Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Antyszwed

Users
  • Content Count

    1268
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Posts posted by Antyszwed


  1. wiecie może o statystykach dotyczących korelacji dzietności ze środkami antykoncepcyjnymi i systemem emerytalnym-chodzi mi o rozstrzygnięcie czy przyczyną spadku dzietności jest bardziej zwiększenie się dostępności środków antykoncepcyjnych przez co ludzie którzy zwykle kopulowali pod wpływem popędu przestali posiadać dzieci, czy przyczyną jest bardziej zapewnienie ludziom emerytur przez co ludzie nie muszą mieć dzieci które by o nie dbały na starość?


  2. Wiem już, że uśredniając wierzący mają niższe IQ od niewierzących, a mężczyźni od kobiet (średnio, bo u ludzi z najwyższym IQ mężczyźni dominują), czy ktoś zna badania na temat tego jak się ma przeciętne IQ socjalistów do IQ liberałów?


  3. sorry ale co to ma być??? jeśli ludziom są potrzebne bezpieczniejsze piecyki to będą skłonni zapłacić za nie jeśli jakiś kreatywny biznesmen je wymyśli i sprzeda. To natomiast marnowanie kasy podatników na rzekomo pomocną działalność, która skończy się wyprodukowaniem drogiego badziewia którego nikt nie kupi bo się to nie będzie opłacało (no chyba że jakimś cudem państwowe działanie stworzy coś opłacalnego dla klientów, ale wtedy i tak będzie to bardziej przepłacone niż gdyby badaniami zajął się prywatny inwestor)


  4. Zdecydowana większość osób które znam chce być przeciętna i boi się odstępstwa od normy (samo pragnienie bycia nieprzeciętnie dobrym w tym co większość postrzega za pozytywne jest powszechne, a to oznaka przeciętności). Uwielbiam dziwaków a im ktoś dziwniejszy tym ciekawiej. Oczywiście że lenie wymyślają argumenty by być leniwi, ale część argumentacji nie bierze się z czystej próżności. Mierzenie proporcji autentycznej do oszukanej oceny innych polepszającej samoocenę to temat zawiły, zresztą już samo zdefiniowanie autentyczności to nie lada trudność.


  5. jako "stary" liberał nie ufam tej informacji, która w ogóle jest jakaś niejasna:

     

    "Okazało się, że mieszkańcy krajów, w których istnieje większa progresja podatkowa lepiej oceniali swoje życie w porównaniu z krajami, gdzie progresja jest mniejsza. Jak wyjaśnia Oishi, na większe poczucie szczęścia wpływ miały m.in. większy poziom satysfakcji z dóbr publicznych, jak edukacja czy transport."

     

    "Jednocześnie jednak zauważono, że zwiększone wydatki rządowe, mimo iż to właśnie dzięki nim osiągano lepszą jakość np. transportu publicznego, nie wpływały na poczucie szczęścia. Co więcej, zanotowano negatywną korelację pomiędzy szczęściem a rosnącymi wydatkami rządowymi."

     

    Czyli pytano ludzi o to czy są zadowoleni z progresji i wydatków? Czy też okazało się że tam gdzie wysoka progresja a najniższe wydatki ludzie byli najbardziej zadowoleni?


  6. nie wiem wczoraj sobie zacząłem czytać od nowa aneksy do Dialogów Lema i nabrałem sceptycyzmu do takich rozważań (mimo dużej trafności Lem się często mylił). już teraz jest sporo ludzi ekonomicznie nieważnych, a co będzie jak nawet usługi się zrobotyzują? Wtedy tylko drobna mniejszość najwybitniejszych będzie opłacana


  7. ja sądzę że za kilka wieków nadal większość będzie raczej ludzka, elita się scyborgizuje i zupełnie przestanie się interesować tym co robi reszta. w ogóle to fascynujące bo dzięki rozwojowi technologii powstanie rzesza ludzi kompletnie bezużytecznych ekonomicznie

×
×
  • Create New...