Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Afordancja

Users
  • Content Count

    761
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Afordancja

  1. No właśnie i było by mi na pewno lepiej gdybym wiedział, że czas transportu wynosi p. 20% obecnego czasu. Tak samo, transport z Chin, teraz mam opóźnienia ze zwykłym towarem 30-60 dni. Gdyby to się skróciło do krótszego czasu, znów planowanie i koszta z tym związane zmniejszyły by się o trochę. PS. Nie każda optymalizacja kosztów przez firmę ma plus dla klientów, tak optymalizacja transportowa (Czas) uważam, że jest b. korzystna. W sumie minusów jakichś większych nie widzę.
  2. Poprzez transport rozumiem optymalizację np. kosztów(Tani transport), albo czasu (Szybki transport). lub bardziej ekologiczny. Tani pominę bo po prostu wprost wpływa na koszty np. produkcji, ogólnie kupna. Ekologiczny też pominę bo to sam sobie plus. Jeśli chodzi o szybki(przy tej samej cenie ) to mamy mniejsze koszty magazynowania, możliwość produkowania metologią "just in time". Mniejsze przestoje gdy coś pójdzie nie tak. Lepszą dywersyfikację dostawców. To, że Ty narzekasz, ze coś np. z Hiszpanii (powiedzmy truskawki) dla mnie jest plusem, bo nie dość, że mogę z Polski to mogę i z Hiszpanii (a oni mogą spróbować pysznych polskich). Jednym słowem łatwiejszy dostęp z większego promienia dostawców. Jeśli chodzi o ludzi, to zwiększa się mobilność, jeżeli nie możesz pracować z domu (nie zawsze się da) to za to możesz sobie mieszkać w jednym miejscu a pracować w drugim
  3. No dobra, kosztowo (chyba) ich nie przebiję (hm..to czemu mosty na balonach nie wymyślili? ) Może jeszcze mi powiesz, że elektryczny napęd wymyślili w kosmosie? (aaa ok, kurcze, przecież wymyślono tylko nie wiadomo czy działa) Co do transportu (nie koniecznie ludzi) to ja jestem w sumie za. I nie chodzi mi o żywność, tylko ogólnie. Widzę wiele plusów.
  4. To i ja napiszę mój "genialny" transportowy pomysł (jedne z wielu) jak miałem dokładnie 12 lat. Myślę sobie, (to było naprawdę głupie ) po co oni ładują te silniki/ napędy w kapsuły (to miał być transport małych kapsuł) ciężkie to to i w ogóle bez sensu, z lewitacją też duże koszty, może by tak zrobić takie tory, co to z jednej trony się rozszerzają (Mogą być liny napędowe), a z drugiej są wąskie i wagonik by się przesuwał. Oczywiście nie na całej długości jedne, tylko co pewien czas i tak kolejne kolejne. To nie miało być super szybkie ale miejskie @Jajcenty transport na różnicy wzniesień też wymyśliłem i też w okolicach 6 klasy podstawówki, nie wiem kto jest starszy, więc wiesz możemy się dogadać. Z "próżniowych" (Też słabe) to też lokalna próżnia z jednej strony, (śluzy co jakiś czas) a wyższe ciśnienie z drugiej strony (Też śluzy).. Ostatecznym "mega pomysłem" były sterowce a la kolejka linowa górska tylko, że bez słupów( tzn. bardzo rzadko) i nie w górach. Czyli mamy w trzy d*py sterowców, połączonych linami od południa po morze, i ciągle się "kręcą" i dokładamy tylko towary pod nie, genialne nie? A i jeszcze mam napęd elektryczny w kosmosie
  5. Ja nie chciałem udowadniać. Tylko chciałem raczej dociec Twój tok rozumowania, bo pisałaś (w kontekście "intuicji" ) 1) wprowadzić zamiast systemu binarnego N-arny, 2) pisałaś, że "Taki system hardwarowo może wybierać co mu się "bardziej" podoba a więc może mieć "intuicję"." Tylko, że softwarowo też może wybierać co mu się "bardziej" podoba (ps. tak na prawdę to tak nie działa, że coś wybiera "bardziej"). 3) Ostatecznie zrozumiałem, że chodzi tylko o energetyczność i szybkość a nie o jakąś nową jakość. No i teraz nie wiem (jaka jest przewaga systemu N-arnego nad binarnym w kontekście "intuicji" jak i nie wiem jaka jest przewaga systemu hadrwerowego vs softwerowego, po za oczywiście wspomnianą po za szybkością i energochłonnością. ( hm...rozumiem i nie rozumiem otóż już takie systemy hardwerowe odnośnie symulacji neuronów istnieją i to różne, i jedne z nich używają systemu 0-1 bo to i tak wystarcz do prezentacji liczb prawie dowolnej precyzji. Bo problemem jest tutaj nie sama liczba przecinkowa tylko szybkie mnożenie wielu liczb równolegle (w zasadzie mnożenie macierzy) i binarne są naprawdę szybkie. Drugim ciekawym podejściem w branży hardwwarowego podejśćia nie jest N-stanowego (bo dalej nie widzę korzyści) jest budowanie układów nazwijmy to ciągłych które symulują bezpośrednio pewien model neuronu. Nie rozumiem, co i czy to teraz jest niemożliwe?
