Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

tempik

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by tempik

  1. Jeśli przyjąć to za rozgrzewkę i oblatanie sprzętu przed Marsem to ma to sens. Ale patrząc na tą szarpaninę z terminami i celami to wygląda to na zwyczajny wyścig. Żeby broń boże azjata nas nie wyprzedził. Z Apollo było zresztą podobnie. Wiele spraw było robionych nie zgodnie z planem a w odpowiedzi na ruchy ZSRR. Jakby kitajce pierwsi wylądowali to USA pewnie zawiesiła by misję tak jak Rosja po przegranym wyścigu. Lądować jako drudzy? Przecież to wstyd i hańba i małe wpływy z reklam w trakcie transmisji
  2. no co ty: na wakacjach już byli w tropikach teraz czas na ferie zimowe na biegunie. Ferie a wakacje to zupełnie co innego, każde dziecko to wie do tego planują wypoczynek mało aktywny/hotelowy jeśli w trakcie 7 dni planują tylko 5x wyjść na zewnątrz. Do tego będą pewnie spać do południa. Strata paliwa, tlenu i zapasu pieluch. Przecież jakby nie trzeba było zabierać na pokład wszystkiego co jest niezbędne do życia to można by napchać tyle ciężkiego sprzętu, że można by na księżycu wyryć wielki napis USA widoczny z Ziemi. Mała koparko-spycharka z kilkutonowym zapasem paliwa zrobiła by nieporównanie więcej od astronauty zamkniętego w sztywnym kombinezonie. Ja bym człowieka wysyłał dopiero po tym jak te spycharki zrobiłyby lądowisko, inne maszyny postawiły jakąś betonową(lub ulepioną z księżycowego gruntu) budowlę, wstawiły kanapę i telewizor i lodówkę oczywiście.
  3. Wpływ pewnie nie jest prosty do zsumowania. Ale jak ja bym był jankeskim śmieciarzem to bym był dumny z osiągnięć USA i bardziej ochoczo bym oczyszczał miasto chociaż z drugiej strony w dzisiejszych czasach... jak nie będzie wrzutki na zablokowanego przez Trumpa tiktoka to są przegrani już przed odpaleniem nafty w zbiornikach.
  4. Czyli właściwie misja czysto propagandowa. Morale i gospodarka kuleje to potrzebny jest wzniosły cel i sukces który pobudzi kraj. Odpadł ZSSR, pojawił się ChRL i to tyle zmian Ale spoko znam gorsze metody marnowania astronomicznych kwot z polskiego podwórka.
  5. jeśli z tych wydobytych materiałów ma być coś ulepione w przestrzeni to jak najbardziej. Tanie i masywne substancje jak woda,żelazo itp .najlepiej byłoby pozyskać poza zasięgiem grawitacji ziemskiej. Ale jak ta blacha falista ma wylądować i przy tym nie odparować to lepiej ją wydobyć z pod ziemi, czy to u nas czy na Marsie
  6. I nigdy nie będzie. Opłacałoby się jedynie przywozić najbardziej egzotyczne i trudne w pozyskaniu na Ziemi pierwiastki, dla których trzeba przekopać setki ton/1 gram. Koncentracja ich w asteroidach będzie większa? nie sądzę, a nawet jakby znaleźli rodzynki zrobione z czystej rudy to nadal będzie to nieopłacalne, to nadal będą pojedyncze procenty masy wydobytej rudy. Trzeba by było to wytapiać na miejscu, a nawet na Ziemi nie jest to proste i tanie. No i powrót, mimo że z górki, na luzie, z wyłączonymi silnikami to zapewne też kosztuje niemało. a właściwie... kiedyś pewnie będzie się opłacało, ale puki jeszcze nie rozgrzebaliśmy całej skorupy ziemskiej i zasoby wciąż są dostępne pod stopami to nie bardzo.
  7. Niekoniecznie, jeśli na Ziemi chmury nie spadają nam na głowę to tym bardziej bakterie ważące mniej od skondensowanej pary by nie spadły. Do tego atmosfera jest gęsta jak zupa, mogą w niej być warstwy które nigdy się nie mieszają ze sobą i ponad chmurami siarkowymi może być bardzo przyjemnie jeśli ktoś toleruje ekstremalne kąpiele słoneczne. Tak czy inaczej w naszej stratoswerze na wysokości 40km znaleziono mikroorganizmy które sobie tam żyją, jest im tam tak dobrze że nie migrują na powierzchnię Ziemi, czy na niższe wysokości :)
  8. Jeśli na wystawie były też wykopane trupy Angoli, ofiar średniowiecznej sztuki wojennej lub całkiem jeszcze świeże ofiary egzekucji to zgodzę się z Tobą. Ale podejrzewam że takowych nie było, bo było by darcie papy o obrazie uczuć religijnych i czynie nagannym etycznie. Więc posunięcie muzeum było Ok, chociaż ja bym wolał żeby raczej dokompletowali wystawę o trupy z całego świata
  9. Bardziej myślałem o środowiskach bez wolnego tlenu i bez wody. Pochodne węglowodorów, jakieś oleiste mazidła rodem z piekła wytrzymają nawet kilkaset stopni a potrafią tworzyć bardzo złożone łańcuchy. To tak jakby ryż sobie czekał aż na pustyni będzie mokro tymczasem od milionów lat kaktusy władają pustyniami i śmieją się z tego czyhającego ryżu
  10. Ja bym ten zakres mocno rozszerzył w obie strony. Nawet w temperaturze kilkuset SC prędzej czy później powstanie jakaś organiczna molekuła która będzie potrafiła się replikować. Kwestia czasu i stabilnych warunków
  11. A dlaczego nie wybuchnie wcześniej? po co to żelazo? jak będzie czarny to co go będzie powstrzymywało przed zapadnięciem? te ekstremalnie rzadkie fuzje tunelowane raczej go nie rozgrzeją ratując przed zapadnięciem, a jakby nawet to już nie będzie czarny.
  12. a ile jest potrzebnego personelu dla wielkiej fabryki technologicznej? 1. dyrektor 2. sprzątaczka 3. cieć mający za zadanie gasić całą automatykę na noc 4. + kilku naprawdę niezbędnych specjalistów te fabryki to zwykłe montownie, a ludzie mają etaty w miejscach gdzie ramię robota jest za krótkie albo nieradzące sobie z wkręcaniem małych śrubek.
  13. bo za krótko leżysz jak będziesz dłuuugo leżał to owoc twojej wykonanej pracy i tej niewykonanej będzie nierozróżnialny jak elektron A od elektronu B. Przy najbliższym odbiciu wszystko zostanie sformatowane i jak ten Syzyf znowu będziesz swój głaz toczył pod górę heheh.
  14. klaunowi wystrzelonemu z cyrkowej armaty też mogłoby się wydawać że złamie symetrie swojego ruchy względem osi Y, ale niestety, kiedyś nastąpi punkt przegięcia i finalnie orzeł wyląduje na dupsku. Ta blokada symetrii czasu w mózgu jest chyba tylko dlatego stworzona żeby ex nihilo wziął się do roboty ale z drugiej strony... człowiek i tak sztukuje sobie symetrię bo przecież śmierć biologiczna ty tylko wychylenie wahadełka do symetrycznego, wspaniałego świata
  15. dlaczego? Jeśli prawa fizyki są stałe, to kolejne restarty tej maszyny spowodują że kwarki z powrotem tak samo się polepią, powstaną galaktyki itd. Przecież energia=masa będzie ta sama, co innego z tego ulepisz? Do mnie jak najbardziej modele cykliczne przemawiają(taki "dzień świstaka" w dużej skali). A nie przemawiają modele gdzie ziemia to jedyna planeta, słońce to jedyna gwiazda na niebie, a my bierzemy udział w jedynym, niepowtarzalnym evencie. Do tego nie ma podstaw
  16. No i jest problem. Wystarczy jeden gooostaw i taki piękny generator przez przypadek puszczony w nieskończonej pętli i zanim odparują czarne dziury to nastąpi śmierć informacyjna wszechświata zamiast prognozowanej śmierci termicznej To był tylko skrót myślowy. Zakładałem że drugi raz nikt nie popełni błędów Intela i nie będzie mimo upływu dekad trzymał się kurczowo zgodności wstecznej z archaicznym x86. Ale właściwie masz rację. Jeśli człowiek kiedyś przeniesie swoje jestestwo na wyższy level to na pewno znacznie migrację od swoich największych wad i ułomności
  17. Przy takim założeniu że zmienimy swój pofałdowany hardware na jakiś wirtualny, elektroniczny byt to owszem. Granice nas ograniczające znikną, a głód wiedzy poszybuje w nieskończoność
  18. Zanim te tabliczki ulegną erozji to najzwyczajniej dane na nich zapisane zostaną osierocone,zapomniane, staną się zbędne. Nawet tak żądne wiedzy instytucje jak NSA raczej nie będą kolekcjonować danych dalej niż 3 pokolenia wstecz. Ot żeby w razie potrzeby znaleźć "dziadka z wehrmachtu" danych pradziadka raczej już nikt nie będzie trzymał bo koszt utrzymania danych duży a wartość informacji już mała Jasne ,ale zmysły ludzkie mają swój kres. A wśród nich najwięcej danych przelatuje przez oczy, reszta zmysłów jak smak,węch, słuch to grosze. Dotyk jedynie może konkurować ze wzrokiem, a właściwie wymaga więcej, w końcu powierzchnia ciała jest spora, a sama skóra to nie wszystko.
  19. Chyba autorzy tej teorii przesadzili, na tej samej zasadzie jak naukowcy którzy w latach 90tych wieszczyli totalne przeludnienie po 2000r. Przy iluś tam xHD oko już naprawdę nie dostrzeże różnicy. Inne zmysły też mają swoja rozdzielczość maksymalną, więc dalsze zwiększanie jakości nie będzie miało sensu, a zdolności człowieka do oglądania pornoli nie zwiększą się(max 24h/dobę). Więc przyrost danych będzie rósł liniowo i znacznie wolniej. Pozostałe i mniej efektowne formy informacji od pornoli to tylko eksabajty buforów które mogą i powinny być nadpisane przez kolejne dane. Przecież np. w CERNe ważne informacje i ostateczne wyniki można zmieścić na dyskietce. Po otrzymaniu jakiegoś wyniku te absurdalne ilości danych z eksperymentu już są zbędne i nikt ich więcej nie będzie analizował. A owoc pracy superkomputerów i ich operatorów można przesłać telegrafem "mamy nową cząsteczkę stop żądamy nobla stop"
  20. Chyba każdy zagipsowany połamaniec takie badania na sobie robił. Odpukać na sobie nie testowałem, ale z obserwacji znajomych którym się przytrafiło wynika że miesiąc wystarczy żeby różnice się wyrównały (przynajmniej wizualnie)
  21. trochę podobnie a nawet bardzo mocno jak ze zdobywaniem Everesta 1. pierwsze Zdobycie 2. pierwsze zdobycie bez tlenu 3. pierwsze zdobycie przez kobietę 4. pierwsze zdobycie zimą 5. pierwsze zdobycie w sandałach 6. pierwsze zdobycie w sandałach i z zamkniętymi oczami
  22. No co ty... Teraz chodzą z kieszonkowymi przecinarkami wodnymi jak tam są jakieś elastyczne włókna to sekator czy nożyce też nie dadzą rady. Ale chyba to rozwiązanie będzie podatne na ogień.
  23. Za dużo części Mad-Maxa na raz chyba obejrzałeś Stanem podstawowym ludzkości jest pokój, a wojny są tylko czasowymi zaburzeniami. Gdyby wojny zależały od żołnierzy to każda kończyłaby się po miesiącu. Po tym czasie testosteron wyparowuje i zaczyna się tęsknić za ciepłym wyrkiem,czystą bielizną i jedzeniem niezamykanym w puszce. Niestety wojny zależą od polityków którzy z niczego nie muszą rezygnować więc trwają trochę dłużej. A przepływ towarów nigdy nie ustaje, nawet na wojnie. piekarz raczej nie chce mieć na głowie tonę czerstwego chleba, rolnik zgniłych jabłek, a Rosja zalegającej ropy w zbiornikach. Więc mimo że bardzo nas kochają to sprzedają nam ropę, a nasi rolnicy z Podkarpacia z wzajemnością kochający Rosjan sprzedają im płody rolne w zamian za węgiel. Bardzo patriotyczni górale też szeroko otwierają ramiona do wschodnich turystów. Bariery tworzą tylko politycy w celu trwania u władzy, takich od razu powinno się strącać z tronu.
  24. Ale czemu tego nie pociagniesz jeszcze dalej? Dlaczego jesz normalny chleb od piekarza? A nie swój zakalec, dlaczego jeździsz samochodem zrobionym przez fabrykę, i to w obcym kraju, zamiast samemu coś polepić ze złomu. Pewnie w czymś jesteś dobry, ale 99,99999% rzeczy które używasz ktoś robi lepiej od ciebie. Specjalizacja istnieje od zawsze i nie zna granic. Jakby te nacjonalizmy lokalne i nielokalne były jak mówisz to nawet na polskiej wsi byś miał przerąbane. O cebuli,ziemniaku, większości warzyw i owoców zapomnij, bo to przecież nie są nasze patriotyczne rośliny i zostały zawleczone z obcych rejonów. Narodową , zamkniętą gospodarkę już przerabialiśmy. Wyszła z tego syrenka którą wszyscy kochali ale w nocy śnili o niemieckim Mercedesie. Tylko otwarta gospodarka i przepływ myśli technicznej gwarantuje rozwój. Jakby było inaczej to ten co wynalazł ogień nie zdradził by nikomu swojego sekretu i nadal byś skakał po drzewach.
  25. Przecież pisze że amerykańce zbudowali, japońce wystrzelili, a araby dokleili do zespółów swoich ludzi żeby zdobyli doświadczenie. Może kiedyś sami będą całość projektu robić. Tylko czy w dzisiejszych czasach warto? Konkurencja jest spora a cena opracowania techniki rakietowej i wybudowanie infrastruktury kosmodromu są kosmiczne. Idąc ich taktyką w rok można zaprojektować i wysłać fajny projekt będąc kompletnym nobem. A nie masz mieszanych uczuć widząc ciemnoskórego na polskim boisku, Polaka w hiszpańskiej lidze itd ? Takie patriotyczno-narodowe podejście do sportu czy gospodarki zdechło 100 lat temu. No może przetrwało w KRLD czy innych dziwnych miejscach.
×
×
  • Create New...