając kota ogonem próbujesz przerzucić teraz dyskusję na zakłócenia w "sieci życia". Żle pojmowałeś "dobrostan? ŻLE !!! . No to gdzie Ty widzisz swoją rację? Człowieku, definicja "dobrostanu" kilkanaście cm wyżej. Jakieś klapki na oczach zawężające percepcję do własnej tylko interpretacji?
  6. Jak na odwrót? Uświadomiłem Cię przecież, jak mało wymagający i UNIKALNY jest Twój "dobrostan", o którym myślałeś, że jest jedyny i obowiązujący.
  7. Ha.. to sam nie imputuj naukowcom, że wyznają Twoją prywatną, ułomną definicję dobrostanu: Przystępując do dyskusji powinieneś zapoznać się!!! z definicją podstawowego tutaj terminu: dobrostan, subiektywnie postrzegane przez osobę poczucie szczęścia, pomyślności, zadowolenie ze stanu życia; Łyso Ci? Twój "dobrostan" jest ograniczony do pełnej michy , mój "dobrostan" to również bociany na niebie i świadomość, że orangutanowi ma się dobrze. PS Słowotokiem próbujesz bronić swojego przegranego tutaj stanowiska.
  8. Ale kwestionujesz, że ginące gatunki mogą naryszać dobrostan ludzki. A co składa się na ten mityczny widać dla Ciebie dobrostan? Otóż dla NORMALNYCH ludzi dobrostan, to również zaspokojenie psychicznych potrzeb wyższego rzędu, na który składa się m.in. kontakt z naturą,...co dla mutacji industrialnych to abstrakcją. Ach, dla kolegi "dobrostan" to synonim michy, czyli z tych milionów wystarczą świnie, krowy i kury. No chyba, że kolega jest wyznania wege lub mojżeszowego, no to wystarczą krowy i kury, bo orangutany niejadalne przecież.
  9. Odwróćmy sytuację: to Ty udowodnij, (wskazane metodologią lub chociaż argumentacją naukową) i nas uspokój, że zjawisko masowego wymierania nie zagrozi dobrostanowi ludzkiemu. Wskazówka: prześledż wszystkie łańcuchy tych milionów powiązan międzygatunkowych. to nie tak. Warai, to wartościowy tutaj user, tylko...zafiksował się na "precyzji".
  10. To przedstaw własne. Jakaś fejkowa strona. Ciekawostka: wszystkie ich (i tak nie widomo czyje) autka od 6 osobowego Vana (wow, tylko 750kg) do 3 osobowego Mini, ważą tyle samo, 750kg. "Dobrze" to świadczy o "konstruktorach" i ich obliczeniach.
  11. A kto oprócz Ciebie tak sądzi, oprócz Twojej sugestii, że raport tak twierdzi? Jeszcze raz zdanie, które Ci zamąciło: Stoi jak wół: ZJAWISKA zagrażają dobrostanowi, wśród których (tych zjawisk) są masowe wymierania, a nie Twoja NADINTERPRETACJA, że wymieranie wszystkich gatunków będzie miało na to wpływ. W raporcie nigdzie NIE MA Twojej NADINTERPRETACJI: Gdzie napisali Twoją NADINTERPRETACJĘ, że: Napisali o ZAGROŻENIU (czyli może spaść), a nie że już spada jak twierdzisz , że napisali !!! Twoja hipoteza czy NADINTERPRETACJA? Artykuł tego nie stwierdza, w artykule jest o ZAGROŻENIU.
  12. Wow! Jak dla mnie, to innowacyjna hipoteza korelująca wpływ nowoczesnych technologii na dzietność. Jeżeli Twojego autorstwa thikim, to szczere gratulacje. Nie bulwersuj się. "Szacowanie" to nie obietnica. To tylko przybliżenie w warunkach niepewności.
  13. Zwolennicy twierdzą, że zbiorniki ze stali bezodłamkowej w oplocie kewlarowo aramidowym zapobiegną problemowi "efektu granatu odłamkowego". Wiem, można straszyć, to i można obiecywać.
  14. 300km poza miastem prostego przełożenia na 30km w mieście raczej nie będzie miało , ale tankowanie pojazdu pneumatycznego przynajmniej szybkie.