  6. hm... Rozumiem, czyli uważasz, że zmieniać klasycznego bita na komórkę pamięci zmiennoprzecinkową przyspieszy komputery. Bo w zasadzie chodzi o pamięć i manipulację na jej wartościach. Taki pewien tego akurat nie jestem, bo w sumie stworzenie stanów oprócz wysokiego i małego gdzieś po między nie jest technicznie problemem, jednak obliczenia na tym matematyczne w sumie nie muszą już być takie szybkie (binarnie naprawdę szybko i łatwo się liczy). No ale chodzi tyko o szybkość jak rozumiem, bo same stany pomiędzy nic nie dają bo osiągamy je teraz softwarowo. chociaż tak na boku mogę powiedzieć, że w sumie już są chipy które służą do symulacji sieci neuronowych i tam już hardwerowo mamy neurony (właśnie z pamięcią z przecinkami) jednak ich moc polega nie na tych przecinkach a własnie na równoległym przetwarzaniu tzn. taką samą operację matematyczną robimy równocześnie na N komórkach i dlatego właśnie karty graficzne w tej branży wygrywają ze zwykłym prockiem). Mam pewne wątpliwości było b to łatwiejsze (no ale kwestia tego jak byś to widziała), lepszej skalowalności też nie widzę (ale znów nie wiem jak Ty to widzisz w praktyce). Podsumowując, jeśli chodzi o "intuicję" przewagi między systemami binarnymi a N-arnymi nie ma, Tylko wg. Ciebie różnica jest w szybkości, energetyczności itd. której nam brakuje aby symulować mózg, To poruszając się w klasycznych komputerach uważam, że przyszłość jest w jakiejś zwykłej fizyce czy chemii i równoległej operacji na wielu komórkach pamięci, a nie wpowadzeniu N stanowych bitów bo to jest osiągalne w sumie już teraz (technicznie)
  7. ehhh... a Ty znów mnie nie czytasz, tylko wrzucasz swoje myśli na temat tego co ja niby myślę. Nigdzie nie twierdziłem, czy statystycznie jest coś bardziej lub mniej. Gdzie Ty to wyczytałeś? Co do statystyk, to statystycznie kobiety są niższe od mężczyzn, jednak to nie oznacza, że każda kobieta jest niższa od ciebie.(zakładam, że jesteś mężczyzna)
  8. 1. Polecam przeczytać jeszcze raz moją wypowiedź. 2. Gdzie stwierdziłem że uznanie kaleczenia sobie ciała za coś nienormalnego stało się stereotypem 3. Odsyłam także https://sjp.pwn.pl/slowniki/stereotyp.html Więc jeżeli już to (parafrazując) "ma tatuaże -> dziwka, wiezień, pomywacz-> nie reprezentuje sobą nic, czego można by posłuchać" można uznać za stereotyp.
  9. hm..przecież to bardzo prosty mechanizm ewolucyjny. Jeżeli mamy cechę A i ona jest dla nas negatywna i jest ona odpowiednim procencie (ten procent zależy od tego jak ta cecha ma dla nas wartość) prezentowana przez grupę X, to automatycznie po napotkaniu X chcąc uniknąć A staramy się unikać/oceniamy X jako reprezentanta cechy A. Tak dla bezpieczeństwa. Tak działają stereotypy, jest to prostsze, nie trzeba za bardzo obciążać umysłu, analizować. Dziwne, że trzeba tłumaczyć PS. Żeby nie było, (Chyba) nie ma osoby której nie dopada (np. efekt pierwszego wrażenia) jakiś stereotyp. U jednych są bardziej jaskrawe u innych mniej. PS.2 Oczywiście często nie mamy racji, czasem tracimy itd. ale to dalej prostsze
  10. Co do biednego i głupiego południa i bogatych na północy to.mam swoja (niczym nie popartą) hipotezę, że będąc biednym bez lepszych perspektyw na najbliższą przyszłość ma się większe prawdopodobieństwo że będzie się głęboko wierzącym niż będąc bogatym. Mam też teorię ze wraz z bogaceniem się danego społeczeństwa rośnie ilość ateistów i nie podejrzewam że rośnie jakoś IQ w tym czasie bo to powiedzmy dzieje się w pokolenie czy dwa.
