Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Astro

Users
  • Content Count

    2354
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    48

Everything posted by Astro

  1. Wydaje mi się, że teraz jest bardziej dowcipnie, a zwyczajnie wraz z dotarciem do Ziemi promieniowania po wybuchu SN kilkaset razy zwiększyła się liczba mionów wtórnego promieniowania kosmicznego.
  2. Wobec ewidentnego niepowodzenia pewnego programu socjalnego w kontekście przyrostu naturalnego myśl przedmówcy może być światła i prorocza. Zagrzejemy trochę atmosferę, a przyrost naturalny, czego można oczekiwać, skoczy.
  3. 20,3*2,73 to właśnie ok. 400, ale jeśli ktoś woli, to: https://en.wikipedia.org/wiki/Cosmic_microwave_background Założę się, że każdy pewnie widział CMB: http://nighstars.pl/2015/10/17/szum-w-radiu-i-tv-skad-pochodzi/
  4. Można jeszcze prościej: rozkład Plancka podzielony przez energię fotonu i scałkowany daje N = 20.3 T3 (w cm-3), co można zastosować wprost, ponieważ CMB jest z grubsza promieniowaniem izotropowym - świeci z każdego punktu na niebie.
  5. To nie jest domniemanie, a wynik obserwacji i prostego oszacowania; mierzymy w końcu strumień CMB. Możesz zresztą zrobić to prościej, czyli wiedząc, że jest to podręcznikowo termiczne promieniowanie o T jakieś 2.7 K. Wystarczy skorzystać z prawa Stefana-Boltzmanna i podzielić przez średnią energię fotonu. Wyjdzie, że na jeden foton "gwiazdowy" przypada ok. 105 fotonów CMB. Nie ma tu żadnej sprzeczności. Wystarczy sobie uświadomić ile razy mniejszą energię ma taki foton od fotonu "gwiazdowego". P.S. Zgodność obserwacji CMB z modelem Wielkiego Wybuchu doczekała się dawno temu nagrody Nobla. Znalazłem jeszcze w pewnych notkach oszacowanie gęstości fotonów CMB na 400 w cm3.
  6. Pozostałość po nim to mikrofalowe promieniowanie tła. Jest tego parę rzędów wielkości więcej niż fotonów, które wyemitowały gwiazdy.
  7. "Jest korelacja" i "nie ma korelacji" to dla Ciebie to samo? Rozbrajająca ignorancja. To po co piszesz?
  8. Będę obstawał przy swoim. Brak korelacji uprawdopodobnia tezę o braku związku przyczynowego, istnienie korelacji nie jest powodem do odrzucenia tezy o związku przyczynowym. Odniosłem się do wytłuszczenia: "nie ma śladu", co jest totalną bzdurą.
  9. Spójrz na ostatni link mojego poprzedniego wpisu. Piękna liniowa regresja z R2 ok. 0.99 mówi, że błądzisz.
  10. Upór godny lepszej sprawy. Sporządź ten wykres jeszcze raz (namiary podałem), a przestaniesz się upierać. Tu nie chodzi o jakiekolwiek mieszanie, a o dość skomplikowany obieg CO2 (właściwie węgla) i jego bilans (zyski - straty). Skoro tym się zajmowałeś, to chyba nie powinienem tłumaczyć elementarza. https://en.wikipedia.org/wiki/Atmospheric_carbon_cycle P.S. Gdybyś dalej upierał się w niechęci zrobienia tego wykresu, to poniżej ktoś już to zrobił: https://stevengoddard.files.wordpress.com/2014/10/screenhunter_3233-oct-01-22-59.gif
  11. Nikt oprócz Ciebie nie mówi o związku przyczynowym. Sporządź ten wykres jeszcze raz, dla nowszych danych, a pokażesz coś całkiem innego, czyli piękną korelację. Dane dotyczące temperatury np. tu, krzywa Keelinga np. tu. Czy to ma być argument na rzecz teorii o atmosferze ziemskiej jako homeostacie o nieograniczonym zakresie parametrów regulacyjnych? Zgadzam się, że rozumienie problemu to wielce pomocna rzecz w jakiejkolwiek dyskusji, zwróciłbym jednak uwagę, że wiara w teorie spiskowe jednak nie pomaga.
  12. Weźmy zatem pierwszy z brzegu Pozwolę sobie na cytat (wytłuszczenia moje): Może by tak nieco szerszy przedział czasu i nowsze nieco czasy? Pierwszy przykład z brzegu: http://assets.climatecentral.org/images/uploads/gallery/2018NCA_TempCO2_UPDATED.jpg Dalej nie widzisz korelacji? P.S. Korelacja bez związku przyczynowego jest możliwa, związek przyczynowy bez korelacji nie istnieje.
  13. To wyżej: Oczywiście, że nie. Gorzej, gdy ten mechanik zabiera głos w sprawie fizyki. Jeszcze gorzej, gdy nie znając mechaniki kwantowej wyprowadza z niej metafizyczne tezy. To poprawna metodologicznie teoria, a nie metafizyka. Czy prawdziwa, to inny temat.
  14. Mam nadzieję, że po zapoznaniu się z linkami doszedłeś jednak do wniosku, że to się nie udało. Nie podejmuję się tego, ale chętnie zapoznam się z twoimi przemyśleniami i wyprowadzeniami. Zagadnień metafizycznych tym bardziej pragnąłbym uniknąć.
  15. Można by, ale to niepraktyczna definicja. W warunkach ziemskich nikt nie stworzyłby kulki, z którą urzędnik mógłby zajść do sklepu i sprawdzić czy przypadkiem sprzedawca nie oszukuje. Nie widzę też w jaki sposób byłoby to "największym uogólnieniem" . Jest, bo sprawa jest nieco bardziej skomplikowana: Budowę spójnej teorii można zacząć od dowolnego wyboru, np. elektromagnetyzm można spójnie opisać bez pojęcia ładunku, ale zawsze coś w zamian. Do dalszej dyskusji musiałbyś zdefiniować "pierwotność" wielkości fizycznej. Tutaj jeszcze o masie jako dobrym punkcie wyjścia do rozważań o "pierwotności" i "największym uogólnieniu".
  16. Też nie widzę problemów. Wolałbym jednak pójść na pół litra piwa, niż na 1,22*1099 piwa (w objętościach Plancka). Przepraszam, jednak 1,22*10101
×
×
  • Create New...