  15. Więc dlaczego takie nie istnieją? Ponieważ powietrze ma nikłą gęstość energetyczną. Do przejechania 300km, samochodem osobowym potrzeba 900kg sprężonego powietrza o objętości 2,3m3 (przy ciśnieniu 30MPa) .
  16. Ta radość potwierdza, dlaczego Ciebie nie lubię. A w tym temacie, to Ty thikim niczym się od antyszczepionkowca się nie różnisz: ten sam zaparty, bez dowodów fanatyzm. Rozumiem, taka religia antyklimatyczna.
  17. Nie! Ponieważ w tym wątku starasz się być patologicznie (znów sorki) precyzyjny, to powinieneś precyzyjnie cytować, a nie manipulować na własne potrzeby. W artykule jest: "Zjawiska te to bezpośredni skutek działań człowieka. Zagrażają one dobrostanowi ludzi na całym świecie," Różnica semantyczna Twojego twierdzenia, a oryginału jest oczywista, więc o oszukiwaniu (które sugerujesz) mowy nie ma. Naukowcy są na tyle świadomi, że tak szybkie wymieranie na taką skalę nic dobrego nie przyniesie. Probabilistyka się kłania: miliony giną, w tym milionie mogą być gatunki istotne dla człowieka.
  18. Czyli konkrety gdy wyobrażni brak? * Chociaż dobrze, że doceniasz mikroorganizmy, bez których gleba, oczyszczalnie ścieków, obrót materii, my sami (mikrobiom jelitowy, skórny), żle by funkcjonowało. Funkcję owadów zapylających czaisz. Zwierzęta i rośliny hodowlane to oczywistość. Dzikie rośliny to np. bank genów (jego znaczenie to praca domowa) i poprzez ziołolecznictwo żródło substancji leczniczych (nawet jeśli póżniej otrzymywanych już syntetycznie). Pozostają dzikie zwierzęta: ryby to byt iluś tam % ludzi na świecie związanych z rybołówstwem, ptaki konsumują owady (sikorka zjada tyle ich, ile sama waży), nietoperze podobnie (a nadmiar komarów i much oraz larw innych owadów zjadających rośliny pożyteczne jest niewskazany). Ślimaki, które w nadmiarze zjadają rośliny zjada kret. Oczywiście, że krety i owadożerców zastąpi "chemia", która i nas wytępi. Bez dzikich kotów domowych plaga gryzoni nas czeka. Itp Orangutan praktycznego zastosowania (choć coś o wykorzystaniu jego organów do przeszczepów się mówiło) nie ma, więc niech ginie. * sorki Warai, bywam złośliwy
  19. To dobrze. Ja też. I to norma jest. Ewenementem u tej pani było wystąpienie odwróconego położenia trzewi oprócz serca. Przeważnie jak się odwraca, to wszystko (też ewenement ale mniejszego kalibru).
  20. Już się pogubiłem. Przekaz artykułu do Ciebie nie trafia? Rozumiem, że jakiemuś burakowi skutki załamywania się ekosystemu na poziomie opisu w artykule mogą się wydawać niezrozumiałe i obojętne, ale tacy tu nie zaglądają (oprócz silących się na oryginalność sceptyków). Dla buraka będzie art. przemawiający do poziomu buraka, w którym będzie o smrodzie, sraczkach zatruciowych, pochemicznych wadach rozwojowych, itp. Przypominam Tobie, że artykuł jest o załamywaniu się ekosystemu planety. Masz wątpliwości, co do tego? Czy przeczytałeś jedynie tytuł?
  21. To, że nie jesteś przekonany, bo tempore brak dowodów na "przydatność orangutanów człowiekowi", to nie znaczy, że jak orangutanów już nie będzie, post factum okaże się że były jednak "do czegoś " przydatne. Nie oto jednak chodzi.
  22. Patrząc utylitarnie, to zakłócenie łańcuchów troficznych: KAŻDY wyżej zorganizowany gatunek na Ziemi jest ściśle związany z gatunkiem podległym, zależnym, lub współzależnym. Jednego zabraknie, reszta się posypie. Nie do oszacowania to. Bez człowieka też wymierały. Wymierały, ale ich naturalne ustępowanie (zmniejszająca się rozrodczość) przebiegało na tyle wolno, że ewolucja miała czas. Patrząc humanitarnie: szybkie wymieranie to umieranie przez głód i choroby. Na mnie to działa, na thikima (and &) nie.
×
×
  • Create New...