Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

wilk

Administrators
  • Content Count

    3489
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    43

Everything posted by wilk

  1. No dobrze, ja to rozumiem, ale przecież to się nie różni niczym od Bitcoina i setek innych kleptowalut. OK, różni się, bo to Facebook będzie trzymał wszystko w garści. Więc to bardziej kwestia wojny ekonomicznej USA-UE.
  2. A jakie konkretnie są argumenty przeciw czemuś takiemu? Zdaję sobie sprawę, że to Big Data i Wielki Brat, a Zuckerberg wie co jemy na śniadanie. I o jakiej „monecie” mowa, skoro to ma być Facebookowy Bitcoin.
  3. To kursywą, to mój post, który usunąłem zaraz po wysłaniu na forum (choć do Ciebie jednak doszło powiadomienie) odnośnie tych Twoich komentarzy: https://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/41747-amazonia-w-ogniu/?do=findComment&comment=152427 i https://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/41747-amazonia-w-ogniu/?do=findComment&comment=152458, które były politycznym offtopem w temacie o pożarze Amazonii. Od tego się zaczęło. No i właśnie stąd to zaburzone postrzeganie rzeczywistości. Pyszczenie tego typu, jakoby nieczytanie wyborczej i poglądy polityczne stanowiły ujmę w moim (czy ogólnym u prawej strony) rozumowaniu uznałem za obraźliwe i gdy zacząłeś ponownie trollowanie w tym już temacie, to otrzymałeś ostrzeżenie, a nie bana (nie, nie za privy, choć wodę zmąciłeś). Odpowiedzi na pytanie czy sam czytasz „wszystkie materiały narodowców, konserwatystów, wolnościowców itd. Także te płatne, za paywallem, bo aż się palisz, by ich sponsorować.” — nie uzyskałem. Nie wiem czemu, ale się domyślam. Widzę swoją zabawę dalej kontynuujesz. Nie pamiętałem detali (dopóki nie wyszukałem linków), które przecież nie mają znaczenia żadnego. „— ten pan cię dotykał? w którym miejscu? — w autobusie”
  4. Co Ty bredzisz? To Ty pisałeś o twerkującym drag queen. Ja pisałem o tym, który dotykał dzieci.
  5. Nadal nie ustosunkowałeś się do pierwszych linków. Typowe. ;-) Nie dostałeś bana, tylko ostrzeżenie, bo to że mi na priv nawrzucałeś, to jedno, ale jako, że tutaj dalej ciągniesz swoje generalizowanie i ad personam, to za dużo. A dwie lesbijki doprowadzające do zmiany płci dziecka? https://www.dailymail.co.uk/news/article-2043345/The-California-boy-11-undergoing-hormone-blocking-treatment.html
  6. Przecież to były zupełnie inne sprawy niż to, co gdzieś tam wyczytałeś. O tej Twojej nie słyszałem. Nawet nie pokusiłeś się przejrzeć tego, co podlinkowałem. Sprawa, o której ja pisałem ma galerię zdjęć z drag queen, na którym leżą dzieci i je przytula. Kolejne cuda postępu. https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Wielka-Brytania.-Rodzice-zmienili-plec-3-letniemu-dziecku https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/312079929-Australia-Sad-zgodzil-sie-na-operacje-zmiany-plci-u-5-letniego-dziecka.html To akurat prawda, dlatego, że nienawidzę tęczowych postępowców.
  7. Pierwszą część ze zdziwieniem pominę, natomiast co do drugiej sytuacja wygląda w ten sposób, że tak, pasują mi w takiej postaci, w jakiej są, albowiem tylko związek kobiety i mężczyzny uważam za zdrowy społecznie i psychicznie. Nie widzę w tym konfliktu. Podałem pytanie pod dyskusję jako formę rozwiązania. To nie jest zabranie — według mnie odczepienie państwa od tego kto z kim żyje załatwiłoby sprawę dla wszystkich na większości płaszczyzn. Wszystkie sprawy załatwiane byłyby sprawiedliwie i na równi notarialnie/sądowo niejako wobec dwóch obcych sobie (z perspektywy państwa) osób. Otóż to. Tylko widzisz… Osoby homoseksualne to 3-7%, a nie 67%. Trololo, to nie eksperyment. Zresztą zupełnie bezsensowne. Takie 1,5/10. Nawet nie próbuj teraz pudrować tego, że to eksperyment, bo przykład (ledwie jeden z tych „wielu”) podałeś dopiero, gdy go zażądałem. Skoro wklejam fragmenty naszej Konstytucji i mieszkamy tutaj, więc raczej jasne, że nie chodzi mi o prawa gejów w Kiribati. Natomiast co do rzekomego „hasełka”. Tak, prawo nie pozbawia prawa, albowiem to prawa jednostek wynikają wprost z Prawa, czyli Konstytucji czy ustaw. To ludzie mogą wpłynąć na jego ograniczenie lub liberalizację. Prawo po prostu jest. (tak samo jak broń nie zabija, to ludzie zabijają) A powody zmiany prawa czy niechęć do jego zmiany są odzwierciedleniem oczekiwań wyborców. Czyli tak, do 67% sporo jeszcze brakuje.