  11. Nie chcę się wtrącać w waszą rozmowę, (nie czytałem więc nie wiem czy są tam takie dane), ale chyba sensowniej, było by porównać w ramach danego społeczeństwa. Czyli np. czy te 0.5% jest znacznie inteligentniejsze niż pozostała część, i tak dla każdego kraju/społeczeństwa.
  12. Mogę tylko powiedzieć, ze potwierdzam jestesmy normalni powiedział bym ze sa dwie normy w tym temacie. (Bo rozklad pewnie jest tak 30 do 70 bym ocenil a 30% nie wrzucił bym w kategorie "odstający od normy"
  13. a nie nie, hehe, szukam 42, skopiowałęm z kodu testowego (bo sprawdzałem czy pasuje dla 33)
  14. No ale rozwiązanie może być gdzieś tam właśnie (albo nie) No i dylemat jest taki czy np. 2 pierwsze są powyżej 10**16 a trzecie nie musi, czy jednak szukać od razu wszystkie powyżej, bo inni pewnie już sprawdzili. Więc ja dla pewności szukam trochę inaczej. I w tym wariancie (potem trochę go rozszerzę a teraz liczę na sępa )sprawdzam liczby dwie 10**23 i trzecia 10**16 . Z czego różnica między pierwszymi dwoma jest stała. [edit] Teraz kombinuję jak zoptymalizować pozostałe różnice, bo niektóre różnice między liczbami nie mają sensu dla danej liczby (im większa różnica tym rzadziej występują rozwiązania) Ogólnie przekształciłem problem do N*(N-p) = (X**3 + 33 - p**3) / (3 * p) Gdzie X to trzecie liczba, a N to większa liczba z dwóch a p to różnica między większą a drugą. Wzór może wydrawać się gorszy, ale przy przepisaniu, jest dla mnie o wiele bardziej efektywny (szukam binarnie) niż po prostu no i ten dzielnik potem wyklucza mi od razu albo X albo różnice(p) zależy jak do tego podejdę [edit2] Zerknąłem pobieżnie, i wychodzi na to, że te liczby pierwsze nie są przypadkiem, widzę, że podobną ścieżką co autor ale troszkę inną, (u niego d, u mnie p), problemem są tylko liczby pierwsze bo dla wielkich liczb jest coraz trudniej. a z drugiej strony, można użyć algorytmu na wyszukiwanie dzielników i potem moje dalsze wyszukiwanie binarne do pewnego punktu.(który będzie wyliczany od poprzednich wyliczeń) . O kurcze ale chaotycznie napisałem i nic nie będzie wiadomo o co chodzi... no ale olać już ok, algorytm do wyszukiwania dzielników nie różni się niczym od wyszukiwania liczb pierwszych w sumie
  15. hm..ciekawe, że ta druga liczba to liczba pierwsza, taki przypadek? i ciekawe, że jak dodamy (Bez potęgowania) to też otrzymujemy liczbę pierwszą.
  16. uuuu, tak właśnie coś mi się wydawało, że mi to wolno liczy No ale spoko, do jutra wieczora, może do końca weekendu kombinuję, bo trochę mam inne podejście i chcę przeszukać pewien podzbiór, tylko muszę przedefiniować problem
  17. A to ja inaczej zrozumiałem bo widzę u niego 3 zmienne Ps. Cofam pytanie o wydajność, python jest w tym gówniany, to już java bije go na głowę. (muszę przepisać ) ps. A teraz u Ciebie widzę już dwie zmienne
  18. Ale jak to? Jak to sprowadzileś do jednej niewiadomej? To mi sie wydaje strasznie łatwo obliczane. (Albo czegoś nie dostrzegam jak wrócę do domu to spróbuje
  19. A jesteś w stanie sprawdzić w jakim czasie jesteś stanie sprawdzić (na jednym rdzeniu i w ogóle bez fanaberii) "iterację" dla jednego ixa? Bo testowałem (co prawda teraz w pythonie ćwiczę sobie więc słabo o efektywność) i idzie to jakoś wolno. Tzn. teraz mam całkiem inne podejście. Nawet w sumie dwa równoległe pomysły. Jeden podobny do Twojego. Czyli wyznaczam X i dla niego szukam, ale to też nie wygląda aby miało iść super szybko (ale nie sprawdzałem tak dokładnie, bo skupiam się na tym drugim podejściu)
  20. ok. EOT. nie czytasz mnie. A szkoda mojego życia. Powtórzę (jak będę chciał to) Mogę Ci podać 5 nazwisk losowych managerów, więc nie wiem dlaczego miał być Ci podawać konkretne. ok, to tyle z mojej strony.
×
×
  • Create New...