  8. Ale choćbyś darł się wniebogłosy, darł z głowy włosy, to ona Cię obowiązuje! Poniatna? Czyli to argument tylko gdy się z nim zgadzamy? Przecież to nie ja tworzyłem te zapisy. A co powiesz na całkowite zniesienie terminu związku/małżeństwa z prawa? Eee, że co? Skąd masz takie informacje? Przecież to zupełna BZDURA. Jeśli partner w związku nie wyrazi zgody, to drugi partner (mówimy o małżeństwie) NIE ma dostępu do informacji o stanie zdrowia. Jedynym wyjątkiem są osoby małoletnie. A to, że dawno temu wystarczyło gdzieś zadzwonić i powiedzieć, że jest się kimś tam z rodziny i miałeś wszystkie informacje, to przeszłość. A to ja mam za Ciebie szukać? Powołujesz się na "wiele przykładów", wszyscy to wiedzą, to powszechna wiedza, to oczywiste! i inne sztuczki erystyczne, by nie być konkretnym. No spoko, ile mi zapłacisz bym poświęcił swój własny czas i sam poszukał? Hmm, nie wiem jak Ty, ale ja mieszkam w Polsce. Ta dyskusja to istna groteska! Tak jak pisałem wcześniej — choćby było to najgłupsze prawo, to jest to prawo wewnętrzne danego kraju. Arabia Saudyjska to kraj o innym ustroju politycznym, który oparty jest o islamskie prawo szarii. To raczej nie jest dziwne, że tak mają. Spójrz sobie na przykład na Iran sprzed kilkudziesięciu lat, a teraz.
  9. Gdzie tu ograniczenie prawa? Wszystko zgodnie z Konstytucją i całą resztą. Była, chociażby wspomniana naklejka. Trzask rozdardych z bóldupienia zadków niósł się echem w górach. Są i różne inne transparenty. Oczywiście te reakcje nazywane są od razu mową nienawiści, faszyzmem, rasizmem itp. Bo Kali ukraść — dobrze, Kalemu ukraść — źle. Manipulujesz. Czym innym jest zastosowanie znaku, a czym innym jego wroga przeróbka, by go lub osoby z nim się utożsamiające ośmieszyć. Przecież większość z tego jest realizowana u notariusza. A jednak manipulacja. Czyli jednak można i komu na tym zależy tak robi. Bo czarni (antifa) to przecież aniołki. Np.?
  10. Co do pierwszego pytania, to wbrew pozorom — tak. To ichniejsze prawo, nawet jeśli najgłupsze na świecie, nic nam do niego. Nie takie zapewne przepisy są w kodeksach krajów trzeciego świata. Co do drugiego, to jednak były to zabory obcego kraju. To prawda. Tylko że to musi dotyczyć obu stron. Jeśli manifestujący wprost odstawiają agresywne i prowokatorskie szopki w postaci tęczowej kotwicy, waginalnej matki boskiej, gejowskiej mszy, przerabiają krzyż w swastykę, ostentacyjnie demonstrują wulgarne zachowania - tego jest od groma. No cóż akcja-reakcja. Nic dziwnego, że konserwy się wkurzają. A potem jest jęczenie, że naklejka ich terroryzuje i spać po nocach nie mogą. Nonsens. Przecież to wynika wprost z Konstytucji. Owszem, Konstytucję można zmienić ewentualnie, ale to wymaga siły głosów, a mówimy tu o mniejszości. Ogon nie merda psem. Inną sprawą jest „robienie dobrze” jakiejś grupie społecznej wyłącznie po to, by zebrać elektorat, a tym samym psucie prawa. Jakich praw pozbawia, tego wałkowanego do znudzenia dziedziczenia? Przecież to kwestia umów cywilno-prawnych. Poza tym tworzysz tu sofizmat. Prawo nie pozbawia prawa.
  11. Biedroń to przecież relatywnie obecne czasy. Zresztą to twór zorientowany wyłącznie na wypromowanie siebie. Nie wiem kiedy był pierwszy polski coming out. Coś mi chodzi po głowie Raczek, ale to też nie tak dawno. To jeśli chodzi o „celebrytów” oczywiście. Bo większość wychodziła w relacjach z rodziną. Już dawno temu spowszedniał, ale manifestujący wcale nie chcą by było normalnie, oni chcą by cały czas było o nich głośno. Efektywnie szkodząc samym sobie. Procesje mnie równie irytują. Tam gdzie stoi litera prawa. To chyba oczywiste. Przecież nikt nikomu nie zabrania być gejem, trzymać kota itp. Śmiechłem srogo.
  12. Ale co to ma do rzeczy i jaką różnicę to stanowi? To w bibliotece ok, w przedszkolu nie ok? Czy odwrotnie? No tak, dotykał, ale nie majstrował w majtasach, to spoczko, luzik! Ale czasy coming outów mamy dawno za sobą. Ludzie już dawno temu się przyzwyczaili, że niektórzy lubią inaczej. Cyrki pojawiły się początkowo pojawiły się jako forma żądań, że oni chcą jeszcze więcej, a obecnie zaś prowadzone są już tylko wyłącznie w destruktywnych celach, po to by wbijać szpilę, podpalać konserwatywne społeczeństwo czy zwyczajnie obrażać tych, którzy się nie zgadzają. Obecnie LGBTQP jest szkodnikiem dla normalnych gejów, tak samo jako ekoterroryści dla ekologów czy feminazistki dla normalnych kobiet. Honk honk. Wystarczą zwykłe karki w dresach, blokersi itp. Kiedyś też się to zdarzało i nie przypisywano im prawackości. Wystarczy, że będziesz miał jakiekolwiek inne zdanie, a grupa antifiarzy (bo w pojedynkę to w większości cienkie leszcze) przekopie leżącego. Normalność w społeczeństwie jest wypadkową wszystkich indywidualnych poglądów na to co dla każdego jest normalne i akceptowalne, które zostały zalegalizowane przez jakąś formę władzy zwierzchniej. Oczywiste jest to, że znajdą się jednostki dla których jest to zbyt restrykcyjne czy liberalne. Natomiast to co dalej piszesz, to stereotypy. Zwróć(cie) uwagę, że środowiska LGBT już od pewnego czasu zaczęły nawet zwracać się przeciwko własnym zwolennikom, którzy są za mało radykalni lub mają pewne wątpliwości. Czekam, aż się sami zeżrą. ;-)
  13. No tak zapomniałem, że postępowe media LGBTQP nie informują, bo dla nich to normalność: https://niezalezna.pl/281076-drag-queen-niewlasciwie-dotykala-dzieci-biblioteka-szybko-usunela-zdjecia czy https://wiadomosci.wp.pl/drag-queen-lola-czytala-dzieciom-bajke-w-kawiarni-oburzenie-na-prawicy-6398135887894145a
  14. To że sobie ktoś żyje w czterech ścianach nie przeszkadza. Przeszkadza cyrk przebierańców z dildami na czole i transów w przedszkolach. Co wywołuje naturalny i zrozumiały sprzeciw.
  15. Przecież to jest idiotyczne. ;s Tyle źródeł potencjalnych usterek mechanicznych, błędnych odczytów, radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi czy awariami samolotu. Bez sensu.
  16. A co z robotami w obudowach stylizowanych na zwierzęta? ;-) Skoro zablokowali lub usunęli sami, to sami powinni przywrócić, a nie Bo co w takim razie z kontami porzuconymi, z utraconym dostępem, ale z takimi treściami, które znikną bezpowrotnie.
  17. Pewnie sporo osób jest czytelnikami, ale boją się odezwać.
  18. Według mnie to jest po prostu struktura, jak np. siatkówka, kubki smakowe. Równie dobrze wszystkie receptory w skórze można podzielić na grupy i nazwać je osobnymi narządami.
  19. wilk

    przeludnienie

    Liczebność populacji nie jest tak szczególnym problemem, jak wydajność upraw/hodowli/przetwórstwa oraz recykling odpadów. No i ponieważ żyjemy w systemie monetarnym, to także musi się spinać.
  20. Ale to nie jest nic nowego. Z tym typem zagrożeń mamy do czynienia od przeszło 30 lat.
  21. SOR, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się ratowaniem. Nie przychodzi się tam ze schorzeniami patologicznymi. Gość 12 dni z tym chodził. Z artykułu wynika, że przynajmniej kilka dni miał już siną rękę — a rodzina co? Pacjent przytomny, nogi zdrowe, nie ma nagłego zagrożenia życia, to karetka nie przyjechała.
×
×
  • Create